Dodaj do ulubionych

Studia, dzidzia i dół

28.10.06, 20:45
Mój synuś za pare dni bedzie miał 3 miesiące. A ja studiuję zaocznie i to
jest dla mnie straszny problem, nie mogę sobie poradzić z tym że go zostawiam
na prawie całe dwa dni (oprócz nocy). Jest to dla mnie straszne. Czuję
straszny żal i ból. Wieczorem jest mi poprostu niedobrze z nerwów, tęsknie za
nim strasznie wiem że to tylko parę godzin ale chce mi sie ryczeć poprostu.
Synek najczęściej zotaje z tatą. Mój maluszek jest płaczliwy, a dzisiaj nie
mógł zasnąć, stękał, kwękał, usnął dopiero na rękach u mnie, wtulony we mnie.
A jutro znowu zjazd. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Synuś jest
wyczekiwanym dzieckiem jest moim oczkiem w głowie. Serce mi pęka, ciągle mam
wrażenie, że nikt nie zaopiekuje się nim lepiej niż ja. Może wam się wyda to
śmieszne ale ja mam okropnego doła i wyrzuty sumienia.
Obserwuj wątek
    • aga1004 Re: Studia, dzidzia i dół 28.10.06, 20:54
      nie martw się to normalne co czujesz moja córcia miała 3 tyg gdy musiałam wrócić
      na uczelnie zaocznie i też byłam strasznie rozbita ale udało mi się to
      przezwyciężyć teraz wiem że to czas dla mnie zwłaszcza że jestem z dziećmi
      praktycznie 12 godzin dziennie sama więc to odskocznia odstresowanie .
    • ewa_mama_jasia Re: Studia, dzidzia i dół 29.10.06, 08:44
      Dziewczyno, odetnij pępowinę, i to nie ze względu na dziecko, tylko na siebie.
      Rozumiem, że jesteś z nim cały czas z wyjątkiem zjazdów. Pomyśl sobie, że im
      szybciej go przyzwyczaisz do pozostawania z innymi osobami, tym łatwiej pójdzie
      później przystosowanie go do żłobka, przedszkola.
      Nie wmawiaj sobie, że tylko Ty potrafisz się nim zaopiekować, daj szansę innym.
      Zobaczysz, po kilku zjazdach przyzwyczaisz się do tej sytuacji. Dziecko też.
      Ja pierwszy raz wyszłam bez małego na 2x12 godzin (też studia zaoczne) jak miał
      3 tygodnie. Poczułam się wtdy rewelacyjnie - w końcu pierwsze wyjście po 3
      tygodniach bycia z dzieckiem non-stop smile.
      Został z tatą i obaj sobie to chwalili. I tak to powtarzaliśmy przez I semestr,
      w II zostawali z nim moim rodzice (mąż też studiuje zaocznie).
      W tej chwili zaczęliśmy drugi rok (mały życia, ja studiów), za niecały rok będę
      magistrem a mały będzie świętował drugie urodziny smile. Różne osoby z rodziny
      radziły, żebym sobie odpuściła studia, bo nie dam rady z tak małym dzieckiem.
      Ty masz też alternatywę - zawsze możesz pomyśleć o wzięciu dziekanki.
      • ewa_mama_jasia Re: Studia, dzidzia i dół 29.10.06, 09:15
        Zapomniałam dodać jednej rzeczy - Michasiu, na razie jesteś zajęta szkołą tyle,
        co zjazdy i ewentualnie bieżące przygotowanie sie do zajęć. Gorzej będzie,
        kiedy przyjdzie sesja. Tu się trzeba mega uczyć, a tu dziecko będzie chciało
        Twojej uwagi. Możesz być rozdarta pomiędzy chęcią bycia z małym a poczuciem
        obowiązku.
        Przed pierwszą sesją czas dzieliłam pomiędzy małego a naukę. Przed drugą sesją
        wróciłam do pracy. Uuu, ale było: praca zawodowa w pełnym wymiarze, po pracy 3-
        4 godziny bycia z małym (dopóki nie usnął), a tu się trzeba uczyć sad
    • mamulahanuli A ja studiuje dziennie. 29.10.06, 08:49
      Mam zajecia od 8-16 albo od 12-18.Hania ma prawie 3 miesiące.I jest dobrzesmile
      Badz dzielna! Ty zjazdy masz co 2 tygodnie pewniesmile a ja mykam tydzien w
      tydzień.
      Musisz sobie z tym poradzic sama! I to dla swojego dobra-bo tylko Ty tu
      cierpisz. Synek na pewno nie!!! big_grin
      Uszy do gory!!!
    • ineska2 Re: Studia, dzidzia i dół 29.10.06, 12:56
      Porozmawiaj z dyrekcja/rektorem, moze zgodza sie na studia eksternistyczne
      (przyjezdzalasz tylko na egzaminy i zaliczenia).ja tak studiuje, inaczej bym
      musiala przerwac studia, bo mam zagrozona ciaze. tez jest dosc ciezko, bo
      trzeba duzo samozaparcia, zeby przysiasc do nauki, ale nie musisz jezdzic na
      zjazdy itp. Zycze powodzenia, mam nadzieje, ze ci sie uda to zalatwic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka