Dodaj do ulubionych

Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ

20.07.06, 14:29
mam taka nietypową prośbę, jestem w okropnej sytuacji (nie mam domu, ani
mieszkania, wynajmuje pokój, w którym nie mam mieksca nawet żeby postawić
łózeczko dla dziecka. Mieszkam w tak małym pokoju,ja mąż i dziecko.Nie stac
nas nawet na wynjaęcie czegoś większego.Utrzymujemy sie z jednej pensji ito
bardzo niskiej. Nie mamy szans na kupienie czegokolwiek! nikt nam nie da
kredytu skoro nie stac nas na niego.
I to jest moja prosba, biorę udział w konkursie na stronie
www.redds.pl/
tam moga zrealizowac jakieś marzenie, ale oczywiście w jakimś stopniu.Może to
nam pomoże, jakakolwiek pomoc dałaby nam wsparcie, proszę zagłusujcie na nik
BUS, napisane jest ze chcielibysmy kupic mieszkanie albo domek ale nas nie
stac. Oczywiście jesli nie chcecie głosowac nie nalegam, ale może jest ktoś
kto mógłby nam pomóc.
na stronie jest wejscie w drzwi na przodzie pozniej myszka trzeba poruszac po
ekraie i tam na drzwiach pokaze się(po prawej stronie) napis LISTA MARZEN, na
pierwszej stronie jest moje marzenie, ale dzis lub jutro moze byc na drugiej
lub trzeciej.
Dziewczyny pomózcie! Może wreszcie będę mogła kupic dziecku przynajmniej
łózeczko i bede miała gdzie wstawic. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • barrtis Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:02
      prosze bardzosmile
    • triss_merigold6 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:19
      To cudownie, że chcielibyście kupić domek ale skoro macie jedną b. niska pensję
      to za co ten domek utrzymacie? Lekko to bezczelne z Twojej strony.
      • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:28
        wiesz bezczelne? mieszkanie ma czynsz domek juz nie.Jesli uważasz ze jestem
        bezczelna to nie głosuj. Poczułam się jakbym dostała w twarz o ciebie.
        • e_r_i_n Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:30
          Za to pare innych wydatkow. Ktore sama i w pelni ponosisz.
        • triss_merigold6 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:31
          Co Ty powiesz? Utrzymanie domku (kiedyś się interesowałam i wyszło, że mnie nie
          stać) to ogrzanie, woda, wywóz śmieci, obowiązkowe przeglądy instalacji, koszty
          napraw, podatek od nieruchomości i gruntowy. Mieszkanie można miec i 30 m2, a
          domek o takiej powierzchni trudno sobie wyobrazic.
          • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:34
            triss_merigold6 napisała:

            > Co Ty powiesz? Utrzymanie domku (kiedyś się interesowałam i wyszło, że mnie
            nie
            >
            > stać) to ogrzanie, woda, wywóz śmieci, obowiązkowe przeglądy instalacji,
            koszty
            >
            > napraw, podatek od nieruchomości i gruntowy. Mieszkanie można miec i 30 m2, a
            > domek o takiej powierzchni trudno sobie wyobrazic.

            o jakiej powierzchni??? ja napisałam ze chce miec pałac? chcialabym domek o
            powierzchni nawet 20m2.Mieszkanie wiem ile nas kosztuje, a tylko wynajmujemy.
            Domek ma moj brat i wiem ile go kosztuje,tutaj czynsz to min tyle co wynajecie
            nas, a do tego wszystkie opłaty za liczniki. W domku masz opłaty tylko za
            liczniki.wiem bo mieszkałam w domku od urodzenia, w bloku teraz mieszkam.
            • triss_merigold6 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:35
              Jak znajdziesz domek o powierzchni 30 m2 i nie będzie to łemkowska chata ze
              skansenu w Sanoku to podrzuć na forum taki unikat, dobrze?
            • ewa2233 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 09:45
              Bardzo chętnie zagłosuję, ale mam pytanie: czy przeczytałaś regulamin konkursu?
              Z tego co tam widzę, ten kto wygra, dostaje 1000 zł (tysiąc!) na realizację
              marzenia i zobowiązuje się do tego, by je sobie spełnić.

              Ale może źle coś zrozumiałam?

              www.redds.pl/download/redds_regulamin_konkursu.pdf
          • joanna_poz Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:34
            no u mnie same media to roczny koszt 6000, czyli jakies 500 zł miesiecznie.
            takie sa realia....
          • michalina7 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 01:06
            No bez przesady z tym utrzymaniem domku. Podatek od nieruchomosci i gruntowy to
            raptem 160 PLN/rocznie (dlatego tak dużo bo mamy wolnostojący garaz), Za wode
            jakies 150 PLN/co 2 miesiące, gaz 130 PLN/co 2 miesiace, wywóz śmieci - 56 PLN
            co 3 miesiace (mpgłobyc połowe mniej ale zazyczylismy sobie 240 litrowy
            pojemnik - wczesniej byl 120). Prąd - około 150 PLN miesiecznie, zimą 300 PLN
            miesiecznie ale to daltego bo mamy ogrzewanie elektryczne (2 taryfy). Kiedys za
            prad było o wiele mniej bo dogrzewalismy kominkiem. Teraz jest 1,5 roczniak
            wiec kominek odpada - boje sie ze sie Mały poparzy. Generalnie wychodzi nas
            taniej niz w bloku.
            • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 08:10
              jestescie kochane ze głosujecie, chociaż nadal jestem w tyle, jest osoba która
              ma ponad 100 łosów, która tez na forum dała swoją prośbę i nikt jej nie
              zgnębił.Ale serdeczne dzięki.
      • mysia-mysia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:30
        dlaczego bezczelne? już nie przesadzaj. A te osoby co marzą o wyjeździe też są
        bezczelne?
        faktycznie za domek nie płaci się czynszu a ogrzewanie nie jest takie znów drogie.
        ja zagłosowałam
        • mami2 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:35
          że co? ogrzewanie nie jest drogie? pomieszkajcie troche w domu, to się
          dowiecie...chyba ze chcecie gumiakami i starymi dywanami ogrzewac.
          • triss_merigold6 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:37
            Zdaje się, że jakieś przepisy ograniczają mozliwość wrzucania do pieca śmieci
            celem ogrzewania, nie?
            • mami2 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:38
              Ależ oczywiscie Triss ze tak (co nie przeszkadza niektórym tak własnie
              postępowac). Tylko jak ja czytam takie pierdoły, że ogrzewanie nie jest drogie
              to mi się ciśnienie podnosiuncertain
              • triss_merigold6 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:39
                Brat ojca ma dom, wiem ile kosztuje ogrzewanie.wink
                • monika.janicka Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:48
                  bardzo tanie jest utrzymanie domu..no.. 3000rocznie na opal.(ogrzewanie) 3600
                  na prad . + podatek od gruntu 200zł rachunek za wode+ scieki 1800.Gaz na butle
                  wiec rocznie ok 300zł,..To Tylko te glowne rachunki bo takie jak np. wymiana
                  uszczelek , jakies drobne rzeczy do naprawy to nawet nie pamietam ile sie
                  srednio wydaje..wiec bardzo "TANIe" jest utzrymanie domu ok 900zł mc.. wiec
                  marzenia dobra rzecz wygrana tez ale trzeba najpierw miec za co go utzrymac..Po
                  co komu samolot jak nie stac go na paliwo do niegosmile)
                  • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:49
                    monika.janicka napisała:

                    > bardzo tanie jest utrzymanie domu..no.. 3000rocznie na opal.(ogrzewanie) 3600
                    > na prad . + podatek od gruntu 200zł rachunek za wode+ scieki 1800.Gaz na
                    butle
                    > wiec rocznie ok 300zł,..To Tylko te glowne rachunki bo takie jak np. wymiana
                    > uszczelek , jakies drobne rzeczy do naprawy to nawet nie pamietam ile sie
                    > srednio wydaje..wiec bardzo "TANIe" jest utzrymanie domu ok 900zł mc.. wiec
                    > marzenia dobra rzecz wygrana tez ale trzeba najpierw miec za co go
                    utzrymac..Po
                    >
                    > co komu samolot jak nie stac go na paliwo do niegosmile)



                    a w mieszkaniu nieszka się za darmo?????????? nie wiedziałam! no popatrz to ja
                    wole mieskzanie.
                    • monika.janicka Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:04
                      Luty po 1 odpowioedzialam jedynie na post twierdzacy ze utrzymanie domu to taka
                      blacha sprawa..po 2..Rozumiem bardzo dobrze jak musi byc ciezko komus kto ma
                      dziecko i chcialby mu dac gwiazdke a tak na dobra sprawe nie jest w stanie
                      zapewnic podstawowych rzeczy.Dom, Swoj dom to fajna rzecz ale troche
                      realizmu.Nie macie na ta ksiazeczke a chcesz utrzymac dom?..No rozumiem ze
                      chcesz..Inaczej sprawa wyglada jesli chcesz wygrac ten DOM i po prostu go
                      spieniezyc.
                      • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:09
                        monika.janicka napisała:

                        > Luty po 1 odpowioedzialam jedynie na post twierdzacy ze utrzymanie domu to
                        taka
                        >
                        > blacha sprawa..po 2..Rozumiem bardzo dobrze jak musi byc ciezko komus kto ma
                        > dziecko i chcialby mu dac gwiazdke a tak na dobra sprawe nie jest w stanie
                        > zapewnic podstawowych rzeczy.Dom, Swoj dom to fajna rzecz ale troche
                        > realizmu.Nie macie na ta ksiazeczke a chcesz utrzymac dom?..No rozumiem ze
                        > chcesz..Inaczej sprawa wyglada jesli chcesz wygrac ten DOM i po prostu go
                        > spieniezyc.


                        wynajęcie nas kosztuje więcej niz płaciłabym za swoje mieszkanie lub dom,
                        uwierz, bo wiem ile płace.A to ze nie stac mnei na ksiązeczkę to juz po
                        opłaceniu czynszu i pieniędzy za wynajem.
          • mysia-mysia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:41
            mieszkałam w domu od urodzenia do ok. 25 lat, nie ogrzewaliśmy gumiakami ani
            starymi dywanami i wychodziło to nie więcej niż 400 zł miesięcznie (oczywiście
            tylko w zimę), to w zimę oczywiście, nie chodziliśmy także w kurtkach a dom miał
            100 mkw, a później rodzice ocieplili i teraz ponoć jest mniej

            a teraz w mieszkaniu, które kupujemy (45mkw) będziemy płacić czynszu ponad 400zł
            co miesiąc przez cały rok a wodę, gaz i prąd opłacić trzeba niezależnie od tego,
            gdzie się mieszka
            • mami2 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:47
              Mysiu...zauważ że sezon grzewczy w tym kraju to jakies 8- 9 miesięcy. Zależy
              też od tego czym opalasz i w jakiej technologii jest dom. Ja np. mieszkam w
              starym, opalam węglem i w przyszłym miesiącu będę musiała wyskoczyć ładnych
              kilku tysięcy (we wrześniu już będzie drożej).
              We własnym domu masz ogród, który od czasu do czasu będziesz podlewac, musisz
              miec własne kubły które też kosztują. Oprócz zużycia prądu w mieszkaniu
              będziesz zużywać prąd na klatce schodowej, piwnicy (piec). Mozesz oczywiscie
              opalac gazem lub olejem (ale to jest jeszcze droższe). Naprawde koszty
              utrzymania domu są spore. Zapytaj Mysiu rodziców jaką mają ratę z prądu?
              Oczywiscie nie licze wszystkich pierdół w postaci: płoty, rynny i inne duperele.
              A wszystko kosztuje.
            • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:49
              mysia-mysia napisała:

              > mieszkałam w domu od urodzenia do ok. 25 lat, nie ogrzewaliśmy gumiakami ani
              > starymi dywanami i wychodziło to nie więcej niż 400 zł miesięcznie (oczywiście
              > tylko w zimę), to w zimę oczywiście, nie chodziliśmy także w kurtkach a dom
              mia
              > ł
              > 100 mkw, a później rodzice ocieplili i teraz ponoć jest mniej
              >
              > a teraz w mieszkaniu, które kupujemy (45mkw) będziemy płacić czynszu ponad
              400z
              > ł
              > co miesiąc przez cały rok a wodę, gaz i prąd opłacić trzeba niezależnie od
              tego
              > ,
              > gdzie się mieszka


              w moim rodzinnym domu(60m2) zużywało się dwie tony na zimę czyli ok 1000 zł na
              pół roku.A letnie miesiące wiadomo tylko kapiel, ale to strasznie malutko.Poza
              tym mam możliwośc za darmo otrzymania z pracy opału. A więc stac by mnie bło.
            • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:49
              mysia-mysia napisała:

              > mieszkałam w domu od urodzenia do ok. 25 lat, nie ogrzewaliśmy gumiakami ani
              > starymi dywanami i wychodziło to nie więcej niż 400 zł miesięcznie (oczywiście
              > tylko w zimę), to w zimę oczywiście, nie chodziliśmy także w kurtkach a dom
              mia
              > ł
              > 100 mkw, a później rodzice ocieplili i teraz ponoć jest mniej
              >
              > a teraz w mieszkaniu, które kupujemy (45mkw) będziemy płacić czynszu ponad
              400z
              > ł
              > co miesiąc przez cały rok a wodę, gaz i prąd opłacić trzeba niezależnie od
              tego
              > ,
              > gdzie się mieszka
        • mama_kotula Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:00
          mysia-mysia napisała:


          > faktycznie za domek nie płaci się czynszu a ogrzewanie nie jest takie znów
          drogie. ja zagłosowałam

          Na piętrowy domek płaciliśmy miesięczny rachunek za ogrzewanie 700-800 zł, tak
          przez 4-5 miesięcy w roku.
          No, ale on miał więcej niż 30m2 ;-P
          • siasiuszek Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 22:42
            Nie przesadzajcie prawda jest taka ze każdy płaci za ogrzewanie tyle ile ma.
            Znam takich, co płaca i 2 tyś miesięcznie. Ale np. moja babcia nie płaci nic.
            Pali piecykiem trotowym a troty nie kosztują ja nic albo prawie nic no i
            transport. Jeden transport wystarcza na 2 zimy. Ładuje się taki piecyk i li się
            on przez całą dobę dając naprawdę dużo ciepła wystarczająco dużo żeby dobrze
            ogrzać 2-3 pomieszczenia resztę pomieszczeni nie używa się przez zimę. Mając
            domek szczególnie na wsi można hodować warzywa i kury mając dzięki temu mięso,
            jajka i warzywa taniej. Moja babcia ma 800 zł emerytury ciekawe jak ona to
            robi, że lekką ręką stać ja na utrzymanie 100 m domu?
    • anna-pia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:27
      o kurczę, może i ja zagram wink
    • niusianiusia Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:34
      może tak tyłeczek do roboty....
      ja też chcę domek tyle, że najpierw muszę zaciągnąć kredycik na 300 000 żeby
      kupić działeczkę a potem włąsną pracą go spłacić. Potem muszę zaciągnąc kolejny
      kredycik żeby zbudować domeczek. Do emerytury może uda mi się to spłacić.
      Prawde mówiac to mam twoję marzenia gdzieś....i innym radzę to samo
      • luty04 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:37
        niusianiusia napisała:

        > może tak tyłeczek do roboty....
        > ja też chcę domek tyle, że najpierw muszę zaciągnąć kredycik na 300 000 żeby
        > kupić działeczkę a potem włąsną pracą go spłacić. Potem muszę zaciągnąc
        kolejny
        >
        > kredycik żeby zbudować domeczek. Do emerytury może uda mi się to spłacić.
        > Prawde mówiac to mam twoję marzenia gdzieś....i innym radzę to samo


        zaciągnęłabym nawet kredycik na 500 tys gdybym mogła znaleźc pracę tak dobrze
        płatną jak masz ty. Zazdrościsz mi to sama weź udział i wygraj nawet pałac.
        Prosze Was nie bądźcie takie wredne co niektóre, to tylko konkurs, boże ile
        wywołał problemów.....
        Jetsem w bardoz cięzkiej sytuacji, wiesz juz dawno wzięłabym kredyt, na zakup
        ale nadal nie mogę znaleźc pracy w której bym godnie zarobiła. A tk poza tym
        nie chcecie nie głosujcie.
        • triss_merigold6 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:38
          To najpierw znajdź taką sobie. Może niesuper płatną ale pracę a potem szukaj
          lepszej, mnóstwo ludzi tak robi.
          • luty04 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:39
            triss_merigold6 napisała:

            > To najpierw znajdź taką sobie. Może niesuper płatną ale pracę a potem szukaj
            > lepszej, mnóstwo ludzi tak robi.
            to poczytaj co napisałam, mam pracę ale w banku wymagane są niestety większe
            dochody, rozumiesz????????????????????????????????????????????
            dajze spokuj kobieto wścibska, zazdrośc Cię zżera? to weź sama udział i nie
            pozwól mi wygrac.
            • triss_merigold6 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:42
              Po co te nerwy? Ojciec dziecka niech poszuka pracy? Co dwie pensje to nie
              jedna... chcąc domku specjalnie się z realiami nie liczysz...
        • niusianiusia Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:40
          mam pracę bo jestem na swoim. doszłam do tego własną i tylko własną pracą
          zaczynajć od niczego.... i bez niczyjej pomocy
        • martaglowacka Re: Ma cię gdzieś 26.07.06, 11:15
          Ale tam jest i tak tylko tysiąc (jeden tysiąc) zł do wygrania!!!!!
      • kosheen4 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:37
        niusianiusia napisała:

        > Prawde mówiac to mam twoję marzenia gdzieś....i innym radzę to samo

        strasznie do dupy to zabrzmiało
        a jakie masz motywy żeby radzić innym to samo?
        • edycia274 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:39
          jesu dziewczyny pohamujcie się troche....
          • luty04 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:47
            jak to cztam co piszecie to jest mi przykro, i do tego jak patrzę na swoje
            dziecko, któremu dużo brakuje, nie zasłużyłam na takie teksty,pracuje po 15
            godzin dziennie (zeby osiągnąc dochód wymagany-ale to nadal za mało)już dłuzej
            nie mam siły tak charowac i nadal moje dochoody nie pozwalają na zakup
            mieszkania, domku. rozumiecie? więc nawet nie stac mnie na nic.Takie sa realia
            w polsce. Jeden zarabia ze wydaje na pierdoły, a ja nawet ksiązeczki dziecku
            nie moge kupic. Jesli uważacie ze jestem bezczelna, nie głosujcie, to była
            tylko prośba i tyle.

            • e_r_i_n Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:48
              A dlaczego Twoj maz nie pracuje?
            • niusianiusia Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:55
              Takie sa realia
              > w polsce. Jeden zarabia ze wydaje na pierdoły, a ja nawet ksiązeczki dziecku
              > nie moge kupic.
              oczywiście wszystkiemu winna Polska, system i wszyscy dookoła, tylko nie Ty...
              inni wydają na pierdoły bo na nie zarabiają, zarabiajaą bo im się chciało
              chodzić do szkoły, kończyć studia i poprostu im się dlaj chce coś robić
              • luty04 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:58
                niusianiusia napisała:

                > Takie sa realia
                > > w polsce. Jeden zarabia ze wydaje na pierdoły, a ja nawet ksiązeczki dzie
                > cku
                > > nie moge kupic.
                > oczywiście wszystkiemu winna Polska, system i wszyscy dookoła, tylko nie Ty...
                > inni wydają na pierdoły bo na nie zarabiają, zarabiajaą bo im się chciało
                > chodzić do szkoły, kończyć studia i poprostu im się dlaj chce coś robić






                to znaczy ze biorąc udział w konkursie Ci wszyscy sa leniami, nie mają szkoły,
                leża w domu i żebrżą? A skąd takie porównanie ze jak bez szkoły to mniej
                zarabia?
                moj brat masrednie wyksztalcenie i zarabia 8 tys, a ja mam wyższe i bardoz dużo
                mniej to znaczy ze moja wina?

                • niusianiusia Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 16:03
                  >
                  > mniej to znaczy ze moja wina?


                  nadal tak, skoro masz wykształcenie to nic nie stoi na przeszkodzie, zebyś
                  znalazła lepszą pracę...
                  • niusianiusia Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 16:03
                    widzisz, bierz przykład z brata
                • e_r_i_n Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 16:08
                  No a maz? Bo coś nie odpowiadasz na pytanie..
                  • luty04 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 16:23
                    e_r_i_n napisała:

                    > No a maz? Bo coś nie odpowiadasz na pytanie..

                    a co Cie to do cholery jasnej obchodzi, kur...a z głupiego konkursu jakieś
                    problemy, a co wspomagasz mnei finansowo?
                    • e_r_i_n Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 16:59
                      Nie, skoro jednak zalisz sie, ze tak Ci ciezko i ledwo wiazesz koniec z koncem,
                      to pytam: dlaczego Twoj maz nie pracuje.
                      • luty04 Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 16:59
                        e_r_i_n napisała:

                        > Nie, skoro jednak zalisz sie, ze tak Ci ciezko i ledwo wiazesz koniec z
                        koncem,
                        >
                        > to pytam: dlaczego Twoj maz nie pracuje.


                        nie dowiesz się bo nie musze ci sie tlumaczyc.
                        • e_r_i_n Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 17:16
                          Jakos to przezyje smile
        • niusianiusia Re: Ma cię gdzieś 20.07.06, 15:41
          wystarczy ze mam alergię na żebractwo
      • siasiuszek Re: Ma cię gdzieś 22.07.06, 22:44
        Prawdziwy pies ogrodnika sam nie zje i drugiemu nie da. Pożałowania godne, aż
        mnie cię szkoda naprawdę.
    • mysia-mysia dlaczego jesteście takie wściekłe zołzy? 20.07.06, 15:43
      co poniektóre
      jak się tak wam nie podoba to nie głosujcie albo same weźcie udział a nie jadem
      ziejecie naokoło
      • niusianiusia Re: dlaczego jesteście takie wściekłe zołzy? 20.07.06, 15:49
        dla zasady. rozumiem, ze ktoś ma chore dziecko, sam jest chory, potrzebuje na
        lekarstwa i prosi...
        do licha, są chyba jakieś granice kiedy się prosi o pomoc a kiedy proszenie
        jest niesmaczne i bezzasadne
        • siasiuszek Re: dlaczego jesteście takie wściekłe zołzy? 22.07.06, 22:49
          Co w tym niesmacznego i bezzasadnego? Nie prosi cię przecież o twoje ciężko
          zarobione pieniądze? Tylko o zwykła przysługę skoro jej zazdrości, że mogłaby
          wygrać nie głosuj proste, ale nie siej jadu naokoło.
    • moofka Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:46
      wiesz co
      ale warto przeczytac regulamin
      zwyciezca otrzymuje 1000 PLN ( minus 10% podatku)
      za to domu nie kupisz
      chyba mieszkania tez nie
      natomiast twoje pragnienia sa jak najbardziej zrozumiale
      kazda rodzina marzy o wlasnym kacie
      • edycia274 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:49
        A na mnie zagłosujecie? ja wpisałam, żę chciałabym wyjechać z dzieckiem nad
        morze...
        posypia się gromy
        • mysia-mysia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 15:57
          nie bo to niesmaczne wink))
          • mysia-mysia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:00
            to znaczy ja bym zagłosowałą ale teraz to już się boję strasznie że mnie
            zlinczują wink))
    • wenus2006 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 15:58
      Marzenia nie kosztują i marzyć może każdy nic Ci do tego jak utrzyma itd itp.Ty
      już miałaś swoje "5 min" ,w pewnym wątku ,w którym jadem tryskałaś!!!(do teraz
      jestem oburzona).To Ty i Tobie podobne jesteście bezczelne i wyzute z podstaw
      człowieczeństwa.Gdzie jak nie na forum emama powinna być babska,ciepła
      atmosferka,a nie sabat czarownic.Można tylko współczuć wszystkim tym,którzy
      osobiście trafią na taka kumpelka jak Wy.
      Nie chcesz nie głosuj i nie rób zadymy.Nie rób ludziom niepotrzebnie
      przykrości,nie poniżej i nie obrażaj,życie jest tak krótkie,że szkoda czasu na
      jad!!!!
      Życzę Wam więcej dojrzałości (bo może to z braku doświadczeń jesteście takie
      butne i wrogie) nie życzę Wam kopów w tyłek ,ale po prostu DOJRZAŁOŚCI.
      Pozdrawiam i życzę pracy nad sobą!!!
      • edycia274 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:01
        ja wpiosałam Swoje marzenie i pytam czy zagłosujecie to podam hasło smile
        dziękuje smile
        • wenus2006 Re: Do edyci 20.07.06, 16:05
          Oczywiście jeśli nie stać Cię na wyjazd z dzieckiem nad morze - zagłosuję.Tylko
          szkoda,że zrobiłas z tego takie przedstawienie, wstydź się
          • edycia274 Re: Do edyci 20.07.06, 16:13
            Nie stać niestety sad(
            na sanatorium też juz sie nie załapię
            przepraszam, za przedstawienie sad
            wstyd mi sad
      • kosheen4 czep sie soltys wlasnej baby... 20.07.06, 16:15
        wenus2006 napisała:

        > Marzenia nie kosztują i marzyć może każdy nic Ci do tego jak utrzyma itd itp.

        to co mowi triss jest realne i rzeczywiste, a nie żmijowate i wredne. imho
        wredniejsze wydaje mi sie namawianie innych zeby olali, sugestie o wzięciu się
        do roboty i deklaracje, że nie obchodzą mnie czyjeś marzenia.
        • edycia274 kosheen4 20.07.06, 16:17
          zmienie temat, śliczniutką kicie masz smile
          • kosheen4 Re: kosheen4 20.07.06, 16:20
            edycia274 napisała:

            > zmienie temat, śliczniutką kicie masz smile

            to nie moje, to sąsiadek smile
            • edycia274 Re: kosheen4 20.07.06, 16:22
              aa już myślałam smile
              ja mam 2 smile
              • kosheen4 Re: kosheen4 20.07.06, 16:28
                edycia274 napisała:

                > aa już myślałam smile
                > ja mam 2 smile

                u mnie w domu królują psy. rasy nieznanej, ale pochodne terierów. na kota za
                mało miejsca sad a poza tym to musiałby być już taki z ukształtowanym
                charakterem, nie bojący się psów, żeby je umiał sobie poustawiać - w przeciwnym
                przypadku zagoniłyby kota na śmierć.
                • karcia85 Re: kosheen4 20.07.06, 23:54
                  a o co chodzi z tym kaloryferem?smile))))))))))) tongue_out
        • wenus2006 Re: czep sie soltys wlasnej baby... 20.07.06, 16:18
          Cynizm nie zna granic.....
          • edycia274 wenus2006 20.07.06, 16:19
            Musisz się przyzwyczaić, że czasem tu jest jak jest, niestety sad
      • chupachups1 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:23
        Co ma dojrzałość do tego ? Bo ja nie bardzo rozumiem?
        Rozumiem natomiast, że wkurzająca może być postawa, nie mam mieszkania, moje
        dziecko nie ma łózeczka, jestem taka biedna, tak marze o własnym domku więc
        niech ktoś to za mnie załatwi.
        Ja kiedyś tez nie miałam mieszkania, wiec musiałam wziąć kilkusettysięczny
        kredyt w banku, zeby je mieć. A jak mieliśmy przejściowe problemy finansowe
        (było nam naprawdę ciezko), to bank nie pytał sie czy dużo zarabiam czy mało,
        tylko ządał spłaty raty i koniec i. Dlatgo reaguję alergia na ludzi, którym
        wiecznie sie coś od kogoś należy, bo z reguły ci, którym powodzi sie dobrze
        ciężko na to pracują i nie dostaja niczego od pańtwa ani z innych źródeł.
        • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:25
          chupachups1 napisała:

          > Co ma dojrzałość do tego ? Bo ja nie bardzo rozumiem?
          > Rozumiem natomiast, że wkurzająca może być postawa, nie mam mieszkania, moje
          > dziecko nie ma łózeczka, jestem taka biedna, tak marze o własnym domku więc
          > niech ktoś to za mnie załatwi.
          > Ja kiedyś tez nie miałam mieszkania, wiec musiałam wziąć kilkusettysięczny
          > kredyt w banku, zeby je mieć. A jak mieliśmy przejściowe problemy finansowe
          > (było nam naprawdę ciezko), to bank nie pytał sie czy dużo zarabiam czy mało,
          > tylko ządał spłaty raty i koniec i. Dlatgo reaguję alergia na ludzi, którym
          > wiecznie sie coś od kogoś należy, bo z reguły ci, którym powodzi sie dobrze
          > ciężko na to pracują i nie dostaja niczego od pańtwa ani z innych źródeł.


          no ale co to za problem? weź udział w konkursie, moze wygrasz i spłaca ci ten
          kredytsmile
          • chupachups1 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:29
            Nie potrzebuję, bo sama spłacam i nie wyciągam ręki do nikogo. Zarabiałam mało,
            to poszukałam innej pracy i teraz zarabiam dużo lepiej.
            • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:31
              chupachups1 napisała:

              > Nie potrzebuję, bo sama spłacam i nie wyciągam ręki do nikogo. Zarabiałam
              mało,
              >
              > to poszukałam innej pracy i teraz zarabiam dużo lepiej.

              no to dobrze, ale czy ma do ciebie o to pretensje to tylko konkurs, żmojowata
              jestes niestety.
              • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:32
                jest taka prośba na oddam przyjmę napisała cosmolinka-dostała juz ponad 100
                głosów i jakoś nikt do niej nie miał pretensji, poprosiłam ja i juz wielkie
                halo.
            • siasiuszek Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 22.07.06, 22:55
              Ale powiedz, co ci przeszkadza gdyby jej się udało, gdyby wygrała mieszkanie?
              Ty nie spróbowałaś spłacasz ona spróbowała może wygra. Aż tak cię zazdrość
              zżera przecież nie prosi cię o pieniądze ludzie opamiętajcie się.
        • kosheen4 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:35
          > Dlatgo reaguję alergia na ludzi, którym
          > wiecznie sie coś od kogoś należy

          ale przecież dziewczyna nie żąda tylko prosi, a na dodatek o coś co zamyka się
          wyłącznie w poklikaniu na stronie reddsa. nie udaje matki ciężko chorych dzieci,
          nie błaga o pieniądze na leki, nie wylicza co chciałaby dostać i w jakim rozmiarze.
          podzieliła się swoim marzeniem, którego i tak konkurs nie zrealizuje bo pula
          nagród jest względnie nieduża. a wzamian spotkały ją rozliczenia z sytuacji
          majątkowej, dociekliwe pytania czy i czemu mąż nie pracuje i zachęta żeby brała
          przykład z brata indifferent coś pięknego.
          • chloe30 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:37
            Kosheen,
            za odzywke do Erin i parę innych to jak dla mnie może w kartonie mieszkać.
            Jak się prosi to się nie ku...je
            • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:40
              chloe30 napisała:

              > Kosheen,
              > za odzywke do Erin i parę innych to jak dla mnie może w kartonie mieszkać.
              > Jak się prosi to się nie ku...je



              wiesz ale ilez można czytac takie rzeczy rozumiesz, ile razy już dostałam
              bicze za to ze prosze o kliknięcie myszką? czy to jest żebranie kasy i
              udawanie biednej? mam marzenia i chciałabym wygrac w konkursie jedyne tysiąc
              złotych, a nie drogie samochody, wycieczki, i inne. Marzenie to dom, a konkurs
              przewiduje tylko tysiąc złotych.
              nie wiesz nic to nie odzywaj się.
              • chloe30 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:45
                luty04 napisała:

                > > > nie wiesz nic to nie odzywaj się.

                Jak tylko powstał ten wątek to chciałam kliknąć, bo w końcu co za problem???
                Na szczęście coś musiałam zrobić, teraz wracam i cudo - dla mnei mieszkaj pod
                mostem za takie odzywki.
                • mami2 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:46
                  Sistars, Ty tutaj?big_grinD
                  ja spadam na chatęwink
                  • chloe30 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:46
                    mami2 napisała:

                    > Sistars, Ty tutaj?big_grinD
                    > ja spadam na chatęwink

                    Ja też smile)
                    Przywlokłam się a tu wojna, wszędzie wojna tongue_outP
                    • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:47
                      chloe30 napisała:

                      > mami2 napisała:
                      >
                      > > Sistars, Ty tutaj?big_grinD
                      > > ja spadam na chatęwink
                      >
                      > Ja też smile)
                      > Przywlokłam się a tu wojna, wszędzie wojna tongue_outP


                      przynajmniej widac kto ma jakie wykształcenie po tym co pisze, jednym słowem
                      triss się na tym opiera.
                      • mami2 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:48
                        że co proszę?
                        • chloe30 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:50
                          mami2 napisała:

                          > że co proszę?


                          Tez nie kumam Mami, chodź do domu smile))
                          • mami2 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:52
                            tak też zamierzam zrobicsmile
                            ja wnioskuje, że przytyk był do mojego wykształcenia, Twojego bądź Trisswink
                            • chloe30 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:53
                              mami2 napisała:

                              > tak też zamierzam zrobicsmile
                              > ja wnioskuje, że przytyk był do mojego wykształcenia, Twojego bądź Trisswink

                              Z wykształceniem lub bez ide do chałupy.
                              Swojej heheheh tongue_out
                • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:46
                  chloe30 napisała:

                  > luty04 napisała:
                  >
                  > > > > nie wiesz nic to nie odzywaj się.
                  >
                  > Jak tylko powstał ten wątek to chciałam kliknąć, bo w końcu co za problem???
                  > Na szczęście coś musiałam zrobić, teraz wracam i cudo - dla mnei mieszkaj pod
                  > mostem za takie odzywki.

                  tak czy siak to nic nie zmieni.
            • kosheen4 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:47
              chloe30 napisała:

              > Kosheen,
              > za odzywke do Erin i parę innych to jak dla mnie może w kartonie mieszkać.
              > Jak się prosi to się nie ku...je

              chloe, za natrętne pytania o zatrudnienie męża też bym odwinęła. takie zapędy
              inkasenckie lepiej spożytkować na oddam/przyjmę. widzę to tak: chodziło o głupi
              klik. wykonałam go, dlaczego by nie, skoro małym kosztem mogę odfajkowac dobry
              uczynek? tongue_out
              • chloe30 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:50
                Wywiązała się dyskusja jak utrzyma ten domek, a więc o dochodach - pytań takich
                padało miliony, w takich watkach zawsze kisiel się leje, baby za łby biorą.
                Tylko, że jak się prosi, o głupotę nawet to grzecznie trzeba smile))
                • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:51
                  chloe30 napisała:

                  > Wywiązała się dyskusja jak utrzyma ten domek, a więc o dochodach - pytań
                  takich
                  >
                  > padało miliony, w takich watkach zawsze kisiel się leje, baby za łby biorą.
                  > Tylko, że jak się prosi, o głupotę nawet to grzecznie trzeba smile))
                  >
                  co za paskudne żmije, całe szczęscie ze juz nie czytam co niektórych watków
                  (dodałam do nieprzyjaciół)po co mam czytac jakieś scibskie zazdrosne teksty o
                  900 zł. wydrapały by mi oczy jakby mogły.
                • kosheen4 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:55
                  chloe30 napisała:

                  > Tylko, że jak się prosi, o głupotę nawet to grzecznie trzeba smile))
                  >
                  fakt. lizus więcej zdziała suspicious
                  zanim luty rozpoczęła ten wątek, powinna tak ze dwa-trzy dni pozachwycać się
                  zdjęciami dzieci na zobaczcie!, potem wejść w mailowy kontakt z paroma
                  wodzirejkami forum a potem niby przypadkiem rzucić: no to kliknijcie dziewczyny
                  na mnie skoro już się znamy i lubimy.
                  tongue_out
                  czyż nei?
              • e_r_i_n Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 17:03
                kosheen4 napisała:

                > chloe, za natrętne pytania o zatrudnienie męża też bym odwinęła.

                Nie bylo to pytanie pod prosba o klik, tylko pod postem pt. "prosze o klik, bo
                nam ciezko, bo mamy jedna pensje, bo tylko ja pracuje". Tak dla porzadku wink
          • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:37
            kosheen4 napisała:

            > > Dlatgo reaguję alergia na ludzi, którym
            > > wiecznie sie coś od kogoś należy
            >
            > ale przecież dziewczyna nie żąda tylko prosi, a na dodatek o coś co zamyka się
            > wyłącznie w poklikaniu na stronie reddsa. nie udaje matki ciężko chorych
            dzieci
            > ,
            > nie błaga o pieniądze na leki, nie wylicza co chciałaby dostać i w jakim
            rozmia
            > rze.
            > podzieliła się swoim marzeniem, którego i tak konkurs nie zrealizuje bo pula
            > nagród jest względnie nieduża. a wzamian spotkały ją rozliczenia z sytuacji
            > majątkowej, dociekliwe pytania czy i czemu mąż nie pracuje i zachęta żeby
            brała
            > przykład z brata indifferent coś pięknego.
            >


            tutaj na forum jest zakaz posiadania marzen, żmijowate czarownice wprowadziły
            ten zakaz.
            • kosheen4 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:42
              luty04 napisała:


              > tutaj na forum jest zakaz posiadania marzen, żmijowate czarownice wprowadziły
              > ten zakaz.

              tylko nie żmijowate wink ssss
              • luty04 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:43
                kosheen4 napisała:

                > luty04 napisała:
                >
                >
                > > tutaj na forum jest zakaz posiadania marzen, żmijowate czarownice wprowad
                > ziły
                > > ten zakaz.
                >
                > tylko nie żmijowate wink ssss


                a jakie powiedz za tysiac złotych i marzenie o posiadaniu domku to wydrapały by
                oczy przez monitor.
                >
                • kosheen4 Re: Do Triss i podobnych żmijowatych 20.07.06, 16:52
                  luty04 napisała:

                  > kosheen4 napisała:
                  >
                  > > luty04 napisała:
                  > >
                  > >
                  > > > tutaj na forum jest zakaz posiadania marzen, żmijowate czarownice w
                  > prowad
                  > > ziły
                  > > > ten zakaz.
                  > >
                  > > tylko nie żmijowate wink ssss
                  >
                  >
                  > a jakie powiedz za tysiac złotych i marzenie o posiadaniu domku to wydrapały by
                  >
                  > oczy przez monitor.
                  > >

                  piszę ze nie zmijowate, bo tutaj mianem żmii określa się raczej osobę
                  bezdzietną, o obkurczonej macicy, która niekoniecznie ma powołanie do rodzenia
                  dzieci za to chętnie szydzi z karmienia piersią publicznie i z ogólnego
                  wygładzenia umysłowego co niektórych mamuś.
                  co ciekawe, w tym wątku po stronie zaciekle zwalczającej twoje marzenie stoją w
                  większości nie żmije, ale mamusie.
                  daj na wstrzymanie lutko, to tylko forum - ty za jego pomocą próbujesz wygrać
                  konkurs, a ktoś inny się dowartościuje że na twoim tle wypada jak człowiek
                  sukcesu. uszy do góry smile
    • wenus2006 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:02
      Tutaj prawie każdy wątek z prośbą o pomoc tak się kończy!Aż strach myśleć jak
      kochane emamy wychowują swoje dzieci.
      Oczywiście mój post nie dotyczy wszystkich dziewczyn, bo są tu i takie ,które
      zawsze na ludzką potrzebę reagują .
      • niusianiusia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:05
        Oczywiście mój post nie dotyczy wszystkich dziewczyn, bo są tu i takie ,które
        > zawsze na ludzką potrzebę reagują .

        Zawsze na ludzką potrzebę reaguję, na zachciankę nie..
      • ania_jagodowa Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:06
        ja zagłosuję...najwyżej pół domku odnajmiesz i będziesz miała na utrzymanie
        pozostałej połowy. Trzeba mieć marzenia i próbować realizować je....inaczej
        siadasz na "laurach " i wegetujesz. Powodzenia!!!!! Nie przejmuj się "żmijkami"smile))
        • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:26
          ania_jagodowa napisała:

          > ja zagłosuję...najwyżej pół domku odnajmiesz i będziesz miała na utrzymanie
          > pozostałej połowy. Trzeba mieć marzenia i próbować realizować je....inaczej
          > siadasz na "laurach " i wegetujesz. Powodzenia!!!!! Nie przejmuj
          się "żmijkami"
          > smile))
          dzięki, jak wygram to napewno masz u mnie "wczasy" zmijkami się nie przejmuje,
          one zazdroszczą pazerne.
      • edycia274 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:07
        jakby co to prosze zagłosujcie.
        na hasło... edi
        a poniewaz coś mi system nawalił założyłam też na edek i edyta chyba smile
        i taka sama prośba o wyjazd nad morze smile
        dziękuje smile
      • kasia_de Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:20
        Tutaj prawie każdy wątek z prośbą o pomoc tak się kończy!Aż strach myśleć jak
        > kochane emamy wychowują swoje dzieci.
        > Oczywiście mój post nie dotyczy wszystkich dziewczyn, bo są tu i takie ,które
        > zawsze na ludzką potrzebę reagują .


        Ty oczywiście Wenus uczysz swoje dziecko czy też dzieci, żeby każdemu kto
        poprosi dawały wszystko co mają?
        W takim razie gratuluję altruizmu.
        Ja natomiast podchodzę do takich próśb z dystansem, szczególnie po tym jak
        jedna koleżanka na forum o dzieciach z wadami ukł. moczowego błagała o pomoc
        dla ciężko chorego dziecka, łapówki dla lekarzy itp. Mnóstwo dziewczyn słało
        kasę, po czym okazało się, że kobieta to zwykła oszustka.
        Uważam, że trzeba pomagać, owszem, ale z sensem i nie każdemu kto się nawinie,
        bo wtedy ofiarodawca sam pójdzie z torbami.
        To w kwestii pomagania wogóle.
        A co do próśb "zagłosuj na mnie , plisss" mam do nich głęboką awersję - jeżeli
        to konkurs to niech wygra najlepszy a nie ten kto ma najwięcej znajomych. Amen.
        • wenus2006 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:25
          rzeczywiście "dużo kosztuje" prośba lutego....Ja ucze moje dzieci,aby w miare
          swoich możliwości reagowały na prośby o pomoc.Niech wstydzą się Ci co "zrobia
          nas w konia",ja nie mam czego sie wstydzić.
          Ale nawet nie w tym cały ambaras, problem w tym,że jak ktoś nie chce niech nie
          pomaga, a nie wymądrza się,dyskutuje, obraża, robi szopki.To mnie oburza
        • siasiuszek Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 23:04
          Z pewnością zbiedniejesz jak klikniesz myszką, to tylko dobry uczynek, ja swoje
          dziecko uczę aby, jeżeli tylko może zrobiło dla kogoś dobry uczynek. Myślę ze
          gdyby inne matki też tego uczyły swoje dzieci świat byłby piękniejszy.
    • g0sik Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:25
      Domek za darmo, opał za darmo i pewnie jeszcze parę innych rzeczy też za darmo.
      Luzik....można żyć i stękać, że dobrej pracy nie ma i w Polsce jest be...
      • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:28
        g0sik napisała:

        > Domek za darmo, opał za darmo i pewnie jeszcze parę innych rzeczy też za
        darmo.
        >
        > Luzik....można żyć i stękać, że dobrej pracy nie ma i w Polsce jest be...


        inne mają 13 nastki a ine jeszcze coś innego, jesli bede miała dokumentowane to
        dostanę opał raz na rok, a Ty 13 tki niemusisz udokumentowywac, wiesz?a jesli
        nie masz to przykro mi ja też nie mam.
      • siasiuszek Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 23:06
        A w czym ty masz problem? Jak wygra ten domek ty z pewnością o jej opłaty nie
        będziesz musiała się martwić.
    • g0sik Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:43
      Skoro nagrodą jest tylko 1000 zł proponuje wziąść się do roboty a nie marnować
      czas na forum...
      • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:44
        g0sik napisała:

        > Skoro nagrodą jest tylko 1000 zł proponuje wziąść się do roboty a nie
        marnować
        > czas na forum...


        to się weź do roboty, własnie.Nie marnuj czasu skarbeńku
        • g0sik Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:47
          Czy to ja skamle na forum, że mam jedną pensję, małe dziecko i mieszkam w
          wynajmowanej klicie? Zmotywuj własnego chłopa do pracy bo coś wspominałaś o
          jednej pensji...
          • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:48
            g0sik napisała:

            > Czy to ja skamle na forum, że mam jedną pensję, małe dziecko i mieszkam w
            > wynajmowanej klicie? Zmotywuj własnego chłopa do pracy bo coś wspominałaś o
            > jednej pensji...
            niech cie nie interesuje moj chlop, ok, trzymaj sie swojego.
      • kiniozaur Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 08:25
        Boże , kobiety , ale wy wredne , złośliwe , wprost wstrętne jesteście. "Weź się
        do roboty , sama zapracuj, nie będzie cię stać na domek, mam to w ..." , co to
        za teksty??? Kasa całkiem wam już mózgownice pożarła? Wyścig szczurów odebrał
        wam wszelką empatię ? Wiecie wy do cholery jak to jest być ubogim , nie móc (
        choć się chce) poprawić swojej sytuacji, mieć marzenia??? Ktoś prosi was o
        pomoc, taką wirtualną , a wy potraficie zjechać i zbluzgać, odczłowieczuć.
        Obrzydliwe.
        Ja zagłosowalam. Jakbym mogła , zrobiłabym więcej.
    • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:45
      aha tysiąc złotych i z tego 10% podatku do zapłacenia więc 900 zł i wielka
      afera, dajcie spokuj czarownice.
      • edycia274 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 16:55
        dziewczyny uspokujcie się. czy luty wymaga ? żąda byście głosowały?
        nie ..poprosiła. Nie chcecie? nie głosujcie i już.
        Ja też poprosiłam abyście zagłosowały.
        • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:00
          edycia274 napisała:

          > dziewczyny uspokujcie się. czy luty wymaga ? żąda byście głosowały?
          > nie ..poprosiła. Nie chcecie? nie głosujcie i już.
          > Ja też poprosiłam abyście zagłosowały.


          matko a jakby były milony dolarów do wygrania to by chyba skierowały sprawę do
          sądu na mnie.hihihi głupie czaronice.
      • moninia2000 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:03
        Hej!

        Boze...ja mam szok po prostu i brak slow....dla kobiet, ktore tu sie
        wypowiadaja krytykujac (aby cywilizowanie nazwac ich wypowiedzi) prosbe PROSBE
        powtarzam, a nie zadania dziewczyny o zwykle klikniecie w reddsie...na wlasne
        marzenia. Ja klikam z wielka radoscia i mam wielka nadzieje, kochana, ze Wam
        sie uda. Ale strasznie sie przejelam Wasza hisztoria, mowisz, ze nie masz na
        ksaizeczke dla synka...Czy tak jest?
        Czy masz wieksze potrzeby?
        Bez krytyki, bez sadow (nie nam one dane) i bez uszczypliwosci pytam:
        potrzebujesz czegos jeszcze? Bo marzenia marzeniami, ale czy dziecko ma
        podstawowe rzeczy zapewnione?
        Daj prosze znac.
        Moni
        • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:06
          moninia2000 napisała:

          > Hej!
          >
          > Boze...ja mam szok po prostu i brak slow....dla kobiet, ktore tu sie
          > wypowiadaja krytykujac (aby cywilizowanie nazwac ich wypowiedzi) prosbe
          PROSBE
          > powtarzam, a nie zadania dziewczyny o zwykle klikniecie w reddsie...na wlasne
          > marzenia. Ja klikam z wielka radoscia i mam wielka nadzieje, kochana, ze Wam
          > sie uda. Ale strasznie sie przejelam Wasza hisztoria, mowisz, ze nie masz na
          > ksaizeczke dla synka...Czy tak jest?
          > Czy masz wieksze potrzeby?
          > Bez krytyki, bez sadow (nie nam one dane) i bez uszczypliwosci pytam:
          > potrzebujesz czegos jeszcze? Bo marzenia marzeniami, ale czy dziecko ma
          > podstawowe rzeczy zapewnione?
          > Daj prosze znac.
          > Moni


          nie mam mieksca nałózeczko dla dziecko spimy razem i to jest ten problem
          największy miec dach nad głową. Wiem ze gdybym nie musiała wynajmowac te
          pieniądze podszły by na opłaty własnego lokum, ale skoro mnie nie stac na dom
          to i na jego utrzymanie, a przepraszam bardzo wynajecie to jest tak kosztowne
          wiecej niz nieraz utrzymanie własnego m. Mam wiele własnych potrzeb ale nie
          będę pisała ze nie stac mnei na zabawki dla dziecka, bo dziecko moze pobawic
          się garnkami np tak jak to pisały na forum oddam przyjme inne mamy, jak ktoś
          prosił o zabawki.
          • mami2 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:46
            Luty,może wyjasnisz o co chodziło z tym wykształceniem kilka postów wyżej, bo
            tak mnie to jakoś zaciekawiło (zwłaszcza ze zacytowałas mój post)
            a swoją drogą, skoro największym problemem jest to, że nie miesci się łózeczko
            to może po prostu spróbujcie wynając jakis większy ten pokój (i zeby była
            jasnosc, nie mówię tego w zaden sposób uszczypliwie czy ironicznie).
            • mlody_zonkos Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:54
              > to może po prostu spróbujcie wynając jakis większy ten pokój (i zeby była
              > jasnosc, nie mówię tego w zaden sposób uszczypliwie czy ironicznie).

              to co pisze, tez takie nie jest
              ale laska chyba wyraznie napisala, ze ma malo kasy, duzo za malo

              wieksze mieszkanie = wieksze wydatki, nie?
              • ewazak3 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 17:58
                a ja zaglosuje, bo co mi szkodzi!
                • edycia274 luty 20.07.06, 18:00
                  Powiedz mi ile czeka się po wypełnieniu formularza na to by się tam pojawić/
              • mami2 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 19:40
                Toż dlatego napisałam większy pokój (specjalnie nie mieszkanie). Dziewczyna
                pisze w pierwszym poscie że wynajmuje pokój. Najbardziej rozsądne wydaje się mi
                wynajęcie po prostu większego, skoro mają aż tak ciasno. Z pewnością wiąże się
                to z większymi kosztami, ale każde poprawienie warunków życiowych z nimi się
                wiąże. Chyba że się wygrywa w totka lub dostaje spadekwink
                • siasiuszek Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 23:09
                  Czy ona prosi cię o rade?
    • monia145 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 18:06
      Ja jeszcze mogę zrozumieć, że prośba o pieniądze wywołuje tutaj, zbędne
      zresztą, emocje. Mogę nawet przyjąć do widomości, że prośba o rozstanie się z
      wózkiem, nosidełkiem czy inną duperelą budzi w mamusiach odruch pkazania jakie
      to zapobiegliwe są one same i niech ktoś inny tez sie potrudzi anie łapska
      wyciąga....ale nijak nie potrafię poijąć o co chodzi w tej pseudodyskusji?
      Czy panna prosiła Was o radę, o moralizowanie, o pouczanie, o rozgrzeszenie?
      Nie, poprosiła o pomoc w formie zagłosowania w jakimś durnym konkursie, który
      sam w sobie jest mało etyczny i oparty na szukaniu jakichś przyjaciół, choćby i
      na chwilę.
      Kolejne bicie piany, nic nie wnoszące do meritum, tylko antagonizujące forumowe
      towarzystwo.
      Kolejna stracona szansa, aby nie napisać nic obraźliwego.
      Pewnie i tak sporo osób zagłosowało ale sie nie wychylają, bo i po co?
      I dla jasności- ja też nie zagłosuję. Tylko dlatego, że mój wewnętrzny sprzeciw
      budzą takie konkursy, robiące z ludzi masę goniącą za wygraną.
      • joanna266 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 19:07
        wypowiedzi tych wszystkowiedzących i swietnie ustawionych matron jak dla mnie
        są żenadą. dziewczyna moglaby napisac jedynie o tym że jej marzeniem jest ten
        domek ,bez dodawania że ma trudna sytuacje materialna.ja i tak bym zaglosowała
        bo co mnie obchodzi jej sytuacja .chodzi o spelnienie marzenia .nie chce nie
        klikam, chce klikam.ja kompletnie nie rozumiem bo co dowartosciowywac sie przy
        okazji takiego postu.dziewczyny jestescie naprawde żenujace.az przykro to
        czytac;-///
        • semijo Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 19:55
          Eh kolejny raz forumowe wodzirejki, te oczywiscie najbardziej tolerancyjne,
          pokazaly, że mają gó.. zamiast serca.
    • agaa_p Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 20:45
      czytam i oczom nie wierzę, niby tylko (ale z drugiej to jeat AŻ) tysiąc a tu cała tyrada, oskarżenia, obrażanie. I po co i o co? I któaś nawet odwet bierze i też głosuje?? Tego to już nie wiem jak nazwać.
      szczerze powiem: nie głosuję bo nie podoba mi się taka nagonka
      mimo to życze powodzenia
    • beatkadaniela Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 20:55
      Pomogę, kliknęłam. W końcu wszyscy mamy jakieś marzeniasmile

      Dziewczyny jak nie będzie lut(ej?)04 stać na utrzymanie domku, to go sprzeda i
      kupi mieszkanko, zawsze to jakaś ruchomość i można kombinować. Czy wy nie macie
      marzeń, takich które może nie najbardziej realne, ale chciałybyście aby się
      spełniły?? Ja z kolei mam wielką chatę, po teściach, na którą mnie nie stać i z
      tego powodu ledwo wiąże koniec z końcem, a sprzedać nie mogę bo połowa należy
      do teściowej, a ona nie zgodzi się na sprzedaż sad Chciałabym mieć mieszkanko z
      salono-kuchnią, łazienką i pokojem dla dzieci, lepszą pracę, zdrowe serduszko i
      kilka innych rzeczy.

      Każdy ma marzenia...
    • karinex1 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 22:05
      przeczytalam moze polowe postow i mi sie odechcialo ,ja zaglosuje bo korona mi
      z glowy nie spadnie,jezeli ktos ma takie marzenie to jego sprawa,jezeli wygraja
      to dadza sobie rade i inaczej sie juz mysli jak ma sie cos na wlasnosc,a czytam
      jakies opinie np. jak utrzymacie ten dom itp. sorry ale to nie na miejscu
      dziewczyna prosi o wasz gos a wy wasze opinie piszecie nawet jezeli oddaliscie
      glos nikt wam nie daje prawa krytykowac w taki sposob ,osobiscie mysle ze to
      lekka zazdrosc.
      • joa_nnap Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 22:27
        zazdrość? nie sądzę. zła wola, to już prędzej.charakterystyczny znak naszych
        czasów,nic innego. wszystko dla mnie, innych zgnębić. ale wszystko zazwyczaj
        jest do czasu.
        swoją drogą zastanawiam się ile takich pustych i ograniczonych bab spotykam na
        co dzień...bo tego niestety "na oko" nie widac.szkoda tylko,ze takie osoby
        wychowują (???) dzieci.
    • mathiola O Matko moja mila... 20.07.06, 23:14
      ... niezle jestescie, przysiegam...
      Nie za bardzo wiem o co chodzi - Luty ma dostac w tym konkursie domek czy marzy
      o domku i dlatego moze wygrac tysiac zlotych? Bo ten tysiac sie tu placze po
      dyskusji... B
      No bo jak ma dostac tysiac zlotych tylko, to co wy o tym domku?? Co was to
      obchodzi, czy jej marzenia sa realne czy nierealne i czy bedzie ja stac na opal
      czy nie?? Domku z marzen nie trzeba opalac, ani za 400 zl, ani za 4000 zl.
      A z drugiej strony Luty, jak masz wygrac tylko tysiac zlotych, to po co sie
      tlumaczysz wszystkim ze swojej trudnej sytuacji materialnej? Tysiacem zlotych
      jej nie poprawisz..
      Ja zaglosuje, chociaz pozno i mialam isc spac smile)

      Ja swoj domek bede miala, bo wezme kredycik, co nie przeszkadza mi, ze ktos
      inny moze miec domek, chociaz kredyciku brac nie musial smile Jakos mnie nie kole
      w oczy fakt, ze inni maja lepiej smile Staram sie zyc swoim zyciem.
    • mathiola Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 23:15
      ...w sumie i tak dobrze, ze cie nie zlinczowaly, ze jako matka alkohol
      pijasz smile
      • marysienka44 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 20.07.06, 23:51
        Zagłosowałam, bo niby dlaczego nie?
        Ja bym chciała aby moje marzenie się spełniło, albo chociaż wygrało w konkursie
        te 900zł, bo to by było tez bardzo przyjemne... i zawsze pieniądz się przyda.
        Może kiedys ja wezme udział w jakims konkursie?
        luty POWODZENIA! trzymam kciki!
    • tango45 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 06:21
      Przeciez dziewczyna nic od was nie chce tylko prosi o glos czy to tak wiele. Ja
      zaglosowalam. Co was to kosztuje, czego jej dokuczacie?
      • lenka30a Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 08:35
        masz mój głossmile
    • ewa2233 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 09:49
      www.redds.pl/download/redds_regulamin_konkursu.pdf
      Chętnie zagłosuję, ale chcę się jednak upewnić, czy przeczytałaś regulamin?
      Bo tam napisano, że wygrywa się tysiąc złotych i jednocześnie zobowiązuje się
      do realizacji swego marzenia.
      Więc przy braku gotówki, to trochę ryzykowne: dostajesz tysiąc, a masz
      wybudować dom.
      Wiem, że wiele osób nie czyta regulaminu, stąd moje pytanie.
      -------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Gdyby motyle w moim brzuchu zamieniły się w krowy - mogłabym się zająć
      produkcją mleka na dużą skalę.
    • ot_kobieta Ha, a może jeszcze coś? 21.07.06, 11:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16712&w=45432831&a=45536054
      • luty04 ot_kobieta zjedz mnie 21.07.06, 11:28
        poprosiłam tez o zagłosowanie na inn marzenie, oczywiście nie moje, nie jestem
        pazerna na wygrana, chodź nie mówię ze bardzo bym chciała wygrac, kto by nie
        chciał.nigdy nic nie wygrałam.dzięuję za głosy, serdecznie.
        • agaa_p Re: ot_kobieta zjedz mnie 21.07.06, 14:41
          to już wogóle Cię nie rozumię, robisz nagonkę, żeby głosować na Twoje marzenie opisując przy tym zbytecznie swoje warunki egzystencjalne a tu się okazuje, że namawiasz do głosowania na inne. Coś tu wyraźnie śmierdzi.
          • luty04 Re: ot_kobieta zjedz mnie 21.07.06, 14:42
            agaa_p napisała:

            > to już wogóle Cię nie rozumię, robisz nagonkę, żeby głosować na Twoje
            marzenie
            > opisując przy tym zbytecznie swoje warunki egzystencjalne a tu się okazuje,
            że
            > namawiasz do głosowania na inne. Coś tu wyraźnie śmierdzi.


            naprawdę myśłisz ze śmierdzi,? hahahahahahahahahaha
            • mami2 Re: ot_kobieta zjedz mnie 21.07.06, 14:46
              luty, pogoda zaszkodziła?
    • asiawit Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 11:03
      i ja dożuciłam swoje punkty
      mam nadzieje że Twoje marzenie się spełni...
      powodzenia!!!! ;o))

      pozdrowionka
    • dotkak Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 11:45
      Zagłosowałam i życzę wszystkiego najlepszego.
      • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 11:46
        serdecznie dziękuje.
    • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 11:59
      niestey i tak nie wygram bo jest ktoś kto ma ponad 400 głosów, a więc tak czy
      siak naskoki nie były na mnie na miejscu.
      • ewa2233 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 13:03
        oczywiście, że naskoki na Ciebie nie byly na miejscu!
        Nie bardzo rozumiem intencje naskakujacych.
        Chcę - to głosuję, nie chcę - nie glosuję. Proste.

        Mnie akurat rozczarowala wygrana proponowana przez firmę. Myslalam, że
        zrealizuje ona wygrane marzenie. A nie da 1000 złotych i każe sie jeszcze
        rozliczyć. Kupując mieszkanie toż kropla w morzu! A jak się go nie kupi, jak
        się później rozliczyć z fundatorem nagród?
        -------------------------------------------------
        • niusianiusia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 13:44
          > oczywiście, że naskoki na Ciebie nie byly na miejscu!
          > Nie bardzo rozumiem intencje naskakujacych.

          Jako główna naskakująca zadnia nadal nie zmieniam. Kiedy czytam post typu jaka
          jestm biedna, mam dziecko i mu książeczki nie mogę kupić, facet nie pracuje a
          ja tyram po 15 godzin na dobę i mimo wyższego wykształcenia zarabiam bardzo
          mało wiec mi pomóżcie.... a wy zarabiacie tak dużo, wydajecie na głupoty i nic
          o biedzie nie wiecie... to mi się nóż w kieszeni otwiera.
          Jeśli ktoś tego nie rozumie, to trudno. osobiście wkurzył mnie ton żebrajaco-
          roszczeniwy autorki... ot tyle...
          Jest wiele osób potrzebujacych ale takie żebranie głosujcie bo ja mogę wygrać
          1000 złotch jest niesmaczne. Może to coś ze mną nie tak, ale prędzje bym się
          zapadła pod ziemię, niż prosiła o litość innych, żeby wygrać jakiś głupi
          konkurs...

          Ciekawa jestem czy autorka postu zagłosowała na kartę Martyki, o której było
          swego czasu tutaj głośno. Tamta prośba był jak najbardziej uzasadniona.
          • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 13:47
            niusianiusia napisała:

            > > oczywiście, że naskoki na Ciebie nie byly na miejscu!
            > > Nie bardzo rozumiem intencje naskakujacych.
            >
            > Jako główna naskakująca zadnia nadal nie zmieniam. Kiedy czytam post typu
            jaka
            > jestm biedna, mam dziecko i mu książeczki nie mogę kupić, facet nie pracuje a
            > ja tyram po 15 godzin na dobę i mimo wyższego wykształcenia zarabiam bardzo
            > mało wiec mi pomóżcie.... a wy zarabiacie tak dużo, wydajecie na głupoty i
            nic
            >
            > o biedzie nie wiecie... to mi się nóż w kieszeni otwiera.
            > Jeśli ktoś tego nie rozumie, to trudno. osobiście wkurzył mnie ton żebrajaco-
            > roszczeniwy autorki... ot tyle...
            > Jest wiele osób potrzebujacych ale takie żebranie głosujcie bo ja mogę wygrać
            > 1000 złotch jest niesmaczne. Może to coś ze mną nie tak, ale prędzje bym się
            > zapadła pod ziemię, niż prosiła o litość innych, żeby wygrać jakiś głupi
            > konkurs...
            >
            > Ciekawa jestem czy autorka postu zagłosowała na kartę Martyki, o której było
            > swego czasu tutaj głośno. Tamta prośba był jak najbardziej uzasadniona.



            zapewniam cię ze głosowałam na karte i wielu moich znajomych, zawsze staramy
            się pomagac. A ty zapewne tak zagłosowałas jak i na mnei bo to i to zebractwo.
            • niusianiusia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 13:54
              > zapewniam cię ze głosowałam na karte i wielu moich znajomych, zawsze staramy
              > się pomagac. A ty zapewne tak zagłosowałas jak i na mnei bo to i to zebractwo.

              z każdym Twoim postem coraz bardziej widać, że brak Ci klasy...
              • siasiuszek Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 23:17
                Z każdym twoim postem widać, że ty klasy nie posiadałaś nigdy.
            • niusianiusia Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 13:57
              swoją drogą to jak na osobę tak bardzo zatyraną masz dużo czasu żeby siedzieć i
              odpowiadac na wszystkie posty, może te 15 godzin to jakaś fikcja? Kiedy się
              dzieckiem zajmujesz? A jeśli to robisz z pracy to nie dziwię się, ze tak marnie
              Ci płacą.
              • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 14:35
                nie dowiesz sie czy płaca mi za obijannie się czy za charówkę.odczep się.
                • iwles Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 14:42
                  Mam wrażenie, że tym wątkiem złamałaś regulamin konkursu.
                  • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 14:44
                    iwles napisała:

                    > Mam wrażenie, że tym wątkiem złamałaś regulamin konkursu.
                    >
                    > tak jak karolina i cosmolinka(to ta sama )co ma ponad sto głosów i też złamła
                    regulamin bo dziewczyny z forum głosowały na nią. Najpierw moze zgłoś ją do
                    organizatora a pozniej mnei bo ja pózniej o to poprosiłam.
                    • iwles Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 24.07.06, 22:06
                      Nie ważna kolejność, ważny fakt.
                • wobbler Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 20:51
                  Twoj Stary to alkoholik?Len?Czy nie chce byc frajerem,co praca sie skala?
                  Dlaczego sie tak bronisz,zeby nic o tym nie powiedziec?
                  Poza tym po co mieszac do calej sprawy jakis wyimaginowany domek,skoro wygrana
                  to 900 zl?Jak dla mnie- bardzo to wszystko metne...
                  • siasiuszek Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 22.07.06, 23:19
                    To nie twoja sprawa
                  • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 23.07.06, 07:51
                    wobbler napisała:

                    > Twoj Stary to alkoholik?Len?Czy nie chce byc frajerem,co praca sie skala?
                    > Dlaczego sie tak bronisz,zeby nic o tym nie powiedziec?
                    > Poza tym po co mieszac do calej sprawy jakis wyimaginowany domek,skoro
                    wygrana
                    > to 900 zl?Jak dla mnie- bardzo to wszystko metne...


                    takich słów jak twoj stary to moze ty używasz, bo po pierwsze tak sie mowiło na
                    ojca a nie mężaw szkole podstawowej, a druga sprawa mam męzulka kochanego i
                    też kliknął.pozdrawiam
                    • petto Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 24.07.06, 07:04

                      klikne, a co!
                    • lenkao Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 24.07.06, 09:12
                      Tylko jedno pytanie i sie nasuwa,bo czegos nie moge zrozumiec...

                      Piszesz,ze nie masz nawet na ksiazeczke dla dzieciaczka...

                      Bardzo mi przykro z z tegoz powodu,jednak zastanawiam sie ,dlaczego wolisz
                      oplacac internet,stac cie bylo na zakup komputera,a publicznie zalisz sie,ze dla
                      dziecka nie kupisz tego,co bys chciala...

                      Przeciez to paranoja!

                      • sbarro Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 24.07.06, 09:15
                        Odpowiedz bedzie brzmiala z cala pewnoscia,ze w pracy kolezanka korzysta z
                        internetu.
                        To tradycyjna wymowka...
                        • luty04 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 24.07.06, 09:48
                          sbarro napisała:

                          > Odpowiedz bedzie brzmiala z cala pewnoscia,ze w pracy kolezanka korzysta z
                          > internetu.
                          > To tradycyjna wymowka...

                          hihihi
                        • kasia0802 Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 24.07.06, 14:41
                          sbarro napisała:

                          > Odpowiedz bedzie brzmiala z cala pewnoscia,ze w pracy kolezanka korzysta z
                          > internetu.
                          > To tradycyjna wymowka...

                          ależ jesteś wścibska hmmm, nic tylko szpilę wbic...
    • g0sik Re: Mam ogromną prośbę...moze pomożecie...PROSZĘ 21.07.06, 14:49
      niusianiusia napisała:

      > swoją drogą to jak na osobę tak bardzo zatyraną masz dużo czasu żeby siedzieć
      >iodpowiadac na wszystkie posty, może te 15 godzin to jakaś fikcja?

      To tyranie polega braniu udziału w różnych konkursach i wymyślaniu łzawych
      historii żeby znaleźć naiwnych, dzięki którym manna z nieba spadnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka