Gość edziecko: nikita IP: *.* 19.03.02, 15:02 Ogłaszam drugą edycję konkursu na najbardziej bezsensowne rady teściowych. Pierwsza edycja miała miejsce w zeszłym roku na etacie - polecam - znakomita zabawa pozdrawiam i czekam na wasze postyAga Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: Carmela Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 15:22 to ja zaczne moja tesciowka posmarowala mojemu dziecku niewielkie odparzenie w pachwinkach oliwka hmmmm good idea ciekawe tylko co to mialo spowodowac??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Przygoda. Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 16:03 Popwiem Ci, że moja teściowa wyleczyła odparzenia mojego synka smarując je olejem. Próbowałam oliwą z oliwek i też rewelacyjnie pomagało.Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Carmela Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 19:14 hmm wszystko by bylo oki ale po tym jak malego tak posmarowala b7l jescze bardziej zcerwony w miejscu tych podraznien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: 220571 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 19:23 Może Aleks ma uczulenie na tą oliwkę? Moim dziewczynom smarowałam odparzenia oliwą z oliwek i zawsze pomagało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Carmela Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 22:27 mozliwe ze posmarowala jakas trefna a swoja droga dziwne mi sie ciutkle wydaje leczenie odparzenia oliwka ale skoro wyszlo ze wy tez tak robicie to chyba uwieze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 16:17 Teściowa mojej koleżanki, chcąc ją zniechęcić do karmienia tylko i wyłącznie piersią, udowadniała jej naukowo, tzn. posiłkując się jakąś broszurą z lat 60- tych, że między godziną 18 a 20 piersi mają przerwę w produkcji mleka, więc jeśli ona w tym czasie nic innego dziecku nie daje, to oczywiście je... no co może robić mama karmiąca piersią? no głodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Aga27 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 18:23 Moja kuzynka opowiadała, że jej teściowa mówiła, że do roku dziecku się nie obcina paznokci tylko sie je "własnozębnie" obgryza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: mocar Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 02:25 Nie jest to rada od "dobrej tesciowej" tylko od cioci.Przypomnialo mi sie kiedy przeczytalam post Agi27,otoz ja z kolei nie powinnam obcinac paznokci bo one piluja sie w spioszkach.Powiem szczerze,nie myslalam,ze w stopkachsposzek wszywane sa pilniczki.Ale przynajmniej poprawila mi wtedy humor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: 0107 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 20:08 Cóż, teściowa mojej sąsiadki twierdzi,że dziecka nieochrzczonego nie wolno kąpać w niedzielę, bo w przyszłości się utopi.Nie jest jednak tak rygorystyczna jak jej sąsiadka, która wodę po kąpieli dziecka pozwala wylewać dopiero na drugi dzień.Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: madzia22 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 21:23 Słyszeliśmy mnóstwo idiotycznych rad, jak wychowywać bliźnięta i to zarówno od mojej jak i męża mamy. Niestety staram sie je jak najszybciej zapominać.Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Memento Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 21:27 Moja Teściowa za to nie mogła wytrzymać jak dziecko-to jest moj synek sie meczy jedząć z butelki. Uwazała ze dziurki są za małe bo dziecko sie poci jak je. Dodam od siebie że Paweł wcinał cała butelke bez mrugniecia okiem i nic nie wskazywało na to ze ma kłopoty z jedzeniem .(no oczywiscie poza tym ze był troszke spocony). Uzywalismy smoczków nuk stosownych do wieku niemowlecia. No i co zrobiła? Pod nasza nieobecnosc powypalała dziurska we wszystkich smoczkach ktore były w użyciu-efekt tego był taki zedziecko zaczeło sie dławic podczas karmienia-a mąż w nocy pędził do apteki po smoczki co by dziecko mogło coś zjesc przed snem i przestało płakac-no ale oczywiscie jak poprosiłam mame zeby takich rzeczy nie robiła-obraziła sie.No w końcu my sie na niczym nie znamy................ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Siunia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 19.03.02, 21:49 ja się skolei dowiedziałam, że dziecku przed rokiem BROŃ BOŻE nie wolno obcinac włosków, bo będzie głupie I wielka rozpacz była, bo moja Wiktoria miała juz łyse place przed ukończeniem roczku - wymagała tego operacja, miała usuniete guzy na główce- tylko nie zapytałam lekarza: obcieli czy golili? Ech.......- Siunia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 23:10 Ja o włoskach słyszałam co innego - co prawda nie od teściowej, ale od sąsiadek. Pierwsze włoski należy dziecku koniecznie ogolić, wtedy odrosną nowe, mocniejsze. Jakoś moje córki mają ładne włoski mimo, że nie posłuchałam tych rad.No i jeszcze (też sąsiadka, ale inna) nie mogła zrozumieć, że Julka ma 5 miesięcy i jest tylko na piersi. Konsylium sąsiadek: "koniecznie przepajać, koniecznie". Nieważne, że to moje trzecie dziecko (sąsiadki miały tyle dzieci wszystkie razem) i tamte jakoś żyją - "koniecznie przepajać".Tylko spokój nas może uratować Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: 888 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 10:53 Dobra rada jaka przypomina mi się akurat wyszła od matki mojej teściowej, czyli od grandteściowej Kiedy zamierzałam skończyć z karmieniem piersią, bo robiłam to już 1,5 roku i miałam szczerze dosyć, wybierałam się do lekarza po tabletki na stracenie pokarmu, moja grandteściowa stwierdziła, że nie ma nic lepszego jak spalenie pokarmu, czyli podwiązanie go do góry i nie opróżnianie. Zrobiłam jak mówiła, a efekt był taki, że zaczęłam gorączkować, piersi miałam jak kamienie, czułam się jak bym miała zaraz umrzeć. Poszłam do lekarza, ginekolog tak na mnie krzyczała, że było mi aż głupio. A najlepsze było to, że z tych piersi nie dało się już nic wycisnąć, a były jak kamienie! Razem z pielęgniarką dusiły i cisnęły mi piersi, a ja wyłam z bólu. Po tej sytucji kieruję się już swoim rozsądkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ruda Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 10:58 Mleczko z biszkopcikiem (4 miesięcznemu dziecku ze skazą).No i oczywiście powiększanie dziur w smoczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Martita Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 11:59 Kiedy mój Michał był jeszcze bardzo maleńki zdarzyło się że teściowa asystowała mi przy wieczornej kąpieli i karmieniu małego. O tym że kąpie źle już nie wspomnę ale na moje nieszczęście mały przy karmieniu trochę marudził. Natychmiastowy wniosek - dziecko jast głodne. I tu zaczął się wywód jak to było z jej dziećmi. Też były głodne dopóki nie zaczęła dosypywać do mleka (karmiła butelką) mąki !!! Dopiero wtedy dzieci były najedzone tym gęstym czymś. A ponieważ ja karmiłam (nadal to robię) piersią z dosypywania mąki nici - ale jest na to rada teścoiwej - PIĆ DUŻO WODY Z MĄKĄ - pokarm będzie gęsty i sycący!!!A swoją drogą to współczuje mężowi tej mąki w mleku.Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: nikita Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 21:04 Rada mojej babci (przeukochanej poza tym): Moja Kajka zaczęła płakać, a babcia na to: Zostaw ją, niech sobie popłacze, dobrze jej to zrobi. Mała z babcią na pewno sama nie zostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: rudka Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 23:18 Dla kobiet w ciąży - nie zakładać nogi na nogę (nie ze względu na żylaki, oczywiście), nie przechodzić przez sznur (okręcona pępowinka), nie patrzeć na nić brzydkiego (bo sie jeszcze zapatrzysz!), jeść mnóstwo cytrusów (skuteczne również na zgagę !!!).Matka karmiąca (sama w sobie jest już bardzo podejrzana, jesli nie dopaja i karmi na żądanie) musi pić dużo jak najtłustszego mleka, choć i to pewnie nie uratuje dziecka przed niedożywieniem.Ale jak dziecko znajomej trafiło do szpitala z zakażeniem poszpitalnym, to było dlatego, że nie karmione piersią (teściowa zmienną jest!).Małe dziecko trzymać trzeba w kojcu i uczyć, żeby nie przeszkadzało. Absolutnie nie obcinać włosków zanim nie skończy roku. Dosładzać wszystko (słoiczkowe zupki są przecież zupełnie bez smaku).Przegłodzić (bo nie chce nic poza piersią, a ma już 6 m-cy!!!).Zaplamione ubranka zapierać (a nie prać, przecież dziecko sie aż tak nie brudzi).Nie kąpać w chorobie.Itd, itp.....Jak dobrze, że można wyłączyc telefon i zamknąć drzwi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej - do rudki IP: *.* 22.03.02, 08:08 >Dla kobiet w ciąży - nie zakładać nogi na nogę (nie ze względu na żylaki, oczywiście), nie przechodzić przez sznur (okręcona pępowinka), nie patrzeć na nić brzydkiego (bo sie jeszcze zapatrzysz!), jeść mnóstwo cytrusów (skuteczne również na zgagę !!!).O tym ,ze nie należy zakłądać nogi na nogę ze względu na żylaki możesz przeczytać w każdym poradniku dla kobiet w ciąży.Zgaga zaś jest wynikiem zbyt silnego działania kwasów żołądkowych i usuwa się ją poprzez neutralizowanie tychże. Tak sięskłada, że cytrusy, a zwłaszcza cytryna są zasadotwórcze, więc pomysł z leczeniem zgagi cytrną niekoniecznie musi być z definicji taki zły. Na przykład na nadkwasotę żołądka zaleca się picie mleka cytrynowego, czyli szklanki mleka z sokiem z cytryny. A kwasotwórcze są słodycze (słynne kwaśne próchnicowe potwory to ze słodyczy, a nie cytryn).No i co teraz? Przeprosić teściową? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Barba Re: dobre rady teściowej IP: *.* 20.03.02, 23:04 Byłyśmy z Alą w szpitalu, ostra biegunka rotawirusowa z wymiotami. Ala tylko na kroplówkach, zero jedzenia, trzeci dzień męczarni, lekarka poleciła dac na spróbowanie suchą bułkę (odrobinę!!!), przychodzi babcia z pełną siatką jabłek, dziecko dostaje histerii gdy je wynosze mówiać ze nie wolno rada babci : daj Jej choć powąchać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: M_iśka Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 00:16 Moja rad nie udziela-ma zakazane.Za to chętnie dzieli się swoimi opiniami.I tak skarżyła się mojemu mążowi,że moje dziecko jej nie lubi bo jest nastawiane"przeciwko" dziecko ma 8 mies.ale kiedy pierwsze było małe też to słyszałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: agis Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 01:37 moja chciala wytrzec kubie (wtedy niecale 3 miesiace) buzke nasaczana chusteczka. spojrzalam na opakowanie a tam chusteczki z detergentem takie jak domestos, tylko wszystko po wlosku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: agis Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 09:45 doszlam do wniosku ze trzeba sprostowac: moja mama jest nie lepsza. nie bede wyszczegolniac, bo by sie nie zmiescilo, ale wiem, ze gdyby te same slowa padly od mojej tesciowej, tobym sie obrazila. mamie sie jednak wiecej wybacza. nie mowie juz o nieustannym wtracaniu sie (wspolczuje jej przyszlej synowej), chociaz ogolnie moja mama ma dobre serce i o wieeeele wiecej nam pomaga (finansowo i nie tylko) niz moja tesciowa. ale tak to juz w zyciu bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: madzia22 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 12:07 Agis, nie mogę się z tobą zgodzić. Nie zawsze tak w życiu bywa. Moi teściowie są typem dziadków nowoczesnych - aktywni zawodowo, sami mają 10 letniego syna, wiecznie w rozjazdach, wyjazdach etc. Wnuki, owszem, chętnie zobaczą, ale nigdy nam nie zaproponowali, że może się nimi zajmą a my w tym czasie pójdziemy do teatru czy kina. Nic nam nie doradzają, nie krytykują. Dają za to prezenty i bardzo, bardzo pomagają finansowo. Moja mama natomiast nie widzi świata poza wnukami i jakby mogła bez przerwy siedziałaby nam na karku. Doprowadza mnie to do szału. Z moim mężem jest akurat odwrotnie - denerwują go jego rodzice, a moja mama nie.Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: agis Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 14:07 masz racje, to byl oczywiscie slogan. moi tesciowie raczej nie szkodza (a jesli to przez krotkowzrocznosc, nie zlosliwie), ale tez nie pomagaja. nie wtracaja sie, ale tez nie interesuja jakos szczegolnie (moge miesiac nie dzwonic, nie przychodzic, a oni nawet nie zadzwonia, tylko potem pretensje "a czemu nie przychodzicie?"). jak ja nie wyjde z inicjatywa to sie nie widzimy. moze to i lepiej - ja decyduje kiedy i gdzie, ale jakim prawem takie pretensje? pewnie sie czepiam bo akurat jest moja tesciowa ale tak jak mowilam moja mama gdyby byla moja tesciowa wkurzalaby mnie jeszcze bardziej. a teraz tylko sobie mysle "dobrze ze jestes tylko moja matka bo nie musze sie tym wszystkim przejmowac". co nie zmienia faktu ze tesciowa moglaby chociaz raz na pol roku kupic kubie chocby grzechotke, albo zapytac czy juz siedzi. a tak interesuje sie, ale tylko gdy akurat jestesmy u niej w odwiedzinach. a mieszkamy 250m od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: madzia22 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 20:23 To w sumie Bogu dzięki, że nie odwiedza was codziennie - teściowa mojej koleżanki tak robiła (też mieszka w bloku obok), aż dziewczyna w końcu poszła do pracy i babcia zajmuje się teraz wnukami. A Ania w końcu widuje ją tylko w drzwiach Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 08:01 Ago i (cała reszto) mnie to nie bawi . Głupoty może tak samo wypowiadać matka chłopaka, czyli Wasza teściowa jak i matka dziewczyny, czyli każdej z Was. Może je wypowiadać w takim samym stopniu ciotka, sąsiadka i znajoma ciotki oraz sąsiadki.Może je wypowiadać także koleżanka- rówieśnica i ktokolwiek inny. Mężczyżni - teściowie, ojcowie, wujowie i sąsiedzi też nie są odporni na głupotę. A ja dwa dni temu dowiedziałam się, że będę mieć dwóch synów więc w swoim czasie też z definicji będę wygadywać same głupoty i stanowić obiekt takich "świetnych zabaw". Gdy by ten wątek miał tytuł "dobre rady" byłoby bardziej uczciwie, ale co tam, pewnie zaraz się dowiem , że się czepiam i psuję zabawę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: dobre rady teściowej do Wiesi IP: *.* 21.03.02, 10:05 Wiesiu, nie czepiasz się.I ja zauważyłam, że co wybaczamy mężowi, koleżance, rodzicom, tego nigdy nie wybaczy się teściowej. Tak jakby ona nie miała prawa do błędu. Czemu stawiacie akurat teściowe na cenzurowanym?Przepraszam, że psuję zabawę. Musiałam.Więcej życzliwości, dziewczyny!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ruda Re: dobre rady teściowej do Wiesi IP: *.* 21.03.02, 10:27 Eeee, tam, czepiacie się, dziewczyny, jeszcze wiesię rozumiem, bo przeżywa ciążę i stres ogólnie związyny z tym, że będzie teściową? Ale ty Adziu? Ja tu raczej widzę humorystyczne wypowiedzi, choć zgadzam się, że trafniejsze byłoby bez teściowej i zresztą padają dobre rady sąsiadek, cioć etc.Ja akurat dostaję dobre rady tylko od teściowej, to co mam napisać? Cała reszta co najwyżej krytykuje (vide koleżanki w pracy), ale rad nie udziela.A poza tym chyba trzeba umieć oddzielić stosunke do dobrych rad teściowej czy kogo innego od stosunku do tej osoby???Wiesiu, jak moja córka miała 3 tygodnie odwiedził nas kolega i mrucząc, no taaak, no ładnaaaa, ale i tak kiedyś będzie teściową...Teściowe (przyszłe) wszystkich krajów łączcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: dobre rady teściowej do Rudej IP: *.* 21.03.02, 10:40 To może i ja w ciąży? Nieee, założę się, że i Wiesi i mnie chodziło właśnie o słowo "teściowa" w tytule. To jest po prostu kolejny mały kamyczek do wizerunku teściowej z kawałów. Wiesz, na tej samej zasadzie jak słynna "baba za kierownicą" - niby nie traktuje się tego poważnie, ale w głowie coś i tak zostaje...A zresztą moze masz rację, może to i spiskowa teoria dziejów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Gosia1 Re: dobre rady teściowej do Adzi i Wiesi! IP: *.* 21.03.02, 18:17 Ale wiecie co? Najczęściej te dobre rady wychodzą właśnie od teściówek! Rzadko ktoś obcy decyduje się na taka "ostrą" ingerencję. Nie chodzi mi bynajmniej o rady, ale o to o czym piszą niektóre dziewczyny - o wprowadzanie tychże rad w życie, zupełnie licząc się ze zdaniem naszym - synowych. Poza tym, jak już ktoś napisał, do rad teściowych podchodzimy niezwykle emocjonalnie, i jest to bardzo ciekawa sprawa. Sama się zastanawiam dlaczego? Na zdrowy rozsądek - jeśli postawimy naprzeciwko mnie teściową i jakąś inną osobę, i zaczną one dawać mi rady, to czemu na słowa teściowej zareaguję wystawianiem kolców a na tej "innej" cierpliwą dyskusją? Ja osobiście staram się z tym walczyć, ale to naprawdę jest trudne..... Pozdrawiam GosiaP.S. Muszę dodać, że tak samo sprawa wygląda z drugiej strony - tzn teściowa też zawsze gorzej będzie reagować na potknięcie się synowej niż córki, syna, kuzyna, czy innego pociotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Muchgrab Re: dobre rady teściowej do Wiesi IP: *.* 21.03.02, 10:29 Każda z nas może będzie w przyszłości teściową i trzeba umieć się śmiać z siebie, a może jak poczytamy ten wątek to uda nam się być lepszymi teściowymi.Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady - off topic IP: *.* 21.03.02, 11:02 Gosiu, fajnie by było gdyby chodziło o śmianie się z siebie.I choć trzeba przyznać, że sporo z podanych to przykładow jest faktycznie zabawnych, to rzecz w tym , że są one zaszufladowane jako "głupoty teściowej", a nie śmieszne czy niemądre rady jako takie.I jak słusznie zauważyła Adzia >co wybaczamy mężowi, koleżance, rodzicom, tego nigdy nie wybaczy się teściowej. Tak jakby ona nie miała prawa do błędu. A sprawa dotyczy wogóle uprzedzeń w ocenianiu. Podobny mechanizm działa przy ocenie właśnie tej "baby za kierownicą". Ja akurat faktycznie jestem beznadziejnym kierowcą, ale pamiętam wątek, w którym jedna z emem skarżyła się ,że na kolegium uznano jej winę w wypadku samochodowym bez wysłuchania zeznań, tylko dlatego ,że ona "jest kobietą i to na pewno ona spowodowała wypadek"A słynne opinie o "starych pannach". Jeśli mężatka ma zły humor to pewnie ma powody ku temu, ale jeśli panna po 30-tce. Oj, to dlatego, że jest "starą panną i chłopa jej trzeba". A może nie?A opowieści o wieśniakach? Przecież oni też z reguły są głupsi od "miastowych".Ech..tylko mnożyć przykłady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Lilly Re: dobre rady - off topic - stereotypach IP: *.* 21.03.02, 11:11 To wszystko to są stereotypy - i nie uciekniemy od nich, choć wiemy dobrze, że to tylko generalizacja, która często niewiele ma wspólnego z tym co naprawdę. Moja tesciowa nie jest idealna i nieraz zalazła mi za skórę. Ale... No własnie - przecież te nasze tesciowe też wychowały swoich synów i skoro teraz oni są naszymi mężami to chyba nie popełniły aż tak wielkich błędów wychowaczych, prawda? Albo cos z naszymi decyzjami nie tak...Kiedy moja tesciowa udziela mi rad, słucham ich cierpliwie, ale i tak robię po swojemu. Przyznaję, to wychowanie tesciowej zajęło mi trochę czasu i w zasadzie ono caly czas trwa, ale są pozytywne efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Muchgrab Re: dobre rady - off topic IP: *.* 21.03.02, 11:19 Wiesiu,mozna powiedziec, ze wiele kawałów dotyczy mnie, bo jestem kierowcą, blondynką i na dodatek panną po 30-tce, ale lubię kawały o blondynkach, uważam że prowadzę samochód nie najgorzej i zawsze zaznaczam, że jestem wciąż panną, pomimo wieku i mojego rosnącego brzuszka. Nie raz uslyszałam w Warszawie, że jestem z prowincji, bo pochodzę ze Szczecina. Po prostu nie mam kompleksów. O przesądach dla kobiet w ciąży usłyszałam nie od teściowej, ale od koleżanek właśnie. Ale koleżance mogę powiedzieć : daj spokój z tymi głupotami lub przez jakiś czas się z nią nie spotykać, aby nie słuchać tych dziwnych rad. W stosunku do teściowej staram sie byc grzeczna i nie wypada mi tak powiedzieć. Mamie swojej też jest prościej powiedzieć : nie kupuj mi nic do mieszkania, bo mamy trochę inny gust. Mam tylko nadzieję, że nie będę zaborczą matką w stosunku do swojego synka ...PozdrawiamGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Gosia1 Re: dobre rady - off topic IP: *.* 21.03.02, 18:26 Boże, to ja nie dość, że kierowca, blondynka (i to jeszcze tleniona.......!!!!), to do tego kura domowa i z gorszej prowincji niż Ty - bo z Kielc! A to całkiem niedaleko Wąchocka.....hihihihihiAle kierowcą jestem dobrym, żaden facet mi nie podskoczy, a jeszcze i skląć potrafię....... i jeżdżę ostro! Na skrzyżowaniach wszyscy zostają z tyłu........Pozdrawiam Blondwłosa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Muchgrab Re: dobre rady - off topic IP: *.* 21.03.02, 21:11 Muszę się przyznać Gosiu, że ja też farbowana. I też Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej do Wiesi IP: *.* 21.03.02, 10:55 Ja również tak uważam. Wprawdzie sama się tu też wpisałam (na temat cudzej teściowej) i za mamą mojego męża nie przepadam, ale... co za dużo, to niezdrowo. I jakoś tak...mało elegancko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Gosia26 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 14:37 Wiesiu Adziu, ja mam corki wiec zapewne w przyszlosci uslysze "mamusia sprzata czy odlatuje?" I zgadzam sie z wami. Moja tesciowa tez czasem mowi od rzeczy- ale nie dlatego ze jest moja tesciowa, tylko dlatego, ze czasem sie nie zna. Dajmy tym naszym tesciowym pozyc- kiedy one wychowywaly dzieci karmilo sie je na zadanie, dopajalao marchwianka i jakos dzieci zyja. Nic dziwnego ze nam sprzedaja te rady. Moja mama posluchala o obecnych zaleceniach i doszla do wniosku, ze nie bedzie mi radzic, bo za duzo sie zmienilo. Ja jestem zwolennikiem jasnych sytuacji- moja tesciowa prosze o nieradzenie mi bo ja sie i tak nie poslucham i juz. Na poczatku byla urazona, ale teraz...po 10 latach.. to mi swoje mlode kolezanki z pracy podsyla- "moja synowa ma male dziecko, to ona ci poradzi "I pod rozwage oddaje pierwszy przesmiewczy post o oliwce. I co sie okazalo? Ano to ze to nie takie glupie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Anika Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 12:56 Mam wrażenie, ze Wiesia chyba sama jest teściową ?! Stad te komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 13:41 A mnie się wydaje, że Wiesia bardzo mądrze próbuje wszystkim uświadomić, że nie zawsze będziemy piękne i młode, i że kiedyś, a nastąpi to z pewnością prędzej niż później, bo czas płynie w zastraszającym tempie, same znajdziemy się po drugiej stronie barykady. A skoro niektóre z nas nie znają umiaru w przypisywaniu swoim teściowym wszystkich możliwych wad, to można się spodziewać, że w przyszłości nie pozostawią suchej nitki na swoich synowych - i tak, widzicie, koło się zamknie. A morał z tego jest taki, że być może w każdej strasznej teściowej wciąż tkwi młoda dziewczyna, która kiedyś przeżywała to samo, co my i też obiecywała sobie, że będzie kiedyś inna, a z jakiegoś powodu jej to nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 14:53 mama Oli i Jedrka napisała/ł:> A skoro niektóre z nas nie znają umiaru w przypisywaniu swoim teściowym wszystkich możliwych wad, to można się spodziewać, że w przyszłości nie pozostawią suchej nitki na swoich synowych - i tak, widzicie, koło się zamknie. W końcu albo ktoś jest nadmiernie uprzedzony i dopatruje się wredności w każdej radzie , nawet najbardziej słusznej (lecznie odparzeń ,zapobieganie żylakom itp.) tylko dlatego , że wypowiedziała ją teściowa to w przyszłości raczej nie stanie się bardzo wyrozumiały, tym razem dla swojej synowej czy zięciaPrzyszła teściowa -wiesia, mająca jeszcze nadzieję ,że jej synowa nie będzie publicznie wydawać tak bezwzględnych opinii A twoją Olę mogę rozważyć jako kandydatkę, jak ze swatową się dogadam, to i reszta jakoś by poszła. Proszę o przesłanie fotooferty, zdjęcia mojego królewicza do obejżenia na "Zobaczcie".Aha, jeśli będę do Oli dzwonić z pytaniem co zrobiła na obiad, to dlatego , że uwielbiam gotować i chętnie zbieram nowe przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 15:11 A gdzie mozna zobaczyć te zdjęcia? Bo w tej chwili ich tam nie ma, chyba , że są jakoś "zaszyfrowane", albo były już kilka dni temu. Bardzo proszę o szczegóły! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 08:21 Oj, bardzo dawno zamieszczałam zdjęć mojego synka i jakoś ciągle nie mogę znależć okazji by wysłać coś nowego. Obiecuję poprawę w najbliższym czasie. A póki co, to moje dziecko jest w wątku "śpiący królewicz" na "Zobaczcie". Aby się dokopać trzeba skorzystać z wyszukiwarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Silije Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 10:22 Hermiona ale za przerwę w produkcji mleka w piersiach od 18 do 20 masz moje osobiste grand prix! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 10:32 Dziękuję bardzo, sama byłam pod wrażeniem, kiedy to usłyszałam! Na szczeście nie od mojej osobistej teściowej, która też nie jest bez winy, ale jest to chyba po prostu Jej cecha osobnicza, bo źle działa na wiele osób. A ja... cóż, ja staram się nie patrzeć już na to przez pryzmat kontaktów "synowa - teściowa", bo dokąd mnie to zaprowadzi?Tyle jest ważniejszych spraw w życiu... Zresztą, tak naprawdę, to ja też jestem wredna i złośliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 15:20 Wiesia, jak już dzielisz skórę na niedźwiedziu to rozpatrz i kandydaturę mojej Domci - też do wglądu na "Zobaczcie". Zawsze chciałam mieć rozsądną swatową, a i Kielce ładne miasto Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 08:45 Sprawdziłam, biorę pod uwagę Ale Ty chyba też powinnaś uaktualnić fotooferty, bo w poście piszesz , że Domci urosły już włsoy , a zdjęcia jeszcze z okresu "łysawego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 09:17 Hmmm, ja tak pisałam?Nie, moje dzieciątko jest nadal radośnie łysawe, troszkę tylko zgęstniały jej włoski po strzyżeniu maszynką (naprawdę, nie bała się!). Ale posag, że się tak wyrażę, genetyczny ma obiecujący, bo ja mam gęste włosy, a tatuś, kiedy miał.....to też miał gęste, a ponieważ nagła inwazja testosteronu mojej córci raczej nie grozi, więc domniemywam, że do Pierwszej Komunii pójdzie już z włosami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej IP: *.* 25.03.02, 08:54 Dziękuję, przy sprzyjającej okazji spróbuję znależć to zdjęcie. Mam jednak, Wiesiu, straszne przeczucie, że między naszymi dziećmi nie doszłoby do porozumienia z powodu zbyt dużej różnicy wieku. Moja córka ma bowiem prawie 10 lat. Chociaż, w dzisiejszych dziwnych czasach - wszystko może się zdarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej i odrobina swatania IP: *.* 25.03.02, 09:21 > Mam jednak, Wiesiu, straszne przeczucie, że między naszymi dziećmi nie doszłoby do porozumienia z powodu zbyt dużej różnicy wieku. Moja córka ma bowiem prawie 10 lat. Mój mąż jest ode mnie młodszy o 4,5 roku, a tu różnica 8 lat... Ale cóż, niech mają wolną rekę Oj, ale Ci zazdroszczę takiej córy, pewnie już masz z niej pociechę. Moja siostrzenica, teraz w wieku 13 lat, to już naprawdę pomoc dla swojej mamy- i młodszym rodzeństwem się zajmie i sama sobie ciasto na przyjęcie urodzinowe upiecze. A mój dwuletni kawaler na razie znosi talerze ze stołu i pomaga w zbieraniu naczyń ze zmywarki. Acha, uwielbia ścierać to co się rozleje na stół (zwykle sam rozlewa, aby mieć co pościerać). Więc jako kandydat na męża chyba nie najgorzej rokuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Hermiona Re: dobre rady teściowej i odrobina swatania IP: *.* 25.03.02, 09:35 No, tak, to rzeczywiście brzmi obiecująco!A moja córka... hmm... powoli zaczynam mieć z niej pożytek, bo potrafi już sama zrobić zakupy i popilnować chwilkę młodszego braciszka, chociaż jest to na razie taki dość "pyskujący" pożytek, ale mam nadzieję, że jak się teraz "wyszumi", to później będzie spokojniejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Ania_M. Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 09:23 Czytam te "rady" i włos mi na głowie staje! Dorzucę coś od mojej teściowej. Wiecie dlaczego dzieci mają kolkę? Bo mleko matki jest za tłuste(!) Jaka na to rada? Dopajać - oczywiście... Ania_M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Martaa Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 11:04 Moja "tesciowa" jest tak słodka, że czasmi mam ochotę gryżć i kopać. Od razu uprzedzę ewentualne ataki: TAK wiem jestem wredna. Na szczęście mieszkamy po przeciwnych "stronach" Trójmiasta, więc widuję ją raz na parę miesięcy. Telefon niestety dzwoni częściej .Natomiast moja mama to dłuuuuuga historia - mieszkamy niestety blisko, jest na urlopie zdrowotnym i zajmuje sie moim dzieckiem przez 3 godziny dziennie.Wolałam, żeby robiła to opiekunka, ale babcia wpadła w histerię, że nie chcę jej dopuszczać do jedynej wnuczki - w związku z powyższym mała ma dwie opiekunki w ciagu dnia!!!Dzięki temu wysłuchuję: dziecko jest za lekko ubrane /26 stopni, a babcia na body z długim rękawem zakłada bluzę polarową z golfem/, głodzimy dziecko w weekendy, pieluchy trzeba zmieniać co godzinę, mieszanka mleczna jest do kitu bo dziecko tym się nie może najeść, zupki ze słoiczków to trucizna, dziecku nie wolno leżeć na brzuchu, zamiast siedzieć w kojcu, lub na kocyku moje dziecko jest wożone po domu w wózku. ZGROZA. Itp.Nie mam nawet siły wypisywać tych wszystkich porad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Aluc Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 11:24 zbieram dobre rady od paru cioć i wujków - dobra rada, na szczęście teściowa in spe (albo i nie spe ) się powstrzymuje.o tłustym pokarmie (to dlatego Maksio tak ryczy) dowiedziałam się od naszej pani sprzatająco - prasujacej, zapomniałam tylko zapytać, co robić, żeby był mniej tłusty - skakać przed karmieniem? karmić przez pieluszkę (to się odcedzi)?od koleżanki w moim wieku (syn prawie 2 letni) dowiedziałam się, że:primo - wszystkie dzieci mają kolkę, wszystko jedno co się jedrugie primo - wszystkie kobiety mają problemy z laktacją (a ja bez żadnych herbatek mam tyle mleka, że Maksio rośnie jak na drożdżach, a i tak wszystkiego nie spija), nawet sprawdzała nam w szafkach czy mamy ziółka na laktację - to może akurat nie był generalnie taki głupi pomysł, ale sposób wykonania - ehtrzecie primo - alergie to wymysł, trzeba dziecko karmić tłustym mlekiem od chłopa a najlepiej to wywieść dziecko na parę miesięcy na wieś, to wtedy odżyjeczwarte primo - potrawy ze słoiczków może i są zdrowe ale bardzo mdłe i ona wszystko swojemu synkowi doprawiała solą i przyprawami, bo przecież bez tego to takie niesmacznewszystkie rady okraszone są sformułowaniami typu "musisz", mam wrażenie, że najchętniej to stałaby z kijem bejsbolowym i pilnowała, czy się stosuję, czy nie pominę jej teksty na okoliczność ciąży, bo trochę ją wyprowadzało z równowagi, że nie mam mdłości, nie puchną mi nogi i nie łapią skurcze dodam, że koleżanka ta, jak jej syn miał dwa miesiące, stwierdziła, że jej pokarm jest za mało kaloryczny i zaczęła dokarmianie ... od banana rozgniecionego w mleku a dziewczyna ogólnie inteligentna, oczytana i w ogóle. Teraz luby zakazał mi nawet z nią rozmawiać, bo zauważył, że się za bardzo przy niej wściekam.aha - ona jeszcze radziła mi przed porodem (na Żelaznej), żebym bój się Boga nie rodziła tylko z położną, bo ona tylko weźmie pieniądze i nie zarejestruje mnie na izbie przyjęć i wtedy w ogóle żaden lekarz nie będzie wiedział, że jestem w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady - do Aluc - zupełnie off topic IP: *.* 21.03.02, 11:37 Aluc, twoje istnienie zauważyłam dopiero w tym roku , ale od tej pory ...no po prostu jestem Twoim fanem. Czyżby wcześniej Cię tu nie było czy też ja straciłam sporą część życia będąc w nieświadomości?I jak pięnie ten post komponuje się z moimi wywodami w niniejszym wątku PS. Jak ma na imię Twój mąż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Aluc Re: dobre rady - do Aluc - zupełnie off topic IP: *.* 21.03.02, 13:01 sęk ju wery mucz, dobra kobieto. mój mąż nie ma imienia, bo nie mam męża a luby lubi pozostać anonimowy, więc tylko inicjały (dość złowieszcze} SS.teśćiowa jest zupełnie niesłusznie demonizowana - ludzi dających kretyńskie rady i idiotyczne prezenty jest dużo więcej, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady - do Aluc - zupełnie off topic IP: *.* 21.03.02, 15:22 > mój mąż nie ma imienia, bo nie mam męża a luby lubi pozostać anonimowy, więc tylko inicjały (dość złowieszcze} SS....to może choć imię brata lubego, albo drugie imiona obu- po prostu poszukuję "dobrego" imienia dla swojego "drugorodnego", a tak ich obu zachwaliłaś, że chętnie coś bym skopiowała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Aluc Re: dobre rady - do Aluc - zupełnie off topic IP: *.* 21.03.02, 20:45 ... pokonana własną bronią ...luby jest Szymon, ja też miałam być Szymon, ale moja babcia przytomnie stwierdziła, że jak będę podobna do tatusia i będę miała na imię Szymon, to mnie będą bili na ulicach (bolesne reminiscencje 68 roku, kiedy mój tata dostał za mało słowiański wygląd) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Gosia1 Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 18:41 A wyobrażasz sobie jaką ona będzie teściową???? Boże chroń wszystkie dziewczynki w wieku odpowiednim.......Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: EwG Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 13:12 Gdy byłam w ciązy moja teściowa zabroniła mi patrzeć na zaćmienie słońca, bo dziecko oślepnie.Nie dalej jak wczoraj ciocia mego męża usiłował mi wmówić, iż daję mojemu synkowi (2 lata i 2 miesiące) nie takie bułki jak trzeba i nie taki chleb. Byłki muszą być tylko białe kajzerki z PSS Społem, a chleb tylko baltonowski. Na dowód tego przytaczała, że mój synek z apetytem otwierał buzię, kiedy go karmiła bułeczką, a inne dzieci które pilnowała też tym karmiła.Ewa mama Michała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: AgnieszkaP. Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 17:03 A ja mam taką sytuację że nawet nie mogę się pośmiać, bo nie ma nikogo kto by mi radził. Mama i teściowa daleko, za oceanem, tak więc muszę sobie "radzić" sama Chociaż miałam takie sytuacje...Tydzień po urodzeniu córki była Wigilia, cała moja rodzina w Polsce zebrała się u babci, seniorki rodu, i sporządzili listę pytań dt. nowego dzidziusia. Następnie zadzwonili do mnie do Kanady. Pierwsze pytanie na liście brzmiało " czy dzidzia ma na sobie ew. w łóżeczku czerwoną wstążeczkę "To był dla nich problem nr 1 ! A ostatnio, mama nie może patrzeć na filmy z Kubą w roli głównej ( kręcone kiedy miał np. 2, 3 miesiące ), twierdząc " Boże co wy wyprawiacie, za moich czasów dziecko leżało sztywno w beciku do 4 miesiąca życia ". Agnieszka P.S.Teściowa spądziła kiedyś z nami cały rok, mimo że nie zawsze układało nam się wspaniale, to jednak muszę przyznać jedno, absolutnie się nigdy nie wtrącała do naszego małżeństwa, naszego życia, itd. I za to ją bardzo cenię ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Słoneczko Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 20:02 Hihi,bratowa mojej teściowej powiedziała ostatnio, że z mężem jesteśmy odważni, że 3,5 miesięczne dziecko nosimy nie w becie, no i że od urodzenia mąż sam kąpie, bo przecież takie kruche istotki to tylko babcie potrafią kąpąć A o wstążeczce to od teściowej słyszymy za każdym razem Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: agnes Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 20:31 moja tesciowa jest koszmarna, wszystkie kawaly do niej pasuja, ale do wychowania moich dzieci sie nie wtraca, ba, nawet chwali przed innymi, ze ja bardzo dobrze moje dzieci wychowuje. I o co w tym wszystkim tu chodzi ? A moze to tak dlatego sie dzieje, ze widujemy sie co najwyzej dwa razy do roku ?........jagaP.S. Wiem skadinad, ze tesciowa moja calej trojce swoich dziateczek, gdy jeszcze byly male, dosladzala mleko. Teraz wszyscy oni jako dorosle osoby maja problemy z zebami.A swoje wnuki (ale nie moje dzieci, tylko dzieci mojej szwagierki) uczy, ze spacer to "da da". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ikasia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 22:13 A ja mam dobrą radę na ząbkowanie : solidny kawał wędzonego boczku do łapki malucha i niech dzieciak sobie pożuje...Ale to nie od teściowej , to gdzieś z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: M_iśka Re: dobre rady teściowej IP: *.* 21.03.02, 22:36 A ja mam dobrą radę na ząbkowanie : solidny kawał wędzonego boczku do łapki malucha i niech dzieciak sobie pożuje...Ale to nie od teściowej , to gdzieś z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: goś Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 11:04 Bardzo smieszne - wszystko, bez wyjatku ale na pewno nie wiecie, ze piersia karmia tylko kobiety zacofane, tzw. baby na rowie. Ile razy do mnie dzownila (moja tesciowa oczywicie) pytala czy jeszcze karmie malego piersia? Na szczescie udalo mi sie byc zacofana przez 9 miesiecy (dopoki nie wrocilam do pracy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Teresa Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 12:20 Teściowa kiedy dowiedziała się ,że jestem w ciąży powiedziała "zrób sobie badania żeby tam jakiego Downa nie było bo oboje jesteście już nie młodzi". Ja miałam 33 lata a mąż 35. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 12:38 Taką radę (o robieniu badań prenatalnych) możesz usłyszeć od każdego niemalże lakarza-położnika. A najbardziej zjadliwe komentarze o szkodliwości i zgubnych skutkach macierzyństwa po 30-tce (w tym zwiazkach z narkomanią i homoseksualizmama potomstwa) padały na tym forum ze strony dwudziestotrzyletniej młodej mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 12:43 Wiesiu - czyżby nowa krucjata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: rudka Re: dobre rady teściowej - do Wiesi IP: *.* 22.03.02, 15:59 Wiem, że nie zakłada sie nóg ze względu na żylaki, a wg mamy męża nie można, bo będzie trudny poród, pośladkowy (albo cóś w tej podobie). O cytrusach na zgagę rzeczywiście nie słyszałam, ale w profilaktyce alergii nie powinno sie chyba z nimi przesadzać (ja nie mogłam). Wydaje mi się, że to co tu uprawiamy nie jest ani demonizowaniem teściowych, ani okrutnym wyśmiewaniem - jakoś specjalnych złośliwości nie zauważyłam. To raczej oswajanie (znowu ktoś może obrazić się za sformułowanie, ale chodzi mi o oswajanie śmiechem sytuacji nowej, w której nie czujemy sie pewnie, a chcemy wypaść dobrze). A stosunki z teściowymi takie właśnie na początku przynajmniej są. Początkowo te "dobre" rady po prostu większość z nas wkurzają, dopiero z czasem uczymy się radzić sobie w takiej sytuacji. Jeśli pomaga w tym śmiech - to dlaczego nie? Lepsze ma być odgryzanie, jakieś wewn. rozterki? Z mamą mojego męża jestem już na tak dobrej stopie, że potrafię obrócić niektóre jej rady w żart - w żywe oczy. Z delikatnością. Więc z pewnością powiem jej o tych cytrusach, że to co uważałam za niemądre ma podstawy naukowe. I razem się będziemy dziwić.To że akurat teściowe wzięłyśmy na tapetę - a co o nich ze śmiechem nie można? Bo same kiedyś będziemy teściowymi? To może nas to czegoś nauczy. Może kiedyś nasze rady będą durnymi przesądami. Martwić się tym?Mnie forum pomogło poradzić sobie z taką drobnostką, której nie mogłam znieść u mamy męża, otóż mówi ona do mnie i o mnie per mamuśka. Dla mnie to sformułowanie było obraźliwe. Prosiłam, tłumaczyłam (via mąż) - bez skutku. Dopiero tu zobaczyłam, że niektóre mamy same tak się określakją, czy to żartobliwie, czy pieszczotliwie - nie wiem. Ale się z tą "mamuśką" pogodziłam.Następnym razem możemy wziąć w obroty jakąś inną grupę przedstawicieli ludzkości, bo przecież śmiech to zdrowie! Rudka - mamuśka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: wiesia Re: dobre rady teściowej - do rudki i nie tylko IP: *.* 25.03.02, 08:40 W sumie mądrze prawisz rudka, więc nie zostawię tego postu bez echa.Ja na szczęście alergikiem nie jestem ani moje dziecko. Zarówno w pierwszej ciazy jak i drugiej objadałam się cytrusami, w przekonaniu , że witaminy itp. i wręcz wskazane. Do niedawna potrafiłam zjeść kilogram mandarynek dziennie. O alergizującym działaniu cytrusów dowiedziałam się w dopiero szpitalu, ale odnosiło się to do okresu kjarmienia, a nie ciąży. Osobiście też powątpiewam, czy aby cytryna miałaby być dobra na zgagę, aż takim specjalistą nie jestem, zaś to o jej zasadotwórczości i leczeniu nadkwasoty mleczkiem cytrynowym wyczytałam w "mądrej książce".Ale jeszce jedna sprawę muszę poruszyć: w naszych czasach znacznie wzrosła ilość dziecki zagrożonych alergią, w pokoleniu naszych mam i teściowych alergie zdarzały się o wiele rzadziej i trudno się dziwić, że te rady ,które w ich czasach były najbardziej słuszne i dobre na dziś mogą być zupełnie błędne. Jeszcze nie tak dawno w niemalże każdym poradniku dla ciężarnych i karmiących zalecano spożywanie dużych ilośći krowiego mleka, teraz straszy się alergizującymi właściwościami tego mleka, niedawno straszono pieluszkami jednorazowego użytku (bo były ceratowe,czyli koło pupy tworzył się kompres z moczu), a teraz wręcz odwrotnie itd. Tak kolej rzeczy, czasy się zmieniają i wcale nie jest powiedziane , że nasze obecne "jedynie słuszne" poglądy nie zostaną drastycznie zweryfikowane przez kolejne pokolenie. Ba, w jednym pokolneniu poglądy i zalecenia potrafią zmienić się drastycznie: moja siostra swoje pierwsze dziecko 12 lat temu karmiła piersią. I to nie z przekonania, ze tak jest lepiej , ale z braku pieniędzy na sztuczne mleko. Wtedy jej koleżanki patrzyły na nią i "biedne dziecko" ze współczuciem i politowaniem. Dlatego nie dziwi i nie śmieszy mnie ,że niektóre osoby ze starszego pokolenia mająpodobne spojżenie: kiedy one karmiły dzieci szystkie "autorytety" poczuczały , że lepiej z butelki i przy użyciu naukowo opracowanych mieszanek.A te rady o czerwonych wstążeczkach i naszyjnikach ...cóż, czy jakościowo różnią się od horoskopów czytanych przez młode kobiety, od pytań o znak zodiaku, od tych wszechobecnych "amuletów szczęścia", klipsów i bransoletek zapewniających powodzenie w życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: agnes Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 16:01 Drogie Mamy i przyszłe Teściowe, być może się wymądrzam, za co z góry przepraszam, ale czy nie uważacie, że do dobrych rad teściowych i do samych teściowych należałoby podejść z nieco większym dystansem ? Chodzi mi o to, że tak naprawdę to wszystkie tworzymy już własne rodziny, mamy swoje dzieci, mężów czy po prostu partnerów życiowych. Po co więc tyle energii i zacietrzewienia kierować w stronę teściowej ? Jeśli teściowa jest w porządku to bardzo dobrze, jeśli nie to trudno. A co do "dobrych rad" to chyba lepiej swoje żale, ironię czy złośliwości zostawić na forum, uśmiechnąć się i zapomnieć o wszystkim, niż chować w sobie urazę, która może z nas wyskoczyć w najmniej odpowiednim momencie.jaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: rudka Re: dobre rady teściowej IP: *.* 22.03.02, 17:49 Właśnie o to chyba tu miało chodzić, Agnes. Żeby z uśmiechem podejść do tych "dobrych" rad i nie zacietrzewiać się. Opisując tutaj swoje "przejścia" ( nie tylko z teściowymi) i czytając o "przejściach" innych emam możemy nabrać do niech dystansu, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś