nad nami rozpoczal sie remont pustego mieszkania. stukaja i wierca do 20.00.
wlasciciele (nie widzialam ich na oczy) podobno maja male dziecko... nie wiem,
co zrobic. ekipa szalenie mila w rozmowie (juz bylam z nimi gadac),
zapewniala, ze beda konczyc do 19.00 i wcale im sie nie udaje. moze to potrwac
jeszcze z 2-3tygodnie w wersji optymistycznej. nie wiem, co z tym zrobic, ale
ciezko usypiac przy udarze dziecko

najwyrazniej ludzie, wlasciciele i
ekipa, z lekka maja w d... sasiadow, ale marzy mi sie jakos uprzejmie i
skutecznie zalatwic sprawe. macie jakis sposoby?