Hej dziewczyny!Ostatnio jest mi bardzo żle dlatego zdecydowałam się napisać ten post.Jestem sama.Nie mam rodzeństwa ani przyjaciółki,z którą mogłabym się podzielić swoimi problemami.Moje kontakty z koleżankami dawno zostały zerwane.Większość z nich nie ma dzieci i zapomniały już o mnie a te kóre mają porozjeżdżały się po różnych miastach.Buuu...jest mi bardzo przykro z tego powodu

Siedzę sama w domku i nie mam z kim porozmawiać.Zostały mi tylko sąsiadki brrrr...!Czasami pójdę na kawkę do którejś z nich.Niestety z nimi nie można normalnie pogadać.Zajmują się tylko plotkami.Jedna ,,gada,,na drugą:-O!Ta sobie kupiła samochód,wiesz ile za niego dała?!To musi być straszny grat!-O!Tamta się pokłóciła z mężem ,nazwała go durniem-Zobacz jak ona ubrała syna!itp

(((((Okropność!!!Kiedy jedna wyremontuje łazienkę ,druga też musi to zrobić aby nie być gorszą od innych.Potrafi okropnie się zadłużyć aby tylko pokazać ,że też ją na to stać!Wszystkie się dobrze znają,przychodzą do siebie ,rozmawiają a potem plotkują o sobie nawzajem

Dlaczego tak jest???Dlaczego potrafią być tak okrutne???Dlaczego nie potrafią być dla siebie życzliwe?Szczerze życzliwe?Przecież są sąsiadkami!Kiedy głośniej krzyknę na męża ,wiedzą już wszystkie(ściany mają uszy).A potem słyszę:,,O!Idzie ta wariatka znowu się na niego darła.Pewnie też bije dzieci!,,Czasami mam ochotę wyprowadzić się gdzieś daleko ale czy to coś zmieni?Kiedy spotykam jedną z nich i wita mnie z uśmiechem na twarzy pytając:,,Kiedy wpadniesz na kawkę?,,robi mi się gorąco!Pozdrawiam was serdecznie. Rozżalona MISSY

P.S.Dobrze że mamy czat na eDziecku.Przynajmniej tu czuję sie dobrze.