mirella321
27.06.06, 13:16
Czytając niektóre posty na forum - podnosi mi się cisniemie. Nie znoszę
uogólnień, nie znosze bzdurnych wywodów i porównań jak to w tej Polsce jest
źle, idiotycznie i bez sensu.
Moze taka 'patriotka' jestem.
Nie znoszę tekstów "z zagranicy" na temat "jak to sie w Polsce przegrzewa
dzieci".Teksty na temat czapek lub rajstop...
Co za bzdura! Zdarzają sie patologie - jak wszedzie. Ale nie znam osobiście
żadnej matki która ubierałaby dziecko niestosownie do pogody.
Zastanawiam się ile matek "z zagranicy", które tak twierdzą mieszka np. w
Rosji, ew. w środkowej Kanadzie.
Bo jesli te wywody dotyczą matek zza naszej zachodniej lub południowej granicy
to jakas kompletna pomyłka. Teksty 'z Anglii' juz kompletnie mnie rozbawiają
(kiedy w was była ostatnio zima ze sniegiem i temeraturami ponizej 20st?).
Wiadomo że klimat juz nawet w Niemczech jest o wiele łagodniejszy niz w Polsce
(ba nawet miedzy Wrocławiem i Suwalkami są znaczace równice).
Nie chodzi tu o "jednorazowe lub okresowe temperatury" ale o gólnie o klimat.
Co z tego że na termometrze jest +25 st. a wieje siny pólnocno-wschodni wiatr?
Albo teksty na temat opieki w okresie ciąży:
- "u nas to opieke nad ciężarną sprawuje położna... u nas nie robi się co
miesiąc badań krwi... u nas się nie waży... u nas się nie robi tak często
USG..." - "i u nas jest najniższa umieralność noworodków"
Co za wybitne wnioski!
Ciesze się że mieskam w Polsce i mam własnie te wszystkie badania umożliwione
- i jeszcze wiele więcej.
Uff!!
musiałam sobie obnizyć ciśnienie..