Dodaj do ulubionych

Jakie przekazujecie dzieciom wartosci?

17.11.06, 12:23
Jako matki czujemy potrzebe przekazywania wartosci swoim dzieciom
(przynjamiej ja tak mam)
jakie wartosci staracie sie przekazac, w jaki sposob? czy stawiacie siebie
jako autorytet?

Moj syn ma 2,5 roku staram sie go przygotowac do zycia w otaczajacym go
swiecie, tak,zeby sie w nim nie pogubil.
Zwracam uwage na krzywde innych, na to,ze nalezy sie dzielic.
Ucze go pomocy w domu (glownie w kuchni) jak na razie przy malo trudnych
zajeciach (wspolne zmywanie, przygotowywanie posilkow np: solenie ziemniakow,
robienie kanapek)
Tlumacze, ze nie nalezy uzywac brzydkich slow(nauczyl sie w zlobku: ku.. mac
i spieprzaj)
11 listopada ogladalismy wspolnie film pt : "wrota Europy" maly dopytywal sie
co i jak a ja mu wyjasnialam znaczenie slowa wojna i pokoj.

Tyle tak na szybkosmile
Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • lenka30a Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:27
      jesteś wielka
      po prostu brak mi słówsmile
      • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:30
        nie bardzo rozumiemsmile
        czego brak Ci slow???????
        • lenka30a Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:34
          nie denerrrwuj się
          złość urodzie szkodzismile
    • wieczna-gosia ze nikogo nie wolno walic klockiem 17.11.06, 12:34
      a jak juz sie walnie- nalezy przeprosic a nie sciemniac ze paluszek boli od
      walenia kolegi smile)
      • joasiiik25 Re: ze nikogo nie wolno walic klockiem 17.11.06, 12:36
        dziewczyny ja pytam powaznie?
        no coz chyba sie przeliczylam,ze otrzymam konkretne odpowiedzismile
        nie denerwuje sie smilesmilesmilesmile nie mam powodow?

        a moze nie wiecie co to sa wartosci??????????
        no szkoda
        • lenka30a Re: ze nikogo nie wolno walic klockiem 17.11.06, 12:42
          no własnie nie wiemy...smutne prawda?
        • wieczna-gosia Re: ze nikogo nie wolno walic klockiem 17.11.06, 12:44
          a nauka ze nie wolno bic i trzeba przepraszac to nie jest nauka wartosci? no to
          ja nie wiem co to sa wartosci i dlaczego pomoc w kuchni nia jest smile
          • joasiiik25 Re: ze nikogo nie wolno walic klockiem 17.11.06, 12:47
            gosiu nie zartuj sobie?
            twoje przyklady chociaz napisane z drwina sa oczywiscie dobresmile
            zastanow sie dlaczego pomoc w kuchni jest wartoscia?
            ja znam na to odpowiedz
    • isma Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:40
      Ja mam jedno pytanie: "Wrota Europy" to jest aby na pewno film dla kilkulatka?
      • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:45
        Ogladalam go wiele razy
        teraz razem z synem, oczywiscie nie siedzial nostop wpatrzony w tv (wiele scen
        mu umklelo tych drastycznych)
        uwazam,ze film jest dobry nawet dla kilkulatka poniewaz kontrolowalam to co
        oglada i tlumaczylam mu to co widzi
        nie zostawilam go samego przy tv
        uwazam,ze tak (odpowiedz na Twoje pytanie)
      • asiorzynka Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:48
        ja na razie Małego nie uczę , no bo jest za mały .Ale chciałabym przede
        wszstkim , żeby szanował kobiety, był punktualny, nie wyzywał innych, ale nie
        mogę go też wychować tak, aby myślał, że świat to bajka. Dzisiejsze czasy są
        takie, jak widać i nie zabronię mu jeśli będzie chciał " oddać" , gdy Go ktoś
        umyślnie uderzy. Nie chcę , aby przez bycie dobrym ponad miarę, sam cierpiał i
        obrywał. I nauczę Go też odpowiedzialności - tak,- to dla mnie najważniejsze.
        • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 12:55
          Wlasnie zycie to nie bajka lub gra komputerowa
          trzeba dobrze byc przygotowanym do podjecia smialych, samodzielnych krokow
          na poczatku my jako rodzice ksztaltujemy sytem wartosci dzieci, pozniej gdy
          dziecko jest swiadome sam dokonuje wyboru tego systemu

          asiorzynka dzieki za odpowiedz
          bo widze,ze tu swiat szydercow sie zebralsmile
    • triss_merigold6 Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:14
      - nie wolno rzucać klockiem ani niczym ciężkim
      - jeśli potrafisz wejść na stół to potrafisz również z niego zejść
      - jeśli mimo ostrzeżeń spadłeś z w/w stołu to kuku jest twoim kuku i nie
      oczekuj współczucia
      - pewne rzeczy TRZEBA nawet jesli ci to nie pasi np. zmienić pieluchę, bo matkę
      od smrodu mdli
      - do rysowania służy blok rysunkowy i tablica, inne miejsca są zakazane
      - jeśli matka o 21 mówi, że chcesz spać to na pewno tak jest
      - nogi służą do chodzenia, nie masz pół roku żeby cię nosić
      - o czasie oglądania bajek decydują rodzice, dyskusja jest bezprzedmiotowa
      - nie można jeździć na dwóch pojazdach jednocześnie - chcesz rowerek kolegi to
      pożycz swój jeździk
      - jeśli matka mówi, że jest zmęczona to pewnie tak jest i nie wolno jej szarpać
      za rękę

      Takie proste, krótkie komunikaty dnia codziennego i odnośnie hierarchii.D
      • joasiiik25 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:24
        • joanna_poz Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:29
          sądziłabym, że to sa akurat bardziej zrozumiałe nsprawy niż kwestia wojny i
          pokoju w kontekście "Wrót Europy" ...
        • triss_merigold6 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:31
          Są super skonstruowane i działają na dziecko. Nie opowiadam tekstów o tym, że
          świat jest taki czy owaki, bo samą mnie by to zmęczyło.
          Teksty o konieczności dzielenia się mnie drażnią: jeśli dziecko ma
          ulubioną/nową zabawkę to nikt nie ma prawa go zmuszać, żeby się podzieliło.
          Jeśli chce się bawic cudzymi zabawkami na placu zabaw to swoje ma udostępnić.
          Proste. Klarowne. Do dwulatka trafia perfekt.
          • joasiiik25 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:37
            jezeli chodzi o dzielenie to raczej patrze pod katem NIE WYCHOWANIA SOBKA
            wiem,ze kazdy ma inne spojrzenie na swiat i reprezentuje-przekazuje inne
            wartosci- to zrozumiale i proste
            • triss_merigold6 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:42
              Ja jestem sobkiem i egocentryczką więc dzielenia się dla samej idei nie
              toleruję. Preferuję wymianę dobr, gestów. Akt podzielenia się ma być dobrowolny
              i sprawiać jakąś przyjemność.wink
              • joasiiik25 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:45
                akt podzielenia fakt MUSI byc dobrowolnym wyrazem zachowania
                ale gdy dziecku nie mowisz,ze trzeba sie dzielic to skad ono ma o tym wiedziec?
                • demarta Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:47
                  bo mu to pokazujesz swoim własnym zachowaniem, a nie produkujesz idealistyczne
                  opowieści letniej treści, a idąc z dzieckiem na spacer ubogiemu złotówki na
                  chleb nie dasz.
                  • joasiiik25 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:50
                    nie dam?
                    zawsze dajemysmile
                    ubogiemu, grajacemu na gitarze....
                    • demarta Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:52
                      no to ucz go czynami a nie nudnym gadaniem, które 2-3 latek i tak ma w nosie.
                • triss_merigold6 Re: Rozwinę myśl Wiecznej;) 17.11.06, 13:51
                  Nie mówię w próżnię. Na konkretach - jeździk, rowerek, piłka na placu zabaw -
                  owszem.
    • wieczna-gosia Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:34
      mam syna z 9.05.04 i w tym kontekscie zdanie
      maly dopytywal sie
      > co i jak a ja mu wyjasnialam znaczenie slowa wojna i pokoj.
      >
      zabrzmialo niesamowicie.
      Ty masz po prostu geniusza dwulatka. nasi kontekst wojny i pokoju rozumieja
      przez pryznat dowalenia klockiem....
      • cocollino1 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:40
        wojna i pokoj w dla 2-3 latka no niezlesmile
        ja mam niespelna trzylatka, ale jakis tluk chyba, bo nie pytal o wojne i pokoj
        natomiast pytal czemu nie mozna bić, czemu trzeba sprzatac, czemu trzeba
        powiedziec przepraszam itp
        i w tym zakresie otrzymuje nauki i odpowiedzi na pytania
        • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:43
          a co wojna to zly temat?
          przeciez otacza nas rzeczywisty swiat a wojna tez do niego niestety nalezy
          moj syn nikogo nie bije,znakomicie wie kiedy nalezy uzyc slowa przepraszam itp

          nie chce go izolowac od swiata i rzeczywistosci
          dla mnie jest 2,5 latkiem chlonnym wiedzy a przede wszystkim dzieckiem
          i chce zeby zostal swiadomym dzieckiem i tak tez go wychowuje
          • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:47
            Sorry Joasiiik nie rozśmieszaj mnie. Wojna należy do sfery polityki i
            zagadnienia z nią związane są ciężkie do ogarnięcia dla znakomitej większości
            dorosłych. Możesz przekazywać komunikat podstawowy "zabijanie to zło" ale im
            dalej w las tym więcej wątpliwości: zabijanie w samoobronie, w obronie
            bliskich, w obronie kraju, wartości, wiary etc.
            • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:49
              ale kto mowi o zabijaniu?
              wojne mozna 2,5 latkowi przedstawic w prosty sposob nie wnikajac w szczegoly by
              nie zrobic zamentu w malej glowce
              to co cie smieszy wcale nie jest smieszne......
              • demarta Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:53
                a o seksie też już z nim rozmawiasz?
                • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:00
                  nie przesadzaj!!!!!!!
                  musialabym miec Wasze spojrzenie na swiat i na wychowanie (ogolnie rzecz
                  ujmujac)
                  czas na seks jeszcze ma a na rozmowe tym bardziej
                  • demarta Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:01
                    no ale jak mu opowiadasz jak żołnierz umiera, to możesz też napomknać, ze
                    następny się rodzi i jak do tego doszło.
                  • cocollino1 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:12
                    ale na opowiesci o wojnie juz jest czas tak?
                    nie rozsmieszaj mnie
              • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:53
                Sure, że temat nie śmieszy. Twoje podejście owszem.P
      • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:40
        widzisz kwestia podejscia
        wcale nie uwazam ze moj syn to geniusz, jest zwyklym dzieckiem _zreszta
        rowiesnik z Twoim.
        Na pewno nic mu w glowie nie utrwalilo sie po tej "lekcji historii z dnia 11
        listopada", zadawal pytania wiec mu odpowiadalam
        • demarta Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:45
          a tak naprawdę, to on ma w nosie to co do niego mówiłaś, bo notoryczną nauką
          dla niego będzie obserwowanie twojego zachowania w ciągu całego życia, a nie
          srety pierdety, które się opowiada, a postępuje się i tak po swojemu.
          • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:47
            smile
            jak na razie to JA ksztaltuje jego swiatopoglad
            pozniej bedzie mial wolna reke

            taka jest rola rodzicow- ksztaltowac
            a prawo dziecka wybrac wlasna drogesmile
            • a-ronka mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 13:51
              czy w związku z tym jest lekko opóżniony czy ma mamę lenia?
              Chyba na edukację narodowościową i wojenną jest jeszcze czas,bo teraz to on ma
              sie bawic,a nie podziwiac takie filmy.
              Zamiast edukacji przed TV trzeba było pójśc na cmentarz wojskowy i tam
              opowiedziec o losach żołnierzy.
              • triss_merigold6 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 13:52
                Dwuipółlatkowi? Wolne żarty. Ze swoim dwulatkiem regularnie bywam na wojskowych
                Powązkach, najbardziej interesuje go zapalanie zapałkami zniczy i zmiatanie
                liści.
                • melka_x Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:08
                  Sądzę, że komunikaty Triss są znakomicie dostosowane do możliwości 2latków.

                  A rozważania o wartościach snute z kilkulatkiem są wysoce nieefektywne, dziecko
                  jeszcze słucha słabo, za to widzi już całkiem sporo. Czyli na nic gadanie o
                  byciu dobrym katolikiem, jak samemu się do kościoła nie chodzi, na nic gadanie
                  o patriotyźmie jak się nie chce zwlec sprzed TV do urny w czasie wyborów, na
                  nic gadanie o wybaczaniu, jak się kisi pół roku żal do teściowej, na nic
                  gadanie o tym, że trzeba pomagać słabszym i bezradnym jak się niczego
                  charytatywnie nie robi, na nic gadanie o tym, że trzeba się umieć dzielić i
                  pożyczać, jak się Kryśce odmówiło pożyczenia fotelika, bo jeszcze poplami itd
                  itd itd. Inaczej mówiąc - chcesz dziecko uczyć być przyzwoitym człowiekiem,
                  sama tak się zachowuj i to na co dzień. Mała papużka będzie po Tobie powtarzać.
                  • triss_merigold6 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:10
                    Ha! Moje dziecko było ze mną głosować.smile))
                    • demarta Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:11
                      i na kogo głosowało wink)
                      • triss_merigold6 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:13
                        Asystowało.P Na centrolew, tradycyjnie.
                    • melka_x Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:17
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Ha! Moje dziecko było ze mną głosować.smile))

                      Też mi nowina!wink))

                      Druga część mojego postu była podczepiona pod Twoją wypowiedź, ale przecież nie
                      do Ciebie, tylko do entuzjastek omawiania wartościach dla 2latków.
                      • joasiiik25 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:18
                        dziewczyny Wy naprawde jestescie takie puste, czy tylko takie robicie wrazenie
                        melka a po Tobie sie tego nie spodziewalam
                        • melka_x no to o serio 17.11.06, 14:27
                          > melka a po Tobie sie tego nie spodziewalam

                          Oj Joasik no czegóż się po mnie nie spodziewałaś? Triss i Wieczna jak mniemam
                          chcą tylko powiedzieć, że mówienie o wartościach z 2latkiem nie jest sensowne
                          ze względu na jego możliwości poznawcze. Jesteś pedagogiem, to wiesz, że
                          elemantarz rozwojówki to między innymi to, że dzieci w tym wieku uczą się przez
                          naśladownictwo. Chcesz uczyć wybaczania dziecko, to załogodź awanturę z
                          sąsiadką/teściową/nielubianą koleżanką, dziecko lepiej pojmie taką lekcję niż
                          pogadankę. Chcesz uczyć pomagania, to niech dziecko widzi, że nie przypieszasz
                          kroku na widok żebraka, czy zbierasz do puszki kasę dla jakiejś organizacji. Co
                          w takim widzeniu uczenia wartości jest takiego strasznego Joasik?
                          • joasiiik25 Re: no to o serio 17.11.06, 14:32
                            nic
                            nasladownictwo nasladownictwem ale jak dziecko ma pozzytywny wzor do
                            nasladowania
                            przeciez ja syna nie ucze na pamiec, nie tluke mu regulek
                            a w dostosowany do jego mozliwosci przekazuje mu ogolna wizje swiata
                            w ktorym wojna,zlo tez istnieje i nie da sie tego tak oderwac od naszego zycia

                            zadalam proste pytanie a uzyskala drwine i szyderstwa
                            tego uczycie dzieci?
                            • a-ronka ja uczę szycia i haftowania 17.11.06, 14:35
                              tylko biedaczek kucharzenia i polerowania paneli nie chce się uczycsad(((
                    • cocollino1 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:18
                      moje rowniezsmile
                      aczkolwiek najbardziej interesowalo go wrzucanie kart do urnysmileco uczynil
                      osobisciesmile
                • cocollino1 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 14:16
                  hehhehe
                  wlasnie
                  mojego na cmentarzu zapalanie zniczy tez wylacznie interesowalosmile
                  a w tv opisywani przez nas wczoraj bracia koala w samolocie-nie wojskowym!
              • joasiiik25 Re: mój jest na etapie Uszatka 17.11.06, 13:56
                skad wiesz ze 1 listopada nie bylismy na cmentarzu?
                wlasnie wojskowym, starym i zapomnianym

                owszem bawic sie ma i to robi przez caly dzien
                wybacz,ale nie masz prawa kwestionowac w sposob wychowania mojego dziecka

                nie wiem nic o Twoim dziecku,wiec sie nie wypowiadam
                ps: mis uszatek tez przekazuje wartosci
                Kacper go uwielbia tak samo jak "opowiesci z Narnii"
                duza rozbieznosc prawda?
                a chodzio to samo
      • nchyb Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:53
        Wieczna Gosia, Triss, ale się z Was jad leje, współczuję Waszym dzieciom...
        • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:55
          A tam zaraz jad, czysty real życia z dwulatkiem.P No, pokajam się,
          nieidealistyczna jestem.wink
          • demarta triss 17.11.06, 13:56
            no to cię mama za dobrze nie wychowała.... wink)
            • triss_merigold6 A kuku 17.11.06, 14:02
              Wychowywano mnie do dzielenia się, tłumaczono, proszono, dawano bdb przykład
              moich nieegoistycznych rodziców. Z siostrą głównie musiałam się dzielić a potem
              z innymi dziećmi i załamywano ręce, że egoistka jestem. Najwyraźniej wychowanie
              spłynęło jak sen złoty a egoizm został.wink
          • nchyb Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:01
            Pokajanie się nie pooże. Współczuję jadowitości dalej. Dzieciom, i mężowi.
            • nchyb Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:03
              Psom, jeżeli je macie - też współczuję. Jak tak można. Tu autrka wątku o
              wartościach, aWy ją tak jadowiście traktujecie. Fuj, nie mogę. No kto by
              pomyślał, że na forum emamy takie coś spotkać można. Ja myślałam, że mamy tu
              sbie radzić i pomagać, o!
              • melka_x żeby było napisane, czy to na serio czy dla jaj 17.11.06, 14:13
                nchyb napisała:

                > Psom, jeżeli je macie - też współczuję. Jak tak można. Tu autrka wątku o
                > wartościach, aWy ją tak jadowiście traktujecie. Fuj, nie mogę.

                Ty tak serio czy dla jaj? Słabuję dzisiaj (a może i nie tylkowink na umyśle, więc
                o podpowiedź proszę. Jak na rysunku Mleczki "żeby jeszcze było napisane, czy to
                na serio czy dla jaj"
                • nchyb Melka_x... :-) 18.11.06, 08:47
                  Melka, no ja Cię proszę, nie każ mi tłumaczyć co autor miał na myśli...
                  Żeby troszkę wyjaśnić, to rybkom w akwarium, o il dziewczyny je mają, też
                  wsółczuję... wink
                  • czajkax2 Nchyb 18.11.06, 15:40
                    nchyb napisała:
                    rybkom w akwarium, o il dziewczyny je mają, też
                    > wsółczuję... wink




                    ty od mojej rybki to warasmile)

                    A wONteczek cudny, oj cudny. Nie bierz Joasiik tego do siebie,ale bzdury
                    piszesz. To mówie ci ja-magister pedagogsmile)
                    • joasiiik25 Re:czajkax2 18.11.06, 15:49
                      Czajka powiedz mi prosze w ktorym momencie pisze glupoty?
                      w przekazywaniu wartosci,(?) w poprawnej budowie komunikatow werbalnych (?)czy
                      w innej kwestii?
            • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:04
              Dziewczyny pamietajcie dyskujse na temat szkoly i wychowania
              wlasnie po raz kolejny uswiadomilam sobie,ze RODZICE nie czuja obowiazku
              wychowywac spolecznie swoich dzieci
              no bo po co?
              lepiej antyspolecznie
              wspolczuje waszym dzieciom i ich przyszlym nauczycielom
              • a-ronka rodzice wychowują ale jaki sens 17.11.06, 14:07
                jest tłumaczenia wojny,dzielenia się i motywów postępowania 2 latkowi?
                Wczoraj w sklepie jakaś pani była oburzona bo mój nie chciał podac ręki jej
                wnusiowi-rocznemu chłopczykowi,który fakt,że wyciągał łapkę do mojego ale po co
                zaraz tłumaczenie,że on jest malutki a mój synek jest be bo nie chce podac
                łapki.
                Czy mąż jak powie,że macie puścic się z jego przyjacielem to też w imie kultury
                i zasad zrobicie to?
                Czy tłumaczenie 3,5 latkowi,że to nieładnie jak nie podał reki obcemu chłopcu
                ma sens.Czy następnym razem pomny nauki poda rękę np.35 latkowi?

                Oddzielmy naukę,kulturę,patriotyzm od wychowania.
                • joasiiik25 Re: rodzice wychowują ale jaki sens 17.11.06, 14:10
                  bzdury piszesz TOTALNE
                  • a-ronka joasik ty zawsze taka nerwowa? 17.11.06, 14:20
                    bzdury piszę jeśli chodzi o to ,że powinien na każde zawołanie starszej osoby
                    wykonywac sztuczkę np.podawac łapkę,szczekac?
                    Ty uważasz,że rodzice powinni 2 latkowi juz opowiadac o wojnie bo pózniej w
                    szkole biedny nauczyciel nie może dac sobie rady z dziecmi?
                    O ludzie,jad,żółc i totalny total przez ciebie przemawia.
                    Tak ty jesteś cudowna nauczycielka i pedagog zaś my szaraczki i w dodatku
                    głupie.
                    Nie oglądamy filmów o wojnie,nie tłumaczymy 2 latkom zasad kultury,wiary i
                    postępowania.
                    Ot nameczą sie nauczyciele z niektórymi dziecmi,oj nameczą.
                    Dziękuje tylko,że to nie ty będziesz jego wychowaczynią,tak się cieszę,że
                    jeszcze dziś naucze go czytac i pokażę mu twoje postysmile))))))))))))
                    • joasiiik25 Re: joasik ty zawsze taka nerwowa? 17.11.06, 14:23
                      a Ty naucz sie czytac ze zrozumieniem
                      bo ja nigdzie nie napisalam ze:
                      -że powinien na każde zawołanie starszej osoby
                      > wykonywac sztuczkę np.podawac łapkę,szczekac?
                      -Ty uważasz,że rodzice powinni 2 latkowi juz opowiadac o wojnie bo pózniej w
                      > szkole biedny nauczyciel nie może dac sobie rady z dziecmi?
                      - Tak ty jesteś cudowna nauczycielka i pedagog zaś my szaraczki i w dodatku
                      > głupie
                      o wierze tez nic nie napisalam
              • triss_merigold6 LOL 17.11.06, 14:12
                Ty chyba spałaś na zajęciach z psychologii rozwojowej, co?
                Zachowań społecznych dziecko uczy się głównie przez naśladownictwo. Dla
                dwulatka pojęcia abstrakcyjne (wojna, pokój, śmierć, dobro, zło) są nie do
                ogarnięcia.
                • joasiiik25 Re: LOL 17.11.06, 14:15
                  wyobraz sobie ze nie spalam
                  i nawet mialam piatke z egzaminu
                  wyobraz sobie,ze ucze dodatkowo psychologi spolecznej i uczniami bynajmiej nie
                  sa dzieci
                  wyobraz sobie,ze pracuje jako pedagog
                  wyobrazilas sobie to wszystko?
                  czy to zadanie Cie przeroslo?
                  • kalina_p łał.... jołasik 17.11.06, 14:23
                    az usiadłam z wrazenia, hehehehehe...
                    A podobno pedagodzy sa najgorszymi rodzicami, tak słyszalam. No ale pewnie xle
                    slyszałam.
                    zaraz jak sie moja 2,5 latka obudzi, musze jej zrobic wyklad na temat wojny,
                    pokoju i zbrodni wojennych. Pewnie gucio z tego zrozumie, ale przynajmniej sie
                    pochwale na forum, czego ucze dziecko.
                    A jutro pouczymy sie historii współczesnej.
                    Pojutrze geologii wink

                    • cocollino1 Re: łał.... jołasik 17.11.06, 14:24
                      A podobno pedagodzy sa najgorszymi rodzicami, tak słyszalam. No ale pewnie xle
                      > slyszałam.

                      No ja tez tak uwazamsmile
                    • a-ronka kalina a języki? 17.11.06, 14:24
                      no kobieto takie fopa(cholera jak to sie pisze?) popełniłaś.
                      Przecież 5 języków to podstawa!
                      • kalina_p hehe, zaczniemy od chińskiego;) 17.11.06, 14:27
                        w tym tyg. jeszcze! Najwyzsza pora przeciez, w koncu mała nie ma juz 2 lat,
                        tylko 2 i pół!
                    • joasiiik25 Re: łał.... jołasik 17.11.06, 14:26
                      A podobno pedagodzy sa najgorszymi rodzicami, tak słyszalam. No ale pewnie xle
                      > slyszałam.

                      dobrze slyszalas i ich dzieci sa troche "skrzywione" za to zdolne i madre

                      nie napisalam zeby sie chwalic tylko zeby czegos sie dowiedziec
                      dowiedzialam sie za co dziekuje
                      • a-ronka zdolne i mądre 17.11.06, 14:34
                        joasiiik25 napisała:

                        > A podobno pedagodzy sa najgorszymi rodzicami, tak słyszalam. No ale pewnie
                        xle
                        > > slyszałam.
                        >
                        > dobrze slyszalas i ich dzieci sa troche "skrzywione" za to zdolne i madre
                        >
                        > nie napisalam zeby sie chwalic tylko zeby czegos sie dowiedziec
                        > dowiedzialam sie za co dziekuje

                        Tak jak mamusia czy tatuś?
                        • joasiiik25 Re: zdolne i mądre 17.11.06, 14:39
                          jak obydwoje rodzicowsmile
                          akurat tu nie masz sie do czego przyczepic
                          • a-ronka Re: zdolne i mądre 17.11.06, 14:41
                            no tak,kłótnie,niedawna możliwośc rozwodu,bezrobotny tatuś,mamusia z jadem w
                            ustach.
                            Amen
                            • joasiiik25 haha 17.11.06, 14:48
                              bezrobotny tatus?
                              haha skad masz takie info
                              zmyslasz cos okrudnie

                              ubawilas mnie do lezsmile
                              • a-ronka okrudnie???? 17.11.06, 14:53
                                a co to znaczy?
                                Sama pisałaś,że mąz bezrobotny i rano nawet śniadania nie chce zrobic.
                                Zapominasz co piszesz i co masz w domu?
                                Pedagog ze sklerozą ale ubaw.
                                O ortach nie wspominam bo pewnie masz papierek na dysortografię,dyslekcję
                                itpsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                • joasiiik25 Re: okrudnie???? 17.11.06, 14:55
                                  ja tak napisalam?
                                  chyba nicki Ci sie pomylily

                                  sprawdz
                  • isma Re: LOL 17.11.06, 14:51
                    A termin "utrwalone wspomnienie" Ci cos mowi?
                    • joasiiik25 Re: LOL 17.11.06, 14:55
                      mam Ci zacytowac?
                      mowi mi i dlatego zrobilam tak a nie inaczej podszas ogladania tego filmu z
                      synem
                      doczytaj
                      • isma Re: LOL 17.11.06, 15:05
                        Zacytuj, zacytuj. Chetnie sie doksztalce.

                        Nawiasem mowiac, doksztalce sie tez z entuzjazmem w kwestii czasu, jaki dziecko
                        moze spedzac przed telewizorem - wydawalo mi sie, ze pol godziny w ciagu dnia
                        to juz nadmiar - no, chyba ze jak chodzi o przekazywanie wartosci za pomoca
                        poltoragodzinnego filmu, to standardy sa inne ;-P.

                        A powiedz, co mowi psychologia na temat umiejetnosci odrozniania przez
                        niespelna trzylatka fikcji od prawdy?
                        • joasiiik25 Re: LOL 17.11.06, 15:14
                          chwila chwila
                          na wyklad zapraszam do mnie na zajecia, jutro od 9 do 10:30

                          lub zapraszam do skorzystania z literatury :
                          -"psychologia tłumu" autora Gustav Le BON
                          -wybrana pozycja ksiazkowa z psychologi dziecka lub z psychologi rozwojowej lub
                          klinicznej


                          jeszcze cos w tym temacie?
                          • isma Re: LOL 17.11.06, 15:43
                            Wolne zarty.
                            O ile wiem, jestesmy na forum dyskusyjnym, a nie pod tablica z harmonogramem
                            zajec. Tu sie broni swoich racji, a nie odsyla ad autoritatem.

                            To co z tym dzieckiem i telewizja? Potrafisz wytluamczyc?

                            A jaki jest zwiazek "Psychologii [ze szczegolnym podkresleniem ortografii tego
                            slowa] tlumu" z omawianym zagadnieniem (nawiasem mowiac, masz oczywiscie
                            swiadomosc, ze ustalenia zawarte w tej pracy poczynione zostaly ladnych 100 lat
                            temu? czy aby sie nie zmienilo cos od tego czasu?)?
                            Ja wiem, ze "pozycja ksiazkowa" i "w tym temacie" to brzmi bardzo uczenie, ale
                            moze by jakies konkrety?
                            • triss_merigold6 Re: LOL2 17.11.06, 15:49
                              "Psychologię tłumu" mam na półce, też chciałabym wiedzieć jak się to ma
                              REALISTYCZNIE do przekazwywania systemu wartości i obrazu świata.
                              Realistycznie, proszsz, bo dowolną teorię to mogę natychmiast skonstruować.
                              • joasiiik25 Re: LOL2 17.11.06, 15:54
                                masz to przeczytaj wyciagajac odpowiednie wnioski
                                ucze psychologii spolecznej wiec ona jest dla mnie biblia
                                • triss_merigold6 Re: LOL2 17.11.06, 15:59
                                  Niunia, czytałam. Z psychologii społecznej tyż parę pozycji znam. Mogę stworzyć
                                  teorię, że kolor zasłon w mieszkaniu X wpływa na tempo zmywania garów w
                                  mieszkaniu Y, tylko wypadałoby to jeszcze udowodnić.P
                                  Jak się ma psychologia tłumu do niestosowności dawania abstrakcyjnych
                                  komunikatów dwulatkowi?
                                  • joasiiik25 Re: LOL2 17.11.06, 16:04
                                    wez mnie nie oslabiaj
                                    psychologia spoleczna a komunikaty dla dwulatka maja wiele wspolnego
                                    poczytaj sobie o komunikacji werbalnej i troche z pedagogiki moze wtedy dowiesz
                                    sie dlaczego prezentowane komunikaty byly bledne


                                    boze mam Ci tlumaczyc, ze komunikatow nie konstroluje sie od slowa NIE
                                    nawet tych zakazujacych
                                    • moofka Re: LOL2 17.11.06, 20:58
                                      > boze mam Ci tlumaczyc, ze komunikatow nie konstroluje sie od slowa NIE
                                      > nawet tych zakazujacych
                                      >


                                      ne kontrółuje to tak mialo byc z polskimi znakami?
                                      • iwoniaw Konstrolowanie? 17.11.06, 21:30
                                        No coś ty moofka, "konstroluje" to na pewno (z łaciny) znaczy "trolować wspólnie".
                                        • moofka Re: Konstrolowanie? 17.11.06, 21:33
                                          aaaaaa
                                          no to z kim joasiiiik w tym watku konstroluje?
                                          bo z kim co poniektórzy na jematce konstrolują to ja wiem ;DDDDD
                                          • iwoniaw Re: Konstrolowanie? 17.11.06, 21:38
                                            > aaaaaa
                                            > no to z kim joasiiiik w tym watku konstroluje?

                                            Nie poradzę Ci, żebyś ją zapytała, bo jeszcze wyjdzie, że też nagonkę robię...
                                            Zatem pozostaje zgadywać.
                                      • triss_merigold6 Niunia 17.11.06, 21:35
                                        Niunia nie wie, że mnóstwo komunikatów zaczyna się od słowa NIE np. NIE
                                        parkować, zakaz postoju, zakaz wyprzedzania etc.D
                                        NIE wolno jest bardzo skutecznym komunikatem. Krótkie to, treściwe i da się
                                        zapamiętać.P W sam raz dla dwulatka.
                                        Idę o zakład, że moje technika wychowawcza jest o jakieś 600% bardziej
                                        skuteczna. PPP
                                        • sebaga Re: Niunia 17.11.06, 21:37
                                          Moja Mama mówi do mnie niunia, ale brzmi to jakoś tak.. serdeczniej smile)

                                          pozdr.
                                          aga
                                          • iwoniaw Re: Niunia 17.11.06, 21:39
                                            Triss też pewnie brzmi serdeczniej gdy zwraca się do kogoś, kto nie zdążył się
                                            jeszcze wykazać aż taką odpornością na logiczne argumenty, jak sądzę...
                                            • triss_merigold6 Re: Niunia 17.11.06, 21:45
                                              Jestem dziko serdeczna w realu, pod warunkiem, że rozmówca odpowiedni.D
                                              Niunia może być pieszczotliwie i miło, do najdroższego jedynaka niekiedy mówię
                                              per niunia. Aczkolwiek rzadko.wink
                                              Niemniej "niunia" kojarzy mi się z przewrażliwioną pannicą o wysokim, piskliwym
                                              głosiku. Nie zauważyłaby ironii nawet gdyby ta kopnęła ją w dupę.
                                              • sebaga Re: Niunia 17.11.06, 21:47
                                                Ostatnie zdanie piękne, oj piękne...
                                                • triss_merigold6 Re: Niunia 17.11.06, 21:50
                                                  Takie panny wyzwalają we mnie złą energię: mam ochotę znienacka nadepnąć im na
                                                  stopę glanem albo huknąć solidnym bluzgiem, takim z najbardziej praskiej Pragi
                                                  i patrzeć jak stoją zacukane.smile
                                                  Zacukać się - tez ładne określenie.D
                                              • triss_merigold6 Aaa przypomniało mi się 17.11.06, 21:48
                                                Tak a propos komunikatów negatywnych tj. zaczynających się od NIE.
                                                Zdaje się, że większość Dekalogu jest na nich oparta. PPP Takie banalne, nie
                                                zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, nie będziesz miał innych bogów przede mną...
                                                Niech niunia Joasiiik raczy się odnieść jako wierząca.smile
                            • joasiiik25 Re: LOL 17.11.06, 15:51
                              zarty to sobie Ty robisz ze mnie
                              sadzisz ze przez neta wklepujac kazde slowo wytlumacze CI podstawowe
                              zagadnienia z psychologii?
                              nie za duzo wymagasz?
                              znasz pojecie wartosci ponadczasowych?
                              • isma Re: LOL 17.11.06, 16:13
                                Nie, nie oczekuje. Ale w zwiazku z tym oczekuje, zebys dyskutujac uzywala
                                argumentow, a nie szermowala - niesprawdzalnym - odwolywaniem sie do swojej
                                domniemanej wiedzy zawodowej.

                                Nadal czekam na odpowiedz na proste pytanie: co przemawia za sadzaniem
                                dwoipolroczniaka przed telewizorem na poltorej godziny.
                                To sie chyba da wytlumaczyc?
                  • janka007 Re: LOL 17.11.06, 20:19
                    joasiiik25 napisała:

                    > wyobraz sobie ze nie spalam
                    > i nawet mialam piatke z egzaminu
                    > wyobraz sobie,ze ucze dodatkowo psychologi spolecznej

                    A co ma piernik do wiatraka i psychologia społeczna do rozwojowej, kobito? Tu
                    się uczysz o zachowaniach społecznych, tam o bazgrotach i głowonogach tudzież
                    teorii Piageta, nie widzę głębszego związku między jednym a drugim.
              • mam_to_w_nosie Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 15:03
                joasiiik25 napisała:

                > wlasnie po raz kolejny uswiadomilam sobie,ze RODZICE nie czuja obowiazku
                > wychowywac spolecznie swoich dzieci
                > no bo po co?

                To prawda, spora część rodziców nie czuje obowiazku wychowania własnych dzieci.
                Najchętniej zepchnęliby to na przedszkole, szkołę itp. Ale jakoś nie wysnułam
                takich wniosków na podstawie tego wątku. A wypowiedzi, do których pijesz (triss,
                wieczna_gosia) są IMO jak najbardziej adekwatne dla 2,5 latka, dzieci w tym
                wieku nie czają żadnych abstrakcji (i jeszcze długo nie będą), tylko konkrety:
                moja zabawka - twoja zabawka, chcesz cudzą - podziel się swoją itp.

                A jak chodzi o takie patetyczne kwestie jak wojna, niepodległosść to 11 listopad
                był świetną okazją do pójścia na uroczystoci, gdzie się coś dzieje, składają
                wieńce, jest jakiś przemarsz żołnierzy, w Krakowie np jechali konno pięknie
                ubrani - to i owszem, zaciekawi dzieciaka na jakiś czas i jest sznasa, że
                zapamięta coś, w przeciewieństwie do oglądania filmu zupełnie niedostosowanego
                do wieku.

                > lepiej antyspolecznie

                Tak, postawa aspołeczna jest bardzo korzystna, takim osobom najlepiej w życiu,
                ja bym nie chciała, żeby moje dziecko było społecznym altruistą, wolałabym
                zdroworozsądkowe podejście, a tłumaczenie dziecku zagadnień wojny ma się nijak
                do społecznej bądź aposłecznej postawy.

                > wspolczuje waszym dzieciom i ich przyszlym nauczycielom

                Jak się w porę nauczą, że cudzych klocków się nie rusza, że mamy się słucha itp.
                to jest szansa, że nie dadzą bardzo w tyłek nauczycielom...
              • janka007 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 20:20
                joasiiik25 napisała:

                > Dziewczyny pamietajcie dyskujse na temat szkoly i wychowania
                > wlasnie po raz kolejny uswiadomilam sobie,ze RODZICE nie czuja obowiazku
                > wychowywac spolecznie swoich dzieci
                > no bo po co?
                > lepiej antyspolecznie

                Co za bzdury opowiadasz, dzieci wychowuje się własnym przykładem. Namolnym
                moralizowaniem można sobie d... podetrzec.
        • grzalka Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:56
          obecnie 5-letniej córce przekazuje wartośc pieniądza przekupując ja kasą za
          codzienne ćwiczenia logopedyczne
          • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 13:58
            smile
            i co sama wydaje te pieniadze?
            • a-ronka a co ma do wojny 1 listopada? 17.11.06, 14:03
              1 listopada to świeczki dla zmarłych.
              11 listopada to święto i zamiast oglądania i tłumaczenia filmu wojenno-
              patriotycznego trzeba było pójśc i tak jak pisze Triss,zapali znicze,sprzątnąc
              liście i jeśli mały chciałby słuchac (mój 3,5 latek nie chciałby) można cos tam
              szepnąc mu o walkach.
              2 czy 2,5 latek jest bardziej zaaferowany zajączkiem i misiem niż
              walką,flagą,ojczyzną czy filmem fabularnym.
              Pytanie mam-czy to ty chcesz się dowartosciowac ,że masz takiego mądrego
              dwulatka czy zamiast dac mu zabawki próbujesz juz go ustawiac do wyścigu wiedzy?
              • joasiiik25 Re: a co ma do wojny 1 listopada? 17.11.06, 14:09
                wszystko zalezy od jego upodoban
                dowartosciowywac sie nie muszesmile
                bo nie mam takiej potrzeby
            • grzalka Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:04
              joasiiik25 napisała:

              > smile
              > i co sama wydaje te pieniadze?

              sama
              najwiekszym szokiem było to, że za 2 zł nie można kupic księzniczki Barbie
          • grzalka Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:03
            a 2-letnim bliźniakom generalnie przekazuję wartosci pacyfistyczne, ale
            niestety sa bardzo oporni
            • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:03
              Mają wojne w pokoju?
              • demarta Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:12
                nie "wojnę i pokój" jako zabawkę tongue_out
        • lenka30a Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:11
          "dziecią" sie piszewink
          • fify Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:19
            od kiedy? he he wink
            • lenka30a Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 15:20
              he he najgorzej jak ktoś nie wie o co chodzi i się mądrzy he hewink
              • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 15:24
                lenka wiesz ile trzeba pisac o tych zagadnieniach?

                polecilam literature lub zaprosilam do mnie na zajecia

                caly wyklad mam wam zrobic?
                z rozwojowki, spolecznej?
                • e_r_i_n Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 23:13
                  Ja poproszem. I Ty tę psychologię po pedagogice wykladasz?
    • madame_edith Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:00
      Ja mojego chcę nauczyć podstawowej zasady, jaką sama staram się kierować: żyj
      tak, żeby nikt przez ciebie nie płakał.
      Jeszcze jest mały, więc nie zabieram się za żadne poważne przesłania. Natomiast
      póki co odkrywa uroki posiadania przewagi fizycznej i tłuczenia dzieci w
      żłobku, tak więc może pora zacząć naukę, bo właśnie teraz przez niego płaczą.
      Pani mnie na szczęście pocieszyła, że to taki typowy etap rozwoju, oby, bo się
      boję, że wychowuję sadystę.
      • janka007 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 20:23
        madame_edith napisała:

        > Ja mojego chcę nauczyć podstawowej zasady, jaką sama staram się kierować: żyj
        > tak, żeby nikt przez ciebie nie płakał.

        Nie jest to zbyt mądra zasada, łatwo będzie go zaszantażować łzami, jeśli jej
        się rzeczywiscie nauczy.
        • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 21:37
          Dokładnie. Czasem niektórzy płaczą. To, że płaczą nie oznacza, że należy
          ustąpić.
    • g0sik Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:20
      Odkąd córka poszła do przedszkola uczę ją, że uderzyć można TYLKO w obronie
      własnej i to najlepiej tak mocno żeby agresor zapamiętał i więcej nie próbowałtongue_out
    • lila1974 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 14:23
      Staram się nie wychowywac na zasadzie moralizatorstwa a dobrego przykladu.
      Najważniejszy wg mnie jest szczęśliwy dom, taki w którym się wzajemnie kochamy,
      lubimy i szanujemy - reszta powinna przyjść sama.
    • lila1974 joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 14:32
      Czytam Twoje coraz to bardziej zjadliwe wypowiedzi w tym wątku i mina mi
      rzedenie - piękne idee chcesz wpoić ale jak one się mają do reprezentowanej
      przez Ciebie postawy tutaj? Masz problem ze zwykła rozmową.
      • joasiiik25 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 14:35
        wypowiedzi sa ostre i dosadne
        odpieram atak
        nie ublizam,nie wyzywam
        bronie sie werbalnie w kulturalny sposob

        nie odbieram twojej wypowiedzi,jako czepianie sie?
        • cocollino1 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 14:49
          nie odbieram twojej wypowiedzi,jako czepianie sie?

          Pytasz sie Lili czy nie odbierasz jej wypowiedzi jako czepianie sie?
          cos masz problemy ze stawianiem "?" nie tam, gdzie trzeba.
          • joasiiik25 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 14:50
            no mam i co z tego?


            dyktando mi
            robisz??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
            ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
            ?????????????????????????????????????????/
            • lila1974 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 14:56
              O tym własnie mówię - strasznie się nadymasz.
              Wydaje mi się, że jako pedagog, który liznął przecież na studiach trochę
              psychologi, to chyba powinnaś mieć do rozmówcy bardziej wyrozumiały stosunek.

              Ja rozumiem, że każdy rodzic ma swoje metody wychowawcze i o ile nie wyrządzają
              dziecku totalnej krzywdy, nie zamierzam się wtrącac, więc do pogadanki na
              temat "wojny i pokoju" nie będę się odnosiła.

              Niepokoi mnie tylko agresja jaka uwidacznia się w Twoich wypowiedziach. Po
              pedagogu oczekiwałabym bardziej wyważonego przekazu.
            • cocollino1 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 16:11
              myslalam, ze tak wyksztalcona osoba jak Ty potrafi poslugiwac sie poprawnie "?"
              tylko tyle
              nie denerwuj sie tak
              • joasiiik25 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 16:13
                literowek nie dopuszczasz?
                • cocollino1 Re: joasiiik25 będzie, że znów się czepiam 17.11.06, 16:36
                  ale to nie jest literowka
                  nie umiesz poslugiwac sie "?" poprostu\
                  ale to akurat malo wazne generalnie
    • fify Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 15:39
      zdaje sie, ze wiekszość z was sie zapędziła za daleko. mozna podac swoje
      pomysly na wychowanie, na sposob wprowadzania małego człowieczka w życie. a
      dalej stop! nie wolno nikomu mówic, ze jego metody wychowawcze sa złe. no
      jakzesz tak mozna??? i to jeszcze przez internet, nie znając ludzi oosobiscie.
      moze mi ktos odpowiedziec na to pytanie?
      • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 15:44
        w grupie czuja sie silne i bezpieczne istna psychoza tlumu
        na pytanie nikt Ci nie odpowie nie licz na to
        myslalam,ze dyskusja bedzie rzeczowa i ciekawa a tu istne nagonkasmile
        • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 15:52
          Jaka nagonka? Wieczna rzuciła żart, ja dopisałam szczegóły zupełnie
          spontanicznie a Ty się zaczęłaś ciskać jak Żyd po pustym sklepie.
          Luzu trochę, nie nadymaj się tak.
          • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:01
            triss_merigold6 uwazasz,ze zawsze masz racje?
            ja sie na zartach nie znam i to co napisala Goska odebralam jako szyderstwo a
            nie zart
            • chloe30 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:06
              joasiiik25 napisała:

              >
              > ja sie na zartach nie znam i

              Współczuć należy.
              • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:07
                wspolczuje sobie i mowie o swojej WADZIE
                • chloe30 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:09
                  Logicznie rzecz biorąc skoro WIESZ, że na żartach się nei znasz, powinnas
                  prosic o doprecyzowanie - Gosiu żartowałaś? A nie z góry zakładac szyderstwo.
                  Tak byłoby logicznie i kulturalnie IMO.
                • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:10
                  Są skuteczne terapie.P
            • triss_merigold6 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:09
              Jako osoba o wybitnym egocentryźmie uważam, że głównie mam rację. Jak nie
              jestem pewna to nie zabieram głosu.wink
              Szyderstwo? Cóż... współczuję przewrażliwienia, to przykra przypadłość.
              Popracuj nad tym, żeby zrozumieć, że nie wszystkie komunikaty są wymierzone
              centralnie przeciwko Tobie.
              • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:12
                smile
                NIE WSZYSTKIE SA WYMIERZONE I OWSZEM
                A ZRESZTA NAPISALAM,ZE ZARTUJA NA SAMYM POCZATKU
                DOBRA KONIEC CZASU WOLNEGO
                ide uczyc syna wloskiegosmile bo na to nie wpadlam
                • fify Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:17
                  idz. juz dawno powinnas pójść i nie pozwalac na takie traktowanie siebie.
                  spokoju zycze i nie przejmuj sie niektórymi ludżmi
                  • a-ronka co za %^&*&%$#@! panna? 17.11.06, 16:25
                    i to to wykłada psychologię?
                    Nie ma to jak własny zadufany światek,oraz mniemanie o wyższości nad innymi.
                    Współczuję takiego pojmowania świata oraz niemożności dokończenia dyskusji na
                    przyzwoitym poziomie.
                    Obraza albo szyderczośc to jak nic obraz 5 latki w piaskownicy.
                    Zamiast włoskiego poczytaj Kamyczka (ale tego od kultury).
                • syriana Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:37
                  hehe

                  a jakie wartości przekazuje dziecku matka, która sama mówi cyt."jestem za mądra
                  żeby pracować w supermarkecie"

                  (ach.. taka złośliwostka pod adresem Joasiik, z wykorzystaniem Jej własnych
                  słów)
                  • monia145 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:41
                    Syriano, ależ ja tez uważam, że zbyt dużo wiem i potrafię, aby pracować na
                    kasie w supermarkecie... natomiast nie postrzegam siebie, jako lepszej od pani
                    z supermarketu......

                    Byc może Joasiik o to własnie chodziłosmile
                    • fify Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:45
                      pewnie o to chodzilo, tylko ze niektórzy dopinaja jakies ideologie z kosmosu
                      wziete. i zamiast słuchac tego, co mowia inni - brna dalej w te swoje
                      wyimaginowane spostrzezenia
    • ik_ecc Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:29
      A ja odpowiem, dla odmiany wink na pytanie. Glowne wartosci (?) jakie chce wpoic
      corce to szacunek do samej siebie, pewnosc siebie, poczucie kompetencji,
      wlasnej wartosci, tego ze jest kochana. Jak to bedzie w porzadku, to cala
      reszta - wlasciwy stosunek do innych - tez sie pouklada.
      Siebie stawiam nie tyle za autorytet co za wzorzec na ktorym moze sie oprzec,
      ale nie bede sie upierac zeby na slepo przyjmowala moje wartosci (procz, rzecz
      jasna, oczywistych typu nie szkodz innym).
      • kayah73 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 17:10
        Joasiiik25 nie jest zainteresowana postami na temat, tylko kloceniem sie smile
        • demarta Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 17:12
          nie dziw jej się, mąż ciągle w pracy, sypiac niedługo też zacznie z monitorem,
          to rodzi frustrację, a jakoś trzeba się jej pozbyć. forum to też jakiś sposób.
    • monia145 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:37
      Tak sobie myślę, że jeszcze jestem autorytetem dla mojego dziecka...bo kto na
      tym etapie jego ewolucji mógłby nim być?...Chciałabym, aby tak zostało, ale
      życie pisze rózne scenariusze.....dopuszczam możliwość utraty tego autrytetu
      lub chwilowego osłabienia jego mocysmile
      Uczę wartości, poprzez dobry przykład- syn jest doskonałą blokadą dla moich
      złych uczynków- staram się być przy nim lepsza niż jestem na codzieńsmile
      Dzięki strachowi przed powiedzeniem czegoś głupiego, złego , podłego, przed
      zdumionym spojrzeniem dziecka- hamuję się i to jest pozytywne...wiele osób
      poprzez to nie usłyszało ode mnie przykrej rzeczysmile))
      Nie robię wykładów, czytamy mnóstwo książek, jesli pojawi sie coś, co
      chciałabym, aby zapamiętał, nawiązuję do treści lektury, uczę dobra poprzez
      ciekawe przykłady i w formie zabawy


      P.S. A co zrozumiał Twój syn z filmu " Wrota Europy"?
      • sebaga do autorki 17.11.06, 17:43
        Ja też jestem zdziwiona, że jesteś pedagogiem.. Nie obraź się, ale wydajesz się
        osobą trochę niezrównoważoną, a te agresywne odpowiedzi z Twojej strony.... Ja
        rozumiem, że możesz nie mieć poczucia humoru, ale czemu wszystkie wypowiedzi
        odbierasz jako atak na swoję osobę?? Więcej luzu i dystansu!!! Oczywiście to
        może być tylko takie wrażenie, ale wydajesz się mocno naiwna, łatwowierna.
        Przepraszam, że pozwalam sobie na taką szczerość. Przykro patrzeć jak sama jakby
        celowo pcchasz się pod ostre języki babek..

        Co do tematu wątku , to bardzo mi się spodobało to co napisała Lila. Też bym
        chciała przede wszystkim zapewnić małemu dom pełen szczęscia, ciepła, miłości i
        bezpieczeństwa. Jeśli takie wzorce mu przekażę i wychowam na pewnego siebie i
        pełego szacunku dla innych to będzie ok. Najważniejsze wzorce przekazujemy
        dziecku własnym zachowaniem, ono obserwując nas chłonie najwięcej.

        pozdrawiam i życze większego dystansu do siebie..
        aga
        • a-ronka ona na kasę się nie nadaje 17.11.06, 19:10
          czytac ze zrozumieniem nie potrafi,żart to też odległa dziedzina.
          No cóż,chyba jednak panna joasia fora pomyliła.
          Biedacza ostatnio puszyła się,że wykłada w prywatnej szkole wyższej ,teraz w
          rankingu pojawiła się szkoła ale policealna.Hmm a może joasiu ty jeszcze do
          podstawówki chodzisz?
          Wzięłaś w bibliotece ksiązeczkę o psychologii (chociaż pani wyrażnie mówiła DO
          BIOLOGII) i teraz straszysz nas na forum cytatami z niej.
          Mąż (jeśli istnieje)też chciał uciec.Chyba coś nie tak z tobą???
    • monia145 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:53
      No cóż..lekkiego życia Joasiik to tutaj nie ma...i niestety na własne życzeniesmile
    • chloe30 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:53
      syriana napisała:

      >>
      > co z podkreślanym na każym jej forumowym kroku stopiem naukowym,

      ROTFL smile
      Ja wiem, że magister to stopień naukowy, ale na Boga - nadal nie profesor tongue_outPP
      >
      • joasiiik25 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:56
        w szkole policealnej o danym profilu nie trzeba miec PROFESORAsmile aby prowadzic
        zajecia
        wystarczy mgr i przygotowanie pedagogiczne oraz uprawnienia do nauczania danego
        przedmiotu
        spelniam wszystkie wymagania
        nigdzie nie pisalam,ze mam tytul profesora
        • monia145 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 16:59
          Ty się chyba naprawdę na żartach nie znasz....Chloe napisała o profesorze, bo
          samoocenę, przekonanie o własnej nieomylności i wyjatkowości masz na poziomie
          iście PROFESORSKIM....to coś na kształt kolokwializmu byłosmile)))
      • janka007 Re: Jakie przekazujecie dzieciom wartosci? 17.11.06, 20:26
        chloe30 napisała:

        > Ja wiem, że magister to stopień naukowy, ale na Boga - nadal nie
        profesor tongue_outPP
        > >

        Magister to nie stopień naukowy. Stopniem naukowym jest stopień doktora lub
        doktora naukowego. Magister to tylko tytuł zawodowy.
        pl.wikipedia.org/wiki/Stopie%C5%84_naukowy
    • joasiiik25 Re: syriana 17.11.06, 16:54
      zachecam cie do skorzystania z wyszukiwarki
      zobaczysz cala wypowiedz w prwaidlowym zanczeniu a nie wyrwane zdanie (te
      cytowane przez ciebie)
      • demarta Re: syriana 17.11.06, 17:02
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=50538445&a=50540487
        prosssssssz.
        • joasiiik25 Re: syriana 17.11.06, 17:04
          nadal wyrwane
          poszukaj lepiej
          • demarta Re: syriana 17.11.06, 17:07
            wykasowali cię przeciez, nie pamiętasz??
        • syriana Re: syriana 17.11.06, 17:20
          też się właśnie delektowałam tym wątkiem
          ale pustki widzę przy co pikantniejszych przebłyskach intelektu smile

          Joasiik, Ty masz jeden duży problem, który znacząco utrudnia Ci prowadzenie
          dyskusji i z którego lęgną się później opinie na Twój temat

          mianowicie Ty zwykle nie zauważasz w wypowiedziach innych subtelnej figury
          stylistycznej, jaką jest ironia
          wszystko co jest napisane, traktujesz jak najbardziej serio
          • monia145 Re: syriana 17.11.06, 17:23
            Zgadzam się...i jesli już prowadzimy tutaj psychoanalizę Joasiik, chociaż nie
            prosiła ona o niąsmile)), to mam dobra radę dla niej- więcej dystansu do siebie,
            mniej zadęciasmile
            Będzie dobrzesmile)))))
    • aluc własnym świetlanym przykładem 17.11.06, 22:30
      niektóre wartości przekażę im również w spadku
      • l.e.a cudny wątek :) 18.11.06, 10:08
        Nie będzie kontynuacji ? smile ja bym się chętnie jeszcze czegoś dowiedziała,
        nauczyła smile)

        a i humor mi się poprzawił po nie przespanej nocy, dziękuje smile
        • joasiiik25 Re: dzieki za odpowiedz 18.11.06, 14:56
          Wszystkim serdecznie dziekuje za wypowiedzi (te na temat i te pobiezne)
          • e_r_i_n Re: dzieki za odpowiedz 18.11.06, 15:17
            joasiiik25 napisała:

            > Wszystkim serdecznie dziekuje za wypowiedzi (te na temat i te pobiezne)

            Pobieżne? smile
            • przedszkolak2 Re: dzieki za odpowiedz 18.11.06, 15:35
              Niech ten wątek nigdy się nie skończy! smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka