bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 11:24 za szybko mi sie wyslalo. a wiec jutro: 1. obudze zabkujacego dzieciaka o 6. 2. zapakuje w wozek, wezme mleko, sok, deser, pieluchy ubranko na zmiane. 3 przejade autobusem pol krakowa 4. bede musiala odstac w kolejce po numerki do dziekanatu. 5. czekac laskawie na pana dziekana do godziny 10. 6. pewnie bede miala koncowy nr bo po pierwsze trzeba byc o 6 rano 7. dzieciak sie bedzie darl i mial dosc siedzenia w wozku. 8. pan dziekan moze nie przyjsc i pewnie panie z sekretariatu na mnie nawrzeszca ze zachcialo mi sie dziecka..to teraz mam. Nie zorzumcie mnie zle. od miesiaca (czyli odkad sa dyzury) probuej zalatwic moja sprawe na uczelni. Dziekan jest jeden dzien w tygodniu od godziny 10. Malz bral wolne, mama brala wolne i przyjezdzala, opiekunka przychodzila. Teraz opiekunka chora, malz nie ma wolnego, a matka nie dostanie, tescioweie w pracy. I co ja mam zrobic. Ano nic, targac dzieciaka. Jestem zla jak cholera. Bo gdybym jeszcze wiedziala ze cos zalatwie, a tu nie wiem. Pana dziekana najczesciej nie bylo bo albo mial konferencje albo nie chcialo mu sie przyjmowac labo srata tata. mam dosc!! jeszcze najgorsi sa moi koledzy i kolezanki studenci..nie myslalam ze kiedykolwiek to napisze. przychodza o 6 jak automat z numerkami zaczyan dzialac, biora caly limit (20 numerkow) i albo ropzdaja znajomym albo spzredaja. Nieraz nawet po 10 jak raz napomknelam ze moze mnie przepuszcza bo dziecko, tamto sramto, tylko poprosilam to mi przyniesli prezerwatywe.. zebym miala na przyszlosc. To sie wyzalilam. > Odpowiedz Link Zgłoś
edelka Re: jutro 04.10.06, 11:31 Kochana, są ludzie i ludziska. Bardzo mi przykro, że Ci studenci należa akurat to tego drugiego gatunku A z tymi numerkami, to kto daje paru osobom wszystkie numerki? Panie w sekretariacie? To nawrzeszcz na nie, zrób awanturę, że z dzieckiem specjalnie jeździsz, a tu takie numery. Może jak pokażesz pazurki to inaczej Cie potraktują?? Pozdrawiam i życzę, żebys jutro szybciutko załatwiła co masz załatwić i więcej nie musiała się tam z dzieckiem tachać. Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 11:44 Automat niestety. taki jak jest np na poczcie czy w urzędach. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusova Re: jutro 04.10.06, 13:02 >jeszcze najgorsi sa moi koledzy i >kolezanki studenci..nie myslalam ze kiedykolwiek to napisze. przychodza o 6 jak >automat z numerkami zaczyan dzialac, biora caly limit (20 numerkow) i albo >ropzdaja znajomym albo spzredaja TO SKANDAL!takie zachowanie jest poniżej człowieczeństwa. Napisz to programy typu intrewencja ( niepamietam dokąłdnego tytułu) ale rozgłośnią to i przyczynisz sie do poprawy na uczelni as przy okazji moze i SZ P Dziekan bardziej sie przłozy do swoich obowiązków -- A ja sobie w sygnaturce dam moje aukcje www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4681546&showing_type=gal&order=t&listing_sel=2&listing_interval=7&price_from=&price_to= Odpowiedz Link Zgłoś
trzeci.koniec.kija Re: jutro 04.10.06, 12:46 A która to uczelnia, lub chociaż miasto? A nóż uda się pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: jutro 04.10.06, 13:55 Z dzieckiem jesteś - należy Ci się wejście bez kolejki. W końcu dziekanat to też instytucja publiczna, a Ty jesteś petentem, nie? Braci studenckiej nic nie mówi i nie licz na ich wsparcie, bo Cię zeżrą, zwłaszcza ci z Krakowa. ;P Idź od razu do sekretarek (jak wiadomo, to one rządzą na każdym wydziale) i poproś je o wkręcenie bez kolejki. Upieraj się, że masz prawo i koniec. Inna sprawa, że jak kiedyś byłam na uczelni z niemowlakiem, to sekretarka bez krępacji zapaliła sobie papieroska, rozmawiając ze mną. ) Ale do dyrektora Instytutu wlazłam bez kolejki. Chociaż fakt, że najpierw grzecznie spytałam, czy mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
bunny.tsukino Re: jutro 04.10.06, 14:02 Dobry pomysł z tą taksówką. Że też na to nie wpadłam. A uczelnia to szanowne AGH w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś