olalla1981
15.09.08, 21:14
Od czerwca ubiegłego roku mam duży problem z uczniem i jego matką.
Dziecko jest tak perfidne, że notorycznie nie odrabia prac domowych
lub odrabia jedno zadanie. Któregoś dnia znów miał zrobione tylko
jedno zadanie, więc napisałam notatkę "Brak pracy domowej" i kazałam
podpisać rodzicom. Następnego dnia matka przypędziła do szkoły z
pretensją, że znęcam się nad jej synem, że on tak się mnie boi, że
nie może spać w nocy, starszy mnie kuratorium i sądem. Rozmawiałam z
dyrektorem jednak on pozostaje obojętny na moje skargi, ewidentnie
nie chce się mieszczać. Powiedzcie co robić, bo już nie mam sił,
myślę o odejściu ze szkoły.