triss_merigold6
26.10.06, 12:35
"Ojciec Ani powiedział mi: - Stało się, co się stało, ale my tu mieszkamy i
chcemy żyć w zgodzie z sąsiadami." (goodnews.blox.pl - w komentarzach)
Autorka blogu rozmawiała z rodzicami Ani i z ojcem jednego ze sprawców.
Z psychologicznego i społecznego punktu widzenia dziewczynka musiała popełnić
samobojstwo, nie miała żadnego innego wyjścia. No, poza desperacką ucieczką
jak stoi na dworzec i w pierwszy pociąg... zgarnęłaby ją policja, Izba
Dziecka i odstawienie do domu. A w domu tradycyjny, staropolski wp...ol za
ucieczkę.