Gość: cela
IP: *.*
24.02.02, 20:36
Poradźcie w tej sprawie.Jak to jest z tym księdzem, to moja pierwsza samodzielna kolęda (wczesniej to było w domu rodzinnym, a potem już mnie nie było - studia wyjazdy itp).- Trochę głupia sprawa, ale najchętniej bym gdzieś wybyła - ale jak to zrobić z rocznym dzieckiem.- poza tym ksiądz wybrał sobie na odwiedziny godziny późnowieczorne (wcześniej nikogo by nie zastał, ponieważ większość rodzin to młode małżeństwa pracujące) - mam raczej małe mieszkanie, dziecko śpiące gdzieś od 20 godz., sama przeważnie padam natychmiast, mąż jeszce w pracy prawdopodobnie - a kolęda do 23.- inna sprawa to znamienna "koperta" - jeśli już to nie zamierzam - czy ksiądz się dopomina???Jak to jest u was?? pocieszcie!!! pleaseeeePS. Mąż miał "mały" incydent z tym księdzem i ma wyrażną niechęć do niego (nie do całej insytucji).