Dodaj do ulubionych

Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...://///

27.06.06, 14:20
Wczoraj mieliśmy małą uroczystość z okazji urodzin mojej córci. przyszło
kilka osób z bliższej i dalszej rodziny.
Podałam sałatki, owoce, tort. I alkohol, do wyboru.
bilans jest taki:
sałatki zjedzone
kawałki tortu napoczęte na talerzykach
niedopity alkohol
Tort zrobiłam pyszny, lekki, domowy. Tyle się napracowałam, serce mnie
normalnie bolało, jak widziałam te kawałki przeznaczone na zmarnowaniesad
Kurde, czy to nie można wziąć mniejszej porcji, a nie tak się rzucać a potem
zostawiać? już nie mówiąc o alkoholu, proszą o kampari z sokiem pomarańczowym
czy malibu z mlekiem a potem pół szklanki zostaje, bo jutro do pracy. A
przepraszam, wcześniej o tym nie wiedziała? Czy one kurde wiedzą, ile butelka
kampari kosztuje?
No to się przyznam z tej złości, że alkohol powypijałam cichcem, bo mi było
żal wylać. Wskutek czego łeb mi dziś pęka, i tym bardziej jestem na nich
zła://///
Czy ja jakaś jestem dziwna, czy też tak czasem czujecie?
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:22
      Dziwna jak dziwna ale małostkowa na pewno smile))
      • gorgolka NIE karmić TROLLA 27.06.06, 16:24

        • rita75 super mamcia od diet 27.06.06, 16:56
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=40173653&a=40173653
    • joanna266 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:23
      a mnie jest wszystko jedno czy ktos zje cały tort czy wypije całe
      drinki.przeciez i tak przeznaczone bylo to dla gości to co za roznica co sie z
      tym stało???choc oczywiscie byłoby mi przykro gdyby przezemnie zrobiony tort
      gosciom nie smakował.ale juz o dojadaniu i dopijaniu po go=sciach bo szkoda
      wyzucic nie byloby mowy.
      • roksi23 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:25
        joanna266 napisała:

        > a mnie jest wszystko jedno czy ktos zje cały tort czy wypije całe
        > drinki.przeciez i tak przeznaczone bylo to dla gości to co za roznica co sie
        z
        > tym stało???choc oczywiscie byłoby mi przykro gdyby przezemnie zrobiony tort
        > gosciom nie smakował.ale juz o dojadaniu i dopijaniu po go=sciach bo szkoda
        > wyzucic nie byloby mowy.

        jw+na urodzinach mojego dziecka nie ma alkoholu.
        • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:28
          > jw+na urodzinach mojego dziecka nie ma alkoholu.
          e tam, jaki alkohol, przy mieszance campari z sokiem to tego alkoholu nawet nie
          poczujesz. Tu cena chyba ważniejsza była od procentów... smile
          • roksi23 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:35
            ciekawe ,czy bytelki z cenami byly??
            • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:37
              zawsze można bylo paragony z cenami w strategicznych miejscach porozkładać i
              gościom wspomnieć... wink
        • super_mamcia Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:54
          A u mnie alkohol jest jak sobie ktoś życzy.
    • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:25
      > kawałki tortu napoczęte na talerzykach
      > Tort zrobiłam pyszny, lekki, domowy.
      > Kurde, czy to nie można wziąć mniejszej porcji, a nie tak się rzucać a potem
      > zostawiać?

      a nie mogłaś sama na cieniutkie kawałeczki pokroić, ci co by chcieli,
      dołożyliby sobie...
      Przy okazji - ja tam za domowymi tortami nie przepadam i serce mnie boli, jak
      widzę gospodynię, która napracowała się, zachwala, duży kawał mi ładuje mimo
      moich protestów, a później jeszcze obrażona, ze ja wszystkiego nie chcę zjeść...

      > przepraszam, wcześniej o tym nie wiedziała? Czy one kurde wiedzą, ile butelka
      > kampari kosztuje?
      proponuję następnym razem tańszy odpowiednik Campari upić, albo najtańszą wódke
      do drinków podać, skoro to ta cena zostawionego trunku taka ważna... smile
      • superslaw Re: supemamciu.. 27.06.06, 14:28
        Drogie alkohole to sobie z mężem wypij..a goscviom
        to bym piwo z loowki ze sokiem podała i czesc..a
        robiac przyjecie musisz załozyc ze czesc sie
        zmarnuje..
        • joanna266 Re: supemamciu.. 27.06.06, 14:40
          ja jestem tego samego zdania.jesli zal ci drogiego alkoholu czy wyżerki kupuj
          po prostu tansze produkty.po co ma cie potem krew zalewac.w mysl zasady zastaw
          sie a postaw się?ludzie którzy faktycznie moga sobie pozwolic na wystawne
          przyjęcia nie placza potem nad resztkami niedopitego alkoholu.sorki ale dla
          mnie to zenada.
    • marripossa Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:39
      A mnie to dziwią dorośli na urodzinach dzieci. Ja zapraszam tylko
      kolegów/koleżanki mojego syna. Rodzice mają tylko przyprowadzić i potem
      odebrać swoje dzieci. W końcu to przyjęcie dla dzieci a nie doroslych.

      Do jedzenia dostają pizzę, chipsy i owoce. Torta kupuje takiego co wiem, że
      dzieciom przypadnie do gustu, a i tak raczej nie dojadają. .
      • joanna266 marripossa 27.06.06, 14:42
        a ja zawsze mowie o ktorej maja zglosic sie po pociechy i po kłopocie.zazwyczaj
        w formie zadoścuczynienia robie potem jakiegos grilka lub nasiadowke dla
        rodziców.ale urodzinki dziecka śa tylko dla jego kolegów i koleżanek.
      • spacey1 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:56
        Ale to wchodzi w grę od pewnego wieku dziecka. Pierwsze czy drugie urodziny to
        raczej impreza rodzinna, a nie wiemy, ile lat ma dziecko, na którego urodzinach
        były tak wykwintne alkohole smile
        • ajk10 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:59
          spacey1 napisała:

          > Ale to wchodzi w grę od pewnego wieku dziecka.

          dokładnie, ja bym nie chciała aby ktoś zostawił u mnie kilkoro 2,3 czy 4-latków wink
    • janowa Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:41
      Trzeba bylo podac paluszki i herbate. Mniej sie zmarnuje i kasy nie szkoda smile
      Nie rozumiem takich ludzi - jak ty... Po co robic przyjecie, jak wszystkiego
      szkoda? A jakby calosc zjedli i wypili to by ci nie bylo szkoda? Czemu? Przeciez
      koszt taki sam... Ni ponimaju...

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
      • super_mamcia Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:53
        No, niby jak zjedzą to koszt ten sam ale jakoś nie żal. ja uwielbiam gotować i
        przyjmować gości i zazwyczaj wszystko jest wymiecione do czysta bo mówiąc
        nieskromnie, gotuję świetnie. To był też chyba błąd że w taki upał gości
        zaprosiłam. Powinnam była samą wodę podać i faktycznie paluszki ale tak
        przecież nie wypada. A ten termin to goście sobie wybrali mi było wszystko
        jedno, i tak mam urlop.
        • janowa Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 15:01
          Super-mamciu, po prostu wrzuc na super-luzik smile Albo robisz wystawke i lejesz
          na to, ile kto zjadl i wypil, albo daj sobie spokoj. Proste.

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
    • g0sik Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:41
      Mam wrażenie, że zrobiłaś imprezę na zasadzie "zastaw się a postaw się".
      Butelka Campari kosztuje ok 50 zł, zresztą nawet gdyby kosztowała 500 zł to
      nigdy nie spijałabym niedopitych drinków po gościach(obrzydlistwo!) Niedopitą
      wódkę pewnie z powrotem do butelek zlewasz? Bleeeeeee
      • monika.janicka Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 17:17
        g0sik ..AUtentycznie kiedys byłam na weslelu..koniec imprezki orkiestra
        gra "KTO SIE W OPIEKE"a rodzice pana mlodego wodke zlewaja w tym czasie do
        butelek...
    • iwles Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:45
      To Ty nie wiedziałaś, że alkohol wypity z cudzego kieliszka ma podwójną moc?
      Nieźle musiałaś się ubzdryngolić smilesmilesmile Dziś kacyk męczy smile I dodatkowy wydatek
      czeka, bo po alcaprimek do apteki trzeba wyskoczyć smile

      A w ogóle to trzeba było nie wypuszczać z domu, póki nie uprzątną wszystkiego z
      talerzyków i kieliszków smile
      • super_mamcia Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:49
        iwles napisała:

        > A w ogóle to trzeba było nie wypuszczać z domu, póki nie uprzątną wszystkiego
        z
        >
        > talerzyków i kieliszków smile

        Następnym razem tak zrobię, imprezki poza tym tylko w dni wolne, to się nie
        będą mogli wymigiwać.

        >
        >
      • ageminix Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:50
        Jak goscie wkurzaja to nie zapraszac / albo akohole zmienic na tansze a to
        malibu czy co tam jeszcze dla siebie zostawic, nie bedziesz musiala resztek
        spijac fujjj wink
        • super_mamcia Re: A co was tak to dopijanie obrzydza? 27.06.06, 14:56
          Moi goście są czyści, zadbani, zdrowi, o co chodzi?
          • joanna266 Re: A co was tak to dopijanie obrzydza? 27.06.06, 14:59
            no wez przestan.mam wnioskowac że dla ciebie dojadanie i dopijanie po gościach
            to norma???bo czysci i zdrowi??ło matko człowiek całe zycie się uczy i dziwi
            naprawdę!każdemu z moich znajomych polece to forum.juz mi sie zdaża co
            ciekawsze wypowiedzi drukowac i pokazywac znajomym.niezłe tu sa nieraz patenty
            naprawde
            • super_mamcia Re: O dojadaniu nie napisałam przecież! 27.06.06, 15:05
              choć przyznam, że jak na ten tort (lodowiec z owocami, pycha, uwierzcie)
              patrzyłam, to miałam ochotę odkroić te napoczęte kawałki i schować. Ale sie
              powstrzymałam, tym bardziej, że wskutek stania poza lodówką mocno straciły one
              na urodziesad
              • doral2 Re: O dojadaniu nie napisałam przecież! 27.06.06, 15:09
                to MUSI BYC PROWOKACJA...niemożliwe, żeby ludzie aż tak głupi byli...
                • ajk10 Re: O dojadaniu nie napisałam przecież! 27.06.06, 15:12
                  no coś Ty Doral, nie dopijasz dryniów po gościach? Nie wierzę, Doral, nie wiarzę wink))
                • kim5 Re: O dojadaniu nie napisałam przecież! 27.06.06, 16:06
                  Może i jest, ale sama znam takie egzemplarze, więc w przyrodzie występująsmile)
    • roksi23 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:49
      trzeba było ,gościom prowiant na droge spakowaćsmile i po kłopocie
      • joanna266 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:54
        tak mysle i mysle jak smiesznie musialo to spijanie campari &malibu wyglądac:-
        )))ciagnełas przez slomke czy tak po jednym chauscie
        • super_mamcia Re: Przez słomkę dopiłam, wyjaśniam 27.06.06, 14:57
        • super_mamcia Re: Joanno 27.06.06, 15:08
          a co by ci przeszkadzało, jak by ktoś po Tobie wypił? tak z ciekawości,
          przecież Tobie to na pewno nie zaszkodziłoby.
          • joanna266 Re: Joanno 27.06.06, 15:11
            sama świadomośc że doprowadzilam do sytuacji że ktos po mnie "musi"dojadac
            bylaby dla mnie niemiła.ale jesli komus sprawiloby to przyjemnosc to nie ma
            sprawy.zgodnie ze slowami piosenki z dziecinstwa"kazdy ma jakiegos bzika ,każdy
            jakies hobby ma..."wink))
    • swinka-morska Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:57
      > Tort zrobiłam pyszny, lekki, domowy


      Chyba jednak nie był aż taki pyszny.
    • mieszkowamama Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 14:59
      A może im nie smakowało, he he... wink
      • martyna1985 super mamcia... 27.06.06, 15:00
        Gdzie mieszkasz?? wink) CHętnie bym sobie torciku zjadłasmile mmmmniaaammsmile
        • joanna266 Re: super mamcia... 27.06.06, 15:02
          juz wiem eurekA to PROWOKACJAsmile))
          • nchyb Re: super mamcia... 27.06.06, 15:21
            ej, wcale nie musi być prowokacja. luudzie oszczędni bywają... smile

            Ja znałam pewną panią, która sama po gościach nie dopijała, ale alkohole z
            kieliszków zlewała i na nastepnej imprexce ten alkohol podawała...

            Inna za t do markowych butelek (czasem nawet z cenami) wlewała tańsze
            odpowiedniki...
            • joanna266 nchyb rozwalasz mnie:-000 27.06.06, 15:24
              o boze jakie to śmieszno-smutne
            • doral2 Re: super mamcia... 27.06.06, 15:31
              pewnie dlatego goście tych "trunków" nie pili...skoro były wielokrotnie
              poddawane recyklingowi smile)))))) też bym do ustów nie wzięła...błeeee
              • nchyb Re: super mamcia... 27.06.06, 15:33
                > poddawane recyklingowi smile)))))) też bym do ustów nie wzięła...błeeee
                jakie tam zaraz błeee, akohol ma działanie odkażające, więc można pić po innych
                ile wlezie... wink
        • super_mamcia Re: super mamcia... 27.06.06, 15:13
          Niestety, już nie mam czym poczęstowaćsad Rano dzieciaki dojadły resztę i pytały
          o dokładkę, a tu już nie było. i tym bardziej mi było żal tego zmarnowanego.

          Wyjaśniam jeszcze, że druga tura urodzin z rówieśnikami będzie w sobotę. A
          wczoraj też były dzieci tyle że młodsze od mojej córy, dzieciaki tych ciotek i
          wujków. u mnie w rodzinie zaprasza się także rodzinkę na urodziny dziecka, taki
          zwyczaj.
          • joanna266 a moze by tak olac zwyczaje i konwenanse???? 27.06.06, 15:17
            bedzie taniej i ile nerwow bys zaoszczędziła
    • kosheen4 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 15:39
      idioci
      zostawić lekki, domowy tort niedojedzony indifferent
      nie znają się i już.
      a z alkoholu.. następnym razem wypędź własnoręcznie jakiegoś winiacza i im
      podaj. smile albo kup kilka butelek najtańszego piwa i nie będzie tak żal - a
      właściwie offotpic czy na urodzinach dziecka powinien być alkohol? ;-P
      • nchyb tanie alkohole... 27.06.06, 15:41
        > a z alkoholu.. następnym razem wypędź własnoręcznie jakiegoś winiacza i im
        > podaj. smile albo kup kilka butelek najtańszego piwa
        propozycje cenowe z Tesco
        litr kartonikowej naleweczki wiśniowej - 2,50 zł, piwo puszkowe pół literka za
        jedyne 95 groszy...
        Można pić, i jak nawet nie wypiją wszystkiego - nie będzie szkoda... smile
        • joanna266 Re: tanie alkohole... 27.06.06, 15:44
          no co ty nchyb przeciez liczy sie każda złotowka.a pozatym co by powiedzieli
          goscie gdyby zamiast campari dostali naleweczke z kartonika?//smile)0
          • chloe30 Re: tanie alkohole... 27.06.06, 15:46
            Wlać do butelki po campari - patent powyżej smile))
          • nchyb Re: tanie alkohole... 27.06.06, 15:46
            Joanno, a gdyby tak naleweczkę do buteleczki stosownej przelać? Nie sądzisz, że
            by na smaku zyskała?... wink
            • joanna266 Re: tanie alkohole... 27.06.06, 15:50
              zakładajac że owi goscie wczesniej campari nie pili mozna wyjechac z tym
              patentemwink)szkoda mi jednak tych co campari piliby wtedy po raz ostatni w
              zyciu bo to prawdziwe mnie osobiscie bardzo podchodzismile))
              • rita75 Re: tanie alkohole... 27.06.06, 16:28
                a taką niewypitą naleweczkę, tudziez wino, mozna zlac z kieliszkow i zamrozic-
                bedzie do bogosu.
                • nchyb Re: tanie alkohole... 27.06.06, 16:31
                  Nigella Lawson w jednym ze swoich programów opowiadała, ze niewypite wina
                  zlewa, zamraża i później do potraw zużywa...

                  Lubię jej programy, ale jednym mnie zażyła, mówiła że u znajomych kości z
                  kurczaka zbiera i potem w domu do rosołu żużywa...
                  Czyli nie tylko Polki oszczędne są... smile
                  • rita75 Re: tanie alkohole... 27.06.06, 16:35
                    wlasnie praktyki tej pani mialam na myslismile
                  • joanna266 oj ugryzła mnie teraz ta nigella az zabolało;-))) 27.06.06, 16:36

                • super_mamcia Re: tanie alkohole... 27.06.06, 16:34
                  Ja o tym winie, co go Nigella zamraża też słyszałam ale do tego bym się nie
                  posunęła. ja mogę dopijać ale komuś może to przeszkadzać.
        • super_mamcia Re: Dzięki, Nchyb 27.06.06, 16:31
          Pędzony alkohol to byłby droższy niż ten drogi sklepowy, zważywszy na wkład
          pracy. a co do tych sklepowych tanioch, to masz rozeznanie! zobacz, mnie by
          nawet do głowy nie przyszło, że za 2,50 można gdzieś kupić literek naleweczki.
          a da sie to chociaż wypić?
          Niemniej idę o zakład że kampari w smaku nie przypomina.
          • nchyb Super mamciu... 27.06.06, 16:36
            > nawet do głowy nie przyszło, że za 2,50 można gdzieś kupić literek
            naleweczki.
            > a da sie to chociaż wypić?
            nie mam pojęcia, takich akurat naleweczek nie pijam... smile

            A Camparii ma swój odpowiednik smakowy, cena za pół litra ok. 15-18 zł, takie
            własnie gorzkie winko, ok. 20 %, ale za cholerę nie moge sobie teraz
            przypomnieć nazwy. Z wyglądu etykieta dość podobna, smaku nie znam, bo też nie
            piłam, ale ponoć zbliżone smakowo.


            A tak już całkiem na serio, ja Ciebie rozumiem częściowo, mam nadzieję. Tobie
            wcale nie chodzi o zmarnowane pieniądze na gości ale o zmarnowane potrawy. Na
            podobnej zasadzie wielu ubolewa nad wyrzucanym chlebem, wylewaną litrami wodę
            nie zużywaną do niczego, itp itd. Czy o to chodziło?
            • super_mamcia Re: W sedno, dokładnie 27.06.06, 16:39
              choć i kasy żal, co tu kryćwink Ale pracy bardziej. gdyby to był pierwszy lepszy
              tort z cukierni, to pal sześć.
    • basia313 I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:27
      nie pracoac tyle, mniej wysilku, a porcje czy drinki mniejsze, a jesli beda
      chcieli to nie poprosza o jeszcze smile
      • joanna266 Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:32
        a mnie naszla taka refleksja że sama jeszcze nigdy nie otwierałam orginalnej
        butelki campari wiec moze to co ja mysle ze jest campari wcale nim nie jest???
        moze ostatnio to co pilam było zwykła naleweczka z kartonika ktora mi
        zasmakowała???dokładnie tak jak z cielęcina ktorej nie jadam gdy wiem że nia
        jest.a juz kilka razy zostałam podpuszczona że to wieprzek i spalaszowałam że
        ąz milo.dopiero potem miałam wizje tego biednego cielaczkasad((
        • super_mamcia Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:37
          Czyli że wieprzka Ci nie żal a cielaka żal? Dlatego takie zasady?
          Ciekawostka swoją drogą, tak na marginesie.
          • joanna266 Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:41
            wiedziałam ze zaraz ktos o to zapyta.tak jem wieprzowine i kurczaki i z mies
            jedynie to.nie dałam mimo ogromnych checi rady przejsc na całkowity
            wegetarianizm;-(((przyznaje sie słaby stwor w tej materii ze mnie.ale innych
            mies nie ruszam i nie przyrządzam ich dla rodziny.jesli mąz ma ochote na
            befsztyk to sam go kupuje oraz smarzy.za to moja siostra jest wegetarianka od
            11 lat .i tu chyle przed nia czoła.
            • nchyb Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:45
              je, he, Joanno, przede mną też schyl czołą, również bezmięsna od lat paru
              jestem smile

              A co do rozróżniania cielęciny od np. wołowinki. Na podobnej zasadzie - ubiorę
              buty skórzane, ale już karakułów nie będę nosić.

              Podobnie jak są tacy, co wieprzowinę jedząc, posuwają się do jadania malutkich
              prosiaczków, które jeszcze się same nie narodziły - to już dla mnie nawet w
              moich czasach mięsnych było zwyrodialstwem, brrr...
              • joanna266 Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:49
                o w zyciu .miałam okazje byc na imprezkach gdzie podawano pieczone w całosci
                prosiaki .okropnosc.sam widok sprawiał mi9 przykrosc.ja jednak lepiej sie czuje
                nie jedząc cielakow,baranow,koni,kaczek,krów,psów,kotow i innych.a ograniczajac
                sie a i to sporadycznie to jedzenia wieprzowiny.a czólka chyle oczywisciewink)))
            • janowa Re: I jaki z tego wniosek? 28.06.06, 09:46
              joanna266 napisała:

              > tak jem wieprzowine i kurczaki i z mies
              > jedynie to.nie dałam mimo ogromnych checi rady przejsc na całkowity
              > wegetarianizm;-(((
              -
        • nchyb Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:38
          Joanno, samo Campari cudem nie jest. W drinku dobre, ale nie tylko z sokiem
          pomarańczowym, bo to drinkiem nawet nie pachnie smile
          Ja lubię: campari, sok pomarańczowy, grenadina, wódka i lód. Wlewane warstwami,
          ciekawy efekt kolorystyczny tworzy. Samo campari jest gorzkawe, wymieszane z
          pomarańczowym sokiem trochę się dosładza i przypomina sak grapefruitowy.
          Grenadina dodaje jeszcze ciut słodyczy i żywszy kolor, a wódka dodaje
          oczywiście mocy... smile
          • joanna266 nchyb dokładnie takiego drina zdarzyło mi sie juz 27.06.06, 16:42
            kilka razy pic.dla mnie superek.czyli odetchnełam to jednak było towink))
          • joanna266 Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:44
            i tak najbardziej podchodzi mi malibu.tu mnie nikt nie oszukawink)))
            • nchyb malibu też ma podróby... 27.06.06, 16:47
              he, he, malibu tez ma odpowiednik polski, cena do 20 zł. A domowe też są,
              taniutko zrobienie wyjdzie, gdzieś przepis mam, a jak wlejesz do oryginalnej
              butli - nie odróżnią... smile
              • joanna266 Re: malibu też ma podróby... 27.06.06, 16:50
                malibu kupuje oryginalne tak jak i blue curacao.nie no nie mowcie że w
                marketach podroby sprzedaja bo będę to rezlewni zmuszona jezdzicwink))
                • nchyb Re: malibu też ma podróby... 27.06.06, 17:01
                  inaczej - to nie podróby sprzedają, tylko produkt bardzo podobny. Ale ceną
                  chociażby rozróżnisz...
                  • joanna266 Re: malibu też ma podróby... 27.06.06, 17:02
                    wiem wiem.sa polskie odpowiedniki.ale smak juz nie jest taki sam;-(((
                    • nchyb Re: malibu też ma podróby... 27.06.06, 17:09
                      co do smaku, myślę, ze jak wcześniej sporo procent czegoś mocnego wypijesz, to
                      już potem będzie Ci bez znaczenia... wink
                  • rita75 Re: malibu też ma podróby... 27.06.06, 17:06
                    to sie chyba nazywa coco coś tam...smak dosc podobny, ale chyba mniej %
        • ochotka69 Re: I jaki z tego wniosek? 27.06.06, 16:39
          Ubawiłam się do łez.
    • kawka74 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 16:36
      Trzeba było ten tort za szybką postawić, tylko do oglądania, to samo te DROŻSZE
      alkohole smile I wilk byłby syty, i owca cała, nie?
      • super_mamcia Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 17:04
        Nie! Wtedy też by się zmarnowałcrying
        • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 17:10
          do oglądania atrapę z modeliny, a do jedzenia tanie ciacha z marketu. I wtedy
          nic się nie zmarnuje, a torta można wiele lat użytkować, tylko co roku świeczkę
          dokładać... smile
        • kawka74 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 17:19
          Albo trzeba było zrobić zdjęcia, zjeść, a niewidzięcznym gościom pokazać foty smile
          • super_mamcia Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 17:28
            kawka74 napisała:

            > Albo trzeba było zrobić zdjęcia, zjeść, a niewidzięcznym gościom pokazać
            foty :
            > )

            Tylko obawiam się, że tak przyjęci goście następnym razem przynieśliby dzieciom
            foty prezentów zamiast prezentów, i co wtedy?wink
            • kawka74 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 17:33
              I by był remis smile
              • super_mamcia Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 18:04
                No tak, ale co tu dzieci winne?
    • onika27 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 19:25
      Jak zwykle na tym forum gromy si8e posypałysmile)a ja mam inna refleksję ciut
      podobna sytuacja niekoniecznie urodzinki dzieciaczka ale np moje imieniny
      zapraszam gości wiadomo szykuje coś nha goraco u nas taki zwyczaj w rodzinie że
      najpierw podaje sie właśnie gorące danie jakis gulasik czy cos tam najczęściej
      wiadomo gospodyni sie napracuje naszykuje i co goscie przychodza i nie dziękuje
      właśnie zjadłam obiad mnie po prostu szlak trafia a jak by sie nie przygotowało
      nic ale by było gadania.Tak mi sie jakos pomyslało ze autorce wątku tez troche
      o to chodzilo ja staram sie dojeść to czym mnie częstują zwłaszcza na
      zaproszonej imprezie i jeszcze z reguły chwale smile) ale to tak troche nie na
      temat do innych odpowiedzi smile a gości to ja też takich nie cierpię smile))
      • nchyb nie zjadam wszystkiego jeżeli nie chcę... 27.06.06, 19:30
        > o to chodzilo ja staram sie dojeść to czym mnie częstują zwłaszcza na
        > zaproszonej imprezie i jeszcze z reguły chwale smile)
        uczę moje dzieci, sama też tak czynię - jeść ile ma się ochotę. Na talerz
        nakładać mało, w razie potrzeby dołożyć, nie brać za dużo by nie zostawić. Ale
        jeżeli jednak wezmę za dużo i już nie mogę - nie dojadam, wolę wyrzucić niż
        zmuszać się do jedzenia. Niezależnie od wszelkich głodujących w krajach
        trzeciego świata, na siłę żołądka rozpychać nie będę i dzieci też tego uczę.
        Moj żołądek i jego stan są zdecydowanie wazniejsze od wszelkiej oszczędności,
        niechęci do zostawiania, do wyrzucania itp itd...
        Jemy ile mama ochotę, a nie wszystko z talerza...
        • onika27 Re: nie zjadam wszystkiego jeżeli nie chcę... 27.06.06, 20:02
          No tak ale jak najpierw prosza a potem zostawiaja to mnie to denerwuje zawsze
          można wziąść mniej na talez albo poprosic mniejsza porcje no chyba że sa
          niereformowalnie gospodarze którzy nie rozumieja pojecia "mniejsza porcja"smile))
          • nchyb Re: nie zjadam wszystkiego jeżeli nie chcę... 27.06.06, 20:23
            > No tak ale jak najpierw prosza a potem zostawiaja to mnie to denerwuje zawsze
            > można wziąść mniej na talez albo poprosic mniejsza porcje
            teoretycznie jak najbardziej masz rację. W praktyce raz na jakiś czas jednak
            zdarzy się każdemu wziąć za dużo, oczy mogą zjeść więcej niż w praktyce żołądek
            chce. W takich sytuacjach - dla żadnej szczytnej idei i objawów niby dobrego
            wychowania - nie zamierzam się zmuszać i nie pozwoliłabym zmuszać dzieci...

            a na przyjęciach nigdy nie da się precyzyjnie wyliczyć ilości potraw, które na
            pewno zostaną skonsumowane. Zawsze, albo będzie ciut przymało, albo zostanie.
            Wolę by troszkę zostawało...
      • triss_merigold6 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 20:01
        Bo to irytujący polsko-wiejski obyczaj stawiania na stole fury żarcia, tak
        jakby wizyta rodzinna była jedyną okazja, żeby nawpychać się mięsa.
        Namolne namawianie ludzi do konsumpcji jest niegrzeczne.
        Nie ma obowiązku zjadania całej porcji (wypada nałożyć sobie mniej a potem
        dobrać).
        Nie ma obowiązku wypijania całego alkoholu z kieliszka czy drinka.
        • chipsi Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 20:48
          Bywając na róznych przyjęciach/imprezach u innych czy u siebie zauwazyłam dwie
          prawidłowości. Obie mnie rozwalają. O jednej juz ktos napisał, mianowicie kupa
          żarcia, gospodarz ładuje gościom na talerze porcje jak dla prosiaczków i
          zdziwiony że ktoś nie zje. Drugi przypadek, dokładnie odwrotny. Goscie ładują
          na taleze jakby rok nie jedli, dwa razy dłubną i zostawią. Ja im nie żałuje ale
          szlag mnie trafia jak się jedzenie marnuje a dojadać nie będę bo i w imię
          czego. Wkurza mnie też traktowanie napoi, szczególnie na imrezach nie
          nasiadowych. Mianowicie gość leje sobie np soczku, upija łyczek, odstawia,
          idzie dalej tanczyć, wraca, bierze nową szklankę, leje nowy soczek i tak 5
          razy. Po chwili przy 30 ludziach na sali nie ma wolnej szklanki (a było ze
          100), soku zaczyna brakować, ludzie chcą pić a szklanki pełne soku stoją
          zapomniane gdzie popadnie. To też jest normalne?
        • super_mamcia Re: Triss 27.06.06, 22:37
          o pardon, dlaczego mięsa? na moim stole poczesne miejsce zajmują warzywa i one
          są na ogół clou menu
    • kasik751 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 21:48
      Jak w wypadku wiekszosci powaznych problemow w zyciu i tu niezbedna jest
      szczera rozmowa. Mysle, ze powinnas spotkac sie z goscmi ponownie i opowiedziec
      o tym, co Cie trapi, jak sie napracowalas, ile to wysilku, wydatkow i jaka Cie
      spotkala przykrosc. Jesli Cie lubia, a raczej tak, skoro przyszli na
      uroczystosc, na pewno zrozumieja. Zapewne nie pomysleli jak to odbierzesz, wiec
      pomoz im postawic sie w Twojej sytuacji. Jestem pewna, ze beda chcieli naprawic
      swoje bledy i wtedy mozesz zasugerowac, zeby zrobili skladkowy tort i odkupili
      alhokol. To by bylo bardzo eleganckie zakonczenie sprawy i z pewnoscia bogate
      we wnioski na przyszlosc.
      Pozdrawiam.
      • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 21:57
        > swoje bledy i wtedy mozesz zasugerowac, zeby zrobili skladkowy tort i
        odkupili
        > alhokol. To by bylo bardzo eleganckie zakonczenie sprawy
        Ty to na serio napisałaś? Czy ja moze żartu nie zrozumiałam?... wink
        • kasik751 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 22:04
          Czy ja wygladam na taka, ktora sobie zarty z ludzi stroi?
          Pozdrawiam.
          • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 22:11
            > Czy ja wygladam na taka, ktora sobie zarty z ludzi stroi
            wizualnie? nie mam pojęcia, bo nie widzę zdjęcia i nie wiem, czy jakiś czerwony
            nos klauna jest, czy nie ma... smile

            a treściowo - trochę tak. Czy gościom, którzy Ciebie odwiedzają i wszystkego
            nie zjedzą, również zaproponowałabyś na serio odkupienie jedzenia i picia?
            • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 22:15
              no dobra, zrozumiałam już, że to żarty... smile))
            • kasik751 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 22:18
              Ludzie dorosli winni odpowiadac za to co robia i mowia. To nie sa dzieci,
              ktorym trzeba tlumaczyc sprawy elementarne. Musza pomosic konsekwencje swojego
              postepowania. Gospodyni zostala tu potraktowana niewlasciwie i jak czlowiekowi
              nalezy jej sie rekompensata. I tak dobrze, ze tu da sie wszystko dokladnie
              wyliczyc, wiadomo ile kosztuja skladniki tortu i ew. robocizna, o cenie kampari
              juz sie ktos wypowiedzial.
              • nchyb Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 22:24
                Kasik, czy Ty musisz mi to robić? Winem się z wrażenia oplułam, radośnie
                wierzgając nogami przy czytaniu posta Twojego... smile

                Ale pomysł mi się podoba, w rodzinie wprowadzę, po przyjęciach resztki
                podliczone będą, za resztę pozostałą rachunki powystawiam i tylko się
                zastanawiam, czy hurtem rozliczać, każdemu uśredniając pozostawione żarcie, czy
                może liczyć ile kto konkretnie zostawił. Jak mi radzisz?

                Przy okazji - to winko co piję - na upału idealne, z wodą i lodem, a winko
                czerwone i wytrawne, pychotka, polecam...
                (kupiłam, bo z ostatnie imprezki zlewki już gościom rozesłałam... smile)
                • super_mamcia Re: Poproszę o nazwę winka, Nchyb:) pliiisss 27.06.06, 22:30
                  nawiasem mówiąc ja tez popijam, kaca po tym miksie leczyć muszęsmile
                  • nchyb Re: Poproszę o nazwę winka, Nchyb:) pliiisss 27.06.06, 22:37
                    > nawiasem mówiąc ja tez popijam, kaca po tym miksie leczyć muszę
                    mo bardzo podoba mi się Twoja metoda. Na kacyka klin... smile

                    A to winko to jakiś francuski Cabernecik, ale mam przelany z butli i już
                    etykietki nie mam. Ale w tesco kupione, jakieś dwie dychy w promocji było...
                    • super_mamcia Re: Poproszę o nazwę winka, Nchyb:) pliiisss 27.06.06, 22:40
                      To wytrawne winka można pijać z wodą i lodem? Serio pytam, wiem, że Ty
                      znawczynią jesteś.
                      A co do klina, każdy pretekst jest okwink
                      • nchyb Mamciu... 27.06.06, 22:50
                        Ja nie znawczyni, a pijaczka... smile

                        A co do winka, gdy wytrawne białe zmieszasz z wodą, w dodatku z gazowaną,
                        szprycerka orzeźwiającego masz. A gdy wytrawne czerwone z niegazowaną
                        zmieszasz - szprycerka różowego bez gazu uzyskasz... smile
                        Tak pijamy latem we Francji u rodzinki, tak się nauczyłam i mi smakuje, a
                        pragnienie przy upałach gasi. I humoru dodaje... smile
                        • super_mamcia Re: Nchyb 27.06.06, 23:00
                          dzięki
                          popróbuję
                          ja też pijaczka, a znawczyni żadna, uczę się od tych lepszychsmile
                          a za malibu nie przepadam! wypiłam, bo mi było żalwink a mam w domu, bo mąż
                          lubi...
    • beatach1 Re: Jak mnie wkurzają ci goście! wrrr...:///// 27.06.06, 22:19
      Straszne ! Mam nadzieje, ze moi znajomi tacy nie sa i mi nie zaluja... Okropnosc
      • super_mamcia Re: jak to żałują????? 27.06.06, 22:26
        ależ ja nikomu nie żałuję! wprost przeciwnie, jakby tylko goście chcieli, to
        bym się do sklepu po drugą flaszkę tego kampari kopnęła (bo Malibu to mam w
        zapasie). Niech piją i jedzą na zdrowie, ale niech nie m.a.r.n.u.j.ą!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka