Dodaj do ulubionych

Co robić, pomóżcie !

IP: *.* 08.11.01, 22:17
Jeśli nic nie wymyślę, będę musiała wrócić od stycznia do pracy i zostawić moją wówczas 6 miesięczną córeczkę z opiekunką lub w żłobku. Muszę wrócić do pracy lub wymyślić coś, żebym mogła zarobić w domu. Może Wy macie jakiś pomysł, co mogę robić w domu ? Pomóżcie !!!!!!!!! Już teraz jestem przerażona, co to będzie, jak będę musiała ją zostawić. Nie wyobrażam sobie roztania z nią !!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Co robić, pomóżcie ! IP: *.* 08.11.01, 23:24
      Skąd ja znam ten problem!!! Również w styczniu wracam do pracy i nie wyobrażam sobie, jak zostawiam małą 6-miesięczną Sylwunię z obcą osobą.Właśnie szukam opiekunki. Moja Mała je narazie tylko pierś, ani myśli pić cokolwiek z butelki, uczulona jest na jakiś produkt z zupek Gerbera i w ogóle to cycuś jest dla niej nie tylko jedzieniem ale zabawą i służy wszechstronnie do usypiania i uspokajania itd. I jak ją z kimś zostawić. W sumie to nie powinnam narzekac, bo moja sytuacja jest dość komfortowa poza tym. wracam do pracy na 1/2 etatu, z całkowicie nienormowanym czasem pracy, zatem sama będę regulować sobie godziny przyjścia i wyjścia. Ale jak tu zostawić taką Cycochę. Co ona będzie jadła, jak usypiała? Kiedy dokładnie rodziłaś i gdzie, bo z tego co napisałaś to mamy rówieśnice. Czy przekręca się już na brzuszek?
      • Gość: guest Re: Co robić, pomóżcie ! IP: *.* 08.11.01, 23:33
        Mój maluszek ma 5 miesięcy i od kilku dni zostawiam go z opiekunką. Strasznie bałam się pierwszego wyjścia z domu ale ku memu zaskoczeniu w ramionach niani czuje sie doskonale. To ja strasznie cierpię że można tak z dnia na dzień mnie zastąpić. Nadal karmię piersią a gdy wychodzę do pracy zostawiam odciagnięte maleczko. Mój aniołek zaakceptował butelkę. On jest w świetnej formie , niania zachwycona swoim podopiecznym a ja popłakuję na ulicy.
        • Gość: guest Re: Co robić, pomóżcie ! IP: *.* 09.11.01, 07:16
          Jak czytam to mi się przypominają moje rozterki jak musiałm wrócić w lutym do pracy. Ryczałam jak bóbr, kłóciłam się z mężem i kombinowałam różnie żeby nie iść do znienawidoznej durnej pracy. Stało się, serce boli mnie do dziś, Maciek się chowa zdrowo i kocha mnie ze zdwojoną siła jak wracam. Mało mam dla niego czasu, po drodze kończyłam studia i broniłam się ostatnio. ALe teraz wiem, jak ma 15 miesięcy, że przez to nie kocha mnie mniej, bo jest odemnie prawie uzalezniony. Trzymam kciuki, musicie to przeżyćCzy praca jest tego warta żeby tam wracać? Wiem, wiem dzisiaj trzeba pracować żeby mieć na życie, ja pracuję głównie na opiekunkę, benzyne i czuję się czasami jak głupia.
    • Gość: guest Re: Co robić, pomóżcie ! IP: *.* 09.11.01, 08:28
      Jejku, Sylwia, jesteśmy w tej samej sytuacji!!! Ja też muszę wracać do pracy i też zastanawiałam się nad tym, co mogłaby robić w domu. Ja jestem tłumaczem i teoretycznie mogłabym wykonywać mój zawód w domu, tyle, że obecnie nie ma niestety wielu zleceń. Prawie w każdej firmie są osoby znające jakiś język (ja znam niemiecki) i tłumacze nie są już tak rozchwytywani jak byli jeszcze kilka lat temu. Dlatego niestety jestem zmuszona iść na cały etat..Tobie mogę tylko powiedzieć, że zależy to od tego gdzie mieszkasz ( w różnych rejonach jest różne zapotrzebowanie na jakieś prace), co potrafisz lub mogłabyś robić (chodzi mi o Twoje predyspozycje). Może mogłabyś przyjąć np. jeszcze jedno lub dwojd maluchów i się nimi zająć w Twoim mieszkaniu, może mogłabyś np przepisywać coś na komputerze, może też tłumaczysz, a u Ciebie nie ma aż tak wielu tłumaczy, może zorientowałabyś się, czy mogłabyś przyjąć jakąś robótkę chałupniczo? To mi na razie przyszło do głowy. Może coś Ci się "spodoba"?pozdrawiamBrygida
    • Gość: guest Re: Co robić, pomóżcie ! IP: *.* 09.11.01, 10:51
      Dzieki za wsparcie :). Będę cały czas myślała i "kombinowała" jak nie wrócić do pracy. Już prawie płaczę, kiedy pomyślę o rozstaniu się z moją Juleczką. Wiem, że pewnie ja to przeżyję bardziej niż ona, ale ta świadomość w niczym mi nie pomaga - jak mam zrezygnować z porannego baraszkowania z nią w łózku i w ogóle ze wszystkiego co związane z moją córcią ?Do Angie: urodziłam 15 lipca 2001 roku w Warszawie w szpitalu MSWiA na Wołoskiej. Julka z zacięciem robi próby do przewrotu, ale jeszcze jej to nie wychodzi, natomiast awanturuje się ciągle o sadzanie jej na kolanach. Dziewczyny, napiszcie do mnie mailiki, zobaczymy jak każda sobie poradzi, a poza tym to jednak duże wsparcie - ktoś w podobnej sytuacji. Zawsze łatwiej razem :)
    • Gość: guest Re: Co robić, pomóżcie ! IP: *.* 09.11.01, 10:59
      Sylwia,nie bój się.To Ty to bardziej przeżywasz niż dziecko.6 miesięcy też miałam taki problem.I też kombinowałam co by tu zrobić ,żeby nie wracać do pracy.Wróciłam,świat się nie zawalił,i tak naprawdę wiele się nie zmieniło.I nie żałuję.Miałam to szczęscie,że Mała zajęła się siostra mojego mężczyzny.Dziewczyna lat 19.Nigdy nie dzwoniłam do domu z pracy,sprawdzić co się dzieje.Wyszłam z założenia,że to poważyłoby wzajemne zaufanie między nami.Wszystko zależy od dobrej opiekunki i Twojego psychicznego nastawienia.Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka