Mimo, ze od niedawna jestem z Wami, dokonalam kilku, wedlug mnie ciekawych spostrzezen. Wybaczcie, ze wypunktuje to w suchy sposob, ale tak bedzie latwiej i przejrzysciej.Oto moje obserwacje:- Wiele osob nie toleruje pogladow innych niz swoje wlasne. Wrecz narzuca swoj punkt widzenia, a forum ma chyba sluzyc do ich wymiany a nie do przekonywania do swoich racji. Taka sytuacja wedlug mnie nie sluzy konstruktywnym dyskusjom i nie ulawtia komus pytajacemu o rade lub opinie podjecia dobrej i samodzielnej decyzji. - W wielu przypadkach pierwsza reakcja forumowiczow jest "pocieszanie" i "litowanie" sie nad autorem tematu. Taka sytuacja trwa tak dlugo, dopuki ktos "odwazny" nie przerwie "pocieszania" i nie przedstawi swojego punktu widzenia na sprawe. Wtedy dopiero zaczyna sie dyskusja nad problemem. - Mam wrazenie, ze niektorzy forumowicze staraja sie byc mili na sile. Bez zastanowienia, rozczulaja sie nad dana sytuacja.- Zauwazylam, ze istnieje pewna tendencja do usprawiedliwiania sie na zapas ( np: informacja o tym, ze sie ma lub nie ma sie dzieci). Ma to ogromny wplyw na pozniejsze bardzo subiektywne odpowiedzi bez wzgledu na caloksztalt opisanej sytuacji. Tematem do dyskusji nie staje sie poruszony problem lecz "los dzieci" i zaczyna sie sad nad "dobrym" lub "zlym" rodzicem.- Niektorzy zbyt osobiscie biora do siebie pewne wypowiedzi, albo je nadinterpretuja. (byl juz post na ten temat)- Zastanawiam sie, czy niektorzy z forumowiczow nie reaguja "alergicznie" jak widza pewien nick

(dodam, ze meski)

A teraz mozecie mnie zjesc

zona

P.S.I uprzedzajac tych, ktorzy napisza mi, ze moge odejsc skoro mi sie nie podoba. Inforumuje: podoba mi sie tu, dowiedzialam sie wielu ciekawych rzeczy i pewnie wielu sie dowiem. Jest tu wiele wspanialych osob, ktore pozwolily mi spojrzec zupelnie inaczej na niektore sprawy.