Dodaj do ulubionych

Wyrodna matka???

IP: *.* 06.06.01, 21:23
NA początku chcę przeprosić wszystkie mamy i nie tylko za pomyłkę powyżej.Powiedzcie mi czy ja jestem wyrodną matką? Mam dwoje dzieci Ania 2.5 roku i Ola 4 miesiące. Nieraz czuję sie bardzo zmęczona i chciałabym sie położyć przy maluszku i usnąć. Gdy to widzi Ania zaczyna po mnie skakać, wrzeszczeć, że Ola natychmiast otwiera oczy. Wkurzam sie wtedy i najczęściej krzyczę na nią, a jak za bardzo "przegnie" to dostanie klapsa. Wiem, że to źle. I nie mam na to żadnego wytłumaczenia. Bardzo kocham obie dziewczynki.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 21:39
      Agnieszko,na pewno nie jesteś wyrodną matką. Mam tylko jedną córeczkę, prawie 3 letnią. Kocham ją nad życie. Ale też czasem krzyczę na nią bez potrzeby i mam jej naprawdę dość. Zdarza się, że woła "Przytul mnie", a ja po prostu nie mam na to ochoty. Masz prawo być zmęczona opieką nad dziećmi, zirytowana. Pewnie, że idealna matka nie podnosi głosu bez potrzeby (a najlepiej wcale) i zawsze jest wobec dzieci sprawiedliwa. Tyle, że takich matek nie ma. Pozdrawiam serdecznie :hello:
      • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 22:10
        Zgadzam się z Martą - mama też może być zmęczona i poirytowana. Ja też czasami krzyczę na swoją córeczkę całkiem bez powodu. Potem mam straszne wyrzuty sumienia i przepraszam ją, że się uniosłam - ma 2 latka, ale rozumie mnie i łaskawie daje się przeprosić :-))Też mi nie daje spać - czasami w sobotę zostawiam ją z tatusiem i usiłuję się zdrzemnąć po południu. Nie ma szans - przychodzi do pokoju i mówi do mnie "wstańcie". Ja się zwlekam z łóżka, a ona dalej bawi się z tatą i tylko czasami zerka, czy przypadkiem znowu nie poszłam spać.Pozdrawienia dla wszystkich zmęczonych mam.
        • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 22:16
          Moja córka, kiedy usiłuję się zdrzemnąć w dzień, siada obok i skanduje niczym kibic na trybunach: "Mama nie śpi, mama nie śpi". Ostatnio też odkryła sztukę włączenia telewizora bez pilota i gdy tylko zamknę oko, leci i naciska stosowny guzik. :)
          • Gość: malinka Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 22:30
            moja Anusia siada mi na kolanach i woła kocham Cię. Jest mi jej jednak bardzo szkoda, że mam tak mało czasu dla niej. A o spaniu w dzień nawet nie ma mowy...
            • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 22:58
              Wredny komputer pożarł mi dłuugą kwestię. :(Czasem mam wrażenie, ze za wiele na siebie biorę. Chcę, żeby dziecko było szczęśliwe, a przy okazji nakarmione i ubrane. Żeby ciekawie spędzało czas. I żeby w domu był jaki taki porządek, w lodówce zakupy, a na stole obiad. I czasem mnie to przerasta. Marysia miewa złe dni. Ale doszłam do wniosku, że w większości wypadków jej złe dni, to tak naprawdę moje złe dni. Coś mi nie wychodzi, wali się misterny plan dnia i od razu dziecko sprawia wrażenie bardziej marudnego. Wtedy robię sobie przerwę "na siłę": wbrew kwitnącemu w łazience praniu, pilnemu zleceniu z pracy i paru innym drobiazgom. Rozkładam kanapę i idę spać na godzinę. Marysia urządza wspomniane okrzyki, ale czasem daje się przekonać, by dala mi spokój (albo wtula się zrzygnowana we mnie). I to daje mi napęd na odrobienie wszystkich zaległości (no prawie; od dwóch tygodni zbieram się do porządków w akawarium ;). Pozdrawiam wszystkich :hello:
          • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 22:31
            Mam dwoje dzieci (3,8 i 10 m-cy) i też czasami się zdenerwuję. Szczególnie na starszego, na dodatek czasami dostanie klapsa lub nakrzyczę na niego , a potem mi strasznie głupio i przykro. To nie dzieci są winne mojemu zmęczeniu co może wiedzieć o moich problemach czterolatek?A już naprawdę mi przykro, gdy ja nakrzyczę na Pawełka, a pn za chwilę mówi, że mnie bardzo kocha i chce mnie przytulić. Wiem że bardzo kocham moje dzieci i nie dałabym im zrobić krzywdy, ale czasami po prostu jestem (a może jesteśmy) wszystkim zmęczone i dlatego tak reagujemy, a potem mamy wyrzuty sumienia. Pozdrawiam<o1>
    • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 22:31
      Cześć Agnieszko!Również nie raz zadaje sobie to pytanie. Mam dwie córcie Ala ma 3lata, Zunia 5 m-cy. Nawet nie wiesz ile razy chciałam wyjść, zatrzasnąć drzwi i choc posiedziec ze 30 minut gdzieś w ciszy. Z Alci niestety wyłazi zazdrośnica, też biedaczce się dostaje, co prawda "nie klapsuję", ale wiem że niepotrzebnie krzyczę lub mówię coś przykrego. Dostaję nie raz szału, nie umiem zorganizować teraz czasu, zawsze mam tyły, a to obiad, a to prasowanie, sprzątanie...Zuzanka do śpiochów nie należy, Ala potrzebuje dużej uwagi...Agnieszko obydwie wiemy, że kochamy nasze pierworodne nad życie, może jak będziesz miała handrę to wyżyj się na klawiaturze służę adresem ( beata@wa.gastro.pl)Napewno nie jesteś wyrodną mamą!Pozdrawiam! Całuski dla Ani i Oli ! Pa, pa
      • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 06.06.01, 23:58
        Jakos lepiej zrobilo mi sie na duchu czytajac Wasze posty. Ja tez bardzo kocham swoje dzieci, ale rownie czesto wydzieram sie na nie jak mnie wkurza. Ponadto bardzo czesto brakuje mi do nich cierpliwosci, ale jest to chyba skutek zmeczenia. Pozdrawiam Wszystkie Mamy.
    • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 07.06.01, 13:57
      Kochane Mamy! Rozumiem Was, bo sama jestem w podobnej sytuacji (dwójka maluchów, 4 lata i 21 miesięcy), ale mam do Was jedną prośbę: nie krzyczcie na swoje dzieci!!! Jestem straszną piekielnicą i zawsze na wszystkich krzyczałam, ale przy dzieciach starałam się wyciszyć. Przychodziło mi to łatwo, dopóki było jedno, po drugim zaczęłam się pieklić i na nich. I wiecie co? Pewnego dnia usłyszałam, jak mój synek dosłownie wydziera się na siostrę!!! Było mi bardzo przykro, bo wiem, że oni uczą się żyć ode mnie i od tej chwili staram się krzyczeć tylko "do środka". To bardzo trudne i nie zawsze się udaje, ale nie chcę więcej usłyszeć takiej awantury w dziecinnym pokoju, ani nie chciałabym, żeby któreś z moich dzieci zaczęło tak przemawiać do mnie! Więcej spokoju w naszych domach to też więcej spokoju w naszym życiu...Pozdrawiam, Kasiak :)
      • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 28.06.01, 15:12
        Ja już sobie dawno temu obiecałam, że nie będę więcej krzyczeć na swoich kochanych łobuzow. Niestety zdarza mi się obietnicy nie dotrzymać. ?le sie wtedy czuję, obiecuję poprawę i tak jest do następnego razu, gdy znowu czuję jak zło?ć mnie unosi. Ostatnio trochę wyluzowałam. Przemy?lałam swoje problemy i postanowiłam sobie, że do?c już tej presji bycia supermamusiš. Nie dam się mamom, sšsiadkom, znajomym i nieznajomym paniom, które opowiadajš jak to one dawały lub dajš sobie wspaniale radę z dziećmi, obiad zawsza dwudaniowy z deserem, posprzštane, wyprane, wyprasowane i jeszcze serwetki wyhaftowane. Jak czytałam różne gazety o dzieciach to wszyscy opowiadali jakie to ich dzieci jako niemowlęta lub starsze były grzeczne, rozkoszne i bezproblemowe a oni jako rodzice wyrozumiali i mšdrzy. Potem patrzyłam na swoje rozwrzeszczane dzieciaki, które kolejny raz się pobiły i pogryzły i zaczynałam mieć retensje do siebie i do nich, że nasza rodzinka nie jest taka idealna. Czary goryczy przepełniła moja własna mama, która stwierdziła, że ?le wychowuję swoje dzieci i nie traktuję ich równo. Łatwo jej mówić bo ona miała mnie tylko jednš!!!. Postanowiłam - dosyć tej presji. Będę fajnš mamš dla swoich dzieci - lepsze samo drugie danie z jajkiem sadzonym na stole bez obrusu i w niewyprasowanej koszulce z żartami i opowiadaniem co w przedszkolu niż złowroga cisza po awanturze po wylanym kompocie na czysty obrus.Postanowiłam też twardo egzekwować swoje prawo do chwili odpoczynku. Zadaniem męża jest wtedy zajęci się dziećmi i niedopuszczenie ich do mnie. Ja wstaję rano z dzieciakami w sobotę, za to on w niedzielę. Najważniejsze to szczypta rozsšdku, wyluzowanie i danie sobie prawa do paru chwil odpoczynku.PozdrawiamMarta
        • Gość: malinka Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 28.06.01, 21:54
          Kurczę, dzięki za słowa otuchy. Twój wizerunek bardzo przypomina moje życie. To prawda, że rzadko udaje mi się zrobić dwa dania, a o deserze to już nie wspomnę. Ale życie toczy się dalej. Nie mogę się doczekać aż Ola będzie wystarczająco duża by zostać z tatą.pozdrawiam
          • Gość: guest Re: Wyrodna matka??? IP: *.* 29.06.01, 10:26
            cze?ćMam jeszcze jedno spostrzeżenie. Gdy miałam małe dzieci, takie do roku, kto? czasem oferował mi pomoc w postaci wyj?cia z dzieckiem na spacer. Tymczasem spacer był dla mnie zawsze ogromnš przyjemno?ciš - ja odpoczywałam, dziecko albo spało albo zaintrygowane otoczeniem grzecznie siedziało w wózku. Słowem spokój, odprężenie, czas na poczytanie lub rozmowę z innymi znajomymi z parku mamami. Dlatego zawsze grzecznie sugerowałam zamianę w rodzaju pomocy - to ja pójdę na spacer a mama może na przykład uprasować lub ugotować.Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka