pocieszcie , że nie tylko ja tak niezdrowo żyje... a najgorsze , że to
lubie... właśnie gotuje sie woda , zaraz będzie kawka i do tego papierosek
(obecnie SHE miętowe superlight) , i tak co dzień...
a jak już siedze w knajpie to włącza mi sie lokomotywa i kopce starszliwie...
do tego przepyszna knajpiana kaweczka... + dobre towarzystwo do plotek i jest
super
czy są tu jakies papierośnice? choć nie ma sie czym chwalić...