Dodaj do ulubionych

sfilcowany sweter-pomocy

IP: *.* 20.11.01, 15:15
Czy jest jakiś sposób żeby uratować sweter, który przez ograniczony umysł /oczywiśnie mój/ wyprałam w zbyt ciepłej wodzie?Bardzo mi go szkoda bo to jego pierwsze pranie, a ja zachowałam się jak ostatni bezmózgowiec i nacisnęłam nie ten program w pralce. Chce mi się wyć. Poradźcie coś pliz!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: sfilcowany sweter-pomocy IP: *.* 20.11.01, 15:27
      Nie ma ratunku.ada
    • Gość: guest Re: sfilcowany sweter-pomocy IP: *.* 20.11.01, 15:53
      Też się tak załatwiłam, ze wełnianym obcisłym sweterkiem. Za rok, dwa bedzie dobry na mojego syna :)
    • Gość: guest Re: sfilcowany sweter-pomocy IP: *.* 20.11.01, 20:56
      Emasprobuj namoczyc w mleku (zimnym!!!!!!!!!!!!!!:)Pamietam ze mi tak sie udalo uratowac jeden choc juz byl odrobine obcislejszy.Nie pamietam tylko jak dlugo go sie trzyma.Pozniej normalnie.:lol: upierz i idealnie rozloz na reczniku naciagajac ile sie da. Moze pomoze a napewno nie zaszkodzi.;)Powodzenia i powiedz co z tego wyszlo.;p
      • Gość: guest Re: sfilcowany sweter-pomocy IP: *.* 20.11.01, 21:07
        I jeszcze cos znalazlamCiepla woda-taka jak do rozpuszczania drozdzy. 1/3 szkl plynu do wlosow (hair conditionner)-podobno te tansze dzialaja lepiej. Wymieszac i zamoczyc w tym sweterek-plyn ponoc przenika wlokna i je odswieza i `relaksuje`.Powinno sie troche pomoczyc a w tym czasie mozesz delikatnie naciagac do dawnej formy-suszysz tak jak z mlekiem(na reczniku i od czasu do czasu mozesz lekko `ksztaltowac`.Jesli sweterek jest teraz mokry to lepiej go nie susz bo suszenie wlasnie moze narobic najwiecej szkodyJeszcze raz Powodz.:)Bsmile
    • Gość: guest Re: sfilcowany sweter-pomocy IP: *.* 21.11.01, 08:28
      Dzięki, spróbuję o opowiem co wyszło z tego probowaniaPapatki Edyta
    • Gość: guest Re: sfilcowany sweter-pomocy IP: *.* 21.11.01, 18:25
      Ja probowalam kiedys z tym mlekiem, bo juz to gdzies wczesniej wyczytalam. Nie wiem czy za dlugo sie moczyl, czy co ale nie pomoglo, tzn niewiele. Poza tym smierdzial okropnie, pralam go pozniej chyba ze 2 czy 3 razy w rekach, plukalam w plynie, rozciagalam i... wyrzucilam na smietnik. Niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka