IP: *.* 27.02.01, 07:35
Szukam opiekunki . Czy ktoś poradzi mi, kogo wybrać;studentke czy starsza pania?
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: opiekunka IP: *.* 27.02.01, 10:48
      Sama dopiero wybralam opiekunke i zaczyna za dwa dni prace.\nMialam wybrac mloda, bo:\n- nie bedzie wszystkiego lepiej wiedziala, jak moja Mama i Tesciowa\n- nie podejdzie do sprawy tylko zarobkowo - moze to byc dla niej frajda, poczucie, ze jest na niby mama itp. (tak radzily mi kolezanki)\n- bedzie miala wiecej sily do ganiania za dwuipolatkiem\n- dziecku przyda sie ktos mlody w kontaktach - dotychczas zajmowaly sie nim babcie\n\nWybralam 54-letnia, bo:\n- na 4 umowione mlode przyszly 2\n- postawilam jednak na doswiadczenie, a nie na dobre checi\n- mimo wszystko mam wieksze zufanie - osoba mloda nie zawsze dyponuje potrzebna wyobraznia, choc ma jak najlepsze intencje...\n\nO tym, czy dobrze wybralam, napisze za jakis czas,,,,\nserdecznie pozdrawiam,\nAnia\n\nPS. POdobno sprawdza sie zasada, ze im mlodsze dziecko, tym starsza opiekunka. \nPS 2.Po wielu rozmowach telefonicznych z kandydatkami zdecydowanie ODRADZAM: \n- emerytowane polozne, przedszkolanki itp. \n- panie, ktore z miejsca stawiaja warunki: po schodach nie chodze... nic nie sprztam ... itp.\n- panie, ktore zaczynaja rozmowe od pieniedzy i przeliczaja na godziny
    • Gość: Magda Re: opiekunka IP: *.* 27.02.01, 12:17
      Ja ma problem wyboru opiekunki już dawno za sobą. Od piątego miesiąca życia mojego synka opiekuje się nim "ciocia". Maluch skończy w marcu 2 lata i wciąż spędza przedpołudnia z tą samą ukochaną ciocią. Opiekunka jest wspaniała!!! Spodobała mi się już przy pierwszym spotkaniu. Na czym polega mój sukces w szczęśliwych poszukiwaniach? A no myślę, że pomogła mi dobra rada koleżanki, która twierdziła, że rzeczą najgorszą jest zamieszczanie ogłoszeń o tym, że szukamy niani. Zatem co robić? Odpowiednio wcześnie (ja dałam sobie na to dwa miesiące) rozpuścić wici o naszych poszukiwaniach wśród pewnych wybranych mniej lub bardziej zorganizowanych grup. Ja skierowałam swoje pytanie do Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, które jak wcześniej słyszałam w pewien sposób pośredniczyło w poszykiwaniu dorywczych prac osobom bardzo potrzebującym pieniędzy, z powodu nie zawinionej, prawdziwej biedy. To był strzał w dzisiątkę otrzymałam namiary kilku osób, z których wybrałam właśnie tą jedyną, która jest dziś (mimo różnicy wieku-15 lat) moją przyjaciółką i super zastępczą mamą, szczerze kochającą moje dziecko i bardzo szanującą pracę, którą jej zapewniam.\nInną rzeczą jaką polecam wszystkim jest tak zwany "okres przejściowy". Jeśli niania się na niego nie zgodzi, to coś jest nie tak. W moim wypadku był to wspólnie (taki śmieszny trójkąt damsko - niemowlęcy) spędzony miesiąc, w czasie którego dzieliłyśmy się z opiekunką obowiązkami i stopniowo wydłużałyśmy czas spędzany przez malca sam na sam z nianią. Moje dziecko było jeszcze tak małe, że ten czas poświęciłyśmy raczej na poznanie rozkładu dnia (kiedy spanie, karmienie, spacerki itd) dziecka, a dla mnie był to czas na podglądanie opiekunki, jak sobie radzi, jak mówi do dziecka, z jakim wyrazem twarzy się z nim wita itd. Szczególnie budujace były te chwile, gdy opiekunka nie zdawała sobie sprawy, że ją słyszę lub widzę!!!
    • Gość: Agnieszka Re: opiekunka IP: *.* 27.02.01, 22:20
      Poszukujemy osoby do pomocy w domu i opieki nad 8-miesięcznym Mateuszem.\n\nCzy ktoś mógłby polecić nam konkretne osoby (na terenie Warszawy).\n\nZ góry dziękujemy.\n\nAgnieszka & Piotr
    • Gość: Edyta Re: opiekunka IP: *.* 02.03.01, 22:43
      Dotyczy listu Pani Magdy.\nCzy mogłaby Pani podać mi adres albo telefon Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, o którym Pani pisze? Dziękuję.
    • Gość: Magda Re: opiekunka IP: *.* 20.03.01, 08:38
      Witaj Edyto!\nPrzepraszam, że nie odpisałam do Ciebie od razu ale z powodu przepracowania nie zaglądałam na ta strone od bardzo dawna.\nNie mogę Ci pomóc od ręki bo nie wiem gdzie mieszkasz.\nMyślę, że powinnaś podpytać kogoś w najbliższej parafii. Nie mam też pewności czy w twojej miejscowości Stowarzyszenie Rodzin Katolickich działa. Napisz do mnie to coś wymyślimy.
    • Gość: Anna Re: opiekunka IP: *.* 23.03.01, 09:25
      Wybor odnosnie opiekunki studentki czy starszej osoby rowniez byl dla mnie problemem. Poszukiwanie rozpoczelam od ogloszenia w gazecie (porownujac sposob szukania z polecanym przez Pania Magde, moze rzeczywiscie nie najlepszy). Ale trafilismy na poczatku na napradwe swietna studentke ostatniego roku wychowania przedszkolnego. Sposob podejscia jak rowniez osobiste zaangazowanie wrozyly swietna porozumienie i pewnosc ze Adrian ma fachowa opieke. Ale zaczely sie schody juz po miesiacu. Na uczelni nasza studentka - opiekunka (rozpoczela u nas prace we wrzesniu)w pazdzerniku otrzymala taki specyficzny grafik zajec ze dwa dni w tygodniu musialam sie zwalniac z pracy aby wymienic meza, ktory siedzial z malym dopoludnie. My potrzebujemy opiekunki tylko na czas pomiedzy wyjsciem meza do pracy a moim powrotem z pracy (czas ten wynosi 3,5 godz.). Najwiekszym jednak przezyciem bylo kiedy nasza mloda opiekunka oznajmila nam ze wzgledu ze musi odbyc miesieczna praktyke dostala wyznaczona szkole i tam absolutnie nie dostosuja sie do jej wymagan godzinowych. Ona musi sie dostosowac ze szkola pracuje na dwie zmiany i zajecia sie o roznej porze. Zostawila nam co prawda miesiac czasu na znalezienie. Tymrazem zalezalo mi na osobie ktora bedzie mieszkala blisko. Czasami musialam zostac w pracy dluzej i dlatego nie chcialam brac pod uwage jeszcze rozkladu jazdy komunikacji miejskiej dla przyszlej opiekunki. Znalazla sie Pani, ktora byla na wczesniejszej emeryturze ale raczej z doswiadczeniem urzedniczym chociaz zapewniala ze bardzo lubi dzieci. Jest juz z nami ponad rok czasu. Adrian na poczatku ja tolerowal teraz widac wieksza nic zazylosci. Ale ona przychodzac daje mu tylko obiad i Adrian jest przez nia usypiany i zwykle spi wiekszosc czasu jej obecnosci. Ogolnie nie moge narzekac. Jest kobieta kulturalna, punktualna, zadnych niepodzianek. Aczkolwiek porownujac z Dziadkami i wczesniejsza mloda opiekunka brakuje jej wyluzowania i takiej mocnej wytrzymalosci fizycznej (mysle ze lata pracy za biurkiem ograniczaja ta energie). Takze sumujac warto poswiecic troche czasu i cierpliwosci na poszukiwania naprawde dobrej opiekunki. \nPozdrawiam \nAnna
    • Gość: Edyta Re: opiekunka IP: *.* 25.03.01, 19:58
      Dziękuję Ci Magdo za odpowiedź. Właściwie to mieszkamy obecnie w Wiedniu. Moja była parafia znajduje się we Wrocławiu, lecz w tym przypadku nie ma to znaczenia, gdyż i tak opiekunka mieszkałaby z nami w Wiedniu. Do tej pory przewinęło się przez nasz dom kilka pań, które z takich czy innych powodów musiały niestety wracać do Polski. Każdorazowa zmiana była dla moich dzieci (6 i 3 latka)cierpieniem, gdyż przyzwyczajały się bardzo do nowej "cioci", która potem odchodziła. Muszę dodać, że moje dzieci nie mają właściwie ani babci ani dziadka, gdyż moi rodzice nie żyją, a rodzice mojego męża mieszkają na innym kontynencie. Właściwie jesteśmy tutaj zupełnie sami. \n Teraz żałuję, że nie zdecydowałam się odczekać trochę, aż dzieci podrosną zamiast kontynuować moje plany dotyczące studiów i pracy, gdyż i tak, przez te ciągłe zmiany, nie wiele posunęły się one na przód. \nChcielibyśmy znaleźć kogoś, kto stałby się częścią rodziny, kto stałby się taką prawdziwą Ciocią, oczywiście za wynagrodzeniem.\nNie wiem, jak nam się to ma udać, gdyż moje odwiedziny w Polsce ograniczają się do krótkich wizyt. Może dzięki tej korespondencji...
    • Gość: Gosia Re: opiekunka IP: *.* 27.03.01, 10:48
      Moje dzieci mają dwie wspanałe opiekunki studenti (wolałam studentki, bo sama jestem studentką), dwie, żeby można było ustalić jakiś grafik. Mają mnóstwo energii i pomysłow na zabawy, a dzieciaki za nimi przepadają.
    • Gość: Yoda Re: opiekunka IP: *.* 18.04.01, 08:29
      Ja tez mialam opiekunke studentke, ktora do tej pory wspominam z rozrzewnieniem, byla wspaniala, widac bylo, ze uwielbia byc z dzieciakami, strasznie zaluje ze musialam zrezygnowac, niestety pieniadze, pieniadze. Do tej pory, gdy jest w warszawie, odwiedza nas, albo przynajmniej dzwoni. Dlaczego studentka? Bo sama w liceum i na studiach pracowalam jako opiekunka i pomyslalam sobie, ze pewnie znajdzie sie ktos taki jak ja w calej rzeszy studentow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka