zawiodłam się na mężu

IP: *.* 06.07.01, 08:40
jestem w 6 m-cu ciąży. Mój mąż bardzo chiał mieć dziecko i snuł wielkie plany na przyszłość. Teraz gdy jestem w 6 m-cu nie okazuje mi ani sprawom ciąży żadnego zainteresowania. Kiedy go o to proszę robi sie agresywny, nie chce rozmawiać o dziecku, krzyczy na mnie z byle powodu doprowadzając mnie do płaczu. Tracę emocjonalne poczucie bezpieczeństwa i zastanawiam się co sie stało? Przecież mamy to co powinno być dla nas najcennijesze a mój mąż nie potrafi okazać ani radości ani zainteresowania. Nie rozumie że potrzebuje, więcej opieki, czułości i że się czuję źle sama w domu. Czuje sie zawiedziona i coraz częściej zastanawiam się czy wybrałam odpowiedniego człowieka na ojca. Co robić.Anja
    • Gość edziecko: usia Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 06.07.01, 08:55
      A może on się czuje odstawiony na boczny tor? niektórzy ciężko to przezywają. Nie potrafie Ci nic poradzić z własnego doświadczenia, bo mój przeszedł przez wszystko koncertowo, co nie zmiania faktu, ze kilka razy oberwałam porządną burę, kiedy moje hormony przesadziły.Zabierz Go ze sobą do lekarza i na USG; mało który nie mieknie na widok maleństwa wesoło machajacego końcówkami. Mój prawie sie popłakał, wielu innych zreszta też.I podkreslaj, że go kochasz, jaki jest wazny dla Was.Ale nie gwarantuję skuteczności.....Trzymaj się.
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 06.07.01, 09:05
      Aniu, on się chyba boi tego, co zmajstrował! Często mężczyźni wyrażają strach agresją. Do tego dokładając przypuszczalnie Twoje wahania nastroju (oj, pamiętam co się ze mną działo w połowie ciąży)... Myślę tak jak Urszula, weź go na USG, niech zobaczy. Mój nie mógł po tym spać po nocach, faceci są wzrokowcami i takie bodźce do nich docierają. A może masz Ty lub on,jakiegoś kumpla, który mógłby podzielić się z Twoim mężem doświadczeniami z ciąży żony? Trzymam kciuki!
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 06.07.01, 09:36
      Sluchaj a moze on po prostu uwaza, ze dziecka jeszcze nie ma i nie ma problemu? Moj tak tez sie zachowywal, a mnie prawde mowiac to odpowiadalo, bo nie chcialam byc wyreczana, dopieszczania i noszona na rekach- robilam prace, byl remont w domu, pilam piwo i spotykalam sie z przyjaciolmi. NIe bylo glaskania po brzuchu i czulych scen. Ale jak sie zaczelo maz stanal na wysokosci zadania, jest super ojcem, czulym i uwielbianym przez dzieci i z wielka radoscia zrobilismy sobie drugie...Pozdrowienia
      • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 07.07.01, 05:03
        Podpisuję się pod tym. Widziałam całe tłumy "tatusiów", którzy wiele mówili albo obiecywali, a potem uciekali od rzeczywistości. Cztery lata temu, przy pierwszym dziecku byłam bardzo rozczarowana(mało powiedziane).Ale rzeczywistość pokazała, że można być obrzydliwym w czasie trwania ciąży a potem być najlepszym ojcem.
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 08.07.01, 20:08
      Sluchaj, a jak tam sprawy , ze sie tak wyraze lozkowe? Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze niedopieszczony facet potrafi byc okropny. Moze mu cos tutaj nie gra.
      • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu-do Kasi IP: *.* 09.07.01, 07:42
        Sprawy łóżkowe????No cóż chyba nie ma ich ostatnio wogóle. On jakoś nie chce, nie ma ochoty. Zaczyna mnie to dziwić.I co mam zrobić?
        • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu-do Kasi IP: *.* 09.07.01, 13:41
          Po pierwsze to wyluzuj i pamiętaj że maleństwo nie czuje się dobrze gdy ty się denerwujesz. Powodów jego zachowania może być wiele najlepiej żeby sam to z siebie wudusił. Może jakiś mały wyjazd, długi spacerek sam na sam. Ja osobiście jak nic nie zadziałało po dobroci zrobiłam wielką awanturę - poskutkowało. Życzę powodzenia i dbaj o siebie .
    • Gość edziecko: guest Re: zawiod3am siź na mźnu IP: *.* 09.07.01, 16:38
      gdy ja bylam w ciazy dowiedzialam sie o romansie meza, potem bylo dobrze, potem kolejny romans i tak do czasu kiedy moj syn skonczyl 10 miesiecy. postawilam sprawe na ostrzu noza i malzonek sie zreflektowal. teraz jest kochajacym mezem i ojcem chociaz na poczatku kazal mi sie wyskrobac. mysle, ze w przypadku twojego meza stalo sie to co dzieje sie bardzo czesto - pan sie po prostu przestraszyl. koniec wolnosci moze przerazic a wiekszosc mezczyzn tak wlasnie widzi pojaiwnie sie dziecka w domu. ja wygralam bo dalam mojemu mezowi wolnosc i mozliwosc wyboru. wychodzilam z zalozenia, ze lepszy zaden ojciec niz byle jaki. trwalo to dlugo ale bylo warto. mysle, ze nie powinnas wymagac od niego glaskania brzucha (mojego to przerazalo), wspolnego porodu i innych rzeczy zwiazanych z dzieckiem i ciaza. mysle, ze w ogole ciaza nie powinna tematem rozmow. ciaza to stan normalny. natomiast uwazam, ze koniecznie powinnas porozmawiac z nim o wzajemnym szacunku czlowieka do czlowieka, o jego planach na przyszlosc - ale bez mowienia o dziecku. moze ty sprobuj dac mu poczucie bezpieczenstwa. moze on czuje sie zagrozony. jestes skupiona na swoim brzuchu i juz nie calujesz go jak dawniej. moze jest zazdrosny, moze za duzo od niego wymagasz, moze... sama wiesz najlepiej co zmienilo sie odkad zaszlas w ciaze, moze to go przestraszylo. trzymaj sie i przede wszystkim duzo z nim gadaj. faceci tego nie lubia ale jak sie otworzy to bedzie wam obojgu latwiej.
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 10.07.01, 10:19
      Ja obstawiam raczej brak seksu - a faceci czasem sie boja zrobic krzywde dzieckuKasia
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 12.07.01, 09:07
      Przeczekać. Pamiętaj, że ciąża "dotknęła" nie tylko Ciebie. Może nie zdajesz sobie czasem sprawy, że się zmieniłaś (jesteś bardziej płaczliwa, zniecierpliwiona, łatwo wybuchasz). To nie Twoja wina, to hormony, ale przecież mąż nie musi chcieć tego zrozumieć i znosić. Ja początek ciąży miałam też niełatwy, byłam w szpitalu z zagrażającym poronieniem, potem musiałam leżeć, bardzo uważać i w związku z tym napewno nie zawsze byłam słodka. Często wybuchały awantury, nawet padło słowo rozwód (w takiej chwili!). Teraz córka ma 1,5 roku, zostawiam ją pod opieką męża, kiedy rano biegnę do pracy i wiem, że mogę mu w pełni zaufać. Doskonale radzi sobie ze wszystkim. Czasem nawet z zazdrością podglądam, jak sprawnie mu idzie zmiana pieluchy (kiedy ja to próbuję zrobić, mała ucieka mi z gołą, nie zawsze czystą pupą na środek łóżka i głośno protestuje), albo jak radośnie wariują razem na materacu. Postaraj się więc być mimo wszystko wyrozumiała dla swojego męża. Pomyśl, że może on teraz czuje się zaniedbany (bo to Ty i Twój brzuch gracie pierwsze skrzypce, to Tobie i maluszkowi wszyscy pewnie chcą dogodzić). A przecież mężczyzna, to często takie duże dziecko, które też trzeba utulić i zatroszczyć się, czy nie jest głodny. Spróbuj przekonać męża do wspólnych wizyt kontrolnych u lekarza, pozwól mu posłuchać bicia małego serduszka, zobaczyć maleństwo podczas USG i pomyśl o jego udziale w porodzie. Mój mąż pierwszy trzymał naszą córkę "na piersi" (dosłownie), bo mój poród zakończył się niespodziewanie cesarką i myślę, że to bardzo pomogło im zbudować silną więź. Pierwszy świadomy uśmiech był dla taty. A więc uszy do góry. Uśmiechnij się, to pomoże wam wszystkim. Powodzenia. Hanka
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 13.07.01, 22:33
      Nie poddawaj sie!Dziewczyny maja racje, kazda po trochu.Tez sadze ze boi sie, ze brak mu uwagi, ze brak mu seksu, slowem dawnego ukladu.Moj maz tez sprawil mi wiele przykrosci w ciazy i nawet nie zdawal sobie z tego sprawy.Chodzil ze mna zawsze do ginekologa na USG, kremowal brzuch ale od seksu stronil, czulam sie strasznie a moje libido w ciazy wzroslo...Czulam ze on sie odsunal.Czulam sie zagubiona.Tuz przed porodem chcialam zrezygnowac z jego obecnosci, a na koncu okazalo sie, ze wlasnie on bardzo mi pomogl, caly czas trzymal mnie za reke, byl ze mna-urodzilismy razem.A teraz on i nasza coreczka Olivia kochaja sie najbardziej na swiecie, jak kazda coreczka i tatunio.To ja po porodzie czulam sie troche odtracona, a nie on.Cala uwaga skupila sie na malutkiej.:-)Nie martw sie na zapas, porod to jest przelom, dopiero pozniej widac jakim kto jest ojcem.Buziaki dla Ciebie i Dzidzi.
    • Gość edziecko: guest Re: zawiodłam się na mężu IP: *.* 14.07.01, 08:15
      Mój mąż nie podzielał mojego entuzjazmu związanego z ciążą, po prostu dla niego dziecko, którego nie można dotknąć i zobaczyć to kompletna abstrakcja. Moja ciąża była b. trudna, zwłaszcza początek (grypy, mdłości, depresja0 i koniec (podtrzymanie w szpitalu + obrona pracy magisterskiej). W środkowym trymestrze było super, miałam zwiększone zapotrzebowanie na seks, ale wtedy mój mąż przeżywał kryzys i mnie odrzucał. Czułam się strasznie. Bałam się, że jestem nie atrakcyjna, że mnie porzuci dla innej. Teraz wiem, że przeżywał przełom związany z pojawieniem się osoby trzeciej w związku (ja i mój brzuch w centrum uwagi, ja nic nie mogę, trzeba mnie wyręczć itd.). Czuł się odrzucony, zaniedbany, zagrożony.W dodatku nie umiał sprostać moim wymaganiom podzielania moich uczuć macierzyńskich (co za absurd). Podczas porodu był za to cudowny. Miałam ciężki i długi poród, który zakończył się cesarką, potem długo dochodziłam do siebie. Stanął na wysokości zadania. Teraz, gdy córeczka ma 11 miesięcy jest wspaniałym ojcem i kochankiem.Teraz to mnie spadła ochota na seks, a jemu wzrosła, ale pracujemy nad tym :)Niektórym facetom przeszkadza wygląd żony w ciąży, nie oszukujmy się, już nie jest taka atrakcyjna, zwłaszcza, gdy przytyje i towarzyszą jej różne skórno-włosowe sensacje. Wszyscy wokół się zachwycają, bo taki jest stereotyp społ. Poza tym boją się, że kochając się z ciężarną, zrobią dziecku krzywdę. Rzeczywiście po porodzie wszystko się zmienia, ale to zależy od dwojga.
Pełna wersja