Gość: guest
IP: *.*
18.09.01, 11:20
Jestem tu zupełnie nowa i smutna rzecz - mój mąż mnie nie zdradza, nie mam kłopotów finansowych, kredytów na głowie, dziecko spi po nocach, z mężem mamy udane współżycie (srednio 3-4 razy w tygodniu), tesciów mam daleko, zresztą są w porządku, wszystko jest OK. Mam pracę, w której się realizuję, moi znajomi są delikatni i serdeczni. czy jestem jakims cholernym wyjątkiem?