Dodaj do ulubionych

Oj kobitki...

24.08.06, 20:21
Witam, rzadko się tu wypowiadam, ale poczytuję czasem, jak mi mały da
chwilkę.. I otatnio co i rusz trafiam na jakieś mocno kąśliwe wypowiedzi,
uwagi. Skąd w Was laski tyle złośliwości, agresji i bezsensownej chęci
sprawienia komuś przykrośći??? Nie mówię tu o kilku osobach, które mają po
prostu dużo poczucia humoru (przykład- mamakotula, ibulka) i ich posty nie
mają tego podłego przekazu.. Mówię o tych, z wypowiedzi których aż kipi od
złości, zdenerwowania. Wczoraj poczytałam trochę takich "kwiatków" mojemu
mężowi i słusznie stwierdził, że to musi być syndrom niedopchnięcia... Laski,
nie macie co robić, może trzeba się facetem zająć a nie na innych próbować
wyżywać. No chyba, że faceta brak... Stąd ta jędzowatość... Głupie to i
proste, banalne...
Niestety ten sam post mogłabym zamieścić na kilku innych forach... Nie da się
uciec od (...)

Sama nie wiem, po co to piszę, chyba mam zły dzień..
Nie dążę tym postem do dyskusji, więc laskom do których to napisałam dziękuję
za jałowe uwagi..

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • be.em Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:23
      a mojego poczucia to niezauważyła no..wink
      • kkatie be.em 24.08.06, 20:27
        za to ja zauwazylam smile))
        pamietasz watek o chrapaniu?
        sikalam ze smiechu smile)))
        • be.em Re: be.em 24.08.06, 20:35
          naprawdę...? smile ojej... smile dziękujęsmile
    • mysia-mysia Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:23
      Syndrom niedopchnięcia? wink
      • be.em Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:24
        piękne, nie..? wink
    • joanna266 niestety to forum tak po prostu ma 24.08.06, 20:23

    • monia145 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:27
      To może Twój mąż zorganizuje jakąś sesje terapeutyczną dla tych z syndromem
      niedopchnięcia? Samozwańczy psycholog sie znalazł...sad
      • joanna266 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:27
        moj małz by z wielka checia takowa sesje zoragnizowałwink)))
        • lacido Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:07
          to chyba stanę w kolejce smile)))
    • kkatie Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:28
      jak nie wiesz, to po co piszesz?
      zeby znowu 'kasliwa' dyskusje wywolac?
      ;P
    • mathiola Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:28
      nie TO forum, tylko fwszystkie fora ogolnie, bo to miejsca gdzie mozna
      anonimowo (przynajmniej teoretycznie) dac upust swoim frustracjom, nie
      narazajac sie na bezposrednia konfrontacje oko w oko. Tu mozna kazda uwage
      przemyslec, upiekszyc, ujadowicic... No a w ogole jak sie spotka taka masa
      ludzi jednoczesnie, dysponujac tak skrajnymi pogladami, to chyba jasne, ze
      dojdzie wczesniej czy pozniej do mordobicia smile Przynajmniej wirtualnego.
      • joanna266 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:29
        z poczatku tez mnie to raziło a teraz,po czasie stwierdzam ze ma to swoj
        specyficzny urok
        • monia145 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:34
          Urok ma, klimat swój teżsmile
          Kwiatki są ale bez przesady z tą ich nagminnością.
          Zauwazyłam, że najwieksze awantury tocza się miedzy tymi, co cos prywatnie do
          siebie maja. To tu zazwyczaj wytaczana jest najcięższa artyleria.
          A to, ze ludzie sie sprzeczają, no cóż w niektórych tematach porozumienie jest
          raczej niemozliwe.smile
    • kasia.k-z Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:33
      A może przez nią przemawia "syndrom przepchnięcia"? Tak po szyję...
      • kasik751 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 20:38
        Z ujsciem przegrodą nosową...
      • sebaga do be.em 24.08.06, 20:39
        Nie wspomniałam o Tobie, bo jestem tu od niedawna i mi jeszcze Twoje wypowiedzi
        w oko nie wpadły.. Obiecuję poprawę.
        • be.em sebaga:) 24.08.06, 20:41
          wybaczam, bom dobra jest i szlachetnawink
        • jusytka Re: do be.em 24.08.06, 22:13
          niemożliwe, be.em jest wyjątkowo aktywna na tym forum wink
    • rita75 post do skasowania 24.08.06, 20:37

      • monia145 Re: post do skasowania 24.08.06, 20:41
        Ale dlaczego, Rita?smile
        Mądrych ludzi zawsze miło posłuchać i ciekawych rzeczy na swój temat sie
        dowiedziećsmile
      • kasik751 Re: post do skasowania 24.08.06, 20:49
        Dlaczego kasowac? Takie watki pojawiaja sie regularnie, bo kazdy kto tu trafi
        zaczyna po chwili zauwazac w co wdepnal. No i potem sa rozne reakcje, lacznie z
        taka, ze mozna zglosic swoje uwagi na pismie - w koncu to forum smile))
      • kawka74 Re: post do skasowania 24.08.06, 20:54
        oj, bez przesady smile
        wędrowni kaznodzieje mają swój urok - nagadają, namącą i spie..mento,
        folklor taki
        • kawka74 Re: post do skasowania 24.08.06, 20:54
          i spie..mento,
          o, cenzurka - a to był cytat z "Giuseppe w Warszawie" smile
        • monia145 Re: post do skasowania 24.08.06, 20:59
          Świetnie napisanesmile))))
          No taki Don Kichot i jego Sancho Przyboczny Psychologsad
      • rita75 Nie zeby watek mi sie nie podobal... 25.08.06, 07:41
        szczegolnie motyw dopychania

        ale ja o czym innym: patzrac na to, co napisala mi lila na jakiej podstawie
        usuwa sie watki, wydaje mi sie, ze watek kwalifikuje sie do usuniecia- obraza
        sie tu forumowiczki, O!

    • oxygen100 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 21:06
      e tam... od razu zlosliwosci czy bezinteresownej agresji. Moje posty na ogol sa
      w tonie zartobliwym ale nei wszystkie panie tak to odbieraja i doszukuja sie
      drugiego dna. Chamstwa grubianstwa itp.. A to po prostu inne fale ot co!!wink)
      • lila1974 Cxy 24.08.06, 21:09
        skoro tak skwapliwie dziś powołujemy się na netykietę, to pozwól, ze coś z niej
        zacytuję:
        "Uważaj z humorem i ironią! Mogą być niezrozumiałe albo obraźliwe."
        • oxygen100 Re: Cxy 24.08.06, 21:22
          swiete slowatongue_out
    • jusytka nie zgodzę się 24.08.06, 22:10
      Inne fora sa stokroć bardziej najeżone złośliwością, agresją a nawet chamstwem
      np. typowo męskie auto-moto (jak to nazwie twój mąż?) Tu takie wypowiedzi
      zdarzają się rzadko, a atmosfera na tym forum jest bardzo przyjazna, dlatego je
      lubię, choć zdarzają się czarne owce jak (wg mnie) Michiko, która bawi się
      naszym kosztem wymyślając kolejne prowokacje
    • iwles Re: Oj kobitki... 24.08.06, 22:17
      Wczoraj poczytałam trochę takich "kwiatków" mojemu
      > mężowi i słusznie stwierdził, że to musi być syndrom niedopchnięcia...


      Oh, a z jakiego jesteś miasta ?
      I gdzie przyjmuje Twój mąż ?
      I w jakich godzinach ?


      • kawka74 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:09
        właśnie, też chciałabym wiedzieć
        a droga taka kuracja?
        chociaż w sumie do leczenia syndromu niedopchnięcia można zaangażować
        hydraulika, ten to ma wprawę w przepychaniu i popychaniu
        • iwles Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:30
          Oj, ja uważam, że jako kochający mąż w trosce o spokój i zdrowie swojej żony
          powienien usugi świadczyć charytatywnie. Wszystkim Foremkom. Bez zględu na
          formę.
          • triss_merigold6 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:35
            Szybko się chłop zużyje, wtedy jego żona załapie syndrom niedopchnięcia i
            przestanie być wędrownym kaznodzieją?
            • iwles Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:47
              No Triss - nie znamy mozliwości tego pana. Może on codziennie je mendel jajek
              na twardo ??? podobno to lepsze od viagry.
              • triss_merigold6 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:49
                Viagra to jest malutka tableteczka a mendel jajek to 12 dużych okrągłych
                rzeczy. Nie wierzę, żeby po spozyciu 12 jajek facet myslał o czymś innym niż
                kibel.DDDD
                • malila Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:50
                  Może sobie na cały dzień rozkłada; tu jajeczko, tam jajeczko...
                  • triss_merigold6 Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:52
                    Niemniej wolałabym testować pana po spożyciu 12 tabletek viagry niż takiego co
                    zjadł 12 jajek.wink
                    • iwles a to juz zależy od zasobności portfela ;) 24.08.06, 23:54

                • iwles Re: Oj kobitki... 24.08.06, 23:53
                  a może on tymi jajkami "dopycha"? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  • rita75 Re: Oj kobitki... 25.08.06, 07:36
                    > a może on tymi jajkami "dopycha"? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                    ti zboczuszku, ti ti przyjemnosci gejszy ci w glowie...smile))))))
                    • sebaga Re: Oj kobitki... 25.08.06, 09:38
                      miodzio....
                      • rita75 Re: Oj kobitki... 25.08.06, 09:41
                        > miodzio....

                        - tak wiec jezeli maż taki chetny do dopychania- to dawaj go tu- twoja
                        rekomendacja warta wiecej niz miliony.
                      • jusytka Re: Oj kobitki... 25.08.06, 09:53
                        sebaga napisała:

                        > miodzio....

                        Hmm... pisz dalej ...
    • oxygen100 Re: Oj kobitki... 25.08.06, 09:52
      choć zdarzają się czarne owce jak (wg mnie) Michiko, która bawi się
      naszym kosztem wymyślając kolejne prowokacje


      a Wy lykacie wszytsko jak mlode pelikanysmile))Stoicki spokoj zachowac trzeba bo
      nerwy powoduja wzrost zagrozenia pochwica hehe. A to moze byc niefajnetongue_out
    • ula_max rozumiem, że 25.08.06, 10:18
      Ty na takowy syndrom nie cierpisz, w związku z czym jesteś mało kąśliwa i
      jadowita, a mąż jak tylko może najlepiej stara się aby do w/w syndromu u Ciebie
      niedopuścić i dopycha jak moze. Zazdroszczę ..., bo skoro jestem tu złośliwa to
      wyraźnie niedopchnięta.
      Z kolei stwierdzenie męża; "że to musi być syndrom niedopchnięcia... " mi
      jednoznacznie u faceta kojarzy się z syndromem "malucha", co to musi w pocie
      czoła dopychać, aby dopchnąć jak należy, bo nijak nie idzego poczuć tego co się
      czuć powinno.
      Wydaje mi się że mąż nie zna innych technik poza technika dopychania i stąd
      jego kąśliwa uwaga. Ciekawe dlaczego jest kąśliwy. Jak myślicie? wink Syndrom
      niedopchnięcia? wink
      • sebaga Re: rozumiem, że 25.08.06, 13:05
        Właśnie wróciłam z synkiem z 2,5 godz. spaceru, uroczo było. Pozdrawiam i
        miłego dnia życzę wszystkim.

        ps. swoją drogą to ciekawe w jaką stronę poszła ta "dyskusja" smile
        • monia145 Re: rozumiem, że 25.08.06, 14:06
          Ciekawe to jest to, jak jednym, nieprzemyślanym, aroganckim sformułowaniem
          można strzelic sobie w stopęsad
          Życzę Ci wiele miłych chwil na forumsmile
          • sebaga Re: rozumiem, że 25.08.06, 14:10
            I wzajemnie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka