Dodaj do ulubionych

trudna decyzja

25.05.06, 20:33
zmienilam nick na potrzebe tego posta. Jestem adwokatem, zajmuje sie
rozwodami. Przyszla do mnie pani z prosba o poprowadzenie jej sprawy.
Zgodzilam sie a pozniej dowiedzialam ze jej maz jest znanym gangsterem. juz
kiedys probowala sie rozwiesc ale jej grozil i wycofala, teraz sie niby
zgadza. troche mi sie nie podoba ten swiatek i nie wiem co robic, wziac mimo
to te sprawe czy nie? co byscie zrobily? kobieta potrzebuje pomocy, jej maz
niby sie zgadza wiec moze nie bedzie problemow. Nawet gdyby zmienil zdanie to
czy ja moge miec klopoty? mam rodzine, boje sie.
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: trudna decyzja 25.05.06, 20:58
      jeśli masz jeszcze wybór, to nie mieszaj się lepiej w takie towarzystwo; albo
      poproś o rozmowę z mężem tej pani i sama oceń na ile jest zdecydowany i
      oszacuj, czy jest to gość, któremu nagle nie odbije w nieodpowiednim momencie;
      pewnie masz doświadczenie z ludźmi i mozesz ocenic, czego sie spodziewac;
      słyszalam dwie opowiesci o klientach- gangsterach jedną od lekarza, druga od
      urzednika od ubezpieczen - generalnie nie byli zadowoleni z takich klientow smile
    • mac62 Re: trudna decyzja 25.05.06, 21:02
      jak lubisz ,kiedy Ci adrenalina skacze-ryzykuj,
      wogóle współczuję takiej profesji-to musi być ochydne babrać się w nieszczęściu
      innych ludzi
    • hony Re: trudna decyzja 25.05.06, 22:48
      Jeżeli masz obawy, nie prowadź tej sprawy. Twoja intuicja powinna Ci
      podpowiedzieć czy dasz sobie radę z tym bagażem czy nie, bo jakby nie było jest
      to pewne ryzyko. Może lepiej sie trzymać z daleka od takich ludzi jaką jest
      Twoja klientka i jej mąż? Z drugiej strony jeżeli ona potrzebuje pomocy by
      uwolnić się od męża gangstera i trzeba jej pomóc? Tylko czy masz tyle na to
      siły i odwagi? Pomyśl o sobie i swojej rodzinie.
    • gruba-buba Re: trudna decyzja 26.05.06, 08:44
      Sprzedaj problem koledze/koleżance po fachu z większymi plecami i praktyką w
      tym śliskim temacie (przecież w środowisku dobrze się znacie).
      Kolega/koleżanka zyska nieźle płatnego klienta (może nawet będzie Ci
      wdzięczny/a),
      Pani Klientki nie zostawisz na lodzie, a nawet zapewnisz jej kompetentniejszą
      pomoc,
      A Ty zyskasz spokojny sen wink.
    • iljana Re: trudna decyzja 26.05.06, 09:08
      Jak nie czujesz się pewnie , zostaw to. Powiedz, uczciwie, że nie dasz rady tej
      sprawy poprowadzić, tak by klientka była zadowolona. Poproś ją o zrozumienie.

      Jeśli sie zdenerwuje, trudno. Takie ma życie, a ty nie musisz w nim
      uczestniczyć.
      • mika.500 Re: trudna decyzja 26.05.06, 12:00
        Dyplomatycznie poleciłabym kolege po fachu i zyła spokojnie
    • barbs Re: trudna decyzja 26.05.06, 14:41
      Ale jak rozumiem nikt Ci jeszcze nie groził...? Jeśli gość się zgodził, to może
      nie będzie problemów - kto wie, może sam dojrzał do rozstania i jeszcze będzie
      wdzięczny za przeprowadzenie sprawy smile Ja bym tak szybko klientrki nie
      skreślała - gdyby nie daj Boże pojawiły się jakieś problemy, zawsze możesz po
      prostu spełnić żądanie gangstera i zostawić sprawę. I tyle.
      Swoją drogą współczuję tej żonie - ona dopiero musi mieć ciężko.
      Pozdrawiam
      Barbs

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka