Dodaj do ulubionych

FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ

IP: *.* 22.09.01, 21:17
Zauważyłam,że na forum przewija się wielu filologów.Ciekawa jestem czy pracujecie w zawodzie?Ciężkie jest życie filologa.Ja rok temu skończyłam rusycystykę na UJ i nie bardzo mam widoki na podjęcie pracy w charakterze rusycysty.Marzę o wykonywaniu tłumaczeń ale zapotrzebowanie coś niewielkie.A jak u Was filologowie?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 22.09.01, 21:23
      Nie jestem filologiem, ale tlumaczenia wykonuje :))) i poniewaz jest to moja droga zawodowa,pozwalam sie dolaczyc.....
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 22.09.01, 22:36
        Filologowie- tyle Was ,a do bajki -rymowanki się nie przyłączacie? Przecież to zabawa z językiem. Udzielam nagany Gosi 26, która na początku bajkę pisała, lanie rózgą dołaczę przy pierwszej nadarzającej się okazji :bounce:Gosia 26 napisała/ł:> Nie jestem filologiem, ale tlumaczenia wykonuje :))) i poniewaz jest to moja droga zawodowa,pozwalam sie dolaczyc.....Ja tak samo, to może po znajomosci odpuszczę Ci tę rózgę....
        • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 22.09.01, 23:38
          Woesiu obiecuje sobie i obiecuje i jakos nie moge, ogrom tekstu mnie pzeraza :))Ale sie postaram..... serio....
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 22.09.01, 21:32
      ja jestem po filologii angielskiej - pracowalam juz w trakcie studiow, przez rok po studiach jeszcze uczylam, potem zaciagnelam sie do pracy etatowej, gdzie duzo tlumaczylam. Obecnie jestem na macierzynskim, potem wychowawczy (zlozylam podanie o calosc, ale w obliczu niepewnego jutra - recesja - kto wie, czy nie bede musiala go skrocic). Jesli wszystko dobrze sie ulozy (finansowo) nie bede wracac do firmy ale zajme sie tlumaczeniami lub bede uczyc w szkole.
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 22.11.01, 09:43
        Hej,hejJestem po filologii angielskiej, bezpośrednio po ukończeniu studiów zostałam w domu i zajmowałam się córką Jagódką (urodziłam na v-tym roku). Jak moje dziecko miało 20 miesięcy zaczęłam pracować w biurze tłumaczeń /tłumaczę głównie ustnie/ (co czynię do tej pory) i uwielbiam moją pracę, chyba uzależniłam się od adrenaliny towarzyszącej stresowi podczas wystąpień prawie publicznych. Czasami zdarza mi się tłumaczyć coś przez telefon i wtedy moja Jagódka powtarza naśladując angielskie dźwięki, nie mówiąc już o tym, że na stałe weszło do jej słownictwa OKnp. Pójdziemy dzisiaj na spacer, OK? (kończy w ten sposób praktycznie każde zdanie). Pozdrawiam i łączę się z filologami.
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 23.09.01, 08:18
      No więc i ja pozwalam się przyłączyć do szacownego grona. Jestem po filologii germańskiej i... uczę w szkole. Mimo nędznych zarobków nie zamieniłabym tej pracy na taką w firmie. Mam czas dla Gaby, męża, domu. Wakacje, ferie i spokojne weekendy. Kocham moich wychowanków i świetnie bawię się z moimi "współtowarzyszami niedoli pedagogicznej" ;) . Czego i Wam życzę!Magda :hello:P.S. Ufff... może rózgą od Wiesi nie zaliczę :D !
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 23.09.01, 11:39
        Nie jestem filologiem ale tłumaczę. Był czas ze pracowałam jako tłumaczka języka angielskiego, tłumaczyłam bezpośrednio na spotkaniach handlowych i negocjacjach, a nawet tłumaczyłam dialogi do filmów. Obecnie moja praca wymaga biegłej znajomości j.angielskiego i sporo tłumaczę ale nie wiem czy mozna mnie nazwać filologiem, mimo iz studiowałam angielski za granicą.Pozdrawiam Anja
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 23.09.01, 17:49
      A ja kończę filologię polską, a na bajkę-rymowankę nawet nie zajrzałam z braku czau :-(. I tak podobno czeka mnie marna przyszłość z moim zawodem.
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 19.10.01, 15:17
        Anka, czy jesteś Ankusią z "Sekretów Kobiet", bo tak mi sie różne szczegóły zgadzają (Julka, Poznań i teraz polonistyka)? Pozdrowionka od AgnieszkiD czyli mnieAgnieszka
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 23.09.01, 18:29
      I ja się przyłączę. Pracowałam od początku i nadal pracuję w zawodzie. I jako anglistka uwielbiam tą pracę mimo iż jest ciężka. Na zarobki nie narzekam bo pracuję od 4 lat w prywatnej szkole uczącej tylko angielskiego. Jest mi tam dobrze. Jedyne co mnie smuci to to że ta praca zajmuje mi wiele czasu (przygotowywanie zajęć i różnych ćwiczeń itd) czasami czuję się wyrodną matką bo nie mam tyle czasu ile bym chciała dla mojego Krzysia. często zamiast bawić się z nim ślęczę w książkach lub kartkówkach. eh. takie życie. serdecznie Was wszystkie pozdrawiam. Su
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 24.09.01, 07:28
      Witam. Też jestem anglistką. Jeszcze na studiach pracowałam na Akademii Ekonomicznej jako lektorka. Po 5 latach przeszłam do pracy za biurko w banku jako tłumacz. Wsółpracowałam z tym bankiem już wczesniej, więc zmianę pracy przeżyłam łagodnie, a do krótszego urlopu i wczesniejszego wstawania też całkiem łatwo przywykłym. Tak więc mam dalej kontakt z językiem i pracuję w swoim zawodzie, ale jako tłumacz. Już nie uczę i przyznaję, że trochę mi tego brakuje, bo bardzo lubiłam swoich studentów. Ale wreszcie mam wolne popołudnia, żadnych zaocznych w weekendy , żadnych testów, prac do poprawienia.Zawsze jest cos za cos.
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 24.09.01, 09:32
      No to i ja sie dołączę - jęz. angielski, ale nie pracuje w szkole. Przepracowałam rok w szkole podstawowej i rok w średniej dla zdobycia doświadczenia i jakkolwiek praca z dziećmi i młodzieżą jest fajna, to finanse jak na razie woadomo jakie. W związku z tym uczyłam na kursach, głównie małe dzieci (od 6 lat) i to moje najlepsze doświadczenia - praca z takimi dzieciaczkami jest niesamowita i to naprawdę coś, co lubię. Teraz pracuję na tzw. etacie, miałam wykrzystywać język w praktyce, ale niestety, już od roku nie wykorzystuję, tylko sporadycznie, więc rozgladam się za czymś, może tłumaczenia nie tylko dorywczo, a może znowu własna działalność edukacyjna, a może wyjazd za granicę na jakiś czas ? Pozdrawiam wszystkie koleżanki po fachu,ATA
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 25.09.01, 06:08
      Witam!Ja dla odmiany jestem rusycystą i bezskutecznie poszukuję pracy w zawodzie.Do tego jestem teoretykiem i praktykiem przekładu i bardzo to lubię.Jak widzę niektóre przekłady (z angielskiego również)to chce mi się wyć!Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 25.09.01, 07:46
      Witam wszystkie "filolożki". Skończyłam filologię nieco bardziej nietypową, bo skandynawską i pracuję w zachodniej firmie. Lubie swoją pracę, chociaż nie jest typowo "językowa", a może właśnie dlatego. Przy okazji mam pytanie: czy uczycie swoje dzieci języków? A jeśli tak, to w jaki sposób i od kiedy? Ja znam dobrze angielski i chciałabym uczyć moje dziecko, ale nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać. Mój synek ma obecnie 2 lata.PozdrawiamAla
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 25.09.01, 08:21
        Ja nie uczę i nie zamierzam uczyć. Nie widzę dowodów skuteczności sztucznego bądź co bądz nauczania w tym wieku. Jeśli w domu są rodzice różnej narodowości, dziecko w sposób naturalny uczy się obu języków, ale w Polsce, w Polskiej rodzinie - nie widzę sesu. Moja siostrzenica całe przedszkole uczyła się angielskiego, a efekt taki ,ze w szkole i tak zaczynała od początku. W ogóle jestem pod tym względem może nietypowa, bo drażnią mnie obce słowa jeśli są uzywane przez Polaków bez potrzeby. Ostentacyjnie kupuję kotleta z serem an nie "cheesburgera". Wkurzam się słysząc obcą mowę w firmie lub określenie "cool" w ustach naszej młodzieży. Nie znoszę szpanowania znajomością obcych zwrotów i bardzo nie podobało mi się w zeszłym tygodniu śpiewanie czegoś tam po angielsku przez załogę Big Brothera. Język obcy uważam za narzędzie pracy i środek do porozumienia się z obcokrajowcem. I nic więcej.Trochę nie na temat, przepraszam, ale usiałam dać sobie upust. ;-)
        • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 21.10.01, 09:25
          I masz rację wiesiu bo chociaż uczę angielskiego to nie znoszę używania angielskich słów mieszanych z naszym ojczystym językiem a tym bardziej ich spolszczania :)pozdrawiam Su
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 25.09.01, 08:57
        Ja miałam szczytne idee uczenia mojego synka angielskiego od urodzenia mówiąc do niego po angielsku. Ale po przemysleniu sprawy, jeszcze przed jego urodzeniem doszłam do wniosku, że to jest sztuczne. Poza tym jego naturalnym językiem ojczystym jest polski, więc niech ten jezyk wpierw dobrze opanuje, a potem angielski. POczekam z tym przynajmniej do czasu, kiedy bedzie miał 3-4 lata i potem zacznę uczyć go w formie zabawy. Mam fioła jesli chodzi o uczenie angielskiego małych dzieci, sa takie kapitalne i bez zachamowań typowych dla dorosłych, że to sama przyjemność. Może zrobie to w formie zajęć z jakimiś innymi dzieciakami w tym wieku. Zauważyłam, że dzieci szybciej i chetnie ucza się języka w grupie traktujac to jako zabawe.Jeśli chcesz szerzej pogadać na ten temat zapraszam na priva.PozdrawiamATA
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 02.10.01, 22:56
        Mam podobny problem jak Alicja, tyle że ja nie zastanawiam się czy uczyć swojego synka (2,5 roku), ale gdzie mogę kupić odpowiednie materiały (zależy mi na kasetach video). Może ktoś mógłby mi coś polecić? Magda
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 25.09.01, 18:18
      Witam, ja z kolei jestem po romanistyce, nie pracuje, ale wykorzystuje niejako moja wiedze ( choc oczywiscie w ograniczonym zakresie), na co dzien, bo mieszkam we Francji.Nigdy nie uczylam, ale czuje, ze to wlasnie chcialabym robic, tu niestety mam marne na to szanse, choc ostatnio pojawila sie jakas iskierka nadziei..., ale nie wykluczam mozliwosci powrotu za jakis tam czas do kraju, a wtedy moze...Pozdrowienia z Paryza :hello:Edyta
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 01.10.01, 11:07
        Hej,dwa lata temu skończyłam filologię węgierską i obecnie niestety z językiem prawie w ogóle nie mam kontaktu. Po studiach przez rok pracowałam w węgierskiej firmie, ale została rozwiązana. Próbowałam współpracować z biurami tłumaczeń, ale konkurencja jest bardzo duża, a zleceń mało. W mojej obecnej pracy korzystam w zasadzie z angielskiego. Bardzo żałuję, że tak jest, bo naprawdę bardzo lubię tłumaczyć. Zazdroszczę anglistom i germanistom, którzy mają o wiele więcej możliwości, by robić to, co lubią.Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 30.10.01, 17:30
        Cześć Edyta!Planujesz powrót do kraju? Kiedy? A jak tam Izunia? Czekam na mail"a od Ciebie. Bisous!
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 03.10.01, 09:49
      hej ,to ja tez z Wami.Skonczylam romanistyke.Hej Edytko.:hello: Pracowalam troche jako tlumacz we francuskiej firmie. Wczesniej troche na targach. Skonczylo sie gdy dolaczylam do ukochanego. Gdy konczylam studia ,w Lodzi pracy dla poliglotow bylo sporo.Zawsze widzialam sie w szkole ale wyleczylam sie ze zludzen na praktykach. 30pare osob w klasie i moj niezbyt silny glos-wysiadl po kilku dniach. W liceum bylo lepiej-o tyle ze glos mi wysiadl pozniej.:)Teraz juz tylko ucze sporadycznie prywatnie w domu ew tlumacze jako freelance, tyle ze to jest raczej tlumaczenie angielsko-francuskie i na odwrot(maz koryguje). He,he. Samo zycie modyfikuje nasze plany. Mieszkamy blisko Dover wiec dostalam propozycje pracy przy odprawie ale kto sie wtedy zajmie moimi kruszynami??? Mozliwosci jest kilka bo i wladze lokalne potrzebuja dyzurnych tlumaczy i szpitale i jest szkola jezykowa gdzie szukaja lektorow francuskiego i hiszpanskiego i kazda inna szkola(wogole jest brak nauczycieli) ale to niestety praca poza domem a wiec nie dla mnie.Chyba poprzestane na tych tlumaczeniach choc ostatnio i tego nie szukalam bo mielismy urwanie glowy z przeprowadzka.Pozdrawiam wszystkie `jezykowe` mamusie.:)Bogusia
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 18.10.01, 11:32
        Witajcie mamy filolożki - jestem romanistką, na studiach udzielałam lekcji, od 1990 pracuję w różnych firmach na etacie oraz poza tym jako tłumacz niezależny. 10 miesiecy byłam na urlopie po urodzeniu Oli - teraz Olcia ma 21,5 miesiąca. Trudno pogodzić pracę i pracę dodatkową jeszcze z domem i dzieckiem, ale ekonomia jest nieubłagalna. Pozdrawiam serdecznie - Maria P.S. jeden z wykładowców na romanistyce wyraził się w ten sposób - studentki takiego wydziału powinny mieć bogatych rodziców lub bogato wyjść za mąż. Ja akuraz ani to ani to, ale jakoś żyję, nie narzekam zbytnio. Lubię swoją pracę.
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 30.10.01, 17:33
        Witaj!Jako, że sama kończyłam filologię rom. (we Wrocławiu) chciałabym się dowiedzieć, gdzie Ty kończylaś studia. Jeśli masz ochotę - napisz.
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 18.10.01, 11:51
      Ja, podobnie jak Gosia 26 i Anja, filologiem nie jestem, ale tłumaczę zarobkowo - podręczniki medyczne w całości i we fragmentach, głównie z angielskiego, chociaż zdarzyło się i z niemieckiego. Moim szczytowym "osiągnięciem" było symultaniczne tłumaczenie na konferencji, ale teraz już bym chyba nie dała rady, bo jednak bez czynnego kontaktu z językiem, słówka uciekają... :hello:Kasia R + Brzuszek dzień po terminie :bounce:
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 23.10.01, 11:29
      To i ja się wreszcie dopiszę...Jestem po romanistyce i od 5 z górą lat pracuję w liceum - całkiem fajnym - i wcale nie płaczę z tego powodu!A teraz już od pół roku siedzę w domu na ciążowym zwolnieniu, i trochę mi się do "moich dzieci" tęskni, i do tych wariatów z pokoju nauczycielskiego...Całe szczęście, że czasem moge do nich wpasć na przerwie, a i do mnie niekiedy ktoś zagląda...Pozdrawiam!Ania
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 25.10.01, 15:10
        Witam , Skończyłam polonistykę kilka lat temu ,ale w szkole długo nie zagrzałam miejsca. Porzuciłam filologię i pracę w szkole i nieraz mi tego brakuje. Moim skrytym marzeniem jest nauka j. polskiego jako obcego ,czyli dla cudzoziemców, a także praca przy korekcie tekstów specjalistycznych. Pracuję w firmie informatycznej i czasami tłumaczę " z polskiego na nasze", ale to trochę mało. Moim szczytem było nauczenia pewnego Norwega polskiego na w miarę " porozumiewalnym " poziomie, zwłaszcza,że gramatyki nawet własnej nie znał ni w ząb ( mylił czasownik z rzeczownikiem). Może wrócę kiedyś do takiego nauczania, bo obcokrajowców przybywa. Pozdrawiam,Kasia
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 30.10.01, 17:35
        A gdzie kończylaś tę romanistykę? I w którym liceum pracowałaś? jeśli można spytać. Ja sama jestem po fil. rom. we Wrocławiu. Pracuję jako sekretarka-tłumacz w firmie franc-pol. i lubię to.
        • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 31.10.01, 17:01
          Lucynko, to była (wtedy jeszcze) WSP w Krakowie. A pracuje w VLO w Dąbrowie Górniczej. Uczę klasy "poszerzone" (6 godzin / tydzień) więc chyba naprawdę mam szczęście.Chyba nie mogłabym pracować w jakiejś firmie - nie znoszę tłumaczeń! Chociaż pieniądze pewnie lepsze... Nic to, nie marudzę więcej.Pozdrawiam!
          • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 05.11.01, 13:09
            Witam koleżankę po fachu.Ja też skończyłam WSP w Krakowie (dokładnie rzecz biorąc to była już Akademia Pedagogiczna kiedy ją opuszczałam). I to całkiem niedawno, bo pół roku temu miałam obronę. Na razie nie pracuję bo w tak zwanym międzyczasie znacznie powiększyła mi się rodzina. Zarobki męża jak na razie dają mi ten komfort, że mogę zająć się dzieciakami. Chociaż wiem, że dla matki praca w szkole nie jest najgorsza(wakacje, święta itp.)to jakoś do końca nie jestem przekonana. Już mi się zdarzyło w trakcie praktyki, że zostałam potraktowana jako uczennica i to nie przez nauczyciela a ucznia-wydarł się na mnie że nie zamknęłam za sobą drzwi. Bo z moim wzrostem i wyglądem nastolatki trudno byłoby o szacunek przynajmniej na początku. Zanim urodziłam pierwsze dziecko, dawałam korepetycje i nie narzekałam, zawsze to parę złotych więcej w domowym budżecie.Pozdrawiam gorąco aga
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 30.10.01, 17:42
      Jestem kolejną kobietą po romańskiej (we Wroc.). Pracuję w firmie francusko-polskiej jako sekretarka-tłumacz, ale właściwie bardziej jako tłumacz. Lubię to, choć z drugiej strony pochłania mi to zbyt dużo czasu. Tym bardziej, że próbuję jeszcze dodatkowo uczyć, bo to też lubię. A w ogóle to marzy mi się praca na własny rachunek... Tylko jak to zrobić? A czy ktoś z Was ma tłumacza przysięgłego? Czy warto zdawać taki egzamin?Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 31.10.01, 00:10
        Jestem tłumaczem przysięgłym ale języka chińskiego, mogę jednak powiedzieć Ci jak to się załatwia. W sądzie Okręgowym jest cały dział dla tłumaczy prz. przy prezesie(przynajmniej w Poznaniu)dostajesz plik papierów do wypełnienia, m.in. zgodę firmy w której jesteś zatrudniona na stałe (bo wiąże się to np. z wezwaniem do sądu na tłumaczenie. Po sinologii nie ma egzaminu sprawdzającego ale po kierunkach gdzie jest więcej studentów podobno tak (musisz sprawdzić). Potem przysięgasz, zamawiasz pieczęć, wszystko powiedzą Ci w sądzie. A czy się opłaca? Sinologom w miarę tak, a z językami bardziej popularnymi nie wiem, w każdym razie oficjalne stawki dla tłumaczy są dość denne, dla francuskiego chyba ok.25zł za stronę. To Cię pewnie odstraszy...Jakbyś jeszcze coś chciała wiedzieć to pytaj.pozdrawiam - Hala
    • Gość: stynka Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 30.10.01, 23:59
      Wtrącę swoje 3 grosze, a niech to!Nie skończyłam jeszcze studiów, absolutorium czeka, praca SIĘ pisze... Z zamiłowania do językoznawstwa studiowałam afrykanistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Mówiłam (niestety język z braku treningu prawie obumarł) po hausa. Uczyłam się także arabskiego, suahili i herero. Dla mnie to była ogromna frajda! Niestety nigdy nie tłumaczyłam z hausa (oprócz zajęć), gdyż nie ma na to zapotrzebowania. W Nigerii i tak wszyscy mówią po angielsku... Ja też mówię po angielsku, dodatkowo także po rosyjku (wyobraźcie sobie, że jako dziecko 5 lat mieszkałam w Moskwie). Mam nadzieję, że mój synek równie łatwo jak ja będzie przyswajał sobie języki obce i że odziedziczył w genach po tatusiu zdolność nauczenia się francuskiego, czego mnie brak niestety...
      • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 31.10.01, 22:04
        No to ja też się "połączę". Jestem anglistką i uczę w szkole średniej. Sama się sobie dziwię, ale naprawdę to lubię, choć nie jest to łatwa praca, a z zarobkami..... Dorabiam trochę kursami i prywatnymi lekcjami, więc boję się, że kiedy skończy mi się macierzyński i wrócę w kieracik (około 35 godz. tygodniowo) to zabraknie mi czasu dla mojego Misiaka (4,5 mies. obecnie). A jeszcze parę dobrych lat temu zarzekałam się, że do szkoły wołami mnie nikt nie zaciągnie....Też kiedyś tłumaczyłam, ale stwierdziłam, że to mnie nie pasjonuje na tyle, żeby się poważniej w to bawić. Najciekawszym tłumaczeniem w w moim wykonaniu była praca z piłkarską drużyną 16-latków ze Szkocji podczas jakichś-tam Mistrzostw we Wrocławiu... Ale to było baaaardzo dawnooo....Pozdrawiam filologowe mamy :hello:
    • Gość: guest FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 04.11.01, 22:59
      Ja też rok temu skończyłam filologię rosyjską, ale na Uniwersytecie Śląskim. Jeszcze nie pracowałam, ponieważ mam 11-miesięcznego synka. Jednak zaczynam wątpić, czy znajdę pracę w swoim zawodzie. Chciałabym uczyć w szkole, a wiadomo, jak to jest z językiem rosyjskim. W Sosnowcu gdzie mieszkam, obdzwoniłam chyba wszystkie szkoły i albo w ogóle nie ma rosyjskiego, a jeśli jest – to nie potrzebują nauczycieli. W przyszłym roku będę musiała podjąć jakąś pracę i obawiam się, że nie będzie to praca nauczyciela. A nic innego nie przychodzi mi do głowy...
    • Gość: guest Re: FILOLOGOWIE-ŁĄCZCIE SIĘ IP: *.* 05.11.01, 23:08
      Cześć,Zdziwiłam się, że tak mało tu germanistek - chyba tylko jedna, więc ja będę druga. Skończyłam Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych we Wrocławiu i germanistykę. Prowadziłam kursy, uczyłam w studium policealnym i w liceum, dorywczo coś tłumaczyłam. Teraz jestem na urlopie wychowawczym i tak szybko do szkoły nie wrócę, a żeby nie wyjść z wprawy i podreperować domowy budżet, udzielam korepetycji. Samo uczenie sprawia mi przyjemność, ale zarobki... Może poszukam innej pracy... Anita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka