cytryna26
13.08.06, 21:48
moja teściowa nachodzi mnie bez uprzedzenia.przyłazi kiedy nie męża i wtedy
mnie wkurza krytykuje i obraża.niemogę jej nie wpuścić z trzech powodów:
1)to ona kupiła mieszkanie mężowi i czuje się jak u siebie!!!
2)dzwoni nachalnie półgodziny i stoi przed domem.
3)mieszka 15minut od nas i łazi tamispowrotem
4)ma czujkę(swoją przyjaciółeczkę)która widzi moje drzwi i jakwie że jestem
to dop niej oddzwania.teraz to nawet mojej rodziny i znajomych nie zapraszam
do siebie bopowiedziała miże to nie jest mój dom.(zresztą ciągle przyłaziła i
słuchała o czym gadamy.)moi znajomi są w szoku.
z wyjściemteżjest problem bo mam małe dzieci i nie mogętakdługo z nimi być
poza domem.ale kiedy już wrócę to po minucie już jest.koszmar.
mąż dużopracuje a poza tym jest maminsynkiem.tragedia.
to trwa już 10 lat i mam wrażenie że tomożedoprowadzić moje małżeństwo do
rozpadu.co robić może któraśteżjest w takiej sytuacji??????