Dodaj do ulubionych

Problem z rodzicem i uczniem

15.09.08, 21:14
Od czerwca ubiegłego roku mam duży problem z uczniem i jego matką.
Dziecko jest tak perfidne, że notorycznie nie odrabia prac domowych
lub odrabia jedno zadanie. Któregoś dnia znów miał zrobione tylko
jedno zadanie, więc napisałam notatkę "Brak pracy domowej" i kazałam
podpisać rodzicom. Następnego dnia matka przypędziła do szkoły z
pretensją, że znęcam się nad jej synem, że on tak się mnie boi, że
nie może spać w nocy, starszy mnie kuratorium i sądem. Rozmawiałam z
dyrektorem jednak on pozostaje obojętny na moje skargi, ewidentnie
nie chce się mieszczać. Powiedzcie co robić, bo już nie mam sił,
myślę o odejściu ze szkoły.
Obserwuj wątek
    • edwina2111 Re: Problem z rodzicem i uczniem 19.09.08, 12:13
      My dwa lata temu mieliśmy (my- bo sprawa dotyczyła kilku
      nauczycieli) podobny problem rodzicowo-uczniowski, z tą różnicą, że
      nadgorliwa mama wysmarowała na nas skargę do kuratorium i mieliśmy
      wizytację. Miło nie było, ale...
      Cóż... uratowały nas bardzo jasne kryteria oceniania, przedmiotowe
      systemy i dokumentowanie naszych działań.
      Polecam Ci stosowanie takich "dupokrytek", bo to przydaje się w
      konfrontacji z kuratorium. Choć moja dyr jest, jaka jest, ale
      zbieranie sprawdzianów i kartkówek do specjalnych teczek,
      dokumentowanie tematyki rozmów indywidualnych z rodzicami (nawet
      telefonicznych) w dzienniku, podawanie zasad oceniania i
      dokumentowanie podpisem zapoznania się z nimi uczniów (pierwsze
      wrześniowe lekcje) i rodziców (pierwsze zebranie)jest święte i
      skrzętnie przestrzegane.

      Może Ci się to wydać śmieszne, ale cała ta "dokumentacja" uratowała
      nas przed grubszą aferą. Czarno na białym zostało wykazane pani
      kurator, że uczeń się nie uczy, że nie chce współpracować i że matka
      również z cyklu tych gorliwych inaczej. Wizytacja wypadła bardzo
      pomyślnie dla nas- ocena pozytywna na piśmie.

      A może zmień taktykę: zamiast drobnych zadań domowych stosuj większe
      prace z jasno określonymi w momencie zadawania(nawet dać do ręki, do
      wklejenia do zeszytu każdemu uczniowi) kryteriami oceny tej pracy.
      I potem sprawdź dokładnie wg tych kryteriów, opisując co źle, za co
      dajesz punkty i za co ocena. U mnie to działa- od dłuższego czasu
      stosuję kryteria oceniania do wszystkich prac i nikt mnie o brak
      obiektywizmu nie posądza. A rodzice też widzą "za co" dana ocena.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka