Dodaj do ulubionych

Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach?

    • agastrusia NIE 06.06.06, 19:56
      bo wanienka jest stanowczo za mała abym mogła się w niej wykompać. Poza tym nie
      uważam aby był to dobry pomysł. To już nie jest oszczędność a zwykła głupota.
    • kawka74 Patenty 06.06.06, 20:07
      > Też macie jakieś godne polecenia patenty na oszczędzanie wody? I nie tylko
      > wody?
      Ja się kąpię ino na Kupalnockę i Boże Narodzenie. To jest dopiero oszczędność, a
      nie jakieś tam patenty na kąpanie pięciu sztuk w tej samej wodzie. Phi!...
      • nchyb Re: Patenty 06.06.06, 20:21
        > Ja się kąpię ino na Kupalnockę i Boże Narodzenie. To jest dopiero oszczędność
        a ja tylko na Wielkanoc.
        Ale tu już nie ma zmiłuj się, czy jestem czysta, czy brudna, ten raz do roku do
        wanny włażę... wink
    • spacey1 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 20:25
      Mam lepszy patent na oszczędanie wody. Prysznic. Wszyscy czyści, nikt nie nosi
      na sobie cudzego złuszczonego naskórka, wody zużywa się mniej. No oczywiście,
      jeśli się nie siedzi pod prysznicem godzinami.
      Wiecie co, ja niestety pamiętam z mojego dziwnego dzieciństwa takie rzeczy:
      kąpiel raz w tygodniu, kąpiel po kimś w balii postawionej w kuchni, z wodą
      zagrzaną na kuchni, więc trzeba ją było wykorzystać na maxa. Dziękuję bardzo,
      teraz nie reflektuję.
      Sądzę, ten wątek nie jest na poważnie, ale wtrącę jednak poważną uwagę.
      Chyba "dzięki" tym kąpielom raz w tygodniu i ogólnie takiej a nie innej
      edukacji higienicznej miałam długo problem z nabyciem prawidłowych nawyków w
      kwestii czystości. Na szczęście mam to już dawno za sobą. Ale niestety pewne
      poczucie "brudności" zostało do dziś. sad
    • przedszkolak2 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 20:58
      Kiwaczek, lubię Cię smile)
      A nad patentami pomyślę.
      • kiwaczek72 Re: Przedszkolaku 06.06.06, 21:26
        smile))))
        Ja teżsmile))))
    • marghe_72 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 21:04
      podpucha
      no musi być podpucha
    • gosiula81 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 21:20
      Ja pamietam jak bylam mala to sie tak kapalismy wszyscy. A co do sikania w
      wodzie. DO wanny nasikaja wlasne dzieci a jak sie kapiecie w morzu albo basenie
      to to juz nie obrzydliwe? Nawet nalykacie sie tej wody i nic wam nie jest. A
      wracajac do postu.Moja corka jest jeszcze zbyt malutka zebym mogla sie po niej
      kapac w malej wanience, ale jak juz przeskoczy do duzej to jak najbardzie -
      bede sie kapala po niej. Nie wiem jak maz ale ja na pewno.
      • kiwaczek72 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 21:32
        Ano właśnie. Basen.
        Jakim cudem nikt nie odczuwa obrzydzenia?
        Jaką macie gwarancję, że tam nikt nie nasiusia do wody? Oraz, że wchodząc do
        niej, będzie pozbawiony, cyt. "śmiercionośnych bakterii kałowych"?
        Nie wspominając o grzybach.
        W porównaniu z kąpielą w basenie, kąpiel w wannie w wodzie po najbliższych, to
        szczyt higieny.
        • nchyb Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 21:38
          a wlewasz do codziennej kąpieli tyle chloru do wanny co na basenie?...
      • jowita771 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 07.06.06, 10:51
        ojej, przypomniał mi sie jeden basen, był w tym basenie bar i tylko kilka
        krzeseł (takich przytwierdzonych do podłoża) i te krzesła codziennie okupowali
        ci sami panowie. pili po kilka piw i wcale nie wychodzili z basenu przez cały
        dzieńsmile
    • mamaagalki Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 21:52
      strasznie spodobał mi się ten wątek!
      przeczytałam niektóre komentarze i mało nie posikałam się ze śmiechu.
      powstrzymałam się tylko dlatego,że jeszcze się nie kąpałam i nie miałabym czym
      spłukaćsmile
      jestem generalnie za oszczędzaniem wody,ale wody po kąpieli nie używam do innych
      celów.mam jednak sąsiadke,która jest suuuper "oszczędna"-przez cały dzień z jej
      kranów kapie woda do naczyń wszelakich.dlaczego?mamy wodomierze a takiego
      kap...kap...kap nie wychwytują te małe diabły.potem tą wodę wykorzystuje w miarę
      potrzeb do celów wszelakich,z tym,że do kąpieli grzeje ją na gazie-podobno tak
      jest taniejbig_grin
      • kalina81 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 06.06.06, 23:12
        a ja szczerze mówiąc nie wiem co za problem, że po mojej kapieli mój facet
        wykąpie się w tej samej wodzie co ja? Ile bym tych bakterii nie nałapała pmiędzy
        przysznicem po pracy, a wieczorną kąpielą, to i tak są one w takim stosunku do
        wody, jak lek do cukru w lekarstwach homeopatycznych, czyli ok 1:100000.
        I nie jest to kwiestia oszczędności, czy higieny tylko lenistwa. Bo najłatwiej
        wleźć do wody już napuszczonej, a na swoją trzeba czekać caaaałe 10 minut.
    • vibe-b Fascynujacy watek 07.06.06, 08:51
      Ja na wodzie nie oszczedzam bo place ryczaltem, wiec wsio rawno ile zuzyje.
      Mysle sobie jednak, ze nie widzialabym nic zdroznego w wykapaniu sie po
      dziecku. Czasem kapie(my ) sie RAZEM z dzieckiem, wiec to, technicznie i
      bakteriologicznie rzecz biorac, dokladnie to samo co wykapac sie po nim tongue_out
      • kiwaczek72 Re: Fascynujacy watek 07.06.06, 09:15
        vibe-b napisała:

        Czasem kapie(my ) sie RAZEM z dzieckiem, wiec to, technicznie i
        > bakteriologicznie rzecz biorac, dokladnie to samo co wykapac sie po nim tongue_out

        Ja myślę, że to nie to samo, a już na pewno nie dla dziecka - dla niego to
        sytuacja znacznie gorsza! Wspólna kąpiel naraża dziecko na kontakt z naszą
        florą bakteryjną, wiecie, tą "śmiercionośną", i nie tylko. Zdarza się, że
        kobiety miewają rozmaite infekcje, nie odczuwając przy tym żadnych
        dolegliwości - niby wszystko ok, a jak cię ginekolog przebada, to się okazuje -
        lekki stan zapalny. Nie chciałabym narażać swoich córek na ewentualne
        zakażenie, dlatego nie kąpię się wraz z nim.
        Co innego mąż, on i tak ma lepsze okazje, żeby się zarazićwink


      • kura17 Re: Fascynujacy watek 07.06.06, 10:24
        vibe-b napisała:

        > Ja na wodzie nie oszczedzam bo place ryczaltem, wiec wsio rawno ile zuzyje.

        a moze by pooszczedzac dla srodowiska?...

        > Mysle sobie jednak, ze nie widzialabym nic zdroznego w wykapaniu sie po
        > dziecku. Czasem kapie(my ) sie RAZEM z dzieckiem, wiec to, technicznie i
        > bakteriologicznie rzecz biorac, dokladnie to samo co wykapac sie po nim tongue_out

        tez sie o to pytalam na innym forum, ale to ponoc CO INNEGO
    • izzy29 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 07.06.06, 09:10
      hehehehehe-niezla prowokacjasmile)))
    • jusytka To żart jakiś? 07.06.06, 09:16

    • wana Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 07.06.06, 12:20
      Koszmar. A czy to nie prowokacja aby?
      Pozdrawiam
      wana
    • kurka-kurka To ja dodam jeszcze jeden pomysł.... 07.06.06, 13:10
      ...za który już mi się kiedys tutaj oberwało.
      Moje dziecię robi siusiu bezpośrednio do doniczki. Odpada nam spłukiwanie
      kibelka i jednocześnie zaoszczędzam wodę na podlewaniu kwiatka.


      -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
      To był naprawdę wspaniały dzień
      Zamruczał Kubuś i zapadł w sen
      • nchyb Re: To ja dodam jeszcze jeden pomysł.... 07.06.06, 14:42
        jednocześnie oszczędzasz też na nawozie do roślin
        Korzyść potrójna wręcz... smile
      • kiwaczek72 Re: Ale to chyba syn? 07.06.06, 18:22
        Bo moje dziewczyny tak nie wcelują do doniczki idealnie. A te siuśki ciągle
        wycierać to jakieś takie mało przyjemne...
        • nchyb Re: Ale to chyba syn? 07.06.06, 18:26
          > Bo moje dziewczyny tak nie wcelują do doniczki idealnie.
          trening czyni mistrza...
          jak popróbują, w końcu będą trafiać bezbłędnie...
          • kiwaczek72 Re: Ale to chyba syn? 07.06.06, 18:42
            Ale to chyba cuchnąć musi, nie?
            No, musi. Więc chyba nie będę dziewczynek namawiała. Wystarczy, że opanowały
            sztukę spłukiwania wiaderkiem. Wbrew pozorem to w ich przypadku nie takie
            proste, bo małe jeszcze są i dużo nie zaczerpną, muszą więc robić to
            wielokrotnie, a potem jeszcze zachlapaną podłogę mopem wytrzeć.
            • dzoaann Re: Ale to chyba syn? 07.06.06, 20:21
              O lalalasmile
              Ubaw po pachy i to za darmolasmile
              • iwles Do Dzoaann 08.06.06, 07:57
                dzoaann napisała:

                > O lalalasmile
                > Ubaw po pachy i to za darmolasmile

                Ty sie tak nie ciesz. Ty lepiej zapłać za abonament.
          • marghe_72 Re: Ale to chyba syn? 07.06.06, 22:58
            nchyb napisała:

            > > Bo moje dziewczyny tak nie wcelują do doniczki idealnie.
            > trening czyni mistrza...
            > jak popróbują, w końcu będą trafiać bezbłędnie...


            co za sknery
            żałują na większą doniczkę big_grinDD
            • nchyb Re: Ale to chyba syn? 08.06.06, 07:02
              > żałują na większą doniczkę big_grinDD
              zawsze można w domu basen z nenufarami mieć...
              wtedy wszyscy będą trafiać... wink
    • iwles A tak na seri, to coś Wam opowiem... 07.06.06, 15:37
      Wracałam kiedyś od koleżanki, późnym wieczorem. Było już ciemno, cs ok. godz.
      21. No i bach! - poszło mi koło. Dojechałam do najbliższej wioski, zadzwoniłam
      do najbliższego domu, z prośba o pomoc przy zmianie koła. Dom ogrodzony,
      pieknie wykończony, widać - ludzie z kasą. Prawie że mnie nie poszczuli psami i
      kazali iść dalej, wskazując na biedny dom, nie ogrodzone podwórko, dom
      nieotynkowany... Poszłam tam - w jednej izbie na środku wielka balia, wokół
      dzieci.. gdzies tak z pięcioro może siedmioro w wieku - od 2-letnich bajtków
      do wczesnoszkolnych. Kąpali się - jedno po drugim.
      Starsi - tacy 16-17 latkowie - bez słowa wyszli, pomogli, koło zmienili,
      jeszcze popchali ... I n.i.c. za to nie chcieli !!!

      To nie działo się setki lat temu, tylko w 1998 roku.

      Teraz proszę o ocenę, których chcielibyście mieć za przyjaciół?
      • kiwaczek72 Re: Iwles 07.06.06, 18:25
        na naszą pomoc też byś zawsze mogła liczyć, zapewniamsmile
        • iwles I dlatego Cię lubię Kiwaczku. Właśnie za to, że 07.06.06, 22:19
          kąpiecie się jedno po drugim smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
        • marghe_72 Re: Iwles 07.06.06, 22:59
          kiwaczek72 napisała:

          > na naszą pomoc też byś zawsze mogła liczyć, zapewniamsmile

          ups
          czyzby to znaczyło,ze nie powinnam pomagać?
          ok, juz nie będe
          tongue_out
          • iwles :):):):) 07.06.06, 23:11
            marghe_72 napisała:
            > ups
            > czyzby to znaczyło,ze nie powinnam pomagać?
            > ok, juz nie będe
            > tongue_out

            No, Kochana jak chcesz się znaleźć w gronie moich przyjaciół (a przeciez widzę,
            że chcesz smile ) to musisz zmienić swoje zwyczaje dotyczące kąpania smile Innych
            zwyczajów nie zmieniaj.

            • marghe_72 Re: :):):):) 07.06.06, 23:21
              iwles napisała:


              > No, Kochana jak chcesz się znaleźć w gronie moich przyjaciół (a przeciez
              widzę,
              >
              > że chcesz smile ) to musisz zmienić swoje zwyczaje dotyczące kąpania smile Innych
              > zwyczajów nie zmieniaj.

              kurczaki, ale nas jest tylko troje
              czy ta woda będzie wystarczająco .. hmm czysta inaczej? wink

              ps. mam głupawkę
              >
              >
              • iwles Re: :):):):) 07.06.06, 23:26
                ps. a ja mam słodką chwilę. Poziomkową smile
                • marghe_72 Re: :):):):) 07.06.06, 23:27
                  zamieniamy sie?
                  • iwles zamienianie się jest fajne :) 07.06.06, 23:46
                    Widze, że nie czekając na mnie - juz mi te głupawke podrzuciłas smile
                    • superslaw Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 09:06
                      Podobny to ten jedzenie drugiego dania w talerzu po
                      zupie..bez umycia go..z głodu bymm umrzeć wolała
                      niz coś takiego..bleeeeaz mnie zemdliłoo...
                      • kiwaczek72 Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 09:23
                        Oj, grubo przesadzasz. Z głodu umrzeć?
                        Po np. rosole to talerz jest tak naprawdę czysty. A jak na drugie dannie jest
                        mięsko z tego rosołku w sosie chrzanowym (mniam) - to zawsze jadamy w tych
                        samych talerzach. Tylko starsza córka domaga sie drugiego talerza - bo jej
                        drugie w głębokim talerzu nie pasuje.
                        • mama_kotula Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 10:08
                          kiwaczek72 napisała:

                          > Po np. rosole to talerz jest tak naprawdę czysty.

                          Aha, idąc takim tokiem rozumowania, skoro jest c.z.y.s.t.y, można go bez mycia
                          schować do szafki? ;-PPP
                          • kurka-kurka Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 11:47
                            A Ty co? czyste wkładasz do szafki?
                            Przecież wygodniej jest myć przed -użyciem, a nie po-.
                            Bo po co myć na zapas?
                            A tak to myjesz tylko tyle, ile jest ci potrzebnych.


                            -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
                            To był naprawdę wspaniały dzień
                            Zamruczał Kubuś i zapadł w sen
                          • mamka_klamka Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 14:45
                            mama_kotula napisała:

                            > kiwaczek72 napisała:
                            >
                            > > Po np. rosole to talerz jest tak naprawdę czysty.
                            >
                            > Aha, idąc takim tokiem rozumowania, skoro jest c.z.y.s.t.y, można go bez mycia
                            > schować do szafki? ;-PPP

                            Można wcześniej dać psu do wylizania. Wtedy dopiero będzie czysty i lśniący. tongue_outP



                            • mama_kotula Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 14:59
                              mamka_klamka napisała:


                              > Można wcześniej dać psu do wylizania. Wtedy dopiero będzie czysty i lśniący. tongue_out

                              Nie mam psa sad, ale mogę dać talerz do wylizania mężowi... ups, męża też nie
                              mam... może dzieciom? chomik za mały ;-(
                            • izabellekk Re: Bleeee co za ohydny pomysł... 08.06.06, 22:16
                              eeeee tam
                              Talerze w ramach oszczędności najlepiej myć od strony wewnętrznej tylko,
                              przeciez na zewnątrz sie nie upaprały .....

                              O ile mniej wody ??
                      • iwles Superslaw: Bleeee co za ohydny pomysł...ale który? 08.06.06, 09:40
                        Masz na myśli ten pomysł, że zamienianie się jest fajne? Że Marghe
                        zaproponowała mi, że zamieni się ze mną ? Ja jej dam "Słodką chwilę"
                        Poziomkową, a Ona mi swoją głupawkę ?
                        Czemu ohydny bleeeeeeee ?.........
                        • marghe_72 Re: Superslaw: Bleeee co za ohydny pomysł...ale k 08.06.06, 13:57
                          iwles napisała:

                          > Masz na myśli ten pomysł, że zamienianie się jest fajne? Że Marghe
                          > zaproponowała mi, że zamieni się ze mną ? Ja jej dam "Słodką chwilę"
                          > Poziomkową, a Ona mi swoją głupawkę ?
                          > Czemu ohydny bleeeeeeee ?.........
                          >


                          no wiesz, używaną głupawkę ?!
                          fuj

                          o słodkiej chwili i lizanej łyżeczce nie wspomnę
                        • superslaw Re: Superslaw: Bleeee co za ohydny pomysł...ale k 08.06.06, 14:54
                          Ohydny jest pomysł autorki postu..całego..chyba
                          kiwaczek ma nick...
                          • mama_kotula Re: Superslaw: Bleeee co za ohydny pomysł...ale k 08.06.06, 15:00
                            superslaw napisał:

                            > Ohydny jest pomysł autorki postu..całego..chyba
                            > kiwaczek ma nick...

                            Nie ohydny, tylko oszczędny. Uczmy się od najlepszych ;DDD
    • kidnaper12 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 08.06.06, 14:17
      Powiem szczerze,że ja np w domu prawie wogóle nie sprzątam tzn zmywam naczynia,i
      raz na jakiś czas odkurzam.
      Wannę ostatni raz myłam trzy miesiące temu,ubikację pól roku temu(będę się
      musiała zabrać za to bo zaczyna śmierdzieć),podłogi przez rok nie umyłam ani
      razu,okien też nie,w szafkach mam syf potworny,lodówka była myta raz(w ciągu roku).
      Ale prysznic biorę dwa razy dziennie,ubrania mam czyste bo piore bardzo
      często,wyprasowane,włosy myję co drugi dzień.
      Generalnie to ja mam w dupie jak wygląda mieszkaniesmile
    • bri Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 08.06.06, 14:49
      Moi rodzice tak robili ale to była oszczędność nie wody tylko pojemności
      szamba wink Sama tak nie robię bo raczej biorę prysznic ale nie uważam, żeby to
      miało komukolwiek jakoś bardzo zaszkodzić a oszczędzanie wody jest naprawdę
      godne pochwały smile
    • katrem Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 08.06.06, 23:17
      to moda jakaś na wątki oszczędnościowe?!?
      brrrrr....
      • kiwaczek72 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 08.06.06, 23:47
        Brrrr????
        Czy to obrzydliwe być oszczędnym?
        Wstydliwe?
        Odnoszę wrażenie, że wiele osób coś takiego sugeruje. Dziwne.
        • katrem Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 01:03
          nie jest wstydem być oszczędnym - podziwiam takie osoby, jestem osobą strasznie
          rozrzutną, ale myślę, że są pewne granice rozsądku; skrajne oszczędzanie może
          się tylko na zdrowiu odbić, a co za tym idzie? wiadomo.
          • iwles Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 09:07
            katrem napisała:

            skrajne oszczędzanie może
            > się tylko na zdrowiu odbić, a co za tym idzie? wiadomo.

            A czym możesz zarazić się kąpiąc się w wodzie po własnych dzieciach ?
        • mama_kotula Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 01:08
          kiwaczek72 napisała:

          > Brrrr????
          > Czy to obrzydliwe być oszczędnym?

          Ależ nie! Można np. suszyć pampersy i torebki od herbaty - w imię oszczędności,
          można chodzić 3 dni w tych samych skarpetkach - aby na praniu oszczędzić, można
          np. wynosić jedzenie ze stołówki, w której się pracuje (inspiracja: forum
          Oszczędzamy!!!), też w imię oszczędności, co jeszcze? a, talerzy można nie myć,
          wiele rzeczy można robić chcąc zaoszczędzić, w końcu to wyższy cel, nieprawdaż?
          • superslaw Re: Z praniem racja swieta mamo_kotula... 09.06.06, 08:42
            Nie na darmo mówia że w czarnej koszuli pochodzisz 3
            miesiace a w białej tylko trzy
            tygodnie...buhhhhha...


            Doma 05.08.99
            Wojtek 16.01.06
          • iwles Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 09:36
            A o ekologii słyszała ?

            Oszczędność wody to nie tylko więcej pieniędzy w portfelu. Tutaj mówimy tylko o
            wodzie. Suszone pampersy to inny watek.
            • katrem Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 10:04
              dlatego sie nie kapie, tylko prysznic biore, a dzieciak ma swoja malutka wanienke;
              to chyba lepszy sposob na oszczednosc - ale ile osob tyle opinii
    • katrem Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 10:21
      a tak a'propos ile lat mają Twoje dzieci kiwaczku72?
      pytam, bo znam przypadek rodziny 4-osobowej preferującej ten sposób kąpieli, ale
      bardziej szokujące jest to, że młodsza córka niedługo skończy 20 lat...smile
      • kiwaczek72 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 11:27
        Moje dzieci mają lat 5 i 9. Do piaskownicy już nie chodząwink


        • mjuffa Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 14:38
          no ja proponuję zbiorową kąpiel z dziećmi, rodzicami, teściami, później z
          sąsiadami, a oszczędzoną kasę wydać wielką wspólną imprezę.
          • iwles Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 14:56
            Nigdy nie kąpałaś się wspólnie z mężem?
            Oj żałuj...........
            • katrem Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 15:01
              nie wiem do kogo to było, ale w naszym przypadku kąpiel z mężem nie byłaby zbyt
              przyjemna - ja uwielbiam wrzątek, a on lód, poza tym nie zmieścilibyśmy się w
              naszej wanniesmile
              co innego wspólny prysznicwink
    • luxure Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 13:58
      Całe szczęście mam tylko kabinę prysznicową, wanne może dopiero jak zrobimy
      total remont, ale pomysł z tym kąpaniem sam w sobie dla mnie obrzydliwy. Ja
      również czasem zajrzę na forum "Oszczędzamy" ale inspirować się aż do tego
      stopnia?!!
      Patent godny polecenia na oszczędzanie wody i nie tylko wody to po prostu nie
      używać... niektórzy stosują.
      • bettinaj ??? 09.06.06, 18:52
        a ja czasami owszem-brzydzic sie wlasnych dzieci to jest dopiero obrzydliwe

        a skoro takie obrzydzenie wspolnych kapieli to rozumiem,ze i baseny macie
        wyłącznie dla siebie bo te publiczne gdzie dziennie na kilku mertach
        szczesciennych tabuny ludzi to przeciez nie do pomyślenia
        • luxure Re: ??? 09.06.06, 20:58
          No jakbyś zgadła, nie pamietam kiedy ostatnio byłam na basenie i wyobraź sobie
          że wcale mnie nie ciągnie. Poza tym mój wygląd kompletnie mnie dyskwalifikuje,
          żebym bez wstydu mogła się pokazać między ludź mi w kostiumi kąpielowym, więc
          problem mam z głowy.
    • cristina7 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 15:00
      A ja Wam powiem, że mój mąż uwielbia kąpać się w wodzie po mnie, i to
      bynajmniej nie z oszczędności. On uwielbia zapach mojego płynu do kąpieli w
      połączeniu z zapachem mego ciała, mówi, że w wodzie, w której wcześniej się
      wykąpałam czuje się, jak w moich ramionach. Czasem jeszcze wkroplę mu odrobinę
      moich perfum, i...Wyobraźcie sobie, co się dzieje, jak bezpośrednio po takiej
      kąpieli przychodzi do łóżka, nie muszę dodawać, że całkowicie gotów do
      akcjismile))))

      Choćby dlatego my po dzieciach nie możemy, bo chodziłyby wtedy spać o północysmile
      Ale oporów ze względów higienicznych nie miałabym najmniejszych. Po moich
      własnych dzieciach? Też coś!
      • kea100 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 22:20
        A ja Wam powiem, że mój mąż uwielbia kąpać się w wodzie po mnie, i to
        bynajmniej nie z oszczędności. On uwielbia zapach mojego płynu do kąpieli w
        połączeniu z zapachem mego ciała, mówi, że w wodzie, w której wcześniej się
        wykąpałam czuje się, jak w moich ramionach. Czasem jeszcze wkroplę mu odrobinę
        moich perfum, i...Wyobraźcie sobie, co się dzieje, jak bezpośrednio po takiej
        kąpieli przychodzi do łóżka, nie muszę dodawać, że całkowicie gotów do
        akcjismile)))) Boże! jaki romantyk!!!Umarłam!
        • cristina7 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 23:12
          Romantyk nie romantyk, ale węchowiecsmile
          Polecam wam taką grę przed - wstępną, drogie mamusie. Działa jak nie wiem co!!!
          • mama_kotula Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 23:15
            cristina7 napisała:

            > Romantyk nie romantyk, ale węchowiecsmile
            Jak dla mnie, prędzej fetyszysta ;-PPP
            • cristina7 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 23:24
              Fety...co?????
              A zresztą, jak zwał, tak zwał. A co w tym, przepraszam, złego? Że go zapachy
              piękne podniecają?
              Jeśli to zboczenie, to...let it be foreversmile))))
              • mama_kotula Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 23:28
                cristina7 napisała:

                > Fety...co?????
                > A zresztą, jak zwał, tak zwał. A co w tym, przepraszam, złego?

                A gdzie ja napisałam, że coś w tym złego? smile))
                Po prostu po imieniu to nazwałam smile)
                I dziko zazdroszczę wink, tej gry przed-wstępnej i po-wstępnej wink
                • cristina7 Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 23:31
                  Aha.
                  Mamo _kotula, nie zazdrość, tylko korzystaj ze starych, sprawdzonych
                  patentówwink))
    • ania_z_c Re: Czy kąpiecie się w wodzie po dzieciach? 09.06.06, 22:52
      ja sie kapie razem z dziecmi, nie z oszczednisci ale dlatego, ze lubie;
      dzieciaczki maja 2 latka i jest to dla nas super zabawasmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka