Gość: Ewa
IP: *.*
28.05.01, 14:39
Dziewczyny, czy macie czasami wszystkiego dosyć. Ostatnio mnie coraz częściej dopada zmęczenie i znużenie. Czasem ręce mi opadają i nic już nie chce mi się robić. A przy dwójce dzieci (same wiecie) nie można się nudzić. Dobrze przynajmniej ,że mam kontakt z koleżankami i mogę sobie porozmawiać z kimś o wszystkim. Ale najczęściej moje wyjście na podwórko zamienia się w bieganinę i krzyk za dzieckiem (drugie na szczęście siedzi jeszcze w wózku i marudzi), które prawie się nie słucha. Już nie wiem jak do niego dotrzeć- tłumaczenie nie pomaga, klaps nie rozwiązuje sytuacji(ani krzyk). W domu spokojnie nie przejdzie obok siostry - musi ją pchnąć lub klepnąć. Broń boże aby dotknęła jego zabawkę (chyba ,że ma chwilę dobroci dla niemowlaka). Przepraszam za lekkie marudzenie, ale nastąpiło u mnie przesilenie ("wiosenne", a może to pogoda tak wpływa), na dotatek mąż też potrafi porządnie zdenerwować. Po prostu czasami mi ręce opadają i nie wiem co mam robić (śmiać się, czy płakać).