Gość: janeczka
IP: *.*
01.02.02, 09:16
Muszę Wam o czymś opowiedzieć. Przez kilka miesięcy po porodzie bardzo chciałam schudnąć. Ale waga jak nic stała w miejscu. W końcu po pótora roku testowania herbatek, ograniczania kalorii,chodzenia na basen i ćwiczenia zaczęłam jeść:słodycze, więcej tłuszczu-zamiast mleka0%zaczęłam pić 3,2procentowe, zrezygnowałam z odtłuszczonych i niesłodzonych jogurtów na rzecz normalnych...I co? Schudłam! Także moje dziecko jest minimalnie karmione piersią-wcześniej było dużo-więc już nie powinnam potrzebować tylu kalorii i witaminek, co przedtem.Sama nie wiem, co mam o tym myśleć. Czy mój organizm, kiedy zmniejszyła się ilość karmień, zaprzestał "robienia zapasów", czy co? Dlaczego schudłam tak "niechcący"?Latem wpadła mi w ręce książka o odżywianiu. Wyczytałam tam, że osoby odchudzające się jedzą za mało tłuszczów i ich organizm broniąc się produkuje takankę tłuszczową...Może to i prawda? Moje ubrania ze mnie spadają już od kilku miesięcy-będę musiała kupić mniejsze.psTak jak już kiedyś napisałam nie jestem zwolenniczką drakońskich diet i głodówek!