michasia24
28.10.06, 20:45
Mój synuś za pare dni bedzie miał 3 miesiące. A ja studiuję zaocznie i to
jest dla mnie straszny problem, nie mogę sobie poradzić z tym że go zostawiam
na prawie całe dwa dni (oprócz nocy). Jest to dla mnie straszne. Czuję
straszny żal i ból. Wieczorem jest mi poprostu niedobrze z nerwów, tęsknie za
nim strasznie wiem że to tylko parę godzin ale chce mi sie ryczeć poprostu.
Synek najczęściej zotaje z tatą. Mój maluszek jest płaczliwy, a dzisiaj nie
mógł zasnąć, stękał, kwękał, usnął dopiero na rękach u mnie, wtulony we mnie.
A jutro znowu zjazd. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Synuś jest
wyczekiwanym dzieckiem jest moim oczkiem w głowie. Serce mi pęka, ciągle mam
wrażenie, że nikt nie zaopiekuje się nim lepiej niż ja. Może wam się wyda to
śmieszne ale ja mam okropnego doła i wyrzuty sumienia.