Moja roczna córka zostaje z babcią gdy ja idę do pracy.No i niestety jak w tytule. Nawet gdzy wracam ciągnie do babci na ręce, wiesza się jej u nogi. Dziś w nocy nastąpiło kuriozum. Obudziła się ze strasznym płaczem, chyba coś się jej śniło i za nic nie mogliśmy jej uspokoić. Oczywiście przybiegła obudzona babcia (niestety mieszkamy razem), dziecina moja wyciągnęła do niej łapki i słodko zasnęła kołysana na baci rękach. Babcia oczywiście jest wniebowzięta, no bo wreszcie ktoś ją docenił

, a ja staję się okropnie zazdrosna. Czy to się zmieni, czy będzie się pogłębiać?Pozdrawiam ada