Dodaj do ulubionych

Dwa dni bez...

13.11.06, 16:53
...sprzatania! Dopadla mnie jakas grypa. Przez dwa dni bylam totalnie
rozlozona no i zero jakiekokolwiek sprzatania. Nawet naczyn nie tknelam.
Jejku, gdybyscie zobaczyly teraz moj dom! Umarlabym ze wstydu. No takiego
syfu to chyba nigdy nie mialam,. I wiecie co, czasami mi sie wydawalo, ze
moje ciagle sprzatanie nie ma sensu, bo i tak za pare godzin znow balagan,
ale to nie prawda! Teraz docenilam moje wysilki. Codzienne sprzatanie
naprawde ma senssmile Ok ide naczynia myc.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Dwa dni bez... 13.11.06, 16:57
      Codzienne sprzatanie
      > naprawde ma senssmile

      Oj, tak, tylko baardzo ukrytysmile.
      Syzyfowa praca, nudna do bolu i niewdzieczna, brr..
    • aluc Re: Dwa dni bez... 13.11.06, 19:14
      chyba przydałby ci się jakiś odwyk
      • karmazynowa_dama Re: Dwa dni bez... 13.11.06, 19:33
        to nie sens tylko tzw. syndrom kury domowej
        • bozenka12 Re: Dwa dni bez... 13.11.06, 19:43
          No co Wy, nie sprzatacie codziennie? Ja tez, nie zmywam moze podlog kazdego
          dnia, no ale naczynia, czy poukladanie zabawek, albo wrzucenie brudnych ciuchow
          do pralki to tak na codzien. Naprawde totalny syf mi sie zrobil po 2 dniach
          nie sprzatania!
          • aneta76 Re: Dwa dni bez... 13.11.06, 21:04
            A reszta osob brudzacych to co robila jak Ty chorowalas?? Tylko brudzila? Zalamalabym sie jakbym miala taka rodzine...
    • mamadwojga Eeeeee tam.... 13.11.06, 19:44
      Syzyfowe prace to nie dla mnie smile
    • mamooschka Re: Dwa dni bez... 13.11.06, 21:01
      A ja wiem jak to jest. Jeżeli nie ogarnę codziennie to nie ma gdzie usiąść. Ale
      cóż, skoro tak lubimy bałaganić, to trzeba umieć z tym żyć.
    • madame_edith Re: Dwa dni bez... 14.11.06, 09:32
      A szanowny małżonek co robił? Wstawiał do zlewu i czekał aż wyzdrowiejesz?
      Boże dzięki Ci, że mój chłop pod tym względem jest wspaniały, gotuje i sprząta
      sam z siebie. A jak nie sam z siebie to zmotywowany przeze mnie.
    • mirella321 Re: Dwa dni bez... 14.11.06, 09:45
      A jak to się stało że przez dwa dni jak piszesz masz taki 'syf'?

      Ja mam czasami nieporządek ale syfu to jeszcze nie miałam.
      Kazdy sprzata swoje rzeczy (ciuchy, zabawki) - ja tylko wskazuję palcem.
      Gary zmywa się w miarę szybko, może to zrobić szanowny małżonek albo zmywarka.
      Pralka sama pierze, a włożenie to jakieś 5 min - zreszta nie pierze się
      codziennie.
      Reszte mozna zawsze w krytycznych sytuacjach odpuścić - bo brud sam nie rośnie
    • mamamonika Re: Dwa dni bez... 14.11.06, 09:54
      Tak jak dziewczyny mam wrażenie, że masz w domu leniuchów czekających na
      obsługę. Sorry, ale naczynia mogliby zmyć, ciuchy i zabawki poukładać, zetrzec
      kurz...
      U nas porządne sprzątanie odbywa się raz w tygodniu, bieżące na bieżąco z
      udziałem wszystkich zainteresowanych. Tzw syf nie występuje w ogóle...
      • czaszka00 Re: Dwa dni bez... 15.11.06, 11:23
        łojjj nie lubię sprzątać łeeee , wstyd mi pisać ale mąż mój sprząta ...ja tam
        mogę pozmywać , ale kurze zetrzeć ...nie cierpię tego !!
        odkurza też mój mężulek ;P

        czy tylko ja mam tak fajnie ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka