wronka30 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:16 Prosze szanowne forumowiczki, te ktore twierdza ze ze swoim cialem mozna robic co sie chce, i ze chore dziecko nie zawiera sie w ich planach zyciowych, aby odpowiedzialy mi na jedno pytanie: Czy zabojstwo dziecka, np. przez pobicie jak w przypadku malego Oskarka, jest czynem okrutnym i haniebnym? Jesli odpowiedz jest TAK, to jak mozna nazwac zabijanie istotki, ktora jest zupelnie bezbronna, np. przez rozrywanie kawalek po kawalku malenkiego cialka, albo przez zasysanie, albo przez zatrucie wod plodowych? Nigdy nie pojme jak mozna dopiuscic sie takiego czynu a potem zyc normalnie. Jak mozna stwarzac sobie teorie, ze plod we wczesnym stadium ciazy to tylko zlepek komorek i oczywiscie nie czlowiek.. Chcielibysmy zyc idealnie, miec dzieci zdrowe i piekne. Nie zawsze jednak nasze marzenia staja sie rzeczywistoscia. Zdarzaja sie tragedie, zdarza sie choroba, ale najwazniejsza rzecza jest stawic temu czola i przyjac z godnoscia to co zgotowal nam los. Nie pisze tego z powietrza, jestem ciocia malego Aniolka Natalki, ktora zmarla dwa lata temu, miala 7 latek. Byla bardzo chora. Kochalismy ja mocno i nikt nie myslal ze ta kochana cierpiaca istotka jest zaburzeniem cudnego scenariusza o zyciu naszej rodziny. Podaje link do filmu: Moje Dziecko Jest Aniolem, ktory naprawde warto obejrzec: ww6.tvp.pl/3193,20060430336233.strona P.S. Nie jestem nawiedzona i nie nosze moherowych beretow, ale z HIPOKRYZJA i ZLEM bede zawsze walczyc.. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:22 A ja dopuściłam aborcji ciąży z gwałtu. Noi jeżeli wykrtyto u dziecka bardzo poważne wady. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:24 Demagogia. Porównujesz nieporównywalne. Embrion usuwany we wczesnej ciązy nie odczuwa bólu, bo nie działa mu układ nerwowy. Ja nie mam ochoty przyjmować z godnością tego co zsyła los tylko ZAPOBIEGAĆ złym przypadkom. Po to robiłam amnio, żeby wykluczyć ewentualną wadę genetyczną i nie chrzanić sobie życia. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:25 Oskarek cierpial, czul bol.A taki embrion nie czuje, nie ma pojecia ze istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:44 lala, za to ty masz pojęcie o wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:53 Tylko na tyle Cie stac? Cieniutko, oj, cieniutko.. Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:25 Godnośc nie wyklucza uzywania mózgu i korzystania ze zdobyczy cywilizacji (np. usg, badania prenatalne). Jezeli ktoś świadomie decyduje sie na urodzenie dziecka z wadami, smiertelnie chorego - jego wybór, oby przemyslany. Natomiast nie uwazam, żeby był to obowiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko nie ma obowiązku umartwiania się 07.11.06, 11:35 i rodzenia dziecka głeboko upośledzonego, chorego itd. dziecko takowe cierpi i jego opiekunowie również. Po to nauka posiada badania genetycznie i inne żeby można było dokonać wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:43 to jest stosowanie oceny emocjonalnej do czegoś, co powinno być oceniane w oderwaniu od emocji moje dzieci były moimi dziećmi od momentu zobaczenia drugiej kreski na teście ciążowym, wyczekanymi i wytęsknionymi, jestem jednak w stanie wyobrazić sobie doskonale sytuację zgoła odwrotną, kiedy ciąża jest balastem nie do uniesienia chwila, w której zaczyna się odrębne istnienie istoty ludzkiej, jest chyba jeszcze bardziej dyskusyjna niż chwila śmierci, termin "poczęcie" też nie jest terminem biologicznym. KK zresztą przez długi czas uważał, że o człowieku można mówić z momentem wstąpienia w płód duszy - a ten moment bodajże św. Tomasz z Akwinu oznaczał na 12 tydzień w przypadku płodu męskiego i bodajże 16 w przypadku płodu żeńskiego a w przypadku bliźniąt jednojajowych - czy przed podziałem możemy mówić o jednym życiu, a po podziale o dwóch? w takim razie kogo się zabija przed podziałem? w innej dyskusji padło sformułowanie "potencjał"... a czy nasze komórki rozrodcze nie są odbarzone takim samym potencjałem życia, jak embrion? można przyjąć inne kryteria początku człowieka - zdolność do samodzielnego życia poza łonem matki, świadomość własnej odrębności, zdolność odczuwania bólu czy innych bodźców - tak naprawdę to są kwestie bardziej filozoficzne niż obiektywne, życie to nie jest sznurek, którego początek i koniec są łatwe do jednoznacznego oznaczenia obiektywnie natomiast jest absolutnie jasne, że aborcja nie powinna z tych lub innych względów być środkiem antykoncepcyjnym, że powinna być wyjściem ostatecznym, i że jej dostępność powinna być połączona z edukacją seksualną i systemem pomocy dla kobiet w ciąży i młodych matek, pomocy również dla tych, które ciążę chcą usunąć w końcu - w odróżnieniu od zabójstwa człowieka narodzonego, aborcja nie jest wcale jednoznacznie oceniana moralnie, dla jednych jest złem totalnym, dla innych złem dopuszczalnym, dla innych jeszcze sprawą zupełnie neutralną - co zresztą widać i po tym wątku a prawo nie powinno moralności zastępować nie lubię argumantu "mój brzuch moja sprawa", nie przyjmuję jednakże również "twój brzuch moja sprawa" w końcu - jeśli aborcja jest zabójstwem człowieka, to nie powinna być odrębnym przestępstwem i powinna być sądzona tak jak zabójstwo człowieka już narodzonego, a nawet te kraje, które aborcję penalizują i penalizowały, stosowały odmienne kryteria - czy z tego wynika, że płód jest człowiekiem mniej ważnym? i czy te 100 tysięcy Polek, które rocznie usuwają nielegalnie ciążę, to wyłącznie osoby niewierzące? Odpowiedz Link Zgłoś
wronka30 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 15:11 Odbieramy na innych falach wrazliwosci, milosci, i poswiecenia..Nie bedziecie w stanie zrozumiec pewnych pieknych uczuc bo tkwicie w swym kokonie pogladow ktore bronicie rekami i nogami bez chwili zastanowienia o ich slusznosci..I atakujecie jakbyscie mialy te potworna zbrodnie na sumienie bo przyznanie sie do tego czynu przed samym soba byloby za trudne..Coz dla mnie zabicie dziecka w lonie matki jest duzo gorsze niz pobicie na smierc np. malego Aniolka Oskarka, on przynajmniej mogl powiedziec "mamusiu nie bij"..Unicestwiac swiadomie wlasne malenstwo ktore nie potrafi sie obronic jest najwieksza zbrodnia swiata.. Przeraza mnie mysl ze wedlug waszego wydania mozna kochac zdrowe dziecko nad zycie, a chore zabic..Jakos mi to nie pasuje do milosci matki, ktora jest bezwarunkowa, ktora mowi: "kocham cie bo jestes moim dzieckiem, jakiekolwiek jestes, jestes moim skarbem".. Slucham wlasnie Nicka Cave i jego cudownej piosenki "Death is not the end"..Dla mnie slowa te daja mi sile na przyjmowanie zycia takim jakie jest, i cieszenia sie z tego co przynosi.. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:50 wronka30 napisała: > Slucham wlasnie Nicka Cave i jego cudownej piosenki "Death is not the end"..Dla > > mnie slowa te daja mi sile na przyjmowanie zycia takim jakie jest, i cieszenia > sie z tego co przynosi.. posłuchaj raczej "Henry Lee", bardziej w klimacie sposobu postawienia problemu czy w ogóle przeczytałaś to, co napisałam? jesteś w stanie się ustosunkować do czegokolwiek? bo tak czekam czekam i ani widu ani słychu Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 17:10 Bo to jest jak zabawa w "pomidor". Możesz encyklopedię napisać, a w odpowiedzi usyszysz zawsze "pomidor". Mam nawet wrażenie, że im większego dokonasz wysiłku intelektualnego, tym bardziej "pomidor". Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Droga Oszszin... 07.11.06, 11:23 Masz racje, aborcja to nie lek antykoncepcyjny na kazdą wymyslona mozliwość. To nie sposób zapobiegania ciązy... Ale nie dyskutujemy przecież o dostępności aborcji na zyczenie, ale w konkretnych, trudnych dramatycznych przypadkach. To nie jest tak, ze jesli jestem przeciwko całkowitemu zakazowi aborcji to jestem niemoralna, nieetyczna i tak dalej... Może patrze z innej perspektywy niż tych kiludzisięciu zapienionych posłow, którzy nie zetkneli sie osobiście z zadnym dramatem. Wiesz, jestem teraz w drugiej ciązy. Moja starsza córka ma 8 lat i jest bardzo uszkodzona dziewuszką. Te osiem lat to osiem lat walki. O wszystko. O podstawowe prawa Młodej. O prawo do terapii, reahbilitacji, do edukacji dostosowanej do jej potrzeb i jej mozliwosci. Krzyki o konstytucyjnym prawie do zycia dla wszystkich poczetych dzieci są demagogią w świetle tego zycia własnie już po drugiej stronie kanału rodnego - jak to nazywasz. Te dzieciaki nie mają normalnego zycia. To jest wegetacja. Moje dziecko ma prawo do eukcji. Konstytucyjne prawo. Czy wiesz, ze jest tylko jedna szkoła w polsce dla dzieci takich jak ona? Całe szczęście, że warowaliśmy z mężem na strazy jej praw i udało nam się w 5-osobowej klasie zaklepac dla niej miejsce. Powinnam być szczęślia. Ale trudno mówić o szczęściu, gdy 6-letnie dziecko musi przebywac w internacie, bo szkoła 150 km od domu, a tu na miejscu wszysycy maja cie w dupie i nie ma zadnych możliowsci na prowadzenie dziecka o specjalnych potrzebach... Wiec niech tu mi nikt nie pieoprzy, że to takie cudowne zycia mają zagwarantowane w Polsce wszystkie dzieci i dlatego wszytskie dzieci powinny sie rodzić... W grudniu mam termin amniopunkcji. Pewnie go odwołam, bo dochodze do wniosku, że nie mam na tyle siły, by zdążyc przed panem Bogiem z decyzjami... Ale nigdy nie miałabym odwagi zabronić prawa wyboru innym kobietom, rodzicom i odzinom. Bo to nie jest kwestia wygodnictwa. Tylko prawdziwego zycia, którego z perspektywy sejmowej mównicy nie widać. pozdrawiam serdecznie, Matka Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:26 Owszem jestem przeciwko bez względu na okoliczności! Odpowiedz Link Zgłoś
michiko bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:29 i okaże się że zaciążyłaś?? i co wtedy? Pokochasz to dzieciątko?? Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:33 bede,bo JA WIDZE inna mozliwosc w tym wzpadku Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:33 nie wiem czy dziecko z gwałtu można pokochac raczej nie Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:35 Kobieta powinna deczydowac o Swoim brzuchu sama . To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 15:31 ale edyciu to nie jest tylko brzuch bo tego chętnie bym się pozbyła Mówimy tu o życiu ludzkim - a przynajmniej ja. Odpowiedz Link Zgłoś
oszszin Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:33 można je oddać do adopcji, zrzec się praw od razu po urodzeniu, mozna go w ogóle nie widzieć a wyobraż sobie, że znam kobietę która miała dziecko z gwałtu, kochała je i wychowywała Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:44 I na jednostkowym przykładzie opierasz swoją teorię, że każda kobieta, naturalnie jesli nie jest zdemoralizowana i nie ma zapedów feministycznych, bez mrugniecia okiem pokocha dziecko z gwałtu? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:47 Daj spokój toż to świr, w imię zbawienia podpaliłaby stosy. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 12:31 Triss, nie wydaje Ci sie, ze dyskusja z czyimikolwiek pogladami za pomoca epitetu "swir" stawia Cie, jako propagatorke wszelkich wolnosci, w tym, jak rozumiem, wolnosci slowa, w nieco dwuznacznej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Nie wydaje mi się 07.11.06, 12:51 Nie wydaje mi się. Fanatyczni zwolennicy wszelkiego zakazu aborcji dążą do wpisania tego zakazu do konstytucji, która również mnie dotyczy. W przeciwienstwie do nich nie dążę do zakazu posiadania więcej niż trojga dzieci, przymusowych aborcji uposledzonych płodów etc. Jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że druga strona ma kompletnie inne poglądy i niczego prawnie nie narzucać. Jeśli natomiast ktoś życzy sobie bezwględnie narzucić mi swoją prywatną etykę to uważam tę osobę za fanatycznego świra. Kocham wolnośc słowa dopoki nie godzi w zasadę wolności. Rozumiesz? W zasadę, w IDEĘ wolności godzą np. poglądy nazistowskie czy rasistowskie czy głeboko antyfeministyczne, podobnie jak radykalnie lewackie. Ich wcielenie w życie spowodowałoby kasację wolności z życia publicznego i prywatnego. Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Nie wydaje mi się 07.11.06, 15:35 To teraz stań przed lustrem i powtóż sama sobie to co napisałaś - bo opisałaś siebie samą. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nie wydaje mi się 07.11.06, 16:05 Halo: ja się nie upieram przy rozwiązaniach prawnych ograniczających wolność ludzi, którzy głoszą poglądy na aborcję inne niż moje. Nie upieram się, żeby aborcja była NAKAZEM w określonych sytuacjach więc oczekuję, że nie będzie rownież jej ZAKAZU. Zostawiam aborcję sumieniom ludzi po prostu. Nie umoralniam, bo jest mi równo obojętne czy ktoś zechce urodzić dziecko z wpadki czy tez podejmie decyzję o usunięciu ciąży. Natmiast obsesyjnym przeciwnikom aborcji najwyraźniej obojętne to nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Nie wydaje mi się 08.11.06, 21:40 Ale ja również nic nikomu nie narzucam. Poprostu wyraziłam swoje zdanie na ten temat i to wszystko - do tego chyba mam prawo. Obsesji też nie mam za ty chyba tak bo wystarczy przeczytać twoje posty - płynie z nich wiele agresji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Nie wydaje mi się 08.11.06, 08:56 Alez Triss, skad wpadlas na to, ze mowie o przeciwnikach aborcji )). Ja mowie o slowie "swir", ktore, zdaje sie, jest poogardliwym okresleniem osoby chorej psychicznie. Gardzisz chorymi psychicznie, droga, tolerancyjna Triss? Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 11:53 oszszin napisała: > można je oddać do adopcji, zrzec się praw od razu po urodzeniu, mozna go w > ogóle nie widzieć > a wyobraż sobie, że znam kobietę która miała dziecko z gwałtu, kochała je i > wychowywała Rozumiem , że ona miała to wypisane na wizytówce, zostałam zgwałcona i wychowuje w miłości. Rozumiem , ze lubi sie dzielić swoimi doswiadczeniami, bo inaczej bys o tym nie wiedziała? Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: bedziesz przeciw jak cię zgwałcą??? 07.11.06, 15:30 A dlaczego ono ma ponieść konsekwencje? Raczej trzeba wziążć za jaj kolesia, który się tego dopuścił a nie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:28 przeciwko wlasnej- jestem. Przeciwko cudziej- nie jestem. Dziecko do pewnego momentu jest nierozerwalnie zwiazane z istnieniem matki. Do tego momentu matki wola i matki zycie jest dla mnie waroscia nadrzedna. Uwazam ze idealnie bedzie, gdy naukowcy stworza sztuczna macice- do ktorej bedzie mozna wlozyc niechciane dziecko, dohodowac je tam do 9 miesiaca i oddac do adopcji. Moze by powiesc SF napisac. I mysle ze kazdy normalny czlowiek na wiesc o tym ze moze plod oddac w 8 tygodniu zamiast go wyskrobac- go odda. Ale nawet wtedy uwazam wole kobiety za rozstrzygajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:33 no wiec osiszin- kazesz swojej corce donosic i urodzic dziecko z gwaltu? kazesz jej donosic i urodzic 6 ciaze w kawalerce? jesli jej zycie bedzie zagrozone- bez zmrozenia oka nie zgodzisz sie na leczenie bo zagraza ono dziecku w jej brzuchu? bezwzglednie karzesz jej urodzic dziecko z ciezka wada genetyczna, typu acefalia? bo ja uwazam ze mozna urodzic dziecko z gwaltu, mozna oddac zycie za dziecko w brzuchu. mozna tez urodzic dziecko chore i cieszyc sie kazda minuta ktora byla dana w ciazy, byc moze pierwszy oddech, byc moze po prostu jedno utulenie w ramionach. Ale MOZNA- to nei znaczy KAZDA KOBIETA TAK MUSI. Odpowiedz Link Zgłoś
oszszin Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:35 nie nikomu nie mogę kazać, poza tym wierzę, że sama będzie wiedziała jaka jest słuszna i jedyna decyzja Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:40 oszszin napisała: > nie nikomu nie mogę kazać, poza tym wierzę, że sama będzie wiedziała jaka jest > słuszna i jedyna decyzja Błąd - nie ma czegoś takiego jak "jedyna i słuszna decyzja". "Jedyność" i "słuszność" to pojęcia względne, kształtowane u każdego światopoglądem moralnym i religijnym. To, co dla ciebie "jedyne i słuszne" dla kogoś innego nie musi takim być. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:41 O ranyyyyyyyyyy..."słuszna i jedyna decyzja"- Ty na bank jesteś agitatorką LPR-u Broń nas opatrzności przed tymi co ogłaszaja sie posiadaczami" słusznej i jedynej prawdy" Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:45 i spokojnie bedziesz patrzec jak dziecko jedyne twe umiera bo sie nie leczylo- bo w ciazy. tratatata Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:35 Optymistycznie zakladasz, że autorka tematu: - ma dzieci, - ma zycie seksualne, - była w ciązy. Ja tu widze średnich lotów teorię rodem z oazowych pogadanek dla pryszczatych nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:42 A potem te pryszczate dzieci dymają się bez gumek (bo gumka to grzech), zachodzą i albo rodzą albo są prowadzone przez bogobojne mamusie do lekarza na skrobankę, płaci się te parę złotych i niunia jak nowa, wyspowiada się i może komunię przyjmować. Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: wizualizacja ma dwie strony :) 07.11.06, 11:38 ale jezeli mozna, to czemu ZABIJAC???? Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Wiecie, jakiego argumentu jeszcze nie było? 07.11.06, 11:37 Przeczytałam całą tę dyskusję, emocjonującą ,ale jak zwykle jałową i nikogo nie przekonującą, i zabrakło mi sztandarowego argumentu, jaki zwykle sie pojawia w dyskusji na ten temat- " A co jesli z wyskorbanego płodu urodziłby się Mały Einstein, Ludwik Pasteur, Beethoven"- takie przeoczenie......... Kończę, odmeldowuję się do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:37 1. Jestem przeciw zabijaniu dzieci. 2. Jestem za aborcją w przypadku zagrożenia życia/zdrowia matki. Gdyby się okazało, że w przypadku ciąży mogę np. stracić wzrok czy władzę w nogach, taką ciążę bym usunęła bez zbędnych emocji. Podobnie w przypadku uszkodzenia/upośledzenia płodu. Aborcja w przypadku ciąży z gwałtu jest dla mnie bezdyskusyjna. Punkty 1. i 2. nie kłócą się dla mnie ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
etiennette Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:41 mama_kotula napisała: > Jestem za aborcją w przypadku zagrożenia życia/zdrowia matki. Gdyby się > okazało, że w przypadku ciąży mogę np. stracić wzrok czy władzę w nogach, taką > ciążę bym usunęła bez zbędnych emocji. Podpisuję sie pod tym obiema rekami, szczegolnie w przypadku gdy posiadam juz dziecko i dla tego dziecka musze pozostac sprawna. > Punkty 1. i 2. nie kłócą się dla mnie ze sobą. > Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:44 Ja leżąc z dzieckiem w klinice. Pamiętam dziewczyne - matke z dzieckiem bardzo chorym. Powiedziała tylko, że żałuje iz ciąży nie usunęła. Była tez dziewczyna, która urodziła dziecko z gwałtu --zgwałcił ja brat. Też żałowała iż nie usunęła. Chyba lepiej w takich przypadkach aborcję dopuszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:45 To było wtedy, na krótko po porodzie. Skąd wiesz, jak jest teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:47 Nie nie było krótko po porodzie. a chciałabys nosic i urodzic dziecko, którego ojcem jest Twój brat? Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:51 To jeżeli to dziecko usuniesz to poczujesz sie lepiej, zmazesz ten gwałt z siebie, zapomnisz o nim? Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:53 Spróbuj to zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:53 michalina7 napisała: > To jeżeli to dziecko usuniesz to poczujesz sie lepiej, zmazesz ten gwałt z > siebie, zapomnisz o nim? Jeśli nie usuniesz dziecka, przez całe życie może ci boleśnie przypominać (samym swym istnieniem) o tym zdarzeniu, to raz. Dziecko z gwałtu kazirodczego może być upośledzone - to dwa. Niechcianego upośledzonego dziecka nie życzę nawet najgorszemu wrogowi. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:58 No, ale tamta dziewczyna w przytoczonym przez edycię wątku urodziła zdrowe dziecko, tylko, że poczęte z gwałtu. Takie dziecko można oddać do adopcji. Chore zresztą też. Nikomu nie życzę chorych dzieci, ale nie zawsze tak jest, jak nam się marzy. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 12:01 a gdzie ja napisałam, że urodziła zdrowe dziecko?????????? zapewniam Cię iz zdrowe nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:44 Dodatkowo - mając zdrowe dziecko nie mogę mu świadomie fundować upośledzonego rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:47 A dlaczego nie? Czy tamtemu zdrowemu stanie się krzywda, jeżeli będzie miało brata z zespołem Downa? Hodujesz w swoim domu małego egoistę. Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:50 A dlaczego tak? Jakieś argumenty mniej demagogiczne? Jakieś plusy z takiego układu rodzinnego? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:52 Ja nie chcę dziecka z ZD. Czemu? Bo nie mam ochoty z przymusu się poświęcać, rzucać pracy, organizować całego swojego (i reszty rodziny) życia pod kątem opieki nad dzieckiem które nigdy nie będzie samodzielne, dorosłe i sprawne. Skoro mogłam zrobić amnio w pierwszej ciązy to w drugiej też zrobię żeby zapobiec ryzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:55 Odniosłam sie do argumentu "fundowania zdrowemu dziecka chorego rodzeństwa" , a nie poświęcenia pracy/życia przez matkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:56 a jedno z drugim sie nie wiaze? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:59 Moje dziecko by ucierpiało: mniej czasu, mniej kasy, podporządkowanie życia całej rodziny terapii i leczeniu upośledzonego i to bez nadziei na wyleczenie (wady genetyczne są hm... nieuleczalne), wreszcie obowiązek opieki nad takim rodzeństwem po śmierci rodziców. Całodobowej opieki. Widziałam taki układ i nigdy go świadomie nie zafunduję. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 08.11.06, 08:58 No, wiec to tez jest bardzo dobre rozwiazanie, prawda? www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061107/swiat/swiat_a_5.html Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:53 > A dlaczego nie? jesli matka nie czuje sie na silach posiadac chore dziecko, to z pewnoscia nie wyjdzie to na zdrowie ani jej ani zdrowemu rodzienstwu. czy tak trudnio to zrozumiec, ze naprawde nie kazdy czuje sie na silach? Mnie ZD nie rusza. Triss sobie nie wyobraza. Co wiecej- mnie nie rusza 5 dzieci a Triss sobie nie wyobraza. I mimo tego ze mam 5, a ona 1, jak by ktos KAZAL kobietom rodzic 5 dzieci z okolnika- stanelabym z nia w jednym rzedzie. I tak samo protestuje przeciw zmuszaniu kobiety do rodzenia niechcialego dziecka. To ze ktos moze urodzic chore, z gwatu czy zycie oddac to nie znaczy ze kazdy tak moze a juz na pewno nie znaczy ze musi tak zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:56 Powiem więcej, gdyby państwo zechciało prawnie ograniczyc liczbę dzieci do 3 to również bym protestowała, ponieważ uważam, że każdy powinien sam podejmować decyzje prokreacyjne. A co do ZD - nie czuję się na siłach, mam tego uczciwą świadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:44 Kim Ty jesteś oszszin, że sądzisz że masz prawo mówic innym co właściwe i co powinni robić ze swoimi życiem?? Styl wypowiedzi sugeruje nawiedzoną katoliczkę, którą życie bardzo oszczędzało i niewiele w nim zaznała. Taką wielką troskę wykazujesz o cudze nienarodzone dzieci, a jakoś obojętny jest Ci los dorosłych kobiet które mogą stracić życie lub zdrowie w wyniku kontynuacji ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:58 Oszszin pozazdroscila Sowie watku i rzucila bardzo postotworzy temat)- chce pobic rekord. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:45 >nie nikomu nie mogę kazać, poza tym wierzę, że sama będzie wiedziała jaka jest słuszna i jedyna decyzja Wkurzają mnie nawiedzone histeryczki, ale dopóki stać mnie na ewentualna aborcję mam luksus wyboru. Szkoda tylko, ze nie wszystkich stać na ten luksus, no, ale cóż 3 - 4 tys. to nie majątek zawsze można pożyczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:50 Taniej można. W dużych miastach jest zdrowa rynkowa konkurencja. Ja tez mam luksus wyboru, co nie oznacza, że nie chciałabym miec legalnego prawa wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:51 ja jestem przeciw. Ale gdybym miała umrzeć z powodu ciąży i zostawić swoją trójeczkę niedorosłą, to jednak bym usunęła. Podobnie gdybym się dowiedziała, że rozwija się we mnie dziecko bez czaszki, nerek, rączek i czego tam jeszcze. W pozostałych przypadkach nic nie usprawiedliwia kobiety, nic, nawet trudna sytuacja materialna a może w szczególności nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:53 Jestes za a nawet przeciw? Zdecyduj sie - albo -albo. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola No właśnie się zdecydowałam 07.11.06, 12:03 No właśnie się zdecydowałam - jestem przeciwko aborcji generalnie, jednak dopuszczam możliwości dwie powyższe. Niewyraźnie napisałam? Usunięcie dziecka zdrowego z możliwością donoszenia go bez ryzyka dla matki jest wedle mojego sumienia niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: No właśnie się zdecydowałam 07.11.06, 13:06 Nie mozesz byc przeciwko aborcji, dopuszczajac mozliwosc jej wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 11:54 A może zostawić to sumieniu kobiety zamiast odgórnie i prawnie narzucać zakazy? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia a kto ma te cudna sygnaturke.... 07.11.06, 11:58 Krowina- jestem przeciw aborcji, poniewaz jak pokazuje zycie wyskrobani zostali nie ci co trzeba- czy jakos w ten desen...... Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: triss ???sumienie???o czym ty mowisz 07.11.06, 11:58 czytajac twoje wypowiedzi posiadasz takowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana 2006m1 07.11.06, 12:00 no co Ty?? nie wiesz, że wszyscy opowiadający się za prawem do aborcji nie mają sumienia? no i proszę jeszcze raz o opinię: co sądzisz o morderstwach lekarzy dokonujących aborcję (morderstwach przeprowadzanych przez ludzi o poglądach takich jak Twoje) Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 syriana a ty to triss jestes?????? 07.11.06, 12:05 Potepiam kazde morderstwo, a nie wypowiadam sie w imieniu innych jak ty to robisz tylko wyrazam swoje zdanie i nie wiem czy jacystam lekarze maja takie poglady jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: syriana a ty to triss jestes?????? 07.11.06, 12:08 Cudnie, że potępiasz morderstwa. Ja również, zgodnie z art. 148 kk uważam, że powinny być słusznie karane. Mnóstwo lekarzy leje na urojone dobro zygoty i po godzinach za dobry pieniądz usuwa niechciane ciąże. I chwała im, że są. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko [...] 07.11.06, 12:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Obłęd 07.11.06, 12:04 Oczywiście, że posiadam i w moim sumieniu usunięcie niechcianej ciąży we wczesnym stadium nie jest niczym nagannym. Mam niekatolicką hierarchie wartości i prawo do takowej. I bardzo mnie irytuje kiedy świry chcą kształtowac sumienia przez penalizację. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 12:03 > W pozostałych przypadkach nic nie usprawiedliwia kobiety, nic, nawet trudna > sytuacja materialna a może w szczególności nawet A Ty jestes ta osoba która będzie decydować czy jest usprawiedliwienie czy go nie ma?? No pewnie, lepiej żeby będąc w trudnej sytaucji urodziła kolejne niechciane dziecko, a potem wywaliła je na śmietnik albo zakatowała po paru miesiącach. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:07 można też zrzec się praw rodzicielskich i oddać do adopcji - takie małe dziecko w mig znajdzie rodzine. I oczywiście że nie będę o tym decydowała, skąd takie przypuszczenie? Wyraziłam poglądy które we mnie tkwią. I nie rzucaj sie mi się do oczu, nie umiesz prowadzić dyskusji na wyższym poziomie? Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:11 Gdyby w Rzeczpospolitej Obecnej odbieranie praw i adopcja przebiegały tak jak w krajach cywilizowanych, byłaby to jakas opcja. A tak, kochająca nie skrobiaca mamusia dziecko oddaje do domu dziecka ale praw sie nie zrzeka, albo jeszcze lepiej, dzieckiem sie nie zajmuje, maltretuje a kase przepuszcza z kolejnym potencjalnym kochajacym tatusiem. Taki kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:13 No, ale ja nie będę zmieniać swoich poglądów tylko dlatego że w naszym kraju mieszkają bezmózgowcy. Ja wyraziłam swoje poglądy, powtarzam. A to, że ktoś dopuszcza jeszcze możliwość wyrzucenia na śmietnik bądź też zakatowania po kilku latach... No cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:18 > No, ale ja nie będę zmieniać swoich poglądów tylko dlatego że w naszym kraju > mieszkają bezmózgowcy. o brak mózgu posądzałabym predzej nawiedzonych katolików mówiacym innym jak maja żyć. A to, że ktoś dopuszcza jeszcze > możliwość wyrzucenia na śmietnik bądź też zakatowania po kilku latach... No > cóż. Próbujesz zamykac oczy i udawać że nie zauważasz coraz czstszych tego typu przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:20 Nie próbuję zamykać oczu, widze i szlag mnie trafia na takie zezwierzęcenie. Ale czy dlatego mam zmieniać swoje poglądy? Moje sumienie NIE DOPUSZCZA innych sytuacji poza te które wymieniłam. W przypadku zamykania w beczki jestem za kara śmierci dla rodziców, ale to już temat na inną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:22 > Nie próbuję zamykać oczu, widze i szlag mnie trafia na takie zezwierzęcenie. > Ale czy dlatego mam zmieniać swoje poglądy? Moje sumienie NIE DOPUSZCZA innych > sytuacji poza te które wymieniłam. W przypadku zamykania w beczki jestem za > kara śmierci dla rodziców, ale to już temat na inną dyskusję. Mnie tak samo trafia szlag i uważam że gdyby taka matka się wyskrobała, mimo że nie ma do tego powodów zdrowotnych, byłoby to lepsze rozwiązanie niż późniejsze maltretowanie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:26 Może... Tylko teraz jak odróżnić tę, która zabije to dziecko za kilka lat od tej, która je jednak pokocha? Bo i taki zwrot akcji może nastąpić. A dzieciaka nadal mi szkoda, jakby nie było. To trudny temat, tak naprawdę każdy przypadek należałoby rozpatrywać indywidualnie, nie ma co uogólniać i wyskakiwać z teoriami zaczynającymi się na "ja bym". Mój system wartości nie dopuszcza zabicia dziecka nienarodzonego poza wymienionymi dwoma przypadkami. A to, że na świecie są przypadki zabijania dzieci narodzonych i nawet odchowanych, boli jak diabli. Ale ja z tym walczyć nie umiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:42 Oczywiście, że to temat niełatwy i powinno być indywidualne podejście. I dlatego uważam, że nie powinno być w tej sprawie prawnego zakazu, żeby każdy mógł sam zdecydować co zrobić. Zakazy w kwestii aborcji dają tylko tyle, że ci których stać- robią jeśli uznają za stosowne, a ci którzy nie mają kasy muszą się podporządkować. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:12 och, oczywiście, że w mig znajdzie rodzinę dziecko upośledzone, chore czy w jakikolwiek inny sposób "niedoskonałe" Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:18 Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź. Gdybym JA była w ciąży i dowiedziałabym się o tym, że noszę dziecko z wadą, nie wiem czy bym usunęła. Może bym mogła, chociaż raczej nie (obym sie nigdy nie dowiedziała). Ale jeśli inna kobieta nie chciałaby urodzić dziecka upośledzonego czy mocno chorego, jest to dla mnie powód do usunięcia. Bo takie dziecko rzeczywiście niczego dobrego na tym padole nie zazna. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 12:16 niestety nie umiem prowadzić dyskusji nw twoim stylu. Nie rzucam się,tylko przytaczam przykłady z życia które w osttanim czasie są niestety coraz częstsze. Dlatego uważam że w niektórych przypadkach aborcja jest o wiele mniejszym złem niż urodzenie niechcianego dziecka, które później trafia do beczek po kapuście akbo na śmietnik. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: oczywiście że nie będę 07.11.06, 13:13 > można też zrzec się praw rodzicielskich i oddać do adopcji I zyc z pietnem wyrodnej matki- dobre sobie..spoleczenstwo taka zaszczuje, zdajesz sobie sprawe? Odpowiedz Link Zgłoś
nowabiala1 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 12:01 Ja jestem przeciwna zabiejaniu nienarodzonych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
michiko uff dość polemiki z oszołomami 07.11.06, 12:08 zupełnie jak grochem o ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: uff dość polemiki z oszołomami 07.11.06, 12:18 Brak argumentow,koniec dyskusji, gwiazda zgasla tsssssss Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek ja jestem przeciw 07.11.06, 12:10 Kiedyś miałam bardzo liberalny stosunek do aborcji. Odmieniło mi się odkąd ten zlepek komórek które widziałam na pierwszym USG zaczął do mnie mówić "mamusiu" Jak najbardziej uznaje prawo do aborcji z przyczyn zdrowotnych lub wad dziecka. Jeżeli chodzi o gwałt nie jestem tak zupełnie pewna w końcu możne oddać dziecko do adopcji na zdrowe noworodki jest spore zapotrzebowanie i można przynieść szczęście komuś innemu. Jestem absolutnym przeciwniczką usuwania z tak zwanych wpadek. Każdy dorosły człowiek powinien mieć odwagę wypić piwo które sam nawarzył i odpowiadać za własną głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:12 Ale niektórzy nie chcą. Nie chcą nosić przez 9 miesięcy niechcianej ciąży, przechodzić przez poród, połóg i psychiczne konsekwencje oddania do adopcji. Ciąża nie jest czymś co mija bez śladu dla organizmu i psychiki kobiety. A co do kary za wpadki... żałosne. Wychowywanie niechcianego dziecka jako kara. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:14 Aborcja też nie pozostaje obojętna dla organizmu i psychiki kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:17 no tak w końcu zakaz aborcji, jest wprowadzony tylko dla dobra nas wszystkich, kobiet to już sprawa kobiety, czy coś jej będzie dolegało potem, nie sądzisz..? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:18 Jesli kobieta świadomie i bez przymusu podejmuje decyzję to zapewniam Cię, że nie ma syndromu poaborcyjnego. Jeśli zostaje na zabieg zaciągnięta siłą przez rodzinę lub faceta a wolałaby urodzić to owszem, może miec traumę. Co do ogranizmu, zabieg w pierwszych tygodniach nie zostawia śladów jeśli jest prawidłowo przeprowadzony, to jednen z najprostszych zabiegów medycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:23 No cos ty. Znam 2 kobiety, które z własnej nieprzymuszonej woli usunęły ciążę i obie teraz świrują. Obie zrobiły to legalnie w państwowym szpitalu więc zabiegi przeprowadzono profesjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:26 michalina7 napisała: > No cos ty. Znam 2 kobiety, które z własnej nieprzymuszonej woli usunęły ciążę i obie teraz świrują. Obie zrobiły to legalnie w państwowym szpitalu więc zabiegi przeprowadzono profesjonalnie. Czyli dbasz o dobro potencjalnych ofiar syndromu poaborcyjnego i dlatego uznajesz, że powinno się zakazać aborcji? Jakże to urocze Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:30 Nie, syndrom poaborcyjny to tylko maleńki skutek uboczny, który akurat najmniej mnie interesuje. Głównie chodzi mi o dziecko, bo to jego cała ta sprawa dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:36 michalina7 napisała: > Głównie chodzi mi o dziecko, bo to jego cała ta sprawa dotyczy Popełniasz podstawowy błąd rozumowania fanatycznych przeciwników aborcji. Sprawa aborcji nie dotyczy tylko dziecka. Dotyczy i dziecka, i matki. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 13:32 Swiruja przez fanatycznych obronców zycia poczetego, ktorzy wmawiaja wszem i wobec, ze aborcja to morderstwo, ze kilkutygodniowy plod czuje, ucieka przed narzedziem, krzyczy i tym podobne dyrdymaly.I potem sni sie takim to bezbronne , rozrywane dziecko- nie płod, embrion z zalazkami organow, tylko DZIECKO,co wrazliwsze rzeczywiscie moga miec traume.A inne przechodza nad tym do porzadku dziennego, bo wiedza ze podjeły sluszna decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:18 michalina7 napisała: > Aborcja też nie pozostaje obojętna dla organizmu i psychiki kobiety. Oczywiście. Ale są różne kobiety. Znam i takie, dla których aborcja była czymś z gatunku "zwykły zabieg ginekologiczny" - przemyślany, b.e.z e.m.o.c.j.i, nie mają z tego powodu traumy i - jak to napisała wyżej Triss - płody nie śnią im się po nocach, urodziły potem zdrowe dzieci i wychowują je normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:21 Czyli każda z nas zna mnóstwo "morderczyń". Jakiś pomysł co zrobić z tymi setkami tysięcy kobiet - w końcu to kilka pokoleń, matki, babki, ciotki? Resocjalizować w kościele? Skazać na więzienia? Odpowiedz Link Zgłoś
michalina7 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:27 No tak, ale te kobiety, które ja znam i które poddały się aborcji też zrobiły to świadomie. Jedna z nich miała wsparcie psychologa przed wykonaniem zabiegu (w szpitalu w UK) i po. Trafiło ją parę miesięcy później, nie wiadomo z jakiej "przyczyny". Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:37 Wiesz, Michalina, ja znam kobiety, które trafiało, kiedy najpierw dowiadywały się, ze są w ciąży, a potem okazywało się, że tej ciąży wcale nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:30 Jeżeli chodzi o wpływ na organizm - to aborcja we wczesnej ciąży tak samo działa na organizm jak poronienie + mechaniczne czyszczenie macicy. A sądzę, że najbardziej działa na kobiety takie ciągłe klekotanie - "to była dzidzia!!!". Może zamiast marnować energię na akcje antyaborcyjne panie "pro life", by się skoncentrowały na lobbingu obywatelskim pomocy dla pań, rodzin, które nie mogą mieć dzieci np. dofinansowanie z NFZ-u in-vitro itp (choc nie, bo k.k. in-vitro nie popiera), leczenia bezpłodności. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:35 A potem panny dostają histerii na F. Ci.. bo zobaczyły dwie kreski na teście a po dwóch tygodniach im się zarodek nie zagnieździł i popłynął. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:38 A to przepraszam, feministki moga klekotac "moj brzuch moja sprawa", a mohery nie moga o "dzidzi"? Chocby jedno i drugie bylo rownie glupie, to, zdaje sie, wikszosc pan tu obecnych jest przeciwna zamykaniu ust komukolwiek przez glosicieli jedynie sluszncyh pogladow... Mohery nie moga zachecac kobiet do urodzenia niechcianego dziecka i oddania do adopcji, ale panie postepowe z duza pewnoscia siebie moga radzic wyzej wymienienionym, zeby sie zajely dofinansowaniami do in vitro? A niby dlaczego? Ich czas, ich sprawa )). Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:40 isma napisała: > Mohery nie moga zachecac kobiet do urodzenia niechcianego dziecka i oddania do > adopcji, ale panie postepowe z duza pewnoscia siebie moga radzic wyzej > wymienienionym, zeby sie zajely dofinansowaniami do in vitro? A niby dlaczego? Mówisz, że to się nazywa "zachęcanie"? Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 14:11 To, czyli co? Bo ja odrozniam to forum od parlamentu, i mam wrazenie, ze ze strony zadnej z dyskutantek zmiana konstutucji nam nie grozi. Obecne na forum osoby, zdaje sie, wyrazaja tylko swoje poglady i probuja przekonac do nich inne osoby, chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:44 Tylko, ze feministki nie wpędzają takim klekotaniem w poczucie winy. Zasadnicza różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 14:05 A przepraszam, poczucie wlasnej nieomylnosci to jest jakies dobro prawem chronione? Nic nie wiem ani o normie konstytucyjnej w tym wzgledzie, ani o przepisie karnym dotyczacym "wpedzania w poczucie winy", a dalibog, wydawalo mi sie, ze mam jakie takie pojecie o prawie )). Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:52 Kwestia sprecyzowania pogladów i działań programowych. Skoro moherek wyraza "troskę" o: - zycie embrionów - wszystkich bez wyjatku, tych juz w mysli uczynku i zaniedbaniu - przyrost naturalny w kraju, - etykę i moralnosc ogółu, oraz wykazuje zainteresowaniami nie tylko macicami krewnych i znajomych, ale również przygodnie napotkanych, to siłą rzeczy ogół porazony akcją propagandową i energią moheru może sugerowac skanalizowanie tych "pozytywnych fluidów". A poniewaz mamy jeszcze wolny kraj, zarówno moher jak i nie-moher mogą sobie mówic co chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:55 Feministki nikogo nie zmuszają do poddawania się badaniom prenatalnym, usuwania piątej ciąży czy zapłodnienia in vitro. Postulują natomiast wolność i DOSTĘPNOSĆ wyboru. Ja za swoją wolność wyboru mogę zapłacić, część innych niespecjalnie. Feministki nikogo nie wpędzają w poczucie winy i nie manipulują językiem nazywając zarodek dzieckiem. Feministki nie chcą zakazu działania radia z ryjem czy zakazu publicznego mówienia dla posłanki Sobeckiej. Widzisz różnice? Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 13:07 OT ciekawe czemu moherki tak gwałtownie nie protestuja np.przeciwko biciu urodzonych juz dzieci. A moze dobre lanie jest wzmocnieniem przekazu Słowa? To tak zupełnie na marginesie, mi się przypomniało... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 13:15 A jak gorąco te głęboko wierzące rodziny bronią prawa do WYBORU swojego modelu wychowawczego i protestują przeciwko prawnemu zakazowi bicia dzieci. Cos o belce i źdźble w oczkach mi się przypomniało.P Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 14:03 Ann, jesli to o biciu dzieci ma byc aluzja do pewnej duyskusji na forum "Wychowanie w wierze", to to akurat nie jest uwaga do mnie (i nawet chyba nie do moherow, o ile pamietam, zwolenniczkami bicia dzieci bylo tam liczne grono siostr protestantek...) I doskonale o tym wiesz. Rozumiem, ze zrobilas te uwage ot tak, dla wzmocnienia polemiki? To ja juz uprzejmie dziekuje, nie zamierzam wysuwac argumentow typu "a w Ameryce to Murzynow bija". Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 21:17 To o postawę zyciowa i wzgledem bliźniego bardziej chodzi, a nie o wyznanie konketne. Taki Marek Jurek marszałek nazywa siebie katolikiem, a pochwałe pasa głosi i oczywiscie chce chronicz zycie poczęte, no i jest za karą smierci. Ja generalnie czuła jestem na takie dysonanse, bo albo ktos jest do bólu zgodny z samym sobą i doktryną - i wtedy szacunek, albo , ktoś chroni dzieci wybiórczo bardzo, a wtedy szacunku zero. Odpowiedz Link Zgłoś
ananasek88 z ciekawosci chcialam zapytac jeszcze... 07.11.06, 21:24 wiele z was zna z pewnoscia osoby,ktore kiedys dokonaly aborcji,niektore z tych osob z pewnoscia przyznaja sie do tego,ze zaluja,ze to zrobily Czy znacie osoby,mamy kilkulatkow,ktore mowia,ze zaluja,ze np. 6 lat temu nie usunely tego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
oszszin Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:19 Ciąża nie jest czymś co mija bez śladu dla organizmu i psychiki kobiety. no własnie a zabójstow dziecka jeszcze bardzi4ej się pod to kwalifikuje Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:21 oszszin napisała: > Ciąża nie jest czymś co mija bez śladu dla organizmu i psychiki kobiety. > no własnie > a zabójstow dziecka jeszcze bardzi4ej się pod to kwalifikuje ta ta ciąża odmóżdża ale o tym jest zupełnie inny wątek Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:25 oszszin napisała: > Ciąża nie jest czymś co mija bez śladu dla organizmu i psychiki kobiety. > no własnie > a zabójstow dziecka jeszcze bardzi4ej się pod to kwalifikuje Oszszin, to co dla ciebie jest "zabójstwem dziecka" wywołującym zrozumiałe emocje, dla kogoś jest "usunięciem wczesnego stadium rozwojowego płodu" i może tychże emocji nie wywoływać. Demagogia, demagogia, i frazesy, panie dzieju. Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:31 mama_kotula napisała Oszszin, to co dla ciebie jest "zabójstwem dziecka" wywołującym zrozumiałe emocje, Demagogia, demagogia, i frazesy, panie dzieju dla kogoś jest "usunięciem wczesnego stadium rozwojowego płodu" i może tychże emocji nie wywoływać. Stek bzdur, znieczulica i frazesy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:39 2006m1 napisała: > mama_kotula napisała > Oszszin, to co dla ciebie jest "zabójstwem dziecka" wywołującym zrozumiałe > emocje, > Demagogia, demagogia, i frazesy, panie dzieju > > dla kogoś jest "usunięciem wczesnego stadium rozwojowego płodu" i może > tychże emocji nie wywoływać. > Stek bzdur, znieczulica i frazesy Zatem ok. Czy skazanie matki na utratę życia/wzroku/władzy w nogach/czegokolwiek dotyczącego jej zdrowia, poprzez zakazanie jej aborcji, to szczyt poszanowania dobra drugiego człowieka (czyli brak wspomnianej znieczulicy)? Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 16:30 > Zatem ok. Czy skazanie matki na utratę życia/wzroku/władzy w nogach/czegokolwie > k > dotyczącego jej zdrowia, poprzez zakazanie jej aborcji, to szczyt poszanowania > dobra drugiego człowieka (czyli brak wspomnianej znieczulicy)? > z tym ze matka ma MOZLIWOSC WYBORU lub i w takim wypadku poswiecenia swego zdrowia lub nawet zycia dla dziecka a dziecko nienarodzone takowego nie posiada Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 17:04 2006m1 napisała: >> z tym ze matka ma MOZLIWOSC WYBORU lub i w takim wypadku poswiecenia swego > zdrowia lub nawet zycia dla dziecka a dziecko nienarodzone takowego nie posiad > a no i co z tego wynika?? i czego dowodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 17:05 2006m1 napisała: > z tym ze matka ma MOZLIWOSC WYBORU lub i w takim wypadku poswiecenia swego > zdrowia lub nawet zycia dla dziecka a dziecko nienarodzone takowego nie posiad > a No ale co z tego wynika? Matka mająca jedną nerkę oraz dziecko, któremu ta nerka uratowałaby życie - też ma możliwość wyboru, a jej dziecko nie. Czy ktoś zdecydowałby się na przeszczepienie tej nerki i tym samym zabicie matki? Bo w przypadku dziecka w brzuchu niektórzy nie mają żadnych wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 12:31 nikt go nie kasuje ci wychowywać. Możesz oddać. Ale nie lepiej zabić co? Nie jest to kara tylko podjęcie konsekwencji własnej głupoty co powinien potrafić każdy dorosły normalny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: ja jestem przeciw 07.11.06, 14:57 zazwyczaj nie włączam się do takich dyskusji, ale jak czytam, że "na zdrowe noworodki jest spore zapotrzebowanie" to robi mi się słabo. TO jakiś towar? te zdrowe noworodki? Poza tym pozwólmy zgwałconej kobiecie samej zadecydować. Aż trudno mi sobie wyobrazić, taką ciążę i poród, cały czas z myślą o najgorszym wydarzeniu w życiu. To czy ktoś jest przeciwnikiem czy zwolennikiem czegoś, to jakie kto ma poglądy, przekonania, wiarę itp. to jego sprawa. To wolny kraj i nikt swojego światopoglądu innym narzucać nie powinien. Dlatego nie powinno się odgórnie decydować o takich kwestiach, jak aborcja. TO sprawa sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:24 tej dyskusji? Jakieś cele i wtyczne polityczne Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:25 wybory sie zblizaja, wiec temat aborcji MUSIAL wyplynac ) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:27 Po wyborach zdechnie. PiS nie rzuci się na zmianę konstytucji, są na tyle cyniczni, że mają swiadomość jaki byłby wynik KOLEJNYCH wyborów i jak nastroje poszybowałyby w lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:30 a ja mam jeszcze inną refleksję- ze sa nadal ludzie, którym sie wydaje, ze jak sie coś zdelegalizuje na papierze, to automatycznie taki proceder znika. Mw. na zasadzie gówna przykrytego papierem. Naiwnośc? swięta wiara? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:37 Inne przykłady: - prohibicja w USA, bardzo szczytne hasła temu towarzyszyły - zakaz sprzedaży alkoholu przed 13 w PRL - ostatnio - nieformalny zakaz fotografowania premiera z profilu Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:26 A i owszem. Mnie się nasuwa taki: można abortować wyłącznie płody żeńskie jako że nie są one ludźmi tylko macicami z głową i kończynami. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:29 I tak właśnie dzieje się w Indiach - 99% usuwanych płodów to płody żenskie. Rząd wprowadził juz zakaz podawania wyników badan na płeć z usg, bo robi się dramatyczny rozziew między liczbą facetów i kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 12:29 ja już nic pisać nie będę napisałam się, nazadawałam filozoficznych pytań i pies ze słamaną nogą mi nie odpowiedział nie będę więcej rzucać pereł przed wieprze PS. czasem żałuję, że abortio retro non agit, jak w mordę popieram Korwina Odpowiedz Link Zgłoś
aniakuz1 Podsumowanie 07.11.06, 12:34 Pytanie autorki postu brzmiało: Czy jest tu ktoś przeciw aborcji a nie czy ktoś jest za i dlaczego... Czy aż tak wiele osób nie rozumie prostego pytania?? Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Podsumowanie 07.11.06, 12:36 Forum jest chyba miejscem do dyskusji, a nie tylko poszukiwania towarzystwa wzajemnej adoracji. Jak za ciężko jest znieść że inni mają odmienne poglądy , to wystaczy wstąpic do lpr-u, włączyć radio maryja albo zapisać się do jakiegoś kółka przynajbliższej parafii Odpowiedz Link Zgłoś
aniakuz1 Re: Podsumowanie 07.11.06, 12:44 ależ właśnie to to to!! Tylko ja mam wrażenie, że osoby za nie są w stanie zrozumiec, że można mie inne poglądy i nie byc zacofanym LPR-owcem czy słuchaczem pożal się boże Ks. Rydzyka... Pozdrawiam wszystkie za i przeciw... Pozwólcie wszystkim miec swoje zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Podsumowanie 07.11.06, 12:47 aniakuz1 napisała: > ależ właśnie to to to!! > Tylko ja mam wrażenie, że osoby za nie są w stanie zrozumiec, że można mie inne poglądy i nie byc zacofanym LPR-owcem czy słuchaczem pożal się boże Ks. Rydzyk a... Pozdrawiam wszystkie za i przeciw... > Pozwólcie wszystkim miec swoje zdanie... Ale autorka wątku stosuje retorykę bliźniaczą do tej, którą stosują LPR-owscy i radiomaryjni fanatycy. Każdy ma prawo do swojego zdania, ważna jest jednak forma, w jakiej je się wyraża. Odpowiedz Link Zgłoś
aniakuz1 Re: Podsumowanie 07.11.06, 12:52 masz racje, nikogo nie mozna obrażac!! kazdy ma prawo do włsnego zdania i wszyscy mamy prawo do kultury i szacunku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Podsumowanie 07.11.06, 14:07 Swiete slowa. Na przyklad okreslanie kogoss slowem "swir" jest wlasciwa forma wyrazania swoich pogladow, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Podsumowanie 07.11.06, 14:18 isma napisała: > Swiete slowa. Na przyklad okreslanie kogoss slowem "swir" jest wlasciwa forma > wyrazania swoich pogladow, nie? Isma, ja odpowiadam wyłącznie za siebie, a nie za inne zwolenniczki aborcji w pewnych przypadkach, więc pij proszę do właściwych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Podsumowanie 07.11.06, 14:49 Alez ja Cie popieram. Tylko wlasnie zaluje, ze nie wypowiedzialas swojego pogladu na temat kultury wypowiedzi wtedy, kiedy kulturalnie inaczej zachowywaly sie inne osoby niz mohery )). Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Podsumowanie 07.11.06, 14:53 isma napisała: > Alez ja Cie popieram. Tylko wlasnie zaluje, ze nie wypowiedzialas swojego > pogladu na temat kultury wypowiedzi wtedy, kiedy kulturalnie inaczej > zachowywaly sie inne osoby niz mohery )). Wybacz, nie czytałam całości dyskusji, zaraz to nadrobię. Założę się, że wiem, które osoby użyły tego określenia DDD Odpowiedz Link Zgłoś
oszszin Re: Podsumowanie 07.11.06, 12:59 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823&t=1162900689975 myslę, że odwiedziny tego forum będą dobrym podsumowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Podsumowanie 07.11.06, 13:00 Niunia, czytałam to forum, przykre, że dziewczyny cierpią ale to mojego zdania nie zmienia. Nie lubię jak ktoś próbuje uszczęsliwiać mnie na siłę twierdząc co jest dobre, moralne i etyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
oszszin Re: Podsumowanie 07.11.06, 13:01 Ale jeżeli któraś przeczyta zwierzenia kizdam czy szklanki wody lub innych, to przynajmniej się zastanowi, czy na pewno wybiera "najlepsze" wyjście. I taka jest wartość tego forum. mnie marzy się by mogły kiedyś przemówić na szerszym forum. Może w "rozmowach w toku"? Ich słowa zapadają w serce i nie da się ich tak łatwo zapomnieć. Może jakaś dziewczyna czekając już pod gabinetrem na "zabieg" przypomni sobie ich łzy i ból ... i zrezygnuje. to też są słowa jednej z uczestniczek tego forum Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Podsumowanie 07.11.06, 13:02 Pozwól, że to będzie jej decyzja, a nie "wybór" podyktowany całkowitym zakazem, oki? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Podsumowanie 07.11.06, 13:05 A kto im broni głoszenia na szerszym forum? Skoro opłakiwały decyzję o usunięciu ciąży to znaczy, że dla nich to była fatalna decyzja. Nie znaczy to jednak, że dla każdej to będzie zła decyzja, dla niektórych to wybawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Podsumowanie 07.11.06, 13:13 A czy nie przyszło Ci do głowy że na tamtym forum wypowiada się tylko jakaś część tych które poddały się aborcji i jest im akurat z tego powodu źle. Nie jest to jakaś reprezentatywna grupa na podstawie której można wyciągać wnioski. Te które poddały się aborcji i nie odczuwają z tego powodu cierpienia ani nie mają skutków ubocznych, nie będą przecież specjalnie wchodzić na to forum, bo nie mają takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:06 Dla mnie najbardziej niepojęte jest to, czemu wielcy przeciwnicy aborcji nie przestaną innym mówić co powinni zrobić, a zamiast tego nie zajmą się masowym powoływaniem na świat własnych dzieci i troską o niezmarnowanie zadnej własnej komórki. Zamiast głosić wkoło swoje poglądy, niby w celu dbania o dobro dzieci, niech może zajmą się losem tych narodzonych, a porzuconych, niekochanych, chorych czy samotnych. To będzie o wiele lepsze uście dla ich energii i miłości bliżniego. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:12 "Żadna kropelka spermy nie może się zmarnować..." DDD Zanim ktoś zacznie głosić niech odpowie na pytanie ile zaadoptował upośledzonych dzieci, jak długo tworzy rodzinny dom dziecka, ilu rodzinom wielodzietnym pomaga i ile samotnych matek z dziećmi gości u niego w chałupie. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:18 Triss, ja proponowałam dobrowolne dodatkowe opodatkowanie się na takie cele. I dowiedziałam się od jednej z dyskutantek, że nie trzeba, bo ona JUŻ płaci podatki, które banda urzędników przejada... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:21 Czytałam. Urocze. A z moich podatków państwo daje na kk. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:19 > "Żadna kropelka spermy nie może się zmarnować..." DDD Niestety znam osoby wyznające tą teorię > Zanim ktoś zacznie głosić niech odpowie na pytanie ile zaadoptował > upośledzonych dzieci, jak długo tworzy rodzinny dom dziecka, ilu rodzinom > wielodzietnym pomaga i ile samotnych matek z dziećmi gości u niego w chałupie. Założę się że żadna z tu obecnych obrończyń życia nie wpadła nawet na któryś z tych pomysłów. Niestety w życiu też obserwuję, że większość z nich broni głównie życia poczętego, nie zawracając sobie już głowy trudnym losem już narodzonych, a niechcianych, chorych czy porzuconych. Tak jakby samo dopilnowanie że dziecko się urodzi było niesamowitym dobrem, a to co z nim później to już o wiele mniej ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:24 Bóg dał dzieci, Bóg da na dzieci. A jak sie któraś poskarży na nadmiar potomstwa lub poklnie na lekarzy, bo z musu urodziła niepełnosprawne dziecko to ją zaszczują vide proces Alicji Tysiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 13:37 triss_merigold6 napisała: > A jak sie któraś poskarży na nadmiar potomstwa lub poklnie na lekarzy, bo z > musu urodziła niepełnosprawne dziecko to ją zaszczują I zadbają o to, żeby dziecko się dowiedziało, że mamusia go nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Może jakies p o d s u m o w a n i e ? 07.11.06, 14:12 A dlaczego mamusia sie ma tego wstydzic, skoro to jej swiete prawo, moralnie dopuszczalne? Niechze mamusia wytlumaczy sie dzieciakowi okolicznosci, na pewno zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Obawiam się, 07.11.06, 15:11 że Twoje słowa: > A dlaczego mamusia sie ma tego wstydzic, skoro to jej swiete prawo, moralnie > dopuszczalne? > Niechze mamusia wytlumaczy sie dzieciakowi okolicznosci, na pewno zrozumie. zdecydowanie świadczące przede wszystkim o trosce o te dzieci;-> najlepiej przedstawiają nie tylko Twoją motywację prowadzenia wojny antyaborcyjnej. Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że termin "niechciane dzieci" dotyczy nie tylko kobiet, które chciały poddać się aborcji, ale wszystkich, które zdecydowały się na jakąkolwiek antykoncepcję. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Obawiam się, 08.11.06, 09:01 Alez nie moja. Ja tylko lusterko przystawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Obawiam się, 08.11.06, 10:24 isma napisała: > Alez nie moja. Ja tylko lusterko przystawiam. Ależ Twoja. Bo biegnąc z tym lusterkiem depczesz po dziecku. No ale ono już urodzone;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Obawiam się, 08.11.06, 11:09 Nie zamierzam biec. Zastanawiam sie tylko, czemu mamusia nie chce w nie w obecnosci wlasnej rodziny zagladac )) Aha - jak juz sobie mowimy, kto sie czym zajmuje, a czym powinien: jestem od 10 lat wolontariuszka hospicjum. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Obawiam się, 08.11.06, 12:04 isma napisała: > Nie zamierzam biec. Zastanawiam sie tylko, czemu mamusia nie chce w nie w > obecnosci wlasnej rodziny zagladac )) Pewnie dlatego, że jej bardziej zależy na uczuciach dziecka, którego nie chciała urodzić, niż obrońcom nienarodzonych, którym poczucie misji karania tych matek przesłania dzieci już urodzone. Zamiast innym przystawiać lusterka, warto sie najpierw samemu w nim przejrzeć. > Aha - jak juz sobie mowimy, kto sie czym zajmuje, a czym powinien: jestem od 10 > > lat wolontariuszka hospicjum. A ksiądz Czajkowski założył wspólnotę świętego Marcina. Rozumiem, że teraz nadeszła pora na licytację pt.kto ma większe zasługi na polu dobroczynności Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Obawiam się, 08.11.06, 13:40 Nie ma rzeczy (w tym tego, z czego niekoniecznie jestem dumna), o ktorej bym nie mogla powiedziec mojemu dziecku. Przyznaje, jest to sytuacja dosyc komfortowa. To powiadasz, ze w trosce o uczucia dziecka trzeba klamac? Przypuszczam, ze jest to strategia wychowawcza, ktora ma dosyc krotkie nogi ;- ))). W drugiej sprawie: przepraszam, ale to panie twierdzily, ze wypowiadac sie mozna dopiero, jak sie stosowne zaslugi udowodni. Ja tam nie rozumiem, dlaczego nie mozna miec negatywnego zdania na temat nienarodzonych bez wylegitymowania sie dzialaniami na rzecz narodzonych. Ciesze sie wiec, ze jestesmy zgodne, iz zarzut braku zaslug w okreslonej dziedzinie jest demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Obawiam się, 08.11.06, 13:56 Ja tam nie rozumiem, dlaczego > nie mozna miec negatywnego zdania na temat nienarodzonych bez wylegitymowania > sie dzialaniami na rzecz narodzonych. Zdanie każdy może mieć takie jakie mu się podoba. Tylko jeśli ktoś gra takiego moralnego i miłosiernego, to jego działania nie powinny kończyć się na kłapaniu buzią. A jeśli się kończą, to widać że ich miłości bliźniego wystarcza tylko do momentu urodzenia, a dalej los tych dzieci im poprostu zwisa. Takie zasady na pokaz, a działań żadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Obawiam się, 08.11.06, 19:36 A - czyli tu mamy opcje przeciwna. To zdecydujcie sie panie )). Moralna i milosierna )) Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Obawiam się, 08.11.06, 20:57 Trudno dyskutować z kimś kto nie ma umięjętności rozumienia słowa pisanego. To pewnie na skutek czarno-białego postrzegania rzeczywistości ) Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Obawiam się, 08.11.06, 14:22 isma napisała: > Nie ma rzeczy (w tym tego, z czego niekoniecznie jestem dumna), o ktorej bym > nie mogla powiedziec mojemu dziecku. Przyznaje, jest to sytuacja dosyc > komfortowa. To powiadasz, ze w trosce o uczucia dziecka trzeba klamac? Tak, oczywiscie, że czasem w trosce o uczucia dziecka trzeba kłamać albo pominąć coś milczeniem. Chociaż rozumiem, że są osoby, które nie potrafią znieść sytuacji, gdy dziecko nie zna wszystkich tajemnic rodziców i nie pogardzą nawet takim kąskiem, jakim jest dziecko pochodzące z gwałtu. > Przypuszczam, ze jest to strategia wychowawcza, ktora ma dosyc krotkie nogi ;- > ))). Tak, biorąc pod uwagę istnienie osób, dla których ukaranie mamuśki, a nie dobro dziecka, jest celem nadrzędnym, ta strategia rzeczywiście może się nie sprawdzić. Może rzeczywiście lepiej jest usunąć ciążę niż skazywać swoje dziecko na świadomość, że rodzice nie chcieli, żeby się pojawiło na świecie;-P > > W drugiej sprawie: przepraszam, ale to panie twierdzily, ze wypowiadac sie > mozna dopiero, jak sie stosowne zaslugi udowodni. Ja tam nie rozumiem, dlaczego > > nie mozna miec negatywnego zdania na temat nienarodzonych bez wylegitymowania > sie dzialaniami na rzecz narodzonych. Ciesze sie wiec, ze jestesmy zgodne, iz > zarzut braku zaslug w okreslonej dziedzinie jest demagogia. Na TEN temat się nie wypowiadałam, w związku z czym nie wiem, jak udało Ci się wywnioskować zgodność bądź niezgodność. Nie widzę natomiast powodu, dla którego medale w jednej dziedzinie miałyby usprawiedliwiać szkodzenie w innej. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Obawiam się, 08.11.06, 19:45 Wiesz, ja tez nie wypowiadalam sie w wielu kwestiach, z wypowiedzi na ktore mi czynisz zarzut. Na przyklad nie wypowiadalam sie pochwalajac osoby, ktore uswiadamiaja dzieci, ze ich matki mialy zamiar sie ich pozbyc (nie wspomne o tym, ze sama tego czynic nie zamierzam, a jednak bylas laskawa napisac mi cos o deptaniu przeze mnie uczuc czyichs dzieci, zle pamietam?). Wypowiadalam sie wylacznie na temat tego, ze nie rozumiem, co powoduje tymi matkami, ze same nie moga sie z dzieckiem swoim najswietszym przekonaniem na temat slusznosci swoich dazen do aborcji podzielic. A te wspomniane przez Ciebie "tajemnice rodzicow" to chyba raczej nie dotycza jakichs chlubnych rodzinnych wydarzen, co? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Obawiam się, 08.11.06, 20:07 Nie rozumiesz czy po prostu bawisz się w hipokryzję? Czym innym jest rozważanie aborcji podczas ciąży a czym innym powiedzenie o tym małemu dziecku lub nastolatkowi z tendencją do czarno-białego postrzegania świata. Z dorosłym własnym dzieckiem mogłabym się takimi refleksjami podzielić ale generalnie temat wymaga IMO pewnej zdolności do abstrakcyjnego myślenia i wyobraźni. Zresztą osobiście swoich poglądów nie ukrywam i dziecko nie raz będzie miało okazję posłuchać moich opinii. BTW Isma, nie cieszysz się z kolejnych fantastycznych pomysłów milościwie panujących odnośnie prokreacji (wiem, że to na razie POMYSŁY a nie akty prawne)? Pryncypialnośc jest super tyle, że skutki będą takie jak w Hiszpanii mam nadzieję. Rozważacie ten problem na wychowaniu w wierze i możesz mnie cytować "Tak, właśnie tak będzie. Młodzi zrażą się do konserwatyzmu utożsamianego z absurdalnym rygoryzmem obyczajowym i presją polityczną KK. Serdecznie dziękuję jako ateistka za wybranie takiej własnie drogi wychowywania społeczeństwa do laickości: zamordyzm, nachalne zaglądanie pod kołdrę obywatelom, hipokryzja, odrzucenie realiów, narzucanie prawne jedynej słusznej wizji etyki i moralności.". Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 13:35 ja jestem zdecydowanie przeciwko aborcje. jestem rowniez zdecydowanie przeciwko ustawie antyaborcyjnej. ja (przynajmniej mam taka nadzieje we wlasnym sumieniu) nigdy aborcji bym nie dokonala. ale WARA mi od odpowiedzialnych decyzji innych kobiet na temat ICH aborcji. nie moj brzuch, nie moja sprawa, nie moje sumienie. jedyne, co podkreslam, to slowo *odpowiedzialna* aborcja. jestem przeciwko glupim aborcjom, nieprzemyslanym, wylacznie ze strachu "co rodzice powiedza" (oraz przeciwko aborcjom po 12 tygodniu bez bardzo wyraznych wskazan medycznych). ale i tutaj prawo powinno byc jasne - zadnych ustaw antyaborcyjnych. uwazam natomiast, ze prawo moze (powinno) w jakis sposob pozwolic kobiecie zdecydowac, czy ta aborcja jest naprawde konieczna. podoba mi sie, jak to wyglada w niemczech. aborcja jest legalna. ALE kazda kobieta, ktora chce miec wykonany zabieg, musi przejsc konsultacje przed. z lekarzami, z psychologami, z duchownymi! byl o to powazny konflikt, jesli chodzi o duchownych katolickich i naszego papieza. o ile pamietam, on tych konsultacji zakazal, a duchowni niemieccy (katoliccy) sie buntowali... uwazam, ze takie konsultacje, przeprowadzone z glowa i BEZ nacisku moga duzo pomoc. moga wyeliminowac wlasnie to glupie aborcje, moga pomoc komus podjac trudna decyzje. ale warunkiem powodzenia takich konsultacji jest prawo do aborcji, ktore w zaden sposob nie zalezy od wyniku tej konsultacji. ona musi sie odbyc, ale nie ma wplywu na prawo do aborcji. i jeszcze jedno... uwazam, ze DUZO wiecej dobrego zawolennicy ustawy antyaborcyjnej by zwojowali, gdyby zamiast okrutnych filmow z aborcji (lub poronien!) pokazywali "zwykle" usg 10-12 tygodniowego plodu... wiele matek, po ogladnieciu plodu, ktore *wyglada* jak maly czlowiek bedzie miala moment zawahania... po ogladnieciu zdjec z aborcji - watpie. wlasna zlosc i obrzydzenie tylko upewni ja w jej decyzji... i juz zupelnie na koniec... obrzydza mnie brak wspolczucia dla innych "wojownikow" aborcyjnych... najlepszym jego przejawem sa wlasnie owe "filmiki", czy zdjecia... stracilam ciaze (ciaza obumarla w 12 tygodniu), mialam zabieg (skrobanke...) i gdy jednego dnia weszlam (przez przypadek) w link do zdjec z aborcji wlasnie w 12 tygodniu - bardzo dlugo nie moglam sie uspokoic. caly koszmar powrocil... ... ale ONI nigdy o tym nie mysla, prawda? cel uswieca srodki... po co litowac sie nad matka, ktora w tych zdjeciach widzi swoje stracone dziecko, skoro moga podreczyc troche wstretne morderczynie... `````````````````` kurczak: 03.03.05 Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 13:35 To tylko w Polce wśród obrończyń życia poczętego z bożej łaski zwykło sie nazywać kilkutygodniowy płód "małym dzieckiem". Jestem za. Ciało kobiety decyzja kobiety i g....o komu do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
m.fiorella Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 14:09 a ja jestem za! jestem za aborcja w takiej formie jak to jest w aktualnej ustawie, i jestem za tym zeby mozna bylo to zrobnic normalnie w szpitalu a nie ujakiejs babci -szydełko jak to ktoras wyzej nazwala, jak w pewnych przypadkach mozna to nie kurna bedzie dostep a przeciw to jestem temu ze wyciaga sie takie tematy przed kazdymi wyborami zamiast zajac sie powazniejszymi sprawami Odpowiedz Link Zgłoś
monkey_madness Proponuje 07.11.06, 14:37 Bedac przeciwnikiem aborcji proponuje nastepujace zmiany prawne : kobieta dla ktorej ciaza/porod jest zagrozeniem ma miec mozliwosc wysterylizowania sie (gratis). Jak z tej mozliwosci nie skorzysta- ma rodzic, nawet jakby to oznaczalo jej smierc/kalectwo. Odpowiedz Link Zgłoś
juzkak Re: Proponuje 07.11.06, 14:47 : kobieta dla > ktorej ciaza/porod jest zagrozeniem ma miec mozliwosc wysterylizowania sie > (gratis). Zawsze przed zajściem jest wiadome,czy będzie ona(ciąza)zagrozeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Proponuje 07.11.06, 14:48 > Bedac przeciwnikiem aborcji proponuje nastepujace zmiany prawne : kobieta dla > ktorej ciaza/porod jest zagrozeniem ma miec mozliwosc wysterylizowania sie > (gratis). Jak z tej mozliwosci nie skorzysta- ma rodzic, nawet jakby to > oznaczalo jej smierc/kalectwo. Łudze się że żartujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Proponuje 07.11.06, 14:52 monkey_madness napisała: > Bedac przeciwnikiem aborcji proponuje nastepujace zmiany prawne : kobieta dla > ktorej ciaza/porod jest zagrozeniem ma miec mozliwosc wysterylizowania sie > (gratis). Jak z tej mozliwosci nie skorzysta- ma rodzic, nawet jakby to > oznaczalo jej smierc/kalectwo. Bywa, że zagrożenie ujawnia się dopiero w trakcie ciąży, czasem dopiero w trakcie którejś z kolei ciąży. Jak wobec tego widzisz selekcję kobiet potencjalnie ciężarnych? Finansowane przez państwo badania określające prawdopodobieństwo zagrożenia życia/zdrowia podczas ciąży/porodu? I od jakiego prawdopodobieństwa będzie ta możliwość wysterylizowania się dostępna? Nie trzyma się to wszystko kupy Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: Proponuje 07.11.06, 15:00 Bardziej niż chora jest ta propozycja. Przecież niektóre choroby mogą ujawnić się w trakcie. Może wysterylizować wszystkie u których jest jakakolwiek możliwość poważnej choroby w związku z ciążą. A jeszcze lepiej poddać temu wszystkie które mają "niewłaściwe" poglądy, żeby tylko zapobiec zmarnowaniu jakiegoś zarodka. Odpowiedz Link Zgłoś
breneka A ja mysle tak 07.11.06, 15:02 Ja jestem przeciw aborcji, jako srodka antykoncepcyjnego. Za aborcja ze wskazan medycznych, jestem jak najbardziej. A tak w ogole to jestem ZA oswieceniem naszego debilnego spoleczenstwa, wiecie? Oswiecenia, ze sa srodki antykoncepcyjne inne niz skrobanka, na przyklad. Ze do ginekologa trzeba chodzic. Jestem za informacja, ze isnieja srodki typu postinor. I ze jak kobiete zgwalci jakis sukinsyn, to ona powinna bez wahania isc na policje i nie bac sie, ze bedzie wysluchiwala, ze miala za krotka spodnice i prowokowala. I juz tam sie nia powinni od razu zajac, a na pogotowiu dac taki postinor profilaktycznie. I w ogole jestem za szerszym dostepem do srodku farmakologicznych, ktore zapobiegaja zagniezdzeniu sie zaplodnionej komorki. Pare dramatow by sie zaoszczedzilo w ten sposob. A paniom wysuwajacym argumenty, ze z usunietej ciazy mogl powstac geniusz proponuje czarna rozpacz nad kazda podpaska, no bo przeciez z takie komorki jajowej co miesiac.... A co do przekierowywania na fora typu strata dziecka, czy aborcja. Wiecie, naprawde nie widze powodu, zeby sie zaglodzic na smierc tylko dlatego, ze w Afryce inni z glodu umieraja. Kazdy ma swoje zycie i swoje problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Proponuje 07.11.06, 15:06 Nie osmieszaj sie, czlowieku.Swoje propozycje mozesz conajwyzej popularyzowac w swojej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Proponuje 08.11.06, 01:19 proponuję profilaktycznie wysterylizować wszystkich mężczyzn problem aborcji umrze śmiercią - sęk w tym, że nie naturalną Odpowiedz Link Zgłoś
boziaj Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 15:06 ja uwazam ze aborcja jest zla natomiast brzydzi mnie wyplywanie sprawy pzry kolejnych wyborach; zmaiana ustawy i kolejne restrykcje nie bedą mialy zadnego wplywu na rzeczywisty problem czyli podziemie aborcyjne; konieczna jest edukacja seksualna, dostep do skutecznej antykoncepcji dla rowniez gorzej sytuowanych, odp. wsparcie dla tych, ktore zdecyduja sie urodzic i oddac do adopcji itp Odpowiedz Link Zgłoś
iizaa Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 15:55 Mnie sie tylko nasuwa wniosek. Należy też zabronić mężczyznom onanizowania się.Przecież w spermie jest x tysięcy plemników, które potencjalnie są dziećmi. Jest to zatem masowe morderstwo. Ja bym nie usunęła, ale szanuje każdą inna decyzję. Bo życie jest tylko zyciem. I można sie zapierać, że "ja nigdy i ja zawsze", dopóki nie znajdzie się w określonej sytuacji. Punt widzenia zależy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mongolia4 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 15:59 Tak, ja jestem za aborcja. Odpowiedz Link Zgłoś
mongolia4 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:03 O Jezu co ja napisalam OCZYWISCIE ZE NIE JESTEM ZA ABORCJA> Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:04 Jestem przeciwna traktowania aborcji jako późnego środka antykoncepcyjnego. Są jednak różne sytuacje, ludzkie tragedie. Co ma zrobić matka pięciorga dzieci, żyjąca z nimi w skrajnej nędzy - ponownie zaciążona poprzez gwałt pijanego męża na niej ? Co ma zrobić kobieta, której rozwijająca się ciąża zagraża życiu ? Czy zdecydować się na urodzenie dziecka z takimi wadami, które uniemożliwią mu życie o własnych siłach [niezbędny respirator itp.], które będzie tylko jak roślina, a każdy zabieg pielęgnacyjny będzie mu sprawiał ogromny ból, jednak bez żadnych szans na poprawę zdrowia i życia ? Wszak o prawo do eutanazji walczą właśnie ludzie nieuleczalnie chorzy, ludzie, którzy żyjąc na siłę - cierpią, chęć zakończenia swych cierpień eutanazją, jest dla nich silniejsza niż chęć życia. I na koniec - a co z ciążami pozamacicznymi, które i tak nie mają żadnych szans na rozwój, a do tego są ogromnym zagrożeniem dla życia kobiet ? Czy operacja usunięcia ciąży pozamacicznej = zabójstwo dziecka ? Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:08 Całkowicie zgadzam się z Aluc i Triss, pochodzę z Państwa gdzie aborcja jest legalna, znam sporo kobiet, które dzięki aborcji prowadzą normalne życie. Kolejna ciąża była zagrożeniem życia matki, w innym wypadku dziecko urodziłoby się po to aby być roślinką.... inna kobieta nie miała środków do wychowania kolejnego, w tym wypadku czwartego dziecka. Żadna z tych kobiet nie żałuje i nie ma żadnych koszmarów.... Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:30 teraz nie ma, ale jesli istnieje piekło I niebo..,to napewno będzie miała przesrane!!!!! n/t polecam Mistrza i Małgorzatę Bułhakowa..kto czytał ten wie co mam na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:34 No i wychodzi na to, że kobiety z definicji do nieba mają dużo dalej niż mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:36 A to już każdego prywatne sumienie nie uważasz ? Każdy za siebie podejmuje decyzję... 3 z tych wymienionych kobiet to ateistki... jeżeli chodzi o osoby wierzące to jest oprócz przykazania "Nie zabijaj" jeszcze pozostałe 9, nie znam osoby, która nie zgrzeszyła....i myślisz,że każdą osobę czeka piekło ? bo zgrzeszyła ? ja wierzę w miłosierdzie Boga, a nie w jego zło.... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 16:39 Babka, a skad ta pewnosc? Gawedzilas z Bogiem, ze wiesz jak potraktuje kobiety po skrobance? Odpowiedz Link Zgłoś
michiko Babka ja wiedziałam ze ty nie masz pod kopułką 07.11.06, 19:08 ale straszenie dorosłych bądź co badź ludzi piekłem... no daj spokoj to dobre dla małych dzieci. jak widać pisowska sekta całkiem ci wyprasowała to co troszkę miałaś pofalowane. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 20:08 a jak nie istnieje? to co zrobisz? po śmierci siadziesz i załamiesz łapiki, że wierzyłaś a tu taki zonk? babka - daj mi namiary na Twojego dilera w końcu, ja też chcę mieć tak absurdalną baję Odpowiedz Link Zgłoś
kaskazuza Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 08.11.06, 14:07 Na szczęście oba nie istnieją Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 18:23 Pewnie nie wniesie to wiele do dyskusji (nie mam czasu przeczytać ), ale napiszę, że jestem przeciw aborcji. Kretyńskie są argumenty w stylu "mój brzuch, moja sprawa" - tak można mówic np o wycięciu sobie 2 żeber, żeby mieć talię osy. W przyadku aborcji zabijamy maleńką osobę i żadne argumenty czy wykręty tego nie zmienią. jesli chodzi o gwałt czy zagrożenie życia matki, nieodwracalne uszkodzenia - tu bym zostawiła furtkę - osoby które spotykają się z takim problemem i tak przeżywają wystarczającą traumę, nie ma im co jeszcze dokładać odpowiedzialności karnej. Za tozdecydowanie przeciwna jestem aborcji "ze względów społecznych" czy "wolnemu wyborowi". Dziecka nie trzeba wchowywać - dużo rodzin by je z chęcią przyjęło. Ale rozwiązać problem przez jego zabicie to dla mnie zbrodnia i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 18:44 Zakaz aborcji ze względów społecnych czy dlatego, że z pewnych powodów kobieta nie jest w stanie, nie chce dziecka urodzić i tak godzi tylko w najbiedniejszych. Ktoś kto zdecydował się to zrobić i ma na to pieniądze i tak to zrobi mimo formlanych zakazów. To jest martwe prawo(oficjalnie 100 aborcji rocznie, a faktycznie tysiące) które uderza w najuboższych. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 18:53 Ależ oczywiście. Poza tym prawo które jest łamane nagminnie, świadomie i bez konsekwencji tworzy fikcję i obniża szacunek dla prawa. Te tysiące kobiet, które dokonują farmakologicznej lub zwykłej aborcji ma gdzieś istniejący zakaz, interesuje je natomiast czy mają wystarczająco dużo kasy i dojście. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 18:54 Jest formalny zakaz mordowania ludzi dorosłych, jak ktoś chce to i tak to zrobi. To jest martwe prawo (nie-wiem-ile-morderstw-rocznie), które uderza w profesjonalistów i ludzi nerwowych Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 18:59 Ale za aborcję kobieta nie ponosi kary, zauważyłaś? Ustawodawca jakoś nie podciągnął skrobanek pod 148 kk. A embrion nie ma świadomości, wykształconego układu nerwowego, osobowości prawnej etc. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 19:22 > Ale za aborcję kobieta nie ponosi kary, zauważyłaś? Ustawodawca jakoś nie > podciągnął skrobanek pod 148 kk. A embrion nie ma świadomości, wykształconego > układu nerwowego, osobowości prawnej etc Na całe szczęście ustawodawcy nie rzuciło się jeszcze tak na mózg żeby wsadzać kobiety do więzienia za aborcję. Ale przy aktualnym stanie władzy kolejne chore uregulowania mogą być jeszcze przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 19:30 > Jest formalny zakaz mordowania ludzi dorosłych, jak ktoś chce to i tak to > zrobi. To jest martwe prawo (nie-wiem-ile-morderstw-rocznie), które uderza w > profesjonalistów i ludzi nerwowych Świetny argument. Jedno to że nawet przy naszym niedoskonałym prawie, mordercy są karani, a kobiety dokonujące aborcji- nie. Nieporównywalna jest rownież skala niewykrytych mordersw w porównaniu do bardzo dużego procentu aborcji które nie są ujawniane, a dokonywane w prywatnych gabinetach. Po co więc trzymać się prawa którak nijak ma się do rzeczywistości. To tylko nakręca biznes ginekologów o podwójnej moralności, a ten kto zdecydował i ma za co i tak zrobi co zechce. Odpowiedz Link Zgłoś
mmilki Re: czy ktoś na tym forum jest przeciwko aborcji? 07.11.06, 19:46 ...ja jestem zdecydowanie przeciwko aborcji,bez wzgledu na to czy jest to ciaza jednodniowa czy kilku miesieczna,dlatego,iz na 100% wiadomo,ze z kazdej ciazy urodzi sie CZLOWIEK !!!!!! i w takim duchu wychowuje mojego syna,i bede wychowywac kazde moje nastepne dziecko (wlasnie na Wielkanoc spodziewam sie drugiego wspanialego czlowieka,ktory ma prawo do zycia,tak jak kazdy z nas). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 OT o feministkach i bożej łasce 07.11.06, 20:44 A kto to jest "feministka z bożej łaski"? Pytam bo jako feministka jestem może i z bożej łaski a nic o tym nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
ananasek88 ja 07.11.06, 20:46 i jestem w wielkim szoku jak wiele kobiet zabiloby WLASNE DZIECKO!!! przeczytalam pierwsze 100 wpisow i nie mam sily czytac wiecej.Znam kobieta,obecnie szescdziesiecio-paroletnia,ktora 30 lat temu zabila wlasna corke,majac juz dwoch synow,do tej pory zaluje i ciagle ja sobie wyobraza. To nie jedyna osoba,ktora znam zreszta...to jest straszne i bardzo przykre jest to,ze osoba,ktora jest temu przeciwna jest nazywana moherowym czy jakos tak... A teraz sie zastanowcie-wasze matki was urodzily,nie zabily-jakim prawem wy zabijacie wlasne dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: ja 07.11.06, 20:51 a która powiedziała, że poddała się aborcji..? widzisz różnicę, między prawem do aborcji a jego stosowaniem? dla ułatwienia: masz prawo do głosowania, a czy zawsze chodzisz głosować? czy chodzą wszyscy, którzy je mają? Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: ja 07.11.06, 21:00 Czy sądzisz, że w podzięce???????za niewyskrobanie mnie przez moją matkę powinnam zrezygnować z decyzyjności co do własnego ciała???? Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: ja 07.11.06, 21:01 pozajaczkowało Cię? prawo do aborcji nie jest równoznaczne z chęcią aborcji. A poza tym wracamy do podstawowego pytania, w którym momencie ze zlepku komórek powstaje człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
sara.24 Re: ja 07.11.06, 21:29 a kto Ci dziewczyno napisał tu że zrobił to, że zamierza. Chodzi o możliwość decydowania, o to że nie zawsze życie układa się jak w bajce. Tylko to chyba można pojąć mając więcej doświadczenia, a Ciebie jak widać życie oszczędzało. Odpowiedz Link Zgłoś