Dodaj do ulubionych

pracujecie,studiujecie.....?

22.11.06, 18:55
No właśnie, jak to jest u Was? Częśc z Was wiem ,że jeszcze ma całkiem
maleńkie dzieci,ale te które maja "troszke" starsze pociechy..Pracujecie czy
uczycie się? Jeśteście niezależne finansowo? Ja wróciłam do pracy jak mała
miała rok, od tego roku studiuje zaocznie, ale i tak musiałam wybrać studia
czy dotychczasowa praca(wybrałam studia). Teraz jestem w domku, ucze się
pilnie, pracuje tylko dorywczo i...myslimy o powiększeniu rodzinki. Jak jest
u Was?
Obserwuj wątek
    • martina.15 Re: pracujecie,studiujecie.....? 22.11.06, 21:11
      mam rok przerwy miedzy liceum a studiami, ogolnie siedze w domu ale za tydzien
      mam zamiar zatrudnic sie... w hipermarkecie na kasie... glownie na nocki bo
      wtedy Hania nie bedzie tracic za duzo kontaktu ze mna... chce sie moze nie
      uniezaleznic ale pomoc rodzicom do tego stopnia by nie lozyli ani na mnie ani na
      Hanulke, do ktorej dokladaja (200 zl alimentow+ 48 zasilku, duzo za malo)

      potem studia, na pewno bede musiala brac od rodzicow ale bede starala sie
      dorabiac... co bedzie ciezkie bo nie bede miala z kim Hani zostawic...
      • ola_mi81 Re: pracujecie,studiujecie.....? 22.11.06, 22:18
        Trudno być niezależną w takich czasach w Twojej sytuacjismileA ja uważam ,że i tak
        jesteś dzielna i fajnie sobie radziszsmilesmilePopracuj sobie troszkę, a jak
        pójdziesz na studia na pewno dasz radę to pogodzić z jakąś dorywczą pracą.A tak
        na marginesie tatuś Hani nie mógłby Ci płacić więcej, na Tobie i tak spoczywa
        większy trud, może zwiększą Ci alimenty.Jak dasz maleńką do żłobka czy
        przedszkola więcej zapłacisz niż 200zł.
        • martina.15 Re: pracujecie,studiujecie.....? 23.11.06, 10:41
          powiedz to jemu i "wspanialej" pani sedzinie ktora krzyczala na mnie podczas
          rozprawy... bo w takich sprawach nie liczy sie ile dziecko wymaga pieniedzy
          tylko ile tatus moze-albo lepiej, chce-dac.
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: pracujecie,studiujecie.....? 24.11.06, 21:54
            Martinko, jak pójdziesz na studia to oczywiście przysługują ci stypendia m.in
            socjalne i na wyżywienie. no i naukowe jak się wykażesz smile
    • gosia1510 Re: pracujecie,studiujecie.....? 23.11.06, 15:56
      Moja Majeczka ma dopiero 2 miesiące, więc oczywiście siedzę w domku i zaocznie
      studiuje administrację tzn. w sobotę dopiero idę pierwszy raz jakoś nie mogę
      się rozstać z tym maleństwem. Mój mąż pracuje, więc spokojnie utrzymujemy się
      sami. Obecnie mieszkamy z rodzicami, ale to tylko, dlatego że w Warszawie była
      bym całkowicie sama ( wcześniej mieszkaliśmy sami w Warszawie)
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: pracujecie,studiujecie.....? 24.11.06, 21:55
      ja studiuję dziennie, jestem w tej chwili już na 3 roku. jeszcze ten rok a
      potem 6 miesięcy na napisanie pracy inzynierskiej.
      a potem pewnie zacznę się rozglądać za pracą, bo chciałabym zrobić jeszcze mgr,
      tyle, że już zaocznie.

    • rexona_for_teen ~_~ 26.11.06, 19:07
      Ja narazie jestem w 13 tygodniu ciąży,studiuję biologię i nie chcę przestać
      chociażby do 8 miesiąca.A po urodzeniu dziecka nie chcę na długo opuszczać
      szkoły ale z jednej strony chcę być z dzidziusiem.Zobaczymy jak to będzie=>

      Pozdrawiam
      Marzena R.
    • sssacz Re: pracujecie,studiujecie.....? 05.12.06, 19:39
      Ja studiuję stomatologię. Córcia ma prawie 8 miesięcy a ja mam 21 lat. Na
      zajęcia chodziłam nawet po terminie porodu a urodzilam Wiktorię w świeta
      Wielkanocne - 14 kwietnia w Wielki Pt, tak że ze szpitala wyszłyśmy w Lany
      Poniedziałek a już w czwartek zjawiłam się na zajęciach niecały tydzień po
      porodziewink)))))))). Teraz mieszkamy w akademikuwink)))))))))) i studiuję dalej...smile.
      • ola_mi81 Re: pracujecie,studiujecie.....? 06.12.06, 12:20
        Oj, to szczerze podziwiamsmileNie ma to jak samozaparciesmileA co robisz z
        dzieciątkiem jak jesteś na zajęciach?Możesz liczyc na pomoc kogoś?
        Studia są ciężkie, wiem, bo moja siostra to Pani stomatolog i pamietam ile
        miała zajęć. Moja pedagogika( zaoczna do tego)smile to bułka z masłemsmile
        pozdrawiam
        • martina.15 Re: pracujecie,studiujecie.....? 06.12.06, 13:59
          sssacz a skad jestes? jak sie rozwija dzieciatko?
          • sssacz Re: pracujecie,studiujecie.....? 14.12.06, 11:44
            Przepraszam za póżne odpisaniesad. Studiuję na PAM-ie w Szczecinie. Niunię
            oddaję do żłobka a sama lecę na zajęcia. Staram się zdążyć do 15-16...uczę się
            nocami, przyzwyczaiłam się do krótkiego snusmile. Mieszkamy w akademiku, mąż
            pracuje na drugim końcu miasta, sam dojazd to 1,5h w jedna stronę. Musimy sobie
            radzićsmile. Ja uparłam się na studia tutaj, zawsze marzyłam o medycznym kierunku
            a w moim rodzinnym mieście jest tylko politechnikacrying. Pozdrawiam gorącokiss.
            Karolina.
            • sssacz Re: pracujecie,studiujecie.....? 14.12.06, 11:56
              P.S. Wiktoria jest piękna, raczkuje wytrwale po pokojach, śpi w nocy ok 12h z
              krótką ranna przerwa na butlę mleka, czasem troszkę sie przeziębia, najgorszy
              jest katarsad. Śmieje się bez przerwy, jest taka kochana. Załatwia się, jak
              posadzimy ją na nocnikbig_grin...mogłabym o niej pisać i pisać ale spieszę się na
              ćwiczenia z ludzkiej fizjologii ;-0000. Pozdrawiamsmile))
      • tina1234 Re: pracujecie,studiujecie.....? 11.12.06, 10:13
        Napisz mi proszę jak Ci się mieszka z dzieckiem w akademiku, bo my ciągle z
        mężem rozważmy taką możliwość.
        • sssacz Re: pracujecie,studiujecie.....? 14.12.06, 11:51
          Wiesz, u nas zależy na którym piętrzesmile. Udało mi się załatwić parter, jest w
          miarę cicho, czego nie można powiedzieć o ostatnim piętrze na którym wiecznie
          trwają imprezy. To jest po prostu kwestia jak i gdzie traficie. Ale w
          akademikach raczej o spokój trudnowink taki ich "urok". Mają za to ogromną
          zaletę - są po prostu tanie (550 zł za 3-os pokój). Niestety jedna łazienka
          przypada na 10 osób ale da się przeżyćsmile. Teraz, gdy nie można kupić
          mieszkania, bo podrożały prawie 2-krotnie (Szczecin - 3500-4000 zł/ m2)
          akademik to wybawieniesmile. Za stancję (mieszk 2-pok b.małe) płaciliśmy 1200 zł /
          m-c.
          Życzę powodzeniasmile. Pozdrawiamysmile))
          • tina1234 Re: pracujecie,studiujecie.....? 14.12.06, 18:32
            Dzieki, niestety w Warszawie to ceny akademików są wyższe, dwójka kosztuję koło
            330zł, czyli za dwie osoby to będzie 660zł.Ale dochodzi dofinansowanie do
            zakwaterowania, więc będzie troszkę taniej. Myślimy o pokoju w segmencie, czyli
            kuchnia jest na dwa pokoje, a łazienka albo do jednego albo też na dwa. Co do
            mieszkań to w Warszawie jest to koszt koło 10000zł/m2, więc jeszcze więcej.
    • dorcia_87 Re: pracujecie,studiujecie.....? 06.12.06, 22:30
      mieszkam z rodzicami, synka wychowuje sama, jestem z nim teraz cały czas,
      dopiero w przyszłym roku, planuje iśc na studia, zaoczne, albo uda mi sie
      załatwic indywidualny tok studiów - pedagogika resocjalizacyjna!
      • ola_mi81 Re: pracujecie,studiujecie.....? 07.12.06, 09:44
        Dasz sokojnie radę na zaocznych, u mnie sporo młodych mamuś i ciężarnych też
        juz troche naliczyłamsmileJak się chce to spokojnie da się rade nawet na dziennych.
        pozdrawiam
      • martina.15 Re: pracujecie,studiujecie.....? 11.12.06, 13:04
        ja sama wychowujac corke (tak sie sklada ze ja teraz w domku a moj Piotrus we
        wroclawiu, jak ja tam pojdzie to on wyjezdza na rok uncertain) ide na dzienne i wierze
        ze dam rade smile
        • ola_mi81 Martina.15 11.12.06, 13:30
          Dasz rade, bo jak bardzo Ci zależy to nie ma rzeczy niemożliwychsmileA Hanusia z
          Tobą będzie mieszkać we Wrocławiu?Bo Ty chyba w Jeleniej mieszkasz, prawda?
          • aniutka009 Re: Martina.15 11.12.06, 15:52
            Martina a gdzie będzie mała jak będziesz na zajęciach? wiesz może złobek nie
            byłby takim złym rozwiązaniem, tylko pamietaj ze na poczatku kweitnia trzeba
            składać podanie (nawet lepiej złóż i zawsze będziesz miała miejsce gdybys sie
            np zdecydowała) mogłabyś spokojnie chodzić na zajęcia, złobkli nie takie złe,
            i cenowo także ( u nas do 250 zł za miesiąc z wyżywieniem i odejmuja za kazdy
            dzien nieobecności)
            Potem przedszkole ( w Koszalinie jest tansze od żlobka - dla tych co mają
            rodzinne około 190 zł miesięcznie z wyżywieniem dla reszty 230 zł)
            A w tym czasie kuj, zakuwaj zeby miec naukowe, składaj o socjalne, o zapomogi
            raz na semestr, moze kredyt studencki?? ja mam i nie narzekam - a miałabyś na
            żłobek, wynajem pokoju lub miejsce w akademiku smile

            Ja od wrzesnia Adasia do przedszkola bo teraz jednak wszedzie przepełnienie i
            nic sie nie da załatwić, ale daję jakoś sama rade w domu jak maz w pracy -
            chociaz jturo do szpitala na kilka dni. A drugi od kolejnego września pojdzie
            do żłobka jak bedzie miał niecałe 2 latka.
            • martina.15 Re: Martina.15 14.12.06, 21:49
              juz z Piotrusiem bylismy ze trojke na zapoznaniu w zlobku tuz przy medycznej i
              polibudzie, czyli uczelniach do ktorych bede skladac papiery. jakby Hanek
              chodzila dzien w dzien wyszloby 270.

              ale jesli moja mama dostanie rok zdrowotnego (nauczyciel)to ona bedzie sie
              Hanuska zajmowac.
              juz myslalam o kasie- najpewniej zalapie sie i na kredyt studencki i na socjal,
              to juz jest baaardzo do przodu (z 800 zlotych jak nic) tak wiec jestem dobrej
              mysli (tym bardziej ze teraz brat mocno awanowal na szczeblu politycznym i byc
              moze mnie wesprze odrobinke smile)
              • ola_mi81 Re: Martina.15 15.12.06, 10:05
                Dowiedz sie jeszcze póżniej czy Ci czegoś do socjalu nie dołożą z tytułu
                dziecka,na medycznej w Poznaniu coś dawali, ale na polibudzie niestety niesad
                Jakoś to będzie, jak się dobrze posprawdza to okazuje się ,że nie jest
                najgorzej, ale o swoje czasami trzeba się upomniećsmileJa będę Ci szczerze
                dopingować, bo strasznie podoba mi sie Twoje ambitne podejściesmile
                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka