chabrowy-ptak
05.11.06, 17:32
Czytając wątek na temat zachowania na placu zabaw, zwróciłem uwagę, ze jedna
z pań pozwala, by babcia "traktowała dziecko cienką witką". Dla mnie to juz
przekroczenie granic przez dziadków, którzy nie są od wychowywania, ale od
rozpieszczania. To taki mój obraz dzadków. Jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek
kary cielesnej, a lanie przez babcię jest moim zdaniem niedopuszczalne.
Zastanawiam się więc jakąmatką jest kobieta, która pozwala teściowej na lanie
2,5 i 4,5 latka? Jak dla mnie: to nie matka. O babci nie wspomnę. Ciekawe,
czy gdyby mąż jatak potraktował witką też nie miała by nic przeciwko temu?