Gość: ewaw
IP: *.*
01.02.02, 17:21
Cześć wsystkim,Nigdy nie kupowałam coś używanego do czasu kiedy moja koleżanka powiedziała mi o edziecku (no i o sklepiku).Za pierwszym razem tylko przeglądnełam forum.póżniej doszłam do wniosku "dlaczego muszę płacić w sklepach takie pieniądze jak mogę kupić coś co potrzebuję taniej od kogoś kto rzeczy nie niszczy i może ewentualnie odsprzedać. Najpierw szukałam tylko w sklepiku edziecka i raz kupiłam,w całkiem przyzwoitym stanie za przyzwoite pieniądze .Potem mąż pokazał mi mnóstwo innych aukcji (jednak w edziecku można porozmawiam ze sprzedająccym coś więcej się dowiedzieć.Na jednej z takich aukcji kupiłam mojemu maleństwu chuśtawkę Graco z 6-cioma prędkościami pozytywką z dużym wyborem melodii i timerem , miękkim siedziskiem z regulowanym oparciem za 100zl (w sklepie mothercare podobno kosztuje ok.600zl) cena ta nie była negocjowana ,człowiek który mi ją sprzedał kupił ją 4 lata temu za ok.400zl jego dziecko ją używało przez 3 lata i teraz stwierdził że może ją sprzedać za 100zl.TERAZ PRZEJDĘ DO KONKRETÓWOstatnio chciałam kupić krzesełko do karmienia - plastikowe.Z firmy chicco widziałam promocję w jednej z gazet dla mam że mogę kupić krzesełko chiccomamma za 400zl , myślałam jednak że może kupię używane taniej (za ok. 200zl),dałam ogłoszenie a także odpowiadałam na priva innych ogłoszeń.Niestety nikt nie schodzi z ceną poniżej 350zl.Nawet jedna osoba gdy do niej zatelefonowalam powiedziała ze chce 400zl,a ja zapytałam jak długo jej dziecko ją używało ,ona odpowiedziała że 3,5 roku. Czy to nie jest lekka przesada gdy ktoś kupił krzesełko 3,5 roku temu za nie więcej niż 400zl (dwa lata temu kupiłam chrześniakowi pegperrego za 320zl) i teraz chce tyle samo.Rozumiem tych którzy kupią i ich dziecko nie chce używać więc mogą sprzedać za cenę porównywalną do nowej ale nie osoby które rzecz używały maksymalnie a teraz chcą na niej zarobić.A może to ja jestem naiwna i w tych czasach nie można kupić coś używanego w dobrym stanie za rozsądną cenepozdrawiam kupujących, sprzedających i czytających czyli wszystkichewa