Dodaj do ulubionych

Pracujące mamy

IP: *.* 13.12.01, 15:52
Kochane pracujące mamy!Od roku pracuję (średnio osiem godzin dziennie)a moja 3-letnia córeczka nie chce tego zaakceptować. Zostaje z opiekunką i wciąż co rano powtarza się podobny scenariusz: płacz, prośby żebym dzisiaj nie szła do pracy itd. Kiedy wracam wszystko jest w porządku, mała ma dobry humor, bawi się w najlepsze, długo żegna z nianią(podejrzewałam że może nie zajmuje się małą ale tak nie jest).Spędzam z córką każdą wolną chwilę kiedy już wrócę. Odkładam obowiązki na potem kiedy już zaśnie, nie czytam gazet, nie oglądam telewizji,staram się zrekompensować jej ten czas kiedy mnie nie było.Nie wiem już co robić żeby codziennie rano nie zrywać jej sobie płaczącej z szyi i z poczuciem winy że robię jej krzywdę gnać do pracy.Jak sobie radzicie pracujące mamy?Iza
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Pracujące mamy IP: *.* 14.12.01, 08:54
      Ja zostawiam w domu osmiomiesięcznego malucha, ale mój syn podszedł do tego luzacko i nie robi mi żadnych problemów. Z doświadczenia mojej kuzynki (która tez zostawiała 3 letnie dziecko) moge powiedzieć, że przeszła to znacznie gorzej. Tłumaczyła małej, że taka jest jej rola, że wróci po obiedzie, trochę pomogło jak mówiła córce, że ona tez ma obowiązki, bo musi towarzyszyc babci i pomagać dziadkowi. Ale tak naprawde, wszystko minęlo z czasem, trwało to jakies dwa-trzy miesiące a potem przeszło. I teraz jest spokój jak mam idzie do pracy. Z tego wnioskuję, że im młodsze dziecko tym lepiej sie adaptuje do nowych warunków. Życzę by u Ciebie ten okres adaptacji trwał krócej. Sylwia
      • Gość: guest Re: Pracujące mamy IP: *.* 14.12.01, 11:54
        Zgadzam się, im dziecko starsze tym chyba gorzej to znosi. Ale dotyczy to w większosci przypadków tylko samego momentu rozstania (krótkiego przecież). Pamiętam z opowiesci rodzinnych, że mój brat odprowadzany do przedszkola przez mamę wołał za nią i płakał: mamo!!! BŁAGAM, nie zostawiaj mnie, błagam. Aż któregos dnia pani przedszkolanka powiedziała mamie, żeby wróciła po 5 minutach i sama sprawdziła że mu się krzywda nie dzieje (bo aż było jej głupio gdy słyszała te błagania), bo zwykle już po tym czasie mój brat swietnie się bawił, hasał po całej sali i do domu po południu nie chciał isć.Ja zostawiłam 8 mies. synka i na razie wydaje się, że to nie jest dla niego problem. Macha mi na pożegnanie (na powitanie zresztą też) i się usmiecha. Zobaczymy co będzie za parę miesięcy.Martula
    • Gość: guest Re: Pracujące mamy IP: *.* 14.12.01, 11:59
      Moja koleżanka tłumaczyła córeczce, że musi pracować, żeby mieć pieniążki na Barbie dla niej. No to się obróciło przeciwko niej, bo dziecina chyba jest materialistką ;) i ciągle wytyka mamie, że tak dużo pracuje, a za mało zabawek jej kupuje...:hello:Kasia R mama Luizy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka