niusianiusia 23.09.06, 19:46 Aż mnie serce boli, ma dopiero dwa miesiące. Mama pojechała nim do lasu i wjechała w jakieś gałęzie. Smutno mi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
syriana Re: mama mi porysowała samochód :-((( 23.09.06, 19:52 ale chyba nie zrobiła tego specjalnie..? Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: mama mi porysowała samochód :-((( 23.09.06, 20:40 Ciesz sie, ze sie mamie nic nie stalo. Sa podobno takie "mazaki" z lakierem - na pewno mozna ta szkode naprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
dickerchen1 Re: mama mi porysowała samochód :-((( 23.09.06, 20:45 Twojej mamie jest na pewno bardzo wstyd... Wiem po sobie, bo sama mam pecha jeśli o auta chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
kalina81 Re: mama mi porysowała samochód :-((( 23.09.06, 20:52 pocieszę Cię w ramach rewanżu! Gdy Ty porysujesz samochód, bądź wrócisz na parking i stwierdzisz obtarte drzwi nie będziesz tak bardzo wściekła, bo chrzest bojowy masz za sobą. Jak w życiu Pierwszy raz boli najbardziej Nie łam się! kalina Odpowiedz Link Zgłoś
peggy.lee Re: mama mi porysowała samochód :-((( 23.09.06, 21:27 Nie martw sie, byc moze zarysowania sa do usuniecia w prosty sposob. Teraz cuda sie z lakierem robi. Rozumiem Cie, bo wlasnie moj osobisty maz skasowal mi lusterko w nowym aucie i trawilam to 2 tygodnie, a mysl o nowym lusterku wcale mnie nie pocieszala, bo to juz nie to samo )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorgolka niusia 23.09.06, 22:12 wiem że jesteś niepocieszona, bo moja mama w styczniu też stuknęła mój, wprawdzie miał 20 miesięcy a nie dwa. ALE, na pocieszenie powiem że po miesiącu trafił nam się okazyjnie dużo większy, fajniejszy, nowszy, i naszą fabię sprzedaliśmy w ciągu 2 dni za naprawdę wysoką cenę, i teraz jeżdże super wypasionym wanem i jest super może u Ciebie też zdarzy się coś równie miłego. każdy pech wyrówna się kiedyś szczęściem.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: niusia 23.09.06, 22:17 Porysowanym mniej interesują się złodzieje Odpowiedz Link Zgłoś
niusianiusia Re: niusia 23.09.06, 22:48 Mój jest nowy, te dwa miesiace ma od nowości. Nie miałam jeszcze nowego samochodu. To mój pierwszy, wymarzony....Jeszcze nawet go nie myłam a juz taki defekt. Jestem wsciekła, bo miał mi służyć przez wiele lat dla mnie i dzieci.Wybrałam sobie i kolor i model i wszystko tak jak marzyłam. Parkuję w zatłoczonym mieście, mam trudny wjazd do garażu i nic. Mama musiała wjechać w jakieś krzaki. Oświadczyła mi "wiesz chyba akcja tam była".Po jaką chorobę wjechała do tego lasu? Jak dla mnie to jakieś straszne krzaki musiały tam być, żeby tak go załatwić. Zarysowała całe nadkole między drzwiami a światłem w kilku miejscach. Lakier metalik, drogi w naprawie... Moja mama wkurza mnie strasznie od kilku miesięcy i nie jestem w stanie się z nią porozumieć, bez awantury, teraz jeszcze doszło to. Chciałam wczoraj jechać po samochód, bo zostawiłam go razem z dzieckiem i fotelikiem a zabrałam jej stary. Potem popsuł się pilot od mamy samochodu i musiałam razem z mężem jechać po drugiego pilota i dziecko. Miałam wrócić i zabrać swoje autko, ale mama powiedziała, ze mi odwiezie rano i zebym nie jechała. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy.lee Re: niusia 23.09.06, 23:07 Ale nie denerwuj sie, na pewno bedzie Wam sluzyl dlugie lata. Po 1 byc moze lakier da sie wypolerowac, a po drugie mozna to naprawic z AC zdaje sie. Skoro nowy samochod, to powinniscie miec AC - ? Odpowiedz Link Zgłoś
niusianiusia Re: niusia 23.09.06, 23:10 AC ma tyle, że na maksymalną zniżkę i szkoda to tracić.... Odpowiedz Link Zgłoś
peggy.lee Re: niusia 24.09.06, 09:51 Cos slyszalam, ze to nie jest tak, ze sie zaraz znizki traci, tylko doubezpiecza do wyjsciowej sumy wplacajac niewielka kwote (ktora powinna w sumie mama wplacic i w ogole pokryc koszt naprawy bez wzgledu na przyjeta metode). Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: mama mi porysowała samochód :-((( 25.09.06, 21:31 Świetnie cię rozumiem. Dobrze to wyraziłaś - smutno mi. Nasze auto z powodu "flaka" musiało lawetą jechać do serwisu. Przeżycie koszmarne, gdy auto tak odjeżdża. To takie absurdalne mieć jakieś "uczucie" do auta... a jednak Odpowiedz Link Zgłoś