Ślub w dżinsach!

02.06.06, 12:30
hej.
biore slub,i chcielibysmy wiac go bez zadnych ceregieli.Czyli normalne
ciuchy, zadnych imprez itp.kase mamy, ale chcemy ja przeznaczyc na wycieczke
do Egiptu.Zamiast wydawac na przyjecia, garnitury, sukienki itp.
Bedziemy my, dzieci i swiadkowie, i tyle, a potem jedziemy na wycieczke.
Co Wy na to? ktos to juz przechodzil moze?
pozdrowka
    • moofka Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 12:34
      moszna
      nikt nie mowi za beze sie przebierac
      ale nawet na wlasny slub nie chce ci sie czegos ekstra wlozyc?
      nie dla stuosobowego orszaku weselnego, ale tak dla siebie i dla meza
      • kgbx2 Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:58
        my braliśmy w lutym kościelny po 8 latach wspólnego życia na cywilnym - też na
        początku miałoby być bez ceregieli ale w końcu zmienilismy zdanie i
        zaprosilismy gości do Kościoła a ja włozyłam piekną suknię (nie typowo ślubną i
        na szczęści kupioną po bardzo dobrej cenie). Nie żałuję zmiany decyzji bo dzień
        był wyjątkowy, uroczytość romantyczna a ja czułam się jak księżniczka. Ale
        gdybym miała wydać mnóstwo pieniędzy to też wolałabym bardziej skromnie i po
        cichu, tym bardziej jeśli w perspektywie byłby fajny wyjazd ....
    • melmire Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 12:35
      Ja posunelam elegancje do wystapienia w sztruksowej spodnicy i bialej bluzce smile
      Wiec mozna smile
      Chlop mial dzinsy (nowe, kupione na okazje) i aksamitna marynarkesmile
      Goscie byli na tyle mile ze dopasowali sie stylem, i nikt mojej kreacji nie
      przebil smile
    • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 12:35
      Podoba mi sie ten pomysl- pelen luzsmile, bez szopki.Bylam swiadkiem na takim
      wlasnie slubie, popieram idee.
    • babka71 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 12:57
      popieram zwłaszcza dlatego, że to nie slub tylko podpisanie papierka
      • moofka Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 13:01
        o to po co go podpisywac jak to takie nic?
        • berlin30 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 17:31
          a czy ja napisalam ze takie nic??
    • mika_p Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 13:02
      Jeżeli to dla was nie uroczystość, to może być i w dżinsach, byle czystych i
      nie podartych, zwłaszcza jeżeli to ślub kościelny.
      A jesli uroczystość, coż... rangę uroczystości podkreśla strój.
    • polaola Mozna kupic BIALE jeansy ... 02.06.06, 13:08
      przydadza sie rowniez w Egipcie smile
    • oza74 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 13:16
      zgadzam się z moofką. my ślub bieżemy w czerwcu i chrzcimy malucha, też bez
      ceregieli, tylko rodzina. kupiłam sobie fajną skromną sukienkę przed kolano,
      taką co jeszcze nie raz mi się przyda, mój mężczyzna nie chciał słyszeć o
      garniturze, ale jak przymierzył, to bardzo się sobie w nim spodobał ; ) nie
      chcemy żadnej szopki i fanfaronady, ale jednak to nie jest zwykły dzień i
      dlatego chcemy choć strojem to podkreślić. po ceremoni impra dla przyjaciół na
      działce, dżiny i pełen luuuz
      • asiaasia1 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 13:59
        jeśli w ogóle wexmiemy kiedyś ślub , to zrobimy to w las vegas w dżinsach i jakiś fajnych t-shirtach...
        może te dżinsiaki nie będa podarte, bo moda vintage już się ma ku schyłkowi swemu smile
        popieram i cieszę się, że ktoś myśli jak ja !

        pozdrowienia !!!
    • g0sik Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:09
      Mowa o ślubie kościelnym? Dla mnie ok, jak się bierze ślub w towarzystwie
      własnych dzieci to lepsze dżinsy niż udawanie dziewicy w białej sukience...
      • berlin30 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 17:32
        nie, nie
        slub cywilny tylko i wylacznie
        a dziewicy udawac nie bedesmile))
    • barabaszka5 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 14:15
      A ja proponuję wypożyczyć sobie ubranie robocze od pracowników drogowych, mają
      takie fajne pomarańczowe albo zielone, do tego trapery i broń Boze nie
      używajcie mydła w ten dzień i 3 dni przed, bo cały urok ślubu minie i jeszcze
      ksiądz gotów pomyśleć, że się staraliście.
      Dzińsy??? Głupota, olewajstwo, brak szacunku do ceremonii, do Boga, do siebie
      nawzajem. Aha i jeszcze jedno; jaki taki ślub takie zycie.
      powodzenia !
      • asiaasia1 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 14:24
        Brak szacunku dla Boga ?
        Sugerujesz, że Bóg wolałby suknię ślubną za 5 tys. minimum oraz garniutur, powiedzmy, Hugo Bossa ( cokolwiek drogiego smile.
        Rozumiem, że Św. Franciszek z Asyżu ( mój ukochany święty) także Boga obrażał .
        Hmmm...

        Jaki ślub takie życie?
        Ale oni żyją już długo razem ..

        Moim zdaniem chodzi tu o ślub cywilny. Zresztą poczekajmy aż autorka wątku się odezwie...
        • barabaszka5 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 14:32
          Nie suknia za 5 tysięcy. To jest przegiecie w drugą stronę: PYCHA.
          Ja mówię o normalnym schludnym ubraniu. Bo nie mów, że dżinsy choćby za 3
          tysiące załozone na własny ślub to normalne???? Wiesz co sie robi w dżinsach?
          Na pewno nie bierze ślubu. Fuuuuuuj, obrzydliwe. A moze facet taka sknera, że
          przyszłej pannie młodej zabronił kupować sukni?
          • asiaasia1 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 14:36
            Wydaje mi się, że to kwestia tolerancji dla odmiennych gustów.
            "De gustibus etc..."smile
            Ja wolę ślub w dżinsach. Inna kobieta w bardziej eleganckim stroju.
            Konwenanse są po to , aby je łamać, więc dżinsy ... czemu nie ?
            pozdrawiam
            • karolcia111 bikini będzie cool:)))) a potem sio do egiptu :)) 02.06.06, 14:41
          • lola211 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 14:41
            Zrozum, ze dla niektorych te wszystkie slubne ceregiele sa nie do przelkniecia,
            szopka.Fryzury, kreacje- obciach po prostu, sztucznosc.Wiec w imie czego
            urzadzac ten bal przebieranców? Bo "co ludzie powiedza"?
            Widzialam tyle slubow w zlym guscie, ze doprawdy -para w dzinach to szczyt
            elegancji.
            "Swiadkowalam" parze artystów- idiotycznie wygladaliby jako statystyczna para
            mlodych.
            • babka71 lola211 jak taki obciach to po kiego grzyba brać 02.06.06, 14:55
              ten ślub???, po co , dlaczego , ?????
              Dlatego, zeby sie pokazać jacy jesteśmy orginalni, a tak naprawdę to olewamy
              sluby itp...
              Sprzeczność sama w sobie, kuriozum..pic na wodę....??
              Jak mi slub nie pasi, to go nie biorę i nie udaje , że mam to w dupie...,
              ceregiele terefere, no kurcze raz w zyciu się bierze slub prawda??, chyba , że
              to następny w dorobku to wówczas inna sprawa..
              • asiaasia1 Re: lola211 jak taki obciach to po kiego grzyba b 02.06.06, 14:58
                czasami warto wziąć ślub dla róznych względów prawnych.
                • agastrusia Re: lola211 jak taki obciach to po kiego grzyba b 07.06.06, 12:38
                  Ciekawe dla jakich. Wszystko można załatwić u notariusza.
              • lola211 Re: lola211 jak taki obciach to po kiego grzyba b 02.06.06, 15:01
                Slub sie bierze po to by zalegalizowac zwiazek, bo z tym zwiazane sa chocby
                kwestie prawne.Nie jest powiedziane, ze musi temu towarzyszyc nadzwyczajna
                oprawa.Chyba ze ty uwazasz, iz slub sie bierze wylacznie po to by wystapic w
                bialej sukniwink?
            • berlin30 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 17:36
              wlasnie, o to mi chodzilo
              po co ta szopka na pokaz, moge sie ubrac normalnie i tez wezme slub, czy ladny,
              drogi stroj zapewni mi szczesliwe zycie????
          • berlin30 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 17:35
            sama sobie moge kupicsmile))
            ale nie o stroj przeciez chodzi, tylko o uczucia
            a wlasciwie to chodzi o podpisanie papierkasmile
      • hratli brak szacunku do Boga...co ty piszesz? 02.06.06, 16:56
        gorszej glupoty dawno nie czytalam.
        poznajesz szacunek po stroju i wygladzie ludzi - wspolczuje z calego serca.
        poza tym chyba tu chodzi o slub cywliny.

        jaki slub takie zycie buhehehe. a co to ma do rzeczy. prawie kady slub jest
        cukierkowy, sliczny, piekny itp. realia sa inne kochaniutka, popatrz na
        rozwody, przemoc itp. gdziez tu logika?

        • shady27 Re: brak szacunku do Boga...co ty piszesz? 02.06.06, 16:59
          brawo.....zgadzam sie co do slowa
        • berlin30 Re: brak szacunku do Boga...co ty piszesz? 02.06.06, 17:37
          pieknie napisanesmile))
      • berlin30 Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 17:33
        bla, bla bla
        najlepiej to sie ponabijac

      • truscaveczka Re: Mam lepszą propozycję! 02.06.06, 21:52
        Dla którego boga? Tak dokładniej?
    • justiniano Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:46
      przegięcie z tymi dżinsami!
      brak szacunku do całej ceremoni - ślubu, można skromnie, ładnie, ale w dżinsach
      to nawet do biura się nie chodzi, a co dopiero na własny ślub!
      Moim zdaniem to chcecie tak pokazać, że Wy to tacy wyluzowani i za bardzo
      poważnie do ślubu nie podchodzicie - to po co go brać!
      Weźcie go w Egipcie na plaży w kostiumach!!!
      Załamałam się sad
      • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:48
        >można skromnie, ładnie

        wysypki dostaje, jak czytam- skromnie, ladnie, brr..

        ja bym oprócz dzinów dredy sobie strzelila na te okolicznosc, troche fantazji
        zycze
      • babka71 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:59
        za tydzień idę na rozmowę z ważnym klientem ..hmnn też pojdę w dzinach a co luz
        blus///..????
        a na Dzień Matki do przedszkola pójdę w dresach, nie umalowana i z fajką w
        zębach????, plus piwo pod pachą
        ))))))))))))
        • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 15:09
          > a na Dzień Matki do przedszkola pójdę w dresach, nie umalowana i z fajką w
          > zębach????, plus piwo pod pachą

          Kiepy, piwo- skoro musisz..
        • mama_kotula Re: Ślub w dżinsach! 05.06.06, 00:34
          babka71 napisała:

          > a na Dzień Matki do przedszkola pójdę w dresach, nie umalowana i z fajką w
          > zębach????, plus piwo pod pachą
          > ))))))))))))

          No, ja poszłam na Dzień Matki do przedszkola w wytartych dżinsach i
          nieumalowana. Czy to świadczy o braku szacunku dla mojego dziecka?
          PS. Fajkę wypaliłam przed głównym wejściem big_grinD
    • justiniano Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:50
      a skromność i ładność Cię razi
      lepsze brudne dredy - współczuję
      • asiaasia1 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:57
        dready nie muszą być brudne - mój partner ma dready ( włosy naturalnie mu się układają w taką fryzurę )i jest jednym z najczystszych ludzi na tej planecie.
        w dodatku pedaNT.
        i z wykształcenia inzynier.
        dready, wbrew pozorom, wymagają wiekszej pielegnacji 9 specjalne szampony, olejki, fryzjer...) niż "nasze" fyzury.
        • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 14:59
          Dla tych "ladnych, skromnych i ulizanych" to nie do pojecia- dredy na pewno
          maja tylko brudasywink.
          • asiaasia1 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 15:01

            brudasy, narkomani i cykliści, którzy wąchają klej smile
          • babka71 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 15:05
            Robert Leszczyński nosił dredy....
            Powiem tak , od kiedy ich juz nie ma wyglada o "niebo" czyściej...
            Jakieś gumki, sfilcowane włosy??? BRRRRRRR
            • asiaasia1 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 15:08
              mój partner ma prawdziwe dready - pochodzi z Karaibów.
              znam też białe osoby, których dready nie wyglądają sztucznie- dużo zależy od włosów i fryzjera smile
              pozdr.
              • ciociacesia Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 17:41
                nie znasz sie, leszczyński nosił i wyglądał fuj, wiec dredy są fuj tongue_out
                a serio, to zawsze myslałam ze dredy trzeba jednak zrobic jak warkoczyki
      • figrut Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 15:02
        > a skromność i ładność Cię razi
        > lepsze brudne dredy - współczuję
        Dredy nie są brudne jeśli ktoś, kto je nosi nie jest brudasem.
      • mama_kotula Re: Ślub w dżinsach! 05.06.06, 00:36
        justiniano napisała:

        > a skromność i ładność Cię razi

        Hm, ładność to pojęcie względne i subiektywne.
        Dla kogoś ładne są dżinsy, dla innego suknia typu beza.
        Prędzej mówiłabym tu o dopasowaniu stroju do rangi okazji, niż o "ładności".
    • missfatbooty Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 15:07
      jesli nie masz potrzeby włożenia czegos odświętnego i chcesz celebrowac ślub w dżinsach - your business smile
      ja wolałam całą ta "szopkę" smile lubię w pewnych kwestiach trzymac się tradycji. w święta też nie chodzę w swetrze..
    • adsa_21 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 16:18
      dla mnie dzien slubu to dzien wyjatkowy, drugiego takiego juz nie bedzie..wiec
      i stroj powinien byc szczegolny. Ja tam jestem tradycjonalistka w tych sprawach
      ale kazdy robi jak mu pasujesmile
    • nanuk24 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 16:19
      ja bralam slub w dzinsach, w srodku tygodniasmilea obraczek jeszcze do tej pory
      nie zakupilismysmile)
    • shady27 jasne ze mozna.....po co robic cyrk 02.06.06, 17:01
      pewnie, uwazam ze mozna isc na slub jak sie chce, w koncu to tylko formalnosc szczegolnie dla osob ktore sa od wiekow ze soba.....a po papierek w urzedu nie trzeba ubierac sie w suknie balowa
      • babka71 Re: jasne ze mozna.....po co robic cyrk 02.06.06, 17:12
        No więc zapytam po raz enty: W CZYM PROBLEM??
        Nie widzę problemu, jesli dziny..., przecież to tylko podpisanie formalności
        nie istotnej dla nikogo.., tylko chodzi o formalistykę?/, wieć czy w dzinach,czy
        w szlafroku ??, to nie ma znaczenia
        Każdy ma taki slub jaki chce PRAWDA????
        AMEN
        • shady27 dokladnie 02.06.06, 17:17


        • missfatbooty Re: jasne ze mozna.....po co robic cyrk 02.06.06, 17:21
          > przecież to tylko podpisanie formalności
          > nie istotnej dla nikogo..

          no ja bym tego tak nie nazwała. dla niewierzących TO jest najważniejsza uroczystość, a ten "papierek" jest czymś zdecydowanie ważnym.
          co nie zmienia faktu, że można iść dokładnie w tym na co ma się ochotę smile
          • gabi683 Re: jasne ze mozna.....po co robic cyrk 02.06.06, 17:27
            A Ja mysle ze to jest fajny pomysł ,nie naciagany bez zaklamania!Najlepsze sa
            Panny ktorych rodzice biora pozyczki na suknie i wesele bo tak wypada.Bo trzeba
            sie pokazac a potem do smierci spłacac!
          • shady27 Re: jasne ze mozna.....po co robic cyrk 02.06.06, 17:28
            ja jestem niewierzaca i jakos dla mnie to byl zwykle podpisanie papierka......... smile
            • babka71 Re: shady27 02.06.06, 17:42
              i własnie za to cenię niewierzących...zero hipokryzji i udawania
              albo się wierzy i bierze sakrament- czytaj ślub koscielny
              albo sie ma to gdzieś i nawet w worku na smieci podpisuje się papierek,
              ponieważ to i tak nie ma znaczenia
              AMEN
              • shady27 babka71 :) 02.06.06, 17:45
                dzieki za uznanie....wiesz ja hipokryzji wrecz nie trawie a jesli chodzi o sluby, komunie i chrzciny to zgodzisz sie ze mna ze wiele osob robi cos wbrew sobie, ale bo to wypada....ja nie lubie sie do czegos zmuszac wink
                • babka71 Re: babka71 :) 02.06.06, 17:48
                  nie zmieniaj tematu...he he
                  moherowy beret kontra ateista..hmnnnn
                  odnośnie autorki postu piszmy, a nie nasze sprawy duchowe-prywatne "pliss"
                • babka71 Re: babka71 :) 02.06.06, 17:51
                  zgadzam się ale : jak to powiedział SP Kazio Górski jeśli jest tak dobrze to
                  dlaczego jest tak źle.......
              • lola211 Re: shady27 02.06.06, 18:04
                Babka , pominelas wierzacych, ktorzy koscielnego wziac nie moga, bo juz raz do
                niego przystapili.
    • ekan13 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 17:57
      Nie zapomnijcie tylko powiadomić świadków o zamiarach, żeby za bardzo odstrzeleni nie przyszlismile
      • berlin30 Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 18:10
        ekan13 napisała:

        > Nie zapomnijcie tylko powiadomić świadków o zamiarach, żeby za bardzo
        odstrzele
        > ni nie przyszlismile
        >
        dzieki, zapomnialabym o tym hehe
    • gotha_martik Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 18:00
      super pomysł, a po co na siłe ubirać się w "niewygodne ciuszki" jak można tak
      poprostu w normalnych ciuchach smile
      tylko, właśnie.. nie zapomnij powiadomić świadków o swoich zamiarach, chyba że
      chcesz mieć BKowy ślub tongue_out
      [też bym pojechała sobie do Egiptu] <<>> marzenia big_grin
    • vibe-b Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 18:45
      Bralam slub (cywilny tylko) na luzacko. Wprawdzie nie w dzinsach, ale ubior byl
      dosc swobodny. Chwale sobie. Nie lubie teatru.I nigdy nie cierpialam na syndrom
      bialej sukni, o ktorej sni znakomita wiekszosc wydajacych sie panien.
    • cyborgus Re: Ślub w dżinsach! 02.06.06, 18:59
      masz ochote, to bierz w dzinsach. Swiadkowalam kiedys na takim slubie, byla nas
      tylko czworka (nowozency i swiadkowie) i nie moglismy powstrzymac chichotania
      na tekst "rodzina to podstawowa komorka spoleczna". Czy oni wciaz czytaja ten
      tekst???

      mam tez znajoma, co slub wziela w drodze na porodowke - zajechali tylko zapytac
      jakie formalnosci trzeba wypelnicsmile)))
      • berlin30 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 12:40
        dziekuje wszystkim za wypowiedzi
        slub bedzie w dzinsach, a co!!
        • aureliana Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 14:04
          pewnie ze w dzinsach. najwazniejsze ze macie czuc sie dobrze. nie mialam slubu i
          zawsze sie zastanawiam jak ci ludzie sie czuja zdejmujac potem te bezowe suknie
          i gajery. jakby sie zdejmowalo przebranie.
          a najwazniejsze zeby sie w stroju dobrze czuc, naturalnie wygladac i tyle. czaem
          jak widac panny odwalone niczym gora z bitej smietany wygladaja jakby do
          jakiegos mankina w danym stroju doczepiono zupelnie z innej bajki twarz.

          tez wychdoze z zalozenia ze nie ma co stroic sie z wielka pompa skoro mozna
          ubrac sie stosownie do okazji bez gorsetow, lsniacych sukien, etc, etc. jeszcze
          nigdy w swoim zyciu nie mialam na sobie tzw garsonki; a okazji,w ktorej
          statyczna kobieta czulaby sie zmuszona do zalozenia takowej mialam juz mnostwo.
          i jakso sobie poradzilam na tyle, ze bylo ok.
          jestescie ze soba zapewne dlugo; jestem ze swoim facetem prawie 3 lata i chyba
          bym padla ze smiechu gdyby ktos mi zaproponowal, zeby na nasz ewentualny slub
          isc w jakiejs super sukni. tyle razem przezylismy, ze ew. slub bylby tylko
          formalnoscia i spacerem do urzedu stanu cywilnego.
    • sandra1301 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 16:50

      jasne, że mozna brać slub w dżinsach. A nawet w kufajce i walonkach. Tylko jak
      go będziesz wspominać na starość?
      • gabi683 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:22
        sandra1301 napisała:

        >
        > jasne, że mozna brać slub w dżinsach. A nawet w kufajce i walonkach. Tylko
        jak
        > go będziesz wspominać na starość?

        Normalnie a moze nawet bardziej niz ta biła sukienka na raz która ,daw dni po
        slubie sie sprzedaje na Allegrowink
      • vibe-b Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:42
        sandra1301 napisała:

        >
        > jasne, że mozna brać slub w dżinsach. A nawet w kufajce i walonkach. Tylko
        jak
        > go będziesz wspominać na starość?



        smile))
        tak, masz absolutna racje. W wieku 70 lat stanie sie dla mnie palaco wazne, ze
        na slubie nie mialam sukni. Prawdopodobnie zalosc z tego powodu przyspieszy
        moje zejscie z tego swiata.
        Gratulacje dla Sandry z powodu zycia pelnego wrazen i przygod, wypelnionego
        niezliczonymi wspanialymi atrakcjami, z ktorych najwznioslejsza, najbardziej
        lukratywna i godna wspominania z rozrzewnieniem ( a moze nawet jedyna rzecz
        warta wspominania PPPP) jest slubna suknia za 500 zl.
        big_grinDDDDD
        • aureliana Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:45
          w ogole ciekawam skad ta idea slubu jako czegos super niesmaowitego. jesli para
          jest ze soba bardzo dlugo to naprawde tylko formalnosc, ot spacer do usc. jakos
          nie chce m isie wierzyc, ze sam slu sie tak wspomina kazdego wieczoru przy kubku
          goracej herbaty. bardziej naturalne dla mnie jest wspominanie np tych 2lat przed
          slubem, a nie jednego wieczoru. zadna impreza z wielka pompa ktora przezylam
          wzyciu nie zostala zarejestrowanaw mojej pamieci na dluzej, oprocztego ze po
          prostu bylawink
          • vibe-b Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:50
            aureliana napisała:

            > w ogole ciekawam skad ta idea slubu jako czegos super niesmaowitego


            Dokladnie. Jak dla mnie wydarzeniem o wiele bardziej czcigodnym i godnym
            szacunku jest swietowanie np. 5,10 czy 20 rocznicy slubu, a wiec faktu, ze po
            tych 20 latach malzonkowie nadal sie kochaja. Tu jest miejsce na afirmacje i
            respekt.
            • gabi683 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:54

              > Dokladnie. Jak dla mnie wydarzeniem o wiele bardziej czcigodnym i godnym
              > szacunku jest swietowanie np. 5,10 czy 20 rocznicy slubu, a wiec faktu, ze po
              > tych 20 latach malzonkowie nadal sie kochaja. Tu jest miejsce na afirmacje i
              > respekt.

              I Ja uwazm ze to rocznice sa tak naprawde godne uwagi smile
          • gabi683 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:52
            No wlasnie jesli dwoje ludzi się kocha to niewazne w czym pojda do slubusmile
            Mojej kolezanki rodzice brali pozyczke która teraz splacja tylko po to aby sie
            pokazać i to jest chore!
            • vibe-b Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:53
              gabi683 napisała:


              > Mojej kolezanki rodzice brali pozyczke która teraz splacja tylko po to aby
              sie
              > pokazać i to jest chore!



              Klasyczne polsko- zasciankowe leczenie kompleksow.
              • gabi683 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 17:55
                Tylko po co i tak zostali obgadani hehehhehe
    • mynia_pynia Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 18:21
      A nie masz jakiejś kiecki w szafie ???
      Ja też nie zamierzam iść białej długiej sukni, chce coś normalnego, ładnego, w
      jasnym kolorze.
    • wieczna-gosia Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 19:28
      Moi znajomi posuneli sie dalej i po prostu wzieli slub w czasie podrozy
      poslubnej- wyjechali do Pragi i tam w ambasadzie polskiej wzieli slub-
      swiadkowali im konsul z zona. My dostalismy tylko zawiadomienia ze tegi i tego
      dnia panstwo stali sie panstwem mlodych.

      malzenstwo od 8 lat ma sie dobrze.

      Mi prawde mowiac jak juz slub bez ceregieli to taki pomysl przemawia do
      wyobrazni- czyli slub we dwoje na wyjezdzie zebyu nikogo w oczy nie kluc.
      • e_r_i_n Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:18
        wieczna-gosia napisała:

        > Moi znajomi posuneli sie dalej i po prostu wzieli slub w czasie podrozy
        > poslubnej

        Chyba przedslubnej? wink
        • wieczna-gosia Re: Ślub w dżinsach! 05.06.06, 13:00
          no niech ci bedzie- slub wzieli w podrozy, ktora z przedslubnej zrobila sie
          poslubna smile))))
    • oza74 Re: Ślub w dżinsach! 03.06.06, 20:24
      do ślubu można iść w dżinach, w wystrzałowej sukni i co kto tylko chce.
      faktycznie głupotą jest polska tradycja - zasatw się a postaw się. ale dlaczego
      ma to być zwykła formalność i zwykły dzień? tyle zwykłych dni w naszm życiu, że
      aż się prosi,żeby wykorzystać ten dzień, nieistotne czy to ma być przyjęcie,
      wyjazd (ślub w Pradze tu super pomysł!!!. nieistotne kto jak długo jest ze
      sobą, czy mają dzieci czy nie. ważne zeby ten dzień spędzić miło, a potem
      wrócić do zwykłych, szarych dni.
    • joanna.julia Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 13:28
      ślub w extra sukni za 5 tyś jest tak samo bezsensowny jak sukienki komunijne-
      małe wersje sukien ślubnych. Chyba zapominamy trochę o co tu tak na prawdę
      chodzi. Zarówno panna młoda jak i mała "komunistka" myślą tylko o tym jak
      ślicznie wygladają, żeby ładniej od koleżanki albo zeby się nie pobrudzić.
      Puste to i dziecinne. W przypadku Komunii Św. puste są raczej mamusie, które
      nakręcają córki. Czy któraś z pań w sukni za 3 tyś. pamięta o czymś takim jak
      skromność, którą tak umiłował sobie Chrystus? Do ślubu (nawet jesli to tylko
      formalność) każdy powinien ubrać się tak, jak czuje, że powinien. Jeśli dla
      kogoś są to dżinsy- jego sprawa. Lepsze dżinsy i czyste sumienie niż droga
      suknia, welon i obłuda. Ja mam ślub za miesiąc- założę (najprawdopodobniej)
      jasną, długą spódnicę w kwiaty i biały żakiecik. Dziewicy udawać nie będę bo
      podczas tej samej mszy będziemy chrzcić dziecko;-D Zamiast wesela na 100 osób-
      tylko obiad dla najbliższej rodziny. I nie chodzi tu o skąpstwo- raczej o
      zdrowy rozsądek i skupienie się na tym co naprawdę ważne.
      Pozdrawiam wszystkie rozsądne panny młode ;-D
      • semijo Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 14:10
        A wedlug mnie to osmieszenie wlasnej ceremonii ślubnej. Zwykla pokazówa jak
        macie w doopie tradycje i że musicie się jej poddać tylko ze względów prawno-
        formalnych.Rozumiem że można niechcieć bialej sukienki, welonu itp, ale można
        przecież ubrać choćby eleganckie spodnie czy sukienkę. Przyjście w dzinsach to
        raczej wyraz pewnego niechlujstwa, pseudo luzu niż wyraz postępowości.
        • egoya Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 19:52
          Własnie o tym samym pomyslałam. Czy zamiast oklepanych dżinsów i podkoszulka nie można włożyć ładnych spodni i ładnej bluzki cy sukienki? Dziwię się,że dzień ślubu to dla was zwykły szary dzień, z wizytą w USC, z przymusu czy bez...Dla mnie dzien ślubu był bardzo ważnym dniem, lubimy wziąść album i pooglądać sobie zdjęcia. Każdy robi jak mu pasuje, ale dla mnie ślub w dżinsach to kompletna ochyda. Jak wyjście do ogródka poplewić...
          • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:02
            ni
            > e można włożyć ładnych spodni i ładnej bluzki cy sukienki

            Czasem nie mozna, bo po prostu z zasady nie ubiera sie czlowiek galowo, uwaza
            to za obciach, nie lubi, nie czuje sie w tym dobrze, po prostu- nie.Mielismy
            swego czasu takiego ministra, co w swetrze chodzil.Nie wbil sie w gajer tylko
            dlatego, ze wypada, pozostal soba.
            Dzis ogladalam zdjecia slubne mojego brata- rany, jaki plastik, zwlaszcza ta
            bezowata suknia panny mlodej.Kiszka straszna.
            Piszesz, ze dzinsy sa oklepane.A ja uwazam, ze to wlasnie slubne kreacje takie
            sa- banal po prostu.

            • egoya Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:09
              a czy napisałam że to musi być jakaś super kreacja ślubna? Wystarczą ładne spodnie z materiału, których pewnie autorka ma masę, ale żeby wybić się w tłumie założy dżinsy
              • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:22
                Dalej widze sie nie rozumiemy- ładne spodnie podpadaja pod "galowo", a caly pic
                polega na tym, by było normalnie, a nie odswietnie.
                ale żeby wybić się w tłumie za
                > łoży dżinsy
                Pewnie niektorym taki cel przyswieca- i bardzo dobrze zreszta, innym zas po
                prostu awersja do wszelkiej masci uroczystosci.A slub wzic trzeba, z roznych
                powodow.I co, meczyc sie ladnymi spodniami w kancik- w imie czego? Bo wypada,
                bo wszyscy tak robia, bo..
                • aureliana Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:48
                  jak sie chca wybijac to chyba nic zlego? przeciez caly czas gadacie, ze slub to
                  ma byc cos super waznego, zeby dobrze wspominac, wiec jesli oni maja fantazje
                  sie wybic to niech sie wybijaja dzinsami.
                • egoya Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:49
                  ładne spodnie to "galowo"? To ja nawet galowo się w domu ubieram, ale jestem...
                  • lola211 Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 23:04
                    Dla niektorych tak- np. znajomych informatykow(ktorzy ponoc sa najgorzej ubrana
                    grupa zawodowa).Ktos kto na codzien chodzi w sztruksach i flanelowej koszuli
                    eleganckie spodnie to stroj wielce formalny.Tacy ludzie istnieja, naprawdewink.
              • nanuk24 Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 20:51
                ale żeby wybić się w tłumie za
                > łoży dżinsy

                raczej zeby wbic sie w tlum zalozylam dzinsy.
              • melmire Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 21:03
                Kto ma mase spodni z materialu ten ma mase, ja mam tylko dzinsy + jedna pare
                czarnych szmacianych za kilka groszy ktore tez elegancja nie powalaja. Mialam
                lepsza niz sztruksowa spodnice, to fakt, ale nie pasowala konwencja do stroju
                pana mlodego smile
                Goscie (a zarazem swiadkowie) namawiali nas na jakies odziezowe zakupy
                specjalnie na te okazje, ale kiedy zorientowali sie ze nie bardzo mamy ochote
                (i mozliwosci) ich posluchac odczepili sie, i co najwazniejsze sami tez ubrali
                sie na luzie, tak ze w mojej spodnicy i bluzce bylam i tak elegantsza od
                swiadkowej smile I bardzo jestem im za to wdzieczna smile
                • vibe-b Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 21:37
                  A wlasciwie skad wziela sie tradycja bialej, bogato przyzdobionej (i drogiej)
                  sukni? Ktos wie? Dawniej (dawniej !) kobiety nie wystepoway w takowych.
                  • melmire Re: Ślub w dżinsach! 04.06.06, 22:48
                    Bodajze od czasu slubu krolewej Wiktorii ktora wlasnie w bialej sukni wystapila.
                    Przedtem kobiety wychodzily za maz w sukniach kolorowych,ktore mogly pozniej
                    uzywac w zyciu codziennym. Czesto nie kupowaly sukni specjalnie i do slubu szly
                    po prostu w najlepszej jaka mialy, przy czym dotyczylo to takze rodzin bogatych.
                    Dopiero pozniej, od polowy dziewietnastego wieku zaczeto uzywac "jednorazowych"
                    bialych sukien, jako symbolu zarazem dziewictwa i bogactwa, ze niby rodzine
                    stac na droga suknie ktora uzyje sie tylko raz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja