Dodaj do ulubionych

owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj

04.10.06, 20:19
Cholewcia od kilku dni obserwuję robactwo-białe gąsienice-w kuchni, doszłam
do wniosku,że to z nich wylęgają się te cholerne mole kuchenne. fuuuujj.
Jak ja mam teraz zlokalizować miejsce gdzie się to lęgnie? aż mi się sąłbo
robi na samą myśl...na pewno gdzieś wysoko bo łażą po suficie,wyjęłam już
kratkę wentylacyjną i teraz czekam na M,żeby ściągnąć kuchenną szafkę ze
ściany.obrzydlistwo.A tyle razy przymierzałam się do zakupu antymola no i
masz nie kupiłam bo i po co....
Obserwuj wątek
    • mama007 ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 20:25
      to ja dalej sobie bede wciagac muchy odkurzaczem.... mniej obrzydliwe mi sie
      wydaly...
      • beata985 Re: ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 20:32
        ja je też odkurzaczem traktuję -jak narazie najskuteczniejsza metoda-ale
        przegrywam z kretesem.Chyba zaproszę pajączki podobno bardzo skuteczne i pomocne
        • mama007 Re: ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 20:38
          polecam tez jaskolki - tylko w kuchni chyba bedzie ciut trudno przymocowac smile
          • bedada Re: ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 20:48
            Współczuję.
            Sprawdź wszystkie zapasy spozywcze typu:kasza,ryż,mąka i suszone grzyby.Mogłaś
            przynieść to cholerstwo ze sklepu.
            • beata985 Re: ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 20:51
              tylko, że one wyłażą z innego kąta niż zapasy-lażą po suficie z lewej a szafka
              z zapasami na dole po prawej,
              za szafką nic nie było, w kominie wentylacyjnym raczej nie znajdęsad
              • kea100 Re: ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 21:13
                Brrr mialam to samo,i myslałam ze zejde na zawał,bo co zabilam jednego,to
                pojawiał sie nastepny,któregoś dnia uniosłam głowe i o Boże na samo wspomnienie
                robi mi sie słabo(mam fobię na robale)a ja mam cały sufit usłany białymi
                pędrakami!Z wrzaskiem pognałam po ratunek do teściowej,i co sie okazało .Po
                splądrowaniu wszystkich szafek odkryła zapomniane ziarna słonecznika w spodku,i
                w tym roiło sie robactwo fujjjj
                • pola1982 Re: ooooooooo, faktycznie fuj 04.10.06, 21:33
                  Faktycznie fuj, ale jest na to sposob. U mnie tez toto bylo i wedrowalo po
                  calej kuchni w poszukiwaniu jedzonka (bulka tarta, mąka, suszone owoce, orzechy
                  itd). Wlezie toto wszędzie, a nie wszystko wylazi na sufit. A jak juz jest
                  okazaly dorosly mol, to sklada jajeczka (wygląda to jak mala pajeczynka). Na
                  zwalczenie dziadostwa zakupilam plytke Globol(albo Global) ok 10 zl. A
                  uprzednio powywalalam wszystko jak leci, coby zadnego skubanca nie zostawic. i
                  pomogla. Ani mola w kuchni. Plytke je zabija, tzn to cos co ona z siebie
                  uwalnia, to zabija. A teraz zeby tego znow nie przywlec, kazda zakupiona rzecz
                  w stylu mąka wkladam do zamrazarki na 2 dni okolo. Bo to rzeczywiscie ze sklepu
                  sie przynosi-jako gratis wink Acha, ja z tym walczylam ok pol roku, zanim
                  kupilam plytke, tak ze nie zwlekaj. Powodzenia.
    • babsee Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 04.10.06, 21:23
      A nas pomogło dopiero dokładne(podkreślam:dokladne)wyszorowanie każdej szafki od
      środka i wywalenie calych sypkich zapasów żywności.Najpierw tylko wywalilam
      rzeczy podejrzane;czyli mąki i kasze.Za dw tygodnie bylo cholerstwo z
      powrotem.Wiec wywalilam wszystko-cukier,owoce suszone,grzyby suszone,
      sloncznik,igdaly, rodzyniki itp.WSZYSTKO co nie bylo w puszkach i sloikach.I nie
      ma od tamtej pory.
      • babsee Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 04.10.06, 21:24
        Acha!te cholerna gąsienice byly nawet w szczellinach szafek!pochowaly sie robale
        wstrętne.
        • beata985 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 04.10.06, 21:35
          znalazłam właśnie na kafeterii dyskusję o tym.fuj. chyba dostanę bulimii
          kolacji na pewno dzisiaj nie zjem.A jak pomyslę ze przy sprzątaniu na coś się
          natknę.....brraaaaaaaaaaaahhhleeee
          jutro zabieram się do dzieła
          f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3127377
          • pola1982 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 04.10.06, 21:37
            ja sprzatalam w rękawiczkach
      • pola1982 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 04.10.06, 21:35
        oczywiscie umycie szafek i mniej szczelnych pojemnikow to podstawa.
    • mathiola Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 04.10.06, 21:59
      A mi sie zagniezdzily na oknie dwa ogromniaste pajaki i rozpiely tam swoje
      sieci - przylazly z dworu, jak maz otworzyl okno (pewnie je skusil smrod
      przypalanej przez niego smazeniny). Udaje ze ich nie widze, bo one pozeraja
      przynajmniej to latajace swinstwo. Tylko kurna trzeba bedzie niedlugo je
      wyprosic z okna, bo tesciowa przyjezdza smile)
      Ale jak tesciowej nie ma - to chyba niezly patent na muchy i inne latajace
      obrzydlistwo. Szkoda tylko, ze tak samo obrzydliwy, jesli nie bardziej.
      • beata985 cześć pajączku mój kochany, jakie masz na dzisiaj 05.10.06, 08:59
        ja właśnie dzisiaj wysyłam syna na polowanie na pająkiwinkcon. 2 musi przynieść.
        ja do chemicznego po inne paskudztwa.
        niestety największym wyzwaniem bedzie wysprzątanie kuchnisad na co teraz
        zupełnie nie mam czasu ale w przyszłym tygodniu ruszam do boju
        fuuuujjjjjj
        • agamamaoli Re: cześć pajączku mój kochany, jakie masz na dzi 05.10.06, 09:14
          Temat dla mnie na czasie. Kilka dni temu skusiłam się na michałka który leżał w
          pudełku w szafce od dłuższego czasu, odwijam sreberko a ze środka wyłazi tłusta
          biała glizda - dla mnie trauma i szok - nigdy nie tknę już michałka a jak widzę
          reklamę w tv to przed oczami mam tę wypasioną na michałku larwę mola. Dalej
          przejrzałam otwarte rzeczy i larwy lub ewidentne ślady ich bytowania były w :
          czosnku, cebuli, czekoladzie, morelach suszonych, rurkach kokosowych.
          Ponieważ mola co jakiś czas mi latają to jakiś czas temu przeprowadziłam taką
          akcję, kupiłam pojemniki hermetyczne, ale nie wszystko schowałam i oto efekt.

          Aha stosujecie te płytki Globol mając małe dzieci ? - trochę boję się użyć tej
          trucizny, kuchnię częściowo otwartą na mieszkanie i dwoje dzieci 3 lata i 3 mies.
          Płytki leżą sobie na pawlaczu nieotwarte ale wstrętne glizdy doprowadzają mnie
          do takiego szału iż jestem bliska ich użyć. Pozdr a
          • beata985 Re: cześć pajączku mój kochany, jakie masz na dzi 05.10.06, 10:41
            właśnie zaczęłam porządki,postawiłam również nieszczęsną płytkę i po
            przeczytaniu info troszkę się załamałam, bo to przecierz kuchniasad
            ale jak mam wątpliwości to czytam wątek wklejony przezemnie z kafeterii i już
            wiem,że innego wyjscia poprostu nie masad muszę jeszcze kupiś ten zwabiacz moli
            www.e-hortico.pl/go/_info/?id=804
            najgorsze sprzątanie,nie jestem w stanie wejsc w każdą dziurę,odsunąć każdą
            szafkę, a siedzieć mogą wszędzie
            wytoczyłam ciężkie działa.
            P R E C Z Z R O B A C T W E M
            • beata985 co za gó... 05.10.06, 11:11
              nie było mnie w kuchni pół godz.i już sie pojawiła.trace cierpliwość
              ale i spida dostaje,przesunęłam kuchnie,pralke, zmywarkę.podłogę myję środkiem
              do kibelka.normalna załamka.
              żebym tylko zlokalizowała skąd wychodzą...
              • pola1982 Re: co za gó... 05.10.06, 11:25
                Plytka rzeczywiscie musi stac w kuchni, ale jedzenie mam popakowane w
                pojemniki, lub puszki. Ja swoja postawilam w szfce obok kosza na smieci i butli
                z gazem, wiec w niej i tak nie ma jedzenia, a plytka dziala.
              • trzeci.koniec.kija Re: co za gó... 05.10.06, 12:57
                Może z szafy Lesiaka wyłażą?
              • krtek7 Re: co za gó... 05.10.06, 13:46
                A może od sąsiada przychodzą? Masz sąsiadów?
    • krtek7 sssstraszne! 05.10.06, 13:41
      Ale wiesz co? Przede wszystkim się ich nie bój. Piszę tak jakbym sobie miała
      radzić, bo po odkryciu ich "wylęgarni" chyba bym zemdlała!

      Przede wszystkim uważaj na jedzenie!!!!!
      • beata985 Re: sssstraszne! 05.10.06, 14:04
        bać się nie boję ale brzydzę.Wysprzątałam pół kuchni,ucierpi na tym rodzinka-na
        obiad same frytki. Do jedzenia zaglądam od czasu jak to dziadostwo fruwa-dość
        długo-jednak na nic niepokojącego się nie natknęłam.
        o tym ,że znajdę gniazdo nawet nie myślę.......
        mieszkam w domku jedn.za sąsiada mam teścia dojeżdżającego.też chyba powiem
        teściowej zeby przegląd zrobiła
    • elag3 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 05.10.06, 14:15
      O ja mam właśnie ten sam problem - u mnie mole zalęgły się cholera w suszonych
      grzybach i też rozlazło się cholerstwo ale gąsiennice są żółte. Wczoraj
      wywaliłam wszystkie pootwierane paczki z kaszą itd, pochowałam jedzenie i
      pryskałam kuchnię insektsprayem - mam nadzieję że pomoże.
      • a.lenard Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 05.10.06, 14:31
        ja czegoś takiego nie znalazłam w kuchni, jak to czytam to aż mi ciary po
        plecach łażą i włosy staja i to nie tylko na głowie winkfujjjj. Ale znalazłam
        ostatnio gniazdo much wielkich, czarnych, w szczelinie w oknie. Jak otworzyłam
        okno to wszystkie wleciały do środka. Koszmar, uciekałam z pokoju aż miło było
        popatrzec i się pośmiać. Właśnie musze kupić tę płytkę globol, tak na wszelki
        wypadek, jakby muszyska znów zechciały sobie zrobić u mnie gniazdko. beeee
    • ape_pol Re: mam pytanie... 05.10.06, 23:05
      gdzie można kupić to coś przeciwko molom kuchennym i jak dokładnie się to
      nazywa?
      czasami w kuchni latają pojedyńcze egzemplarze więc pewnie w niedalekiej
      przyszłości może pojawić się cała plaga.
      • beata985 Re: mam pytanie... 06.10.06, 10:33
        ape_pol napisała:

        > gdzie można kupić to coś przeciwko molom kuchennym i jak dokładnie się to
        > nazywa?
        chodzi Ci o to????
        www.e-hortico.pl/go/_info/?id=804
        szukaj w sklepach chemicznych, na stoiskach w marketach , ew.w drogeriach
        najgorsze,ze to gó..o moze się własnie przyczaić obojętnie gdzie ,
        niekoniecznie w jedzeniu-za tapetą ,płytką i diabli wiedza gdzie jeszczesad
        ja juz padam z sił.zOSTAŁY MI DO SPRZĄTNIĘCIA SZAFKI ALE CHYBA DO KOŃCA TYG SIĘ
        (sorki) nie wyyrobięsad((
    • aleksandrynka Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 06.10.06, 01:59
      powiem tak:
      kiedyś załozyłam watek na tym foru, dokładnie ten sam problem. Dowiedziałam
      się, że to coś to nie mole tylko mkliki. Tak to się dziwnie nazywa, nie
      przekręciłam smile
      I co mi z tej wiedzy?
      Zaczęło się daaawno temu, jeszcze jak chałupa stała pusta a nie wszystkie
      makarony i mąki na czas wylądowały w smietniku. Później remont, malowanie, nowe
      meble, cacuszko. Za jakiś czas się paskudztwa zaktywizowały, wysprzatałam
      wszystko jak się patrzy. Po robalach ani śladu. Dodam, że traumy ze starych
      czasów, kiedy po 2 tygodniach niebycia w domu spojrzałam na sufit w kuchni i
      zobaczyła prawdziwe stado larw nikt nie przebije. Nie ważne.
      Myślałam, że pozbyłam się cholerstwa, ALE ostatnio jakoś się dziwnie w czasie
      zbiegło, że przewieszałam półkę w d. pokoju i zaraz po tym zaczęło mi tam latać
      to świństwo na nowo. Bez komentarza. Kuchnia zupełnie w innej cześci
      mieszkania, nie wiem, o co chodzi, może w jednej z dziur po starej półce coś
      zostało... BRRR...
      Pocieszyłam? Nie sądzę, bo konkluzję mam taką, że choćby się wytępiło 95% to
      zawsze te 5% się gdzieś przyczai sad((
    • mamadwojga Uwaga na Supermarkety 06.10.06, 10:44
      Ja też kiedyś walczyłam z molami i cokolwiek robiłam to nie przynosiło to
      żadnych rezultatów. Po przeprowadzeniu "śledztwa" smile zauważyłam że mole po
      prostu sobie kupuję na bieżąco w Tesco. Koło półki z produktami sypkimi latają
      całe stada moli rozmnażając się do woli.
      Po dokonaniu tego odkrycia BARDZO zwracam uwagę na to żeby produkty sypkie
      kupować w sklepach BEZ moli. A powiem Wam że łatwe to nie jest bo mole sa też w
      osiedlowych supermarketach.
      Także oczy miejcie szeroko otwarte podczas zakupów- obejrzyjcie dokładnie półki
      sklepowe w okolicy kasz.
      • beata985 czyżby pierwszy sukces??? 06.10.06, 17:01
        oby.Bo mam serdecznie dosyć. i to nie w szafce z żarełkiem-jeszcze tam ni
        dotarłąm-a w szafce z lekami i częściowo agd.Wisiało sobie coś a'la kokon i
        chyba wkrótce miał się z niego wykluć robaczek.Tak mi się zdawało że z okolic
        tej szafki wylatują.Nawet kilka zasuszonych moli tam było.
        Oby to było to.
        • agamamaoli Re: czyżby pierwszy sukces??? 06.10.06, 17:24
          Jeżeli to szafka z lekami to sprawdź zioła.
          A ja dziś zatłukłam dwa latające. Brr Aga
          • beata985 B I N G O 06.10.06, 17:55
            agamamaoli napisała:

            > Jeżeli to szafka z lekami to sprawdź zioła.
            > A ja dziś zatłukłam dwa latające. Brr Aga

            właśnie kilka zdechlaczków siedziała w zimowej herbatce.
            a chciałam olać sprawę-"przeciez nie będę każdej torebki przeglądać"-chyba to
            jednak zrobię.
            ale czemu padły??? czyżby była niedobra????, termin jeszcze miała
    • boncia00 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 06.10.06, 20:53
      mój domowy sposób na pojawienie sie moli to wyrzucenie wszystkiego w czym
      mogłyby się zagnieździć (teraz wszystko od razu po kupieniu wkładam do
      pojemników) wymycie szafek a następnie przetarcie szafek i ewentualnie płytek
      gąbką nawilżoną OCTEM zapach znika szybko i mole tez (przynajmniej na jakiś
      czas), jak tylko zauważę jakiegoś nieproszonego gościa sprawdzam szafki czy coś
      im zostawiłam i zabieg powtarzam. U mnie działa POWODZENIA
    • wobbler Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 06.10.06, 21:07
      Aleksandrynka ma racje-to nie mole.Mól zywi sie welna,a nie kasza,cukierkami i
      czyms tam jeszcze.U mnie w kuchni kiedys bylo slychac jak "szafka" chrupie.W
      torebkach ze zbozami bylo dranstwa chyba ze 100 milionow!
      • egoya Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 06.10.06, 21:46
        Tak, też wywalałam zawartości szafek, po tym jak wsypałam kaszę do zupy, a tam pływają robaki...Ale mam porównanie, bo mieszkałam z karaluchami, prusakami itp. robactwem wynajmując mieszkanie w Warszawie. Mówię wam, takie robaki to dopiero pikuś w porównaniu z tłustymi czarnymi wielkimi robalami...a najlepsze, że małe właziły między uszczelkami do lodówki...Po prostu przestałam jeść w domu,śniadanie i obiad jadłam w pracy, a kolację szykowałam w pokoju. Aż pewniego razu oglądamy sobie telewizję w pokoju, światło zgaszone bo chopaki oglądali horror i nas straszyli, i tak szwagier popija sobie coca-colę. Aż nagle mówi "tfu"...no i zgadnijcie co mu wlazło do szklaneczki.
        A chlebek trzymaliśmy w pokoju, zawinięty w woreczki, ale że zostawiliśmy kawałeczek przez weekend to cholerstwo wlazło...i znowu padło na szwagra jak chciał sobie kanapkę zrobić.
        Teraz jak tylko zobaczę w kuchni czarnego robaczka dostaję dreszczy. Ale na szczęście już nie mieszkam ani w Warszawie, ani w bloku...
    • agamamaoli Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 06.10.06, 21:42
      Nie wiem jak ty ale jak widzę jakiegoś mola, to normalnie mam gęsią skórkę.
      Właśnie wzięłam nieotwartą torebkę z mąką i przesypywałam przez sito do
      pojemnika - cieszyłam się że nic nie ma - ja naiwna - po torebce po zewnętrznej
      stronie szła sobie larwa. Mam już obsesję na ich punkcie. Wywaliłam całą mąkę
      mimo że w środku nic nie było ale świadomość że glizda wypełzła stamtąd mnie
      powala.
      Mam też suszone grzyby egoroczne - w zawiązanej lnianej torebce - i inie wiem co
      z nimi zrobić żeby te wrednoty nie zeżarły, o ile jeszcze ich tam nie ma. Jutro
      sprawdzę - mam dwie opcje pojemnik próżniowy lub zamrozić. Coś zrobić muszę bo
      to same prawusy. ŁĄczę się w bólu ze wszystkimi walczącymi. A
      • beata985 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 07.10.06, 10:26
        nono w grzybkach mi się zagnieżdziły jak miałam właśnie w torebce-nie wiem czy
        to było to ale też coś latającego
        dzisiaj w kuchni nic nie łaziło ale potrafie wstać w nocy i sufit,sciany
        oglądać.
        octem nie myłam szafek plynem jakimś ale jeszcze nie wszys5tko skończone.
    • a.g.n.e.s1 Re: owocówki i muchy to pikuś. fuuujjjj 06.10.06, 23:30
      Sprawdż przyprawy w szafce obok czegoś ciepłego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka