Dodaj do ulubionych

jestem spełniona...

30.10.06, 14:00
Witam
Tak właśnie się dziś czuję smile
Praca daje mi wiele radości i codziennie uczę się czegoś nowego, w moim
małżeństwie zaczyna wszystko powoli się układać, pomimo jesieni ja tryskam
energią i rozdaje uśmiechy wszędzie smilesmilesmile
Synek w tej chwili śpi w domku, ja popijam ulubioną kawę
jest mi dobrze i chcę, żeby już tak pozostało

Tak się trochę pochwale!!!!!
Obserwuj wątek
    • luxure Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:16
      Joasiik ja wiem że to w sumie nie moja sprawa, ale ja już sie pogubiłam,
      ostatnio coś pisałaś o tym że jesteś w trakcie rozwodu, więc jak to ma sie to
      tego co teraz piszesz?

      I ciesze sie razem z Tobą, bo mi moja praca również daje wiele radości, czego
      niestety nie mogę powiedzieć o mężu.
      • joasiiik25 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:31
        zauwazylam,ze wieksza radosc sprawilo by co po niektorym moj rozwod niz stan
        obecny
        przestalam przejmowac sie opiniami, przestalam informowac "szanowne grono"


        naprawde nie umiecie cieszyc sie szczesciem innego czlowieka?
        szkoda..
        • mama.karola Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:35
          joasiiik25 napisała:

          > zauwazylam,ze wieksza radosc sprawilo by co po niektorym moj rozwod niz stan
          > obecny
          > przestalam przejmowac sie opiniami, przestalam informowac "szanowne grono"
          >
          >
          > naprawde nie umiecie cieszyc sie szczesciem innego czlowieka?
          > szkoda..

          a gdzie ten człowiek?
          Sama najpierw coś cudujesz i mieszasz a potem żądasz współczucia.Za chwilę zaś
          chcesz aby ci gratulowano.
          Wszystko z głową w porządku czy cierpisz na brak przyjaciół?
          • joasiiik25 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:40
            na brak przyjaciol nie cierpie, mam ich nawet w nadmiarze
            o klopotach w malzenstwie pisalam jakies 3 miesiace temu

            nie widzisz czlowieka po drugiej stronie monitora?
            to trudno
        • luxure Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:45
          >zauwazylam,ze wieksza radosc sprawilo by co po niektorym moj rozwod niz stan
          >obecny
          >przestalam przejmowac sie opiniami, przestalam informowac "szanowne grono"


          >naprawde nie umiecie cieszyc sie szczesciem innego czlowieka?
          szkoda..


          Tak? Tak zrozumiałaś to co do Ciebie napisałam? Może niezbyt dokładnie
          przeczytałaś to co do Ciebie napisałam. Nie wiem, kim są "co poniektórzy" i
          " szanowne grono" i nie wnika. Ja sie nie poczuwam do przynależności... I nie
          masz powodów żeby na mnie naskakiwać.
    • iljana Re: jestem wolna.. 30.10.06, 14:20
      bo dzieci w przedszkolu..
    • wenus2006 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:53
      nie wiem czego oczekujesz rozpoczynając jakikolwiek nowy wątek,chyba dwukrotnie
      kiedy pisałaś o kłopotach małżeńskich na moje zainteresowanie czy życzliwość
      odpowiedziałaś mi pogardliwą ciszą.Dla wszystkich na tym forum staram się być
      miła,nie wyrzywam się,wolę coś przemilczeć niz się kłócić i atakować,ale tak
      sobie pomyślałam ,że muszę Ci to napisać,że sympatyczna nie jest,ba wyniosła?

      może gdy zaczynasz wątek z góry pisz do kogo piszesz....
    • oxygen100 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:53
      lpeiej tryskac sperma niz energia czy madroscia
      • joasiiik25 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 14:59
        Wenus jezeli nie odpisalam Ci kiedys na jakis post kierowany do mnie to
        przepraszam, nie siedze caly czas przy kompie i nie sledze swoich postow (wiec
        za czym idzie,nie doczytuje wszystkich wpisow)
        Naprawde jest mi przykro,ze wieksza radosc sprawiaja tutaj zle informacje niz
        te pozytywne
        jestem widocznie naiwna i nadal niczego sie nie nauczylam, mimo tylu lat
        forumowania
        no coz...naiwnosc moze byc moja wada
        ale tym sie teraz nie przejmuje

        milego dnia
        • wenus2006 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 15:05
          Jeśli o mnie chodzi przeprosiny przyjęte...

          A jeśli chodzi o te złe i dobre informacje to oczywiście ciesze się z tych
          DOBRYCH.Gratuluję ciszy i harmoni,jesteście przykładem,że trudne chwile można
          przyżyć niekoniecznie rozwodem.Mam nadzieję,że będzie juz tylko dobrze.
          pOZDRAWIAM
          • sowa_hu_hu Re: jestem spełniona... 30.10.06, 15:14
            joasik ale o co ty sie czepiasz?

            przeciez luxure tylko grzecznie zapytała! nie naskoczyła na ciebie... więc po
            co te pretensje z twojej strony bo nie kumam...
    • miatka Re: jestem spełniona... 30.10.06, 15:14
      I tak trzymaj smile Nie wiem jak u Ciebie, ale u nas w Łodzi słoneczko pięknie
      zaświeciło i chociaż zimno wybrałam się z córcią na spacerek łapać pozytywną
      energię. Teraz mała śpi, ja też popijam kawkę , inkę wink Pozdrawiam i życzę
      samych radosnych dni takich jak dzisiajszy.
    • oxygen100 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 15:31
      stara prawda jak swiat ze panna niedopchnieta z rzadka usmiechnieta. A radosc
      autorki postu nie pozostawia cienia watpliwosci ze musi oddala sie jakiej
      cielesnej rozkoszy. A czy z mezem czy z gachem to oj tam nie badzcie
      drobiazgowe, grunt ze wycior przeczyscil tunelsmile)
      • edycia274 oxygen !!!!!!!!!!!!! 30.10.06, 15:33
        Wczoraj mężowi powiedziałam o twoim extra tekscie o niedpchnięciu smile)
        • oxygen100 Re: oxygen !!!!!!!!!!!!! 30.10.06, 15:34
          o tym co modelatorki wywalily??smile)
          • edycia274 Re: oxygen !!!!!!!!!!!!! 30.10.06, 15:42
            On wczoraj mówi do Mnie, bosz kobieto coś taka marudna i czepialska, a ja na to
            " wg. świetych słów pewnej mądrej Pani z forum
      • joasiiik25 Re: jestem spełniona... 30.10.06, 15:34
        wypraszam sobie taki ton!!!!!
        gacha to moze tym masz, bo ja w takich nie lubuje smile
        • mama.karola [...] 30.10.06, 15:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • joasiiik25 Re: niedopchnięta mama.karola 30.10.06, 15:50
            kobieto nie badz taka ostra bo sie jeszcze zatniesz

            smilesmilesmilesmile

            ulzylo Ci? prawda?
            • mama.karola Re: niedopchnięta joasiiik 30.10.06, 16:04
              tak użyło.
              • joasiiik25 mama.karola 30.10.06, 16:07
                to dobrze, ze Ci UŻYŁO

                smilesmilesmilesmilesmilesmileHAHAHAHAHbuha
    • edycia274 Re: tylko tyle? 30.10.06, 16:13
      jak ja kocham takie przepychanki. troche mi się nastrój poprawił wink)
      • oxygen100 Re: tylko tyle? 30.10.06, 16:29
        cos mnie ominelao??smile)
        • triss_merigold6 Re: tylko tyle? 30.10.06, 16:32
          Joasiik się chwaliła, że jej mąż jest super w łóżku.wink Zapomniała tylko podać
          jaką ma skalę porównawczą.PPP
          • edycia274 Trissssss 30.10.06, 16:38
            Mój jest dobry wink)
          • oxygen100 Re: tylko tyle? 30.10.06, 16:41
            i jak bardzo byla wyposzczona?tongue_outP posty sexualne zamykaja neistety wrota
            percepcji w tym temacietongue_out
        • edycia274 oxy 30.10.06, 16:36
          Sama nie przeczytałam hehe a Ty gdzie łazikujesz cio? zamiast podgrzewać atmosfere
          • oxygen100 Re: oxy 30.10.06, 16:40
            jak dobra kurka wracalam z pracy przez sklepy smile)
            • edycia274 Re: oxy 30.10.06, 16:41
              aaa, i obiadek podajesz na stoliczek teraz?
              • oxygen100 Re: oxy 30.10.06, 16:55
                nietongue_out ide do wanny z winem bo dzis z palacym tylkiem ciezko pracowalam w labie
                i poparzylam sie cieklym azotemtongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka