agniesiau
26.07.06, 14:19
mam problem. moje dziecko dostalo gre sims2 . jest nia zafascynowane
mogloby nie odchodzic od komputera. problem polega na tym ,ze jest to gra "w
zycie" na niby, taka wirtualna zabawa lalkami. na tym sie nie konczy, mozna
wejsc np. do wanny dla dwojga lub lozka i pojawia sie ciaza a potem dziecko.
inne cuda: dwie kobiety sie lubia spotykaja pomyslicie-przyjaciolki. nie- one
po jakims czasie zaczynaja sie calowac(romantycznie jak mowi moja corka). co
na to powiecie???? wczoraj zakazalam gry a moje dziecko mowi" to nie mja wina
ze one sie pocalowaly". owszem nie Jej .to moja cholerna wina ze w ogole
zgodzilam sie na zainstalowanie tej gry!!!.czego te gry ucza? Zboczenie staje
sie normalnoscia? A moze ja jestem zacofana ?? patrzac na byle jak teledysk
na VIVIE lub MTV mysle ze chyba jestem nienormalna.......A co mysli sobie
10-letnie dziecko?