Dodaj do ulubionych

Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzła

17.09.06, 22:18
Witam, niedługo zamierzamy ochrzcic nasze małe. No i pojawił się problem.
Moja siostra bardzo chce być chrzestną mojej córci. Ja nie widzę przeszkód,
umówiłyśmy się już, dogadałytśmy co do szczegółów, siostra bardzo się cieszy.
Kiedy rodzina się dowiedziała, podniósł się straszny krzyk. Siostra jest w 6
miesiącu ciąży. Straszą mnie potwornymi konsekwencjami, mówią, że nikt nigdy
nie podawał w ciąży, od dziada pradziada, bo taki zwyczaj, bo nie można, a
jak jedna podała, to dziecko umarło. Denerwuje mnie to, bo ja nie wierzę w
takie zabobony, siostra też nie, ale już tak nam namieszali w głowie, że sama
zaczynam się zastanawiać... A nuż (widelec) mądrość ludowa rację ma?? A poza
tym moja babcia 83-letnia prawie zawału dostaje na samą myśl o takiej
ekstrawagancji. Do końca życia spokoju nie zazna, patrząc, czy któreś z
dzieci nie ucierpi w pewnym momencie... Bossszzzze co ja mam zrobić??
Postawić na swoim i się nie przejmować? Czy odpuścić?
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 17.09.06, 22:26
      przyjąc trzecie wyjście, przełożyc chrzest do czasu rozwiązania siostry, wtedy
      Ty będziesz chrzesną jej dziecka i odwrotnie i wszyscy będą zadowoleni
      • ibulka Re: kotbehemot 18.09.06, 14:02
        kotbehemot6 napisała:

        > przyjąc trzecie wyjście, przełożyc chrzest do czasu rozwiązania siostry, wtedy
        > Ty będziesz chrzesną jej dziecka i odwrotnie i wszyscy będą zadowoleni

        Dokładnie tak! :o))
      • mathiola Nie moge! 18.09.06, 19:21
        Nie mozemy przelozyc chrztu, bo chrzestnym synka ma byc brat mojego meza ktory
        mieszka za granica i wlasnie w tym terminie bedzie w Polsce, wszystko jest
        podporzadkowane pod jego przyjazd, bo potem nie wiadomo kiedy bedzie mogl...
        Chociaz juz sama sie zastanawiam, czy tego jednak nie zrobic, a potem sie
        martwic bratem.
        • ibulka Re: Nie moge! 18.09.06, 19:51
          mathiola napisała:

          > Nie mozemy przelozyc chrztu, bo chrzestnym synka ma byc brat mojego meza
          ktory
          > mieszka za granica i wlasnie w tym terminie bedzie w Polsce, wszystko jest
          > podporzadkowane pod jego przyjazd, bo potem nie wiadomo kiedy bedzie mogl...
          > Chociaz juz sama sie zastanawiam, czy tego jednak nie zrobic, a potem sie
          > martwic bratem.


          Hmm... I tu się sprawy komplikują...
          Nie przejmowałabym się...
          Ale faktycznie, gdyby dzidziuś chrzestnej okazał się chor
          y, to chyba bym się obwiniała o to do końca życia... :o((
    • mama_kotula Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 17.09.06, 22:29
      O rany boskie.
      Powiedz, że teraz kuria wprowadziła nowy zwyczaj, i że jak chrzestną jest
      ciężarna, to jej nienarodzone dziecko jest automatycznie też ochrzczone.
    • matna_b Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 17.09.06, 22:29
      ZIgnorować i tyle. Sama byłam matką chrzestną kiedy byłam w 7 miesiącu ciąży i
      nic strasznego się nie wydarzyło. Dla mnie to niepojęte, jak można
      chrześcijański sakrament łączyć z jakimś pogańskim zabobonem. Niech Twoja
      rodzina zapyta księdza, to samo im odpowie.
      pozdrawiam
      Martyna
      • mathiola Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 19:22
        Dokladnie tak im powiedzialam - ze pojde do ksiedza i sie go zapytam co o tym
        sadzi! Ale im nie przemowilam do rozsadku, uparli sie, zwyczaje dziadow i
        pradziadow im bardziej przemawiaja do wyobrazni.
    • skubany_kotecek Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 17.09.06, 22:33
      a co wg tej ludowej mądrości ma się konkretnie stać i komu? tak z ciekawości
      pytamsmile
      • zojkaojka głupio mi to pisać , ale 17.09.06, 23:37
        chrzestna była w 8 mies. a dziecko ciężko choruje.Bardzo ciężko.Zabobonu
        wcześniej nie znałam i mimo wszystko nie wierzę .
        • mama_kotula Re: głupio mi to pisać , ale 17.09.06, 23:44
          zojkaojka napisała:

          > chrzestna była w 8 mies. a dziecko ciężko choruje.Bardzo ciężko.

          Bardzo smutny zbieg okoliczności i nic więcej.
      • ibulka Re: skubany_kotecek 18.09.06, 14:03
        skubany_kotecek napisała:

        > a co wg tej ludowej mądrości ma się konkretnie stać i komu? tak z ciekawości
        > pytamsmile

        Dziecku ciężarnej chyba... indifferent
    • vharia Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 17.09.06, 23:48
      Jak masz zawału dostać, to przełóżcie ten chrzest o 3 miesiącesmile))
    • bea.bea Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 00:24
      może zczekaj z tym chrztem...az tamta urodzi...i wtedy...
      moze dwa chrzty za jednym zamachem..smile
    • piggi Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 02:41
      Cześć,
      jeszcze parę miesięcy temu byłam dokładnie w takiej samej sytuacji.
      O przesądzie dowiedziałam się od babci i w pierwszej chwili omal nie ryknęłam
      ze śmiechu słysząc jak opowiada takie głupoty. Jednak kiedy zaczęłam "drążyć
      temat" okazało się, że całkiem sporo osób potwierdza te ludowe mądrości. Dodam,
      że moja kochana 84-letnia babcia była cała przerażona.
      Dlatego przełożyliśmy chrzest Cezarka na moment, kiedy moja przyjaciółka będzie
      już po porodzie. To były zaledwie trzy miesiące i specjalnie nie zrobiło mi to
      wielkiej różnicy.
      I chociaż do dzisiaj nie wierzę w ten przesąd, cieszę się z mojej dezyzji.
      Myślę, że gdyby coś się rzeczywiście stało mojemu synkowi, do końca życia nie
      darowałabym sobie tego i pewnie obwiniała się o to.
      Wiem, że to nielogiczne, niemądre, nienowoczesne, niewytłumaczalne ale taka
      jest właśnie Matczyna Miłość.
      A chrzest jest właśnie w nadchodzącą nidzielę, babcia przeszczęśliwa!
      Pozdrawiam serdecznie!
    • benitaa2 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 07:34
      Głupi przesąd.
      Czy Twoja rodzina ,która ma takie obiekcje to ludzie niewierzący??
      Wyślij ich do księdza-przyda im się "odświeżenie" wiary.
      • ma.pi Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 16:16
        benitaa2 napisała:

        > Głupi przesąd.
        > Czy Twoja rodzina ,która ma takie obiekcje to ludzie niewierzący??
        > Wyślij ich do księdza-przyda im się "odświeżenie" wiary.


        A ja znam ksiedza, ktory sam takie "prawdy objawione" glosi i dlatego nie
        zostalam chrzestna corki brata, bo wujek bratowej (ksiadz) uswiadomil ich , ze
        ciezarna kobieta nie moze byc chrzestna.


        Pozdr.
    • abosa Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 08:12
      Przerażające, jak nikłe pojęcie o własnej religii mają katolicy w naszym kraju;
      Kup Katechizm Kościoła Katolickiego, poczytaj na temat a potem
      oświeć "wierzącą" rodzinę; Lepiej późno niż wcale. Najwyższa pora, żeby
      dowiedzieli się, w co wierzą;
      • aetas Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 08:16
        bardzo stary przesąd, ja w przesądy nie wierzę, ale skoro macie taki straszny
        kwas w rodzinie i babcia chce umierać na zawał z tego powodu, to dla świętego
        spokoju poczekałabym aż siostra urodzi (i dwa chrzty można od razu opędzić... ;-
        ) żartowałam, ale poczekałabym skoro to aż takie emocje dla rodziny, jeśli
        ochrzcisz teraz i matką chrzestną będzie ta siostra w ciąży a potem, nie daj
        Bóg cokolwiek się stanie, nie dadzą Ci spokoju, rodzina Cię zagnębi... sad
        • syriana Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 08:30
          powiedz rodzinie, że jako katolicy powinni wierzyć w Boga, a nie w przesądy i
          zabobony
          takie myślenie, to grzech śmiertelny
          postrasz księdzem i daj sobie wejść na głowę
          Twoje dziecko - Ty decydujesz
          • syriana nie daj sobie wejść na głowe 18.09.06, 08:30

    • sofi84 o matko 18.09.06, 08:27
      niech idą do księdza te Twoje chrześcijanie i sie spytają a ksiądz ich opluje
      ponieważ (kiedyś mi to wytłumaczył) wierząc w takie przesądy łamie się pierwsze
      z 10 przykazań!
      "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" !!!!!!!!!!
      Bóg nie mówi żeby wierzyc w przesądy! Bóg nie mowi ze chrzestna nie moze byc
      ciężarna a wierząc w taki zabobon wierzysz w coś innego niż mówi Twój Bóg!
      Wyślij rodzinkę do księdza niech się pochwalą swoimi pomysłami.
      • monia145 O rany:)! 18.09.06, 08:34
        Sofi, popieram Twój pomysłsmile
        To jest właśnie nasz piękny, polski katlicyzm- w niedzielę klepanie zdrowasiek
        w Kościele a w powszedni dzień wiara w przesądy i gusła.....Ja sie nie dziwię,
        że ten kraj ma taka renomę w świecie......
        Nie wiem- śmiać sie czy płakać.....
        Do autorki- ja bym postawiła na swoim. I tak jak radzi Sofi, powiedz im, że
        grzeszą i wyslij na rozmowe do proboszcza....
        • babka71 Re: O rany:)! 18.09.06, 09:13
          Na świadków swojego ślubu wybrałam dwóch facetów.., tez było larum rodzinki jak
          to..?, przeciez tak nie mozna, to przynosi pecha itd..postawiłam na swoim i
          zyje...
          pozdrawiam
          • weronikarb też miałam dwóch facetów - świetnie to wygląda :-) 18.09.06, 13:33

            • babka71 Re: też miałam dwóch facetów - świetnie to wygląd 18.09.06, 13:58
              serio bardzo sie ciesze , ze nie jestem jakimś wybrykiem natury he he
              • weronikarb Re: też miałam dwóch facetów - świetnie to wygląd 18.09.06, 14:06
                Nie smile Zawsze tak chciałam i tak sie złożyło że mąż ma samych braci i ja mam
                brata - byli poprostu naszymi swiadkami nasi bracia smile

                Szli za nami do ołtarza i suedzieli na środku za nami - ekstra to wygląda
          • ibulka Re: babka71 18.09.06, 14:07
            babka71 napisała:

            > Na świadków swojego ślubu wybrałam dwóch facetów.., tez było larum rodzinki
            jak
            >
            > to..?, przeciez tak nie mozna, to przynosi pecha itd..postawiłam na swoim i
            > zyje...

            A świadkowie? ;o)
            • babka71 Re: ibulka wyjasnij to o ? 18.09.06, 14:19
              świadkowie
              świadki
              świadków dwóch ??
              Jak byc powinno??
              • ibulka Re: ibulka wyjasnij to o ? 18.09.06, 14:39
                yy?
                Co mam wyjaśniać? ;DD

                Bo nie czaję za bardzo? ;DD
            • babka71 Re: babka71 18.09.06, 14:22
              świadek czy światek??
              świadków czy światków??
              • ewa2233 jak ma być? 18.09.06, 14:34
                najlepiej, by świadek nie był z półświatka wink
                --------------------------------------------------
                çççççççççççççççççççççĂççĂç
                przyjęła to do aprobującej wiadomości
                wink
    • ula_max Pierwszy raz słyszę!! 18.09.06, 10:25
      Chrzesną mojego Wikusia jest moja siostra, która podczas chrztu była w 7
      miesiacu ciąży.

      Przerażająca ta polska zaściankowość i zacofanie.
      Katolicy .... to hipokryci.
      • berecik7 Re: Pierwszy raz słyszę!! 18.09.06, 11:06
        Oczywiście , że to głupota i pusty śmiech. Ale...Skoro chrzest jest dla rodziny
        (no bo chyba jest, skoro cała rodzina zaangażowana, podniosło się larum itp.),
        skoro to uroczystość bardziej tradycyjna niż religijna (chyba się zgodzicie),
        to chyba trzeba po prostu odpuścić, bo narażasz i siebie i siostrę na
        niepotrzebne nieprzyjemności. Poczekacjcie z tymi chrzcinami. Po co potem za
        każdą chorobę dziecka macie być obwiniane.
    • anik801 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 12:40
      Tak,też znam ten zabobon(chyba na każdej wsi tego przestrzegają).Śmiać mi się z
      tego chce!Podobno konsekwencje takiego czynu będą okropnewinkA więc słyszałam,że
      dziecko ciężarnej urodzi się chore,dziecko podawane do chrztu przez ciężarną
      szczęścia nie zazna.A i koniecznie dziecko musi mieć buciki,bo inaczej biedne
      będzie jak mysz koscielna!Dla mnie to bzdury.Ktoś coś kiedyś wymyślił i tak do
      dnia dzisiejszego w to wierzą.Kuzynka mojego męża(wyższe wykształcenie)jest
      teraz w ciąży i też w to wierzy.Dlatego nie została chrzestną,choć miała nią
      zostać.
      • weronikarb Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 13:32
        anik ja juz to gdzies pisalam - bo temat wiecznie walkowany.
        Mój synek podawany przez chrzestna w 6 m-cu ciąży - ja trzymalam bo wiadomo
        brzuszek spory
        Byl bez butów
        Chrzczony 13 grudnia
        • anik801 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 13:39
          Właśnie,a więc te zabobony są wszędzie!Moja córka dostała łapcie"żeby boso nie
          chodziła"Tylko nie widziałam ludzi chodzących po ulicach w łapciachwink
    • indiaaa Moje trzy grosze... 18.09.06, 13:20
      Moja przyjaciółka odmówiła mi bycia chrzestną mojej Agatki z tego właśnie
      powodu.... Jest to dla mnie wybitnie przykra sprawa, tym bardziej że ona od
      wielu lat wiedziała że nia bedzie ponieważ jest mi nabliższa... Jednak
      powiedziałam jej tak, że jeśli jakakolwiek choroba twojego dziecka ma się do
      końca życia kojarzyć z chrzcinami mojego dziecka to ja pieprze takie coś.
      A jeśli chodzi o te popieprzone zabobony ksiądz mi wyjaśnił, że kościół nigdy
      nie miał i nie ma żadnych przeciwskazań aby ciężarna była matką chrzestną.
      • ivvette Re: Moje trzy grosze... 18.09.06, 13:28
        No właśnie - dlaczego zazwyczaj starsi ,bardzo "pobożni i bogobojni " katolicy
        są tak tępi i wierzą w barbarzyńskie ,pogańskie zabobony?????
        Jak można być tak dwulicowym i jak można godzić dwie tak odmienne sprawy?
        Jeślichodzi o przesądy to ja niepomna nakazów babc ,cioć i innych "mądrych" bab
        zawsze robiłam na przekór , zeby się bulwersowały . P
      • guderianka Re: Moje trzy grosze... 18.09.06, 13:28
        chrzestna mojej córki na chrzcie była w 2 mcu ciązy-nikt nic nie wiedział -ja
        coś przeczuwałam.
        jej córka-julia-to istny szał energiismile))
    • anna-pia Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 13:34
      Rany. Babci kup melisę, a reszta niech zasuwa do kurii po pisemną opinię. Co za
      ludzie!!!!!
    • ewa2233 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 14:31
      Przełożyłabym ze względu na babcię.
      Nie chciałabym np. swojej babci sprawić przykrości i zmartwień tak radosnym
      wydarzeniem. A wiem, że starsze osoby potrafią takie rzezczy bardzo głęboko
      przeżywać zwłaszcza, że zwykle znają "na dowód" mnóstwo opowieści "z życia".
      --------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      przyjęła to do aprobującej wiadomości
      wink
    • ula_max Aaaaa przypomniało mi się coś 18.09.06, 14:46
      z własnego podwórka.
      Mój kuzyn ze wsi ożenił się z panną z innej wsi i od 9 lat nie mogą się
      doczekać potomka. Kto jest winny? Świadkowa na ślubie kościelnym, bo była w
      ciąży! (Wtedy nikt nie wiedział poza nią i jej mężem oczywiście!)

      Ach te baby w ciąży ... prawdziwe przekleństwo!!! wink odprawny egzorcyzmy!
      • ibulka Re: Aaaaa przypomniało mi się coś 18.09.06, 14:53
        To znaczy na ulicy powinnam chować się gdzieś? ;DD
        Ło matko, a co to będzie, jak i ja zajdę po raz kolejny? ;DD
        Ło matko... ;DD
    • rosaanna Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 17:07
      Witam!
      I nie zazdroszczę... Miałam podobna sytuacje. Planowalismy chrzciny i nie
      wyobrażałam sobie żeby mojego dziecka nie podawała do chrztu moja siostra. Ale
      właśnie okazało sie ze jest ona w ciąży... Słyszałam o tym przeokropnym
      przesadzie (ze niby jedno dziecko...nie będe kończyć) i dlatego moja siostra
      zapytała ksiedza czy faktycznie kobieta w ciąży nie powinna podawać dziecka do
      chrztu... Był bardzo zdziwiony, i wiecie co jej odpowiedział??? Że na prawde
      nie wie dlaczego krąży taka opinia bo przecież kobieta w ciąży jest w stanie
      błogosławionym i jesli juz to może "wróżyc" (o ile o jakichkolwiek wróżbach
      mozna mówić w kościele katolickim...)tylko lepszą przyszłość Maluszkowi którego
      matka chrzestna podajac go do chrztu będzie w ciąży.
      A że bałam sie komentarzy na ten temat zwłaszcza ze strony baaardzo (na prawdę
      baaardzo) głęboko wierzącej i praktykującej Mamy mojego męża postanowiłam, że
      jesli poruszy ten temat to powiem jej
      - No wiesz Mamo...!!! Jesteś tak głęboko wierzącą osobą i takie rzeczy
      opowiadasz... bo chyba w nie nie wierzysz?...

      Pozdrawiam serdecznie
      Ania - mama Mai i Kamila
      • babka71 Bardzo ładna puenta!! n/t 18.09.06, 17:13
        rosaannko !!!!!!!!!
        myslę, że autorka postu to przeczyta....
    • santta Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 19:18
      Słyszłam nieco inne wytłumaczenie tego "zjawiska". Na chrzesnych ciąży obowiązek
      przejęcia wychowania dzecka gdby rodzice nie byli w stanie tego robić. Chrzesni
      nie są od tego aby dawać tylko prezenty ale własnie aby wspierać rodziców w
      wychowaniu chrześniaka czy w sytuacjach skrajnych nawet ich zastąpić.
      I niektórzy tu widzą problem, matka chrzesna miałaby wówczas dwoje dzieci w tym
      samym wieku. Troche to bez sensu, ale książa czy zakonnice nie mogą być
      rodzicami chrzesnymi po przyjęciu święcen z podobnego powodu. Nie mogliby zając
      sie dzieckiem, gdyby była taka konieczność.
      • iwoniaw Zamiast pisać takie rzeczy, proponuję zapoznać się 18.09.06, 19:38
        ze źródłem:
        www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
        santta napisała:
        Troche to bez sensu, ale książa czy zakonnice nie mogą być
        > rodzicami chrzesnymi po przyjęciu święcen z podobnego powodu. Nie mogliby zając
        > sie dzieckiem, gdyby była taka konieczność.

        ??? Skąd niby taki wniosek?
        • mathiola Re: Zamiast pisać takie rzeczy, proponuję zapozna 18.09.06, 19:40
          spotkalam sie z przypadkiem ze zakonnica miala byc chrzestna dziecka. Nie wiem
          czy byla, bo jakos mnie to potem ominelo. Ta informacja znaczy sie smile
        • mathiola Podjelam decyzje 18.09.06, 19:45
          W zwiazku z tym, ze zawsze staram sie kroczyc wlasna sciezka smile) postanowilam
          ze chrzest odbedzie sie w wyznaczonym terminie. A rzesza pzeciwnikow niech mnie
          cmoknie. I z ksiedzem pogadam na ten temat jeszcze - zeby im w piety poszlo.
          • monia145 I bardzo dobrze:) 18.09.06, 19:52
            Niech moc będzie z Tobąsmile
            • ibulka Re: I bardzo dobrze:) 18.09.06, 19:54
              I Luk Skajłoker :o))
      • michatka Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 19.09.06, 09:41
        eee tam nie mogą
        osobiscie znam księdza. który jest chrzestnym jednego ze swoich dziewięciorga
        siostrzeńców
    • joasia_n Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 19:58
      Byłam w drugim miesiącu ciąży jak podawałam do chrztu swoją bratanicę. Wszyscy
      o tym wiedzieli. Moja ciąża była podręcznikowa, a córka urodziła się zdrowa i
      tak jest do tej pory.

      Ale ja też mam problem. Córka ma dziesięć miesięcy i już jej trzy razy grzywkę
      ścinałam! Martwię się czy jej rogi z kopytami nie wyrosną!
      • mamaivcia Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 19.09.06, 12:18
        joasia-n oplułam monitor kawą smile)))))))))))))
    • winky2 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 23:02
      My właśnie z tego powodu odłożyliśmy chrzciny. Miłek ma juz 8 miesięcy a
      chrzestna właśnie urodziła więc niedługo będziemy chrzcić.
      Dla spokoju rodziny (zwłaszcza tej starszej części) odłożyłabym uroczystość.
      • ibulka Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 18.09.06, 23:10
        Winky, no to po co chrzest, skoro wiara w zabobony?
        • winky2 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 19.09.06, 23:52
          Ibulka - ja nie wierzę w zabobony. Wierzy moja rodzina. A po co moja 80 letnia
          babcia ma sie stresować?
          • ibulka Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 20.09.06, 16:02
            winky2 napisała:

            > Ibulka - ja nie wierzę w zabobony. Wierzy moja rodzina. A po co moja 80
            letnia
            > babcia ma sie stresować?


            No to jest w sumie racja...
    • oxygen100 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 19.09.06, 10:29
      myslalam ze ciemnota i zabobon czasy swietnosci maja za soba jakies 500 lat
      temu. A tu prosze jakie cukiereczki. Oczywiscie zewez to pod rozwage a gdy
      ptrzypadkiem komus z was zaczbnie zawiazywac sie na glowie koltun to pamietaj
      ze zanim dojrzeje (chyba musi utworzyc na glowie misterna konstrukcje pelna
      wszy)nie wolno go obciac bo to grozi smiercia.
    • izzy29 Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 19.09.06, 10:56
      Eeee ja tam nie w ierze w takie bzdury!!! Chrzcij i tyle!!! Ja bym tak zrobila.
    • pamelia Re: Chrzestna w ciąży, rodzina nas prawie zagryzł 19.09.06, 12:08
      jak wybraliśmy chrzestną dla synka to cała rodzina była zadowolona. Jak
      powiedziałam, że Agata jest w ciąży (na zasadzie dobrej nowiny, nie było
      jeszcze za bardzo widać) zaczęły się kwasy. Moja Teściowa: ...no.. kiedyś to
      mówili..itp., moja Mama : podobno to źle dla dziecka (tylko nie wiedziała
      któregosmile, mojej Babci to już nawet o tym nie wspomniałam. A sa,m przesąd
      zwalił mnie z nóg. I powiedziałam, że niech nie mówią mi że naprawdę wierzą w
      te zabobony, bo nie wiem czy mam się śmiać czy płakać nad nimi. I jeszcze
      dodałam, że ksiądz wie że chrzestna w ciąży i jakoś mu to nie przeszkadza.
      Trochę się obraziły (obie!, solidarnie!) ale wątek ucięłam i chrzest był w
      terminie jaki ustalilismy. A Agata za dwa miesiące była chrzestną jeszcze
      jednego malucha w rodzinie, wtedy już z całkiem sporym brzuszkiem! Aha, no i
      cała trójka dzieci ma się dobrzewink
    • agnieszka_r_d głupota 19.09.06, 12:24
      21 lat temu moja Mama będąc w 6 lub 7 miesiącu ciąży trzymała do chrztu moją
      siostrę cioteczną. Siostra żyje i ma się dobrze.
      I tyle.
      Serdecznie współczuję podejścia rodziny ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka