mam dośćsiedzę przy komputerze i piszę do was, dziewczyny , bo .....mam dośćmały zasnął po wielkim ryku (zaraz się obudzi), ślubny pojechał odpocząć (wróci jutro!!!!!) nad jeziorko ze swoim szefem ale bardziej kumplem, w zlewie gary, łazienka zapuszczona...itd,na dworze "dla odmiany" pada;jutro przychodzą znajomi męża, pojutrze przychodzą znajomi męża, popojutrze przyjeżdża kuzyn męża z żoną..... itd itd itda mąż?.... odpoczywa po stresującej pracy i przed wizytami swoich znajomych....cytuję "bo przy dziecku to jest inne zmęczenie..."; ale jak wczoraj miałam wychodne, to już o 20 dzwonił, że syn mnie wzywa, bo nie może zasnąć i kiedy będziesz skarbie???!!!!MAM DOŚĆ...... ale chyba jak się wyżaliłam to już mi lepiejaaaaaa byłabym zapomniała...i jeszcze JESTEM GRUBA i nie mogę na siebie patrzeć i w nic się nie mieszczęod rana mam przed sobą całą miskę sałaty, rzodkiewek, ogórków i pomidorów...to wcinam - a JA CHCĘ PIEGUSKÓW W CZEKOLADZIE I KURCZAKA!!!!!!!!!!!!!ech..życie.......

pozdrawiam