Gość: guest
IP: *.*
21.10.01, 23:42
Dziewczyny, to już dziś, za niecałe 8 godzin będę w pracy... Buuuuuuuuu, ja nie chcę. Ja chcę zostać z Anią w domu, patrzeć jak umie coraz więcej rzeczy robić, jak się uśmiecha przez cały dzień! Jestem załamana, tym bardziej, ze ta praca kosztuje mnie tyle nerwów. Jak ja to zniosę? Z tego wszystkiego chce mi się ryczeć, wyć. I nawet nie mogę iść na macierzyński, bo nas na to nie stać... Tragedia. Jak przeżyję jutrzejszy (w zasadzie dzisiejszy) dzień, to będzie cud. Idę sobie, bo jeszcze chwila a popłyną mi łzy jak grochy.Pozdrawiam cieplutkoBunia