Dodaj do ulubionych

bez męża??

31.10.06, 17:46
Czy wychodzicie czasem wieczorami z koleżanką (koleżankami) do pubów, klubów?
Jak za panieńskich czasów, same, bez męża?
I wracacie późnym wieczorem (oczywiście o przyzwoitej godziniewink)? A mężowie
nie mają nic przeciwko, nie widza problemu, że idziecie same?
Zawsze wiedzą z kim i gdzie dokładnie spędzacie taki wieczór?
Obserwuj wątek
    • aluc Re: bez męża?? 31.10.06, 17:48
      jeśli trzecia trzydzieści jest przyzwoitą godziną, to tak smile))
      wiedzą mniej więcej z kim i mniej więcej gdzie, dają kasę na taksówkę i nieco
      burczą
      • aluc Re: bez męża?? 31.10.06, 17:56
        ale zdarza się to rzadko, a nawet bardzo rzadko, stąd korzystam do imentu
    • lotos.flower Re: bez męża?? 31.10.06, 17:49
      zawsze wie gdzie idę, z kim ide, jak długo mnie nie będzie...
      i nie ma nic przeciwko smile

      ale nie wychodzę już co tydzień jak za panieńskich czasów tongue_out
      • zuzanna56 Re: bez męża?? 31.10.06, 17:50
        Zdarza się choć rzadko.
    • kammik Re: bez męża?? 31.10.06, 17:56
      Przyzwoita godzina to byla ostatnio siodma rano smile) Niemąż zazwyczaj
      orientacyjnie wie gdzie jestem i z kim, nie ma problemu, żeby został z moim
      dzieckiem.
      Nie widzę problemu w samodzielnych wyjsciach - po co mialabym go ciagac na
      babskie pogaduchy a on mnie na męskie spotkania?
    • redmiss Re: bez męża?? 31.10.06, 18:04
      nie czasem, tylko często.

      co to za pytania w ogóle? bo nie rozumiem.
    • kotbehemot6 Re: bez męża?? 31.10.06, 18:05
      Kobieta pewna dzisiaj mnie roczuliła pytanime" czy mąż mi pozwala wychodzić samej?""" boszeee, o ile wiem nie zostałam ubezwłasnowolniona z momentem zamążpójścia...co to za problem wogóle jest????
      • astomi25 Re: bez męża?? 31.10.06, 18:10
        Co weekend wychodze, a maz nadrabia czas jaki mu ucieka w tygodniu.Chodzi o czas
        z dzieckiem ofkors.
    • jagienkaa Re: bez męża?? 31.10.06, 18:11
      jasne, dość często - wczoraj byłam na drinku z koleżanką i w sobotę idę na
      tańce.
      • zonazona Re: bez męża?? 31.10.06, 18:24
        Dziewczyny, cóż niestosownego w moim pytaniu?
        Od jakiegoś czasu usiłuję wyciągnąć dobrą koleżankę na miasto, bo spotkania w
        domu przy dzieciach to fajne - owszem, ale pogadać spokojnie nie można smile.
        Ale ona ma wapory, bo mąż "jej nie pozwoli"
        • aluc Re: bez męża?? 31.10.06, 18:25
          zapytaj, może jest ubezwłasnowolniona wink
          • redmiss Re: bez męża?? 31.10.06, 18:32
            aha, teraz rozumiem pytanie...

            to przykre...

            ale moze ona tak woli, może ona to model "ofiary" i takie życie jej pasuje.
            porozmawiaj i wyczuj, jeżeli się męczy, to walcz o nią! z nią!
            • zonazona Wiecie co?? 31.10.06, 18:40
              Własnie zdałam sobie sprawę, że żadna z moich bliskich, znanych mi od wielu,
              wielu lat koleżanek (nawet od czasu podstawówki!), z którymi niejedną noc,
              niejeden wieczór, niejedną impre przebalowałam, dziś nie wyszła by na wieczór
              (nockę) bez męża sad. Nie z każdą ja bym chciała wyjść dziś, ale te, którym bym
              to zaproponowała, zrobiły by wieeelkie oczy.
              Czy to ja jestem nienormalna? Jak mozna nie ruszyć sie bez męża??
              Na swoje 30 urodziny zrobiłam mała imprezkę, zaprosiłam najbliższe koleżanki,
              mój mąz wyszedł nawet popracować, bo miały być same baby (dzieciate z
              pociechami), i nawet wtedy (jakież było moje osłupienie po otworzeniu drzwi!)
              jedna przywlokła męża. Rodzynek bawił się przedniowink
              • zonazona Re: Wiecie co?? 31.10.06, 18:43
                I nie tylko dlatego, ze mąż by się nie zgodził, zabronił kategorycznie i
                zaryglował drzwi. Tylko dlatego, że one nie maja w ogole takiej potrzeby!! Po
                co???
                Boszz, któregoś dnia pójdę sama sad
              • oxygen100 Re: Wiecie co?? 31.10.06, 21:16
                a mowasmile) Oj zdecydowanie powinnas zmienic kolezanki, bo za rok dwa nawet nie
                zauwazysz jak zmieniesz sie w taka sama kwokesmile) Skad przekonanie ze malzenstwo
                powinno wszedzie razem bywac razem spac i razem srac?smile
    • brak.polskich.liter Re: bez męża?? 31.10.06, 18:22
      Sie zdarza. W druga strone (tzn. on beze mnie) zreszta tez.
      Uklad jest taki, ze na ogol to z nas, ktore akurat zostaje w domu odbiera to
      imprezujace (chyba, ze oboje wybywamy imprezowac rownolegle, albo pora
      nieludzka - wtedy taksowka).
      Nie, moj facet nie ma pojecia, z kim dokladnie i gdzie dokladnie spedze wieczor
      i raczej srednio go to obchodzi. Towarzystwo jest znane pi razy drzwi, lokal
      takoz, ale zarowno towarzystwo jak i lokal moga sie zmieniac.
    • nanuk24 Re: bez męża?? 31.10.06, 18:31
      Wychodze i wracam, a jakze, o przyzwoitej porze, czyli czesto nad ranem.
      Gdzie i z kim wychodze, to maz raczej nie wie. Orientuje sie tylko tyle, ze
      jestem ze znajomymi z lat panienskich(ktorych on nie zna), a nie z kochankiemwink
      O ktorj wroce, tez nie wie, bo ja sama nie wiemsmile Zreszta nawet mi takich
      pytan nie zadaje. Jak mnie dlugo nie ma w domu, to zadzwoni na komorke lub
      wysle smsa z pytaniem, czy jestem cala i zdrowa.

      Maz tez wychodzi lub wyjazdza z kolegami na weekend.
    • mijaczek Re: bez męża?? 31.10.06, 18:34
      nie maja nic przeciwko, zachecaja i daja extra kaske na wyjscie... a jak wracamy
      to czekaja napaleni i chca seksu :o)
      • majan2 Re: bez męża?? 31.10.06, 19:05
        Tak i jest to dla nich jasne jak slonce, ze ja musze wysjc do ludzi sama
        przynjamniej 2 razy w miesiacu.
    • etiennette Re: bez męża?? 31.10.06, 18:53
      o rany, właśnie sobie uświadomiłam, że od urodzenia dziecka (prawie 5 mies.)
      nigdzie nie byłam sama ! Czas to zmienic smile
      • madame_edith Re: bez męża?? 01.11.06, 09:01
        Ja od półtora roku byłam raz na imprezie firmowej, którą sama zorganizowałam
        więc musiałam. Zawsze się tłumaczyłam karmieniem, ale w sumie to w mojej głowie
        jakas blokada była. Ale to dlatego, że chłop też nie wychodzi, bo on z tych co
        nie mają takiej potrzeby i nie ma zrozumienia dla mnie. Zamierzam jednakowoż
        nadrobić stracony czas.
    • gacusia1 Nie! 31.10.06, 19:48

    • teraz_asia Re: bez męża?? 31.10.06, 19:50
      Ha, ha, wasze zdziwienie jest nie na miejscu. Prawie wszystkie kobiety, z
      którymi się spotykam sąsiedzko i towarzysko, wyrażają lekkie osłupienie, że
      zdarza nam się z mężem wychodzić oddzielnie. Co wiecej, własnemu mężowi przez
      parę lat tłumaczyłam, że skoro gustujemy w całkowicie różnych filmach, nie ma
      sensu chodzić na nie razem. Na szczęście zrozumiał i po pewnym czasie docenił
      zalety takiego rozwiązania. A wczoraj byłam na imprezie u sąsiadów sama, bo mąż
      wyjechał i jak słowo daję, traktowali mnie niemal jak wesołą wdówkębig_grinD Co jest
      kurczę, w końcu to że przyrzekałam "że cię nie opuszczę aż do śmierci", nie
      oznacza chyba, że mam go trzymać za rękę nawet w toalecie?!
    • vharia Tak, tak, tak, tak, nie. :P 31.10.06, 21:11

    • mathiola Re: bez męża?? 31.10.06, 21:18
      Ja tak. Chwilowo rzadziej, zeby nie powiedziec ze wcale, ale to dlatego ze mam
      niedorosniety przychowek w postaci dwoch ssakow smile) Jak odchowam, znowu bede
      chodzic smile Maz tolerancyjny jest. Albo udaje, co na jedno wychodzi, bo
      wychodzilam i bede wychodzic. smile
    • wieczna-gosia wychodze 31.10.06, 21:20
      powiem wiecej- wyjezdzam bez meza na praktyki z 100 przystojnych mlodych
      facetow. Chodze z nimi na tance, pije tanie wino a oni mi nosza dzieci smile)) jak
      dzieci przyjada of kors smile
    • bujanna Re: bez męża?? 31.10.06, 21:36
      nie bo nie mam z kim, jakos wszystkie przyjaznie sie rozwiały, kolezanki
      powyjażdzały, ja sie przeprowadziłam i tak wyszlo że nie mam z kim.
      A jak by sie coś takiego przydażyło to nie, bo zaraz by mąż marudził.
    • sowa_hu_hu tak tak taaaaaaaaak 31.10.06, 21:36
      wychodziłam nawet na imprezy i wracałam o 4 rano... jak dla mnie to normalne...
      facet jakby chciał tez moze iśc z kumplami - kwestia zaufania.
      • mysiam Re: tak tak taaaaaaaaak 31.10.06, 21:47
        pewnie,ze wychodzę -zreszta robimy to oboje wink
        wczesniej ,kiedy nie bylo dziecka z wyjsciami nie bylo problemu ,bo opieki nie
        trzeba było kombinować ...
        teraz często wychodzimy razem na calkiem szalone imprezki z innymi znajomymi
        rodzicami
        Te jednostronne wyjscia tez sa calkiem częste i miłe ...Jakos nie mam problemu
        ze skompletowaniem towarzystwawink
        Choc znam kobietki ,ktore nijak wyrwac sie z domu na male piwko nie moga ,bo
        dzieci,itp...a ich męzowie moga wychodzic nawet kilka razy w tyg na
        piwko,spotkania z kumplami,silownie ,treningi...dla mnie to niedorzeczne..ale
        to One sa sobie winne;-(
        własnie mi sie szykuje nasiadówka babska wink)))
    • elza78 Re: bez męża?? 31.10.06, 22:50
      caly czas wlasciwie ganiam bez niego, ostatnio mnie naszlo zbey z nim
      pochodzic, zatesknilo mi sie za wspolnymi tancami smile
      • edycia274 Re: bez męża?? 01.11.06, 01:00
        Wychodze. Mówie z kim ide. Gdzie ...sama do końca nie wiem gdzie będe. On mnie
        puszcza ja jego.
        Jednej mojej koleżanki nie trawi i nie chce puszczać.
    • luxure Re: bez męża?? 01.11.06, 06:23
      Do pubów i klubów nie. Ale zarówno ja jak i jeszcze mąż wychodzimy
      samodzielnie. On do kumpla sam ja do koleżanki sama. Nie widzę powodów żebym
      miałą go ze sobą ciągnąć na babskie ploty albo on mnie na piwo z kumplami.
      Najpóżniej wróciłam kawałek po 12.
      • arnikaarnika Re: bez męża?? 01.11.06, 07:00
        A ja wolę z mężem bo to on jest moim najlepszym przyjacielem , i osobą z którą
        chcę chodzić do Pubu i wracać o 5 rano .
    • marghe_72 Re: bez męża?? 01.11.06, 23:34
      bywa, że wracam o bardzo nieprzyzwoitej porze big_grin
    • 76kitka Re: bez męża?? 02.11.06, 09:47
      Do pubów i klubów nie chodzę, bo jakoś mi ten rodzaj rozrywki zbrzydł. Ale umawiam się z koleżankami w kawiarni, restauracji, u kogoś w domu. Mąż też od czasu do czasu ma jakieś wyjścia solo ze swoimi znajomymi. Trudno ciągnąć męża na babskie spotkanie.
    • mynia_pynia Re: bez męża?? 02.11.06, 10:01
      U mnie raczej powinno paść pytanie: Czy wychodzicie razem na piwo??
      Bo my zazwyczaj bawimy się osobno, ja ide na ploty z koleżankami, on z kolegami
      (mamy inny wiek znajomych wink.
      Razem chodzimy na imieninki, urodzinki do znajomych na imprezy "mieszkaniowe"
    • mieszkowamama Re: bez męża?? 02.11.06, 10:28
      Wychodzę, czasem nawet z kumplami z pracy (pracuję z samymi chłopami). Mąż...
      ok. Nie przeszkadza mu to, ufa mi, ja jemu......
    • amwaw oczywiście n/t 02.11.06, 12:59

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka