iwonag25
28.08.06, 20:49
Poszlam dzis do opieki spolecznej, aby przedluzyli mi zasilek wychowawczy, a
pani oznajmila mi, ze jestesmy za bogaci na jakiekolwiek dodatki! Ciekawe,
czlowiek liczy kazdy grosz (fakt, ze bylam troche rozrzutna, ale do granic
rozsadku), a oni nazywaja mnie bogaczem! 450 zl poszlo sie rypac. Kurcze, a
mamy tyle dlugow do grudnia (bo do wtedy mam umowe o prace) i sobie
zaplanowalismy ze moj wychowawczy i rodzinny bedzie szedl na ich splate, a
teraz... Do pracy nie pojde, chocbym chciala. Ale rozpoczelam ten tydzien.
Czy nie uwazacie, ze kobieta zajmujaca sie domem i dziecmi powinna bez
wzgledu na dochody meza dostawac co miesiac wyplate? Nawet najnizsza krajowa.
Polityka prorodzinna, cholera, niech sobie w d... wsadza.