Co z tymi samolotami?!

27.08.06, 23:34
Kurczę, klątwa jakaś?
Włączyłam TVN 24 i pierwsze co pokazują, to wiadukt w Warszawie, uderzyła w
niego awionetka. Zaraz potem - wypadek amerykańskiego Boeinga, 47 osób an
pokładzie.
Wczoraj też awionetka, w Bydgoszczy chyba, na obchodach święta aeroklubu.
Co jest z tymi samolotami?
    • triss_merigold6 Re: Co z tymi samolotami?! 27.08.06, 23:36
      W sierpniu to podobno gwiazdy spadają ale klimat się zmienia.
      • monia145 Re: Co z tymi samolotami?! 27.08.06, 23:48
        To zemsta niebios za wyrzucenie Plutona z szeregu planet.
        Jak ja to we wrzesniu swoim uczniom przekarzę?smile
    • oxygen100 Re: Co z tymi samolotami?! 27.08.06, 23:49
      stare juz sa to i malo wydolne
    • headonshoulders Re: Co z tymi samolotami?! 27.08.06, 23:52
      samochodow sie wiecej rozbija ale mniej spektakularnie to nad tym sie czlowiek nie zastanawia.
      Samoloty sa bezpieczne, szansa ze zginie sie w samolocie jest mniejsza niz gdziekolwiek indziej
      ( statystycznie). Jak wchodzisz do samolotu to robisz sobie przysluge po prostu bo teoretycznie nigdzie
      nie bedziesz bezpieczniejsza.
    • pimenta Re: Co z tymi samolotami?! 27.08.06, 23:55
      sierpien to taki miesiac...w zeszlym roku bylo wiecej.
    • karolcia111 Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 08:10
      a my w tym czasie bylimy na placu zabaw na willsona, przecież to rzut
      beretem.............
    • atra1 Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 09:34
      Chyba jakiś czarny sezon.
      Ile razy mam lecieć samolotem to kilka dni wcześniej jest jakaś katastrofa. Rekordem były wakacje 96 chyba, kiedy w ciągu 2 tygodni rąbnęły chyba z 4 (wtedy ta wycieczka amerykańskich nastolatków spadła, ja byłam w ich wieku więc się identyfikowałam ciut i względnie spokojny miałam lot). RAz nie było katastrofy przed moim lotem i też miałąm nerwa, że teraz moja kolej.
      • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 09:37
        żaden sezon, tyle samo co zawsze...
        jak to już napisano, bardziej spektakularne są katastrofy lotnicze, to się
        więcej o nich mówi i pisze.
        No, ewentualnie można dostrzec pewną zależność, samolotów coraz więcej, to i
        zdarzeń z nimi związanych jest więcej. A spora część samolotów to złom to i
        psucją się i spadają...

        A samochodowych wypadków od cholery, albo i jeszcze więcej, ale do nich już
        przyzwyczailiśmy się i nie robią po prostu takiego wrażenia...
        • atra1 Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 10:01

          No niechybnie racja.
          Ale od jakiegoś czasu mam wrażenie że takich rzeczy więcej się dzieje. Więcej zamachó, katastrof, samolotowych natralnych itd.Ale to chyba tylko wrażenie, bo z 15 lat temu miałam centralnie w nosie czy jakiś samolot się rozbił, a interesowało mnie tylko czy ten chłopak to juz wie, ze ja go tego ten i która się wygadała.

          Chyba lepiej być czasem cielęciem i nic nie widzieć, łatwiej jest.
          • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 10:05
            > Ale to chyba tylko wrażenie, bo z 15 lat temu miałam centralnie w nosie czy
            > jakiś samolot się rozbił, a interesowało mnie tylko czy ten chłopak to juz
            > wie, ze ja go tego ten i która się wygadała.

            No właśnie. Tak to jest, ze kobiety w ciąży widzą wokół siebie więcej
            ciężarnych, matki dostrzegają więcej innych matek, a latający samolotami więcej
            usłyszą właśnie o samolotach... Bo częściej dostrzegamy to, co nas w danej
            chwili interesuje...
            • mika_p Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 11:47
              E, ja nie jestem w ciązy, a brzuchatek wokól siebie widzę więcej niż wtedy,
              kiedy byłam.
              I dziecięce wózki coraz częściej wraz z moim stoją w autobusie.
          • marghe_72 Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 16:23
            Atra, rewelacyjny podpis smile)

            wybaczcie OT
            • atra1 Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 20:13
              Dziękuję w imieniu podpisu. Zresztą tematycznie lekko wkomponowany w wąteksmile
      • chicarica Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 10:11
        Paradoksalnie, jak właśnie coś spadło, to można spokojnie lecieć, bo wypadki
        jeden po drugim statystycznie zdarzają się b. rzadko.
        A poza tym - co to jest AWIONETKA, do cholery? Obracam się w środowisku pilotów
        i w życiu nie słyszałam, żeby którykolwiek użył tego słowa.
        • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 10:14
          to jest awionetka:
          pl.wikipedia.org/wiki/Awionetka
          w środowisku pilotów prywatnych małych samolocików jest to często używany
          wyraz smile
          • chicarica Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 10:31
            Raczej w środowisku dziennikarzy.
            Jestem córką pilota małych samolocików i on też naśmiewa się ze słowa
            "awionetka". Klasyczny dziennikarski slang wink
            • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 10:42
              > Jestem córką pilota małych samolocików i on też naśmiewa się ze słowa
              > "awionetka".
              mój były był instruktorem pilotażu małymi samolotami sportowymi. Ze swoimi
              kolegami nazywali to awionetkami...
              • chicarica Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 11:50
                Będziemy się licytować? Mój ojciec był przez długie lata szefem wyszkolenia w
                aeroklubie, obecnie pilotem w pogotowiu lotniczym i w życiu nic nie nazywa
                awionetkami wink
                • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 13:31
                  licytacja mnie nie bawi...
                  Może po prostu część używa, część nie...
                  Którzy lepsi i bardziej "pilotcy"? A cholera to wie, czy to ma znaczenie?
                  Skoro jednak są tacy co używają, to chyba nie jest to wyraz nieużywany w
                  środowiskach pilotów...
                  • hankam Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 13:50
                    Od dawna marzę o zrobieniu licencji, ale teraz chyba poczekam, aż moja córka
                    dorośnie...
                  • chicarica Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 18:57
                    Może i racja. Ja się po prostu z nim nie spotkałam nigdzie poza gazetami.
    • jusytka są nadal najbezpieczniejszym środkiem lokomocji ;) 28.08.06, 09:46

    • 76kitka Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 15:20
      Ja tam zakazałam swojemu mężowi latania dla przyjemności. Żadnych paralotni, motolotni i innych takich. Niech sobie naziemne przyjemności uskutecznia. W delegację raczej na rowerze nie pojedzie, więc pozostaje się tylko modlić, by wrócił cało.
      • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 15:23
        > Ja tam zakazałam swojemu mężowi latania dla przyjemności
        i co? mąż jest posłuszny?
        • a_pola Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 16:43
          kurcze, nie ma tygodnia,zeby moj mąż gdzies nie lecial..., ja chyba umre ze
          stresu... ja wiem,ze w samochodzie latwiej o wypadek, a ze samolotowe katastrofy
          sa bardziej spektakularne i dlatego je naglasniaja...ale wiecie co , w
          samochodowym wypadku jest zawsze szansa na przezyciesad(((((((((((((
          • headonshoulders Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 20:11
            Dziewczyny, no panic.

            No i co, stalo mu sie cos? Nie stalo. To najbezpieczniejszy sposob lokomocji i nic mu sie na
            99,999999999999999999999999999999999% nie stanie.
            Ja tez sie balam ale jak sie lata 2-3x w tygodniu to trzeba przestac bo inaczej mozna zwariowac.


            www.fearofflying.com - obejrzyj sobie darmowe video. Uspokoi cie troszke
        • chicarica Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 18:56
          Znam jednego takiego, co mu jego sucha niedopchnięta marudna żona (wszyscy jej
          nie cierpią, bo ciągle narzeka, dosłownie ciągle, już ma nawet takie zmarszczki
          ułożone w skwaszony wyraz wokół ust) zabroniła. Gościu jest nieźle sfrustrowany.
          Współczuję mu serdecznie.
          Ci, którzy nie latają, nie rozumieją jaka to pasja, jak bardzo człowieka ciągnie
          do latania i jak dosłownie podcięte ma skrzydła, gdy ktoś mu tego zabroni
          (lekarz, żona, matka, obojętnie). Tacy ludzie marnieją w oczach.
          Moim zdaniem nie masz z czego być dumna. Znaczy ta, co zakazała.
          • nchyb Re: Co z tymi samolotami?! 28.08.06, 19:02
            > ułożone w skwaszony wyraz wokół ust) zabroniła. Gościu jest nieźle
            sfrustrowany
            > .
            > Współczuję mu serdecznie.
            a ja go "podziwiam", że się słucha
            Bo pasja, to coś, czego nie powinno się zabraniać.

            > Ci, którzy nie latają, nie rozumieją jaka to pasja, jak bardzo człowieka
            ciągni
            > e
            > do latania i jak dosłownie podcięte ma skrzydła, gdy ktoś mu tego zabroni
            > (lekarz, żona, matka, obojętnie). Tacy ludzie marnieją w oczach.
            dokładnie tak samo myślę

            > Moim zdaniem nie masz z czego być dumna. Znaczy ta, co zakazała
            również uważam, że to nie powód do dumy. Jeżeli to pasja męża, to albo nie
            będzie słuchał żony, albo ją okłamywał, albo iposłucha, ale jego frustracja
            prędzej czy później na związku źle się odbije...
            No chyba że to latanie miało być próbą jakąś, podbiciem adrenaliny i nie było
            pasją. Ale i tak uważam, że małżeństwo nie powinno funkcjonować na zasadzie
            zakazów i nakazów, bo to się zazwyczaj źle kończy...
    • chicarica Do nchyb - słowo "awionetka" 29.08.06, 15:32
      oto, co w temacie podpowiedzieli mi piloci:
      groups.google.pl/group/pl.rec.lotnictwo/browse_frm/thread/32bb953a95225946/047a5168f214134c?lnk=st&q=awionetka&rnum=1#047a5168f214134c
      • nchyb Chicarica... 29.08.06, 15:53
        w takim razie nie pozostaje mi nic innego, niż sądzić, że mój były uważał mnie
        za ograniczeńca, który innych określeń nie zrozumie smile
        Ale czy jego znajomi latający też tak myśleli?

        A nie zapytami ich teraz o zdanie bo on jest były i nie mam z nim kontaktu...

        w dalszym ciągu uważam, że w różnych grupach używa się różnych określeń...
        Piloci np. z pipidówka dolnego mogą mówić inaczej niż ci z górnego...
        • chicarica Re: Chicarica... 29.08.06, 18:36
          Ja tylko cytuję, co jednogłośnie powiedzieli piloci z listy. Jakoś dziwnie
          pokrywa się to z tym, co mówią moi znajomi piloci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja