04.10.06, 11:14

Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: jutro 04.10.06, 11:19
      Aha, jutro. Dobra.
      smile
      • demarta Re: jutro 04.10.06, 11:20
        wolałabym dzisiaj...
    • dorcia72 Re: jutro 04.10.06, 11:24
      ...będzie futro
    • bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 11:24
      za szybko mi sie wyslalo. a wiec jutro:
      1. obudze zabkujacego dzieciaka o 6.
      2. zapakuje w wozek, wezme mleko, sok, deser, pieluchy ubranko na zmiane.
      3 przejade autobusem pol krakowa
      4. bede musiala odstac w kolejce po numerki do dziekanatu.
      5. czekac laskawie na pana dziekana do godziny 10.
      6. pewnie bede miala koncowy nr bo po pierwsze trzeba byc o 6 ranosad
      7. dzieciak sie bedzie darl i mial dosc siedzenia w wozku.
      8. pan dziekan moze nie przyjsc i pewnie panie z sekretariatu na mnie
      nawrzeszca ze zachcialo mi sie dziecka..to teraz mam.
      Nie zorzumcie mnie zle. od miesiaca (czyli odkad sa dyzury) probuej zalatwic
      moja sprawe na uczelni. Dziekan jest jeden dzien w tygodniu od godziny 10. Malz
      bral wolne, mama brala wolne i przyjezdzala, opiekunka przychodzila. Teraz
      opiekunka chora, malz nie ma wolnego, a matka nie dostanie, tescioweie w pracy.
      I co ja mam zrobic. Ano nic, targac dzieciaka. Jestem zla jak cholera. Bo
      gdybym jeszcze wiedziala ze cos zalatwie, a tu nie wiem. Pana dziekana
      najczesciej nie bylo bo albo mial konferencje albo nie chcialo mu sie
      przyjmowac labo srata tata. mam dosc!! jeszcze najgorsi sa moi koledzy i
      kolezanki studenci..nie myslalam ze kiedykolwiek to napisze. przychodza o 6 jak
      automat z numerkami zaczyan dzialac, biora caly limit (20 numerkow) i albo
      ropzdaja znajomym albo spzredaja. Nieraz nawet po 10 sad jak raz napomknelam ze
      moze mnie przepuszcza bo dziecko, tamto sramto, tylko poprosilam to mi
      przyniesli prezerwatywe.. zebym miala na przyszlosc.
      To sie wyzalilam.

      >
      • bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 11:25
        Przepraszam za literówki i błędy.
      • edelka Re: jutro 04.10.06, 11:31
        Kochana, są ludzie i ludziska. Bardzo mi przykro, że Ci studenci należa akurat
        to tego drugiego gatunkusmile
        A z tymi numerkami, to kto daje paru osobom wszystkie numerki? Panie w
        sekretariacie? To nawrzeszcz na nie, zrób awanturę, że z dzieckiem specjalnie
        jeździsz, a tu takie numery. Może jak pokażesz pazurki to inaczej Cie potraktują??
        Pozdrawiam i życzę, żebys jutro szybciutko załatwiła co masz załatwić i więcej
        nie musiała się tam z dzieckiem tachać.
        • bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 11:44
          Automat niestety. taki jak jest np na poczcie czy w urzędach.
      • czarna_maruda Bunny 04.10.06, 12:41
        może weź taksówkę?
      • turkusova Re: jutro 04.10.06, 13:02
        >jeszcze najgorsi sa moi koledzy i
        >kolezanki studenci..nie myslalam ze kiedykolwiek to napisze. przychodza o 6
        jak
        >automat z numerkami zaczyan dzialac, biora caly limit (20 numerkow) i albo
        >ropzdaja znajomym albo spzredaja

        TO SKANDAL!takie zachowanie jest poniżej człowieczeństwa. Napisz to programy
        typu intrewencja ( niepamietam dokąłdnego tytułu) ale rozgłośnią to i
        przyczynisz sie do poprawy na uczelni

        as przy okazji moze i SZ P Dziekan bardziej sie przłozy do swoich obowiązków uncertain



        --
        A ja sobie w sygnaturce dam moje aukcje smile

        www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4681546&showing_type=gal&order=t&listing_sel=2&listing_interval=7&price_from=&price_to=
    • trzeci.koniec.kija Re: jutro 04.10.06, 12:46
      A która to uczelnia, lub chociaż miasto?
      A nóż uda się pomóc wink
    • gemmavera Re: jutro 04.10.06, 13:55
      Z dzieckiem jesteś - należy Ci się wejście bez kolejki. W końcu dziekanat to
      też instytucja publiczna, a Ty jesteś petentem, nie?
      Braci studenckiej nic nie mówi i nie licz na ich wsparcie, bo Cię zeżrą,
      zwłaszcza ci z Krakowa. ;P Idź od razu do sekretarek (jak wiadomo, to one
      rządzą na każdym wydziale) i poproś je o wkręcenie bez kolejki. Upieraj się, że
      masz prawo i koniec.

      Inna sprawa, że jak kiedyś byłam na uczelni z niemowlakiem, to sekretarka bez
      krępacji zapaliła sobie papieroska, rozmawiając ze mną. smile)
      Ale do dyrektora Instytutu wlazłam bez kolejki. Chociaż fakt, że najpierw
      grzecznie spytałam, czy mogę.
      • bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 14:02
        Dobry pomysł z tą taksówką. Że też na to nie wpadłam.
        A uczelnia to szanowne AGH w Krakowie.
        • trzeci.koniec.kija Re: jutro 04.10.06, 14:22
          A to nie u Klicha czasem???
          • bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 15:45
            Nie. Na GGiOŚ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka