Dodaj do ulubionych

Mały - niemały dylemacik

IP: *.* 07.04.02, 19:50
Drogie eMamy !!!Od pewnego czasu zaczynam sie zastanawiać nad swoją przyszłością...Na dzień dzisiejszy moja sytuacja jest nawet całkiem różowiutka, ale co dalej. :what:Może zaczne od poczatku.Zaraz po skończeniu szkoły średniej zaczełam pracować i na swoje 26 latek mam juz całkiem niezły staż w zawodzie - w między czasie skończyłam studia.Pięć miesięcy temu urodziłam Wojtusia i nie wyobrazam sobie powrotu do pracy(właściwie to nie mam do czego wracać , bo w czasie ciąży zmieniłam miejce zamieszkania i musiałabym zacząć od nowa), tym bardziej ze sytuacja finansowa wcale mnie do tego nie zmusza - na chleb i pieluchy starcza.Niestety nawet półroczna przerwa w moim zawodzie - jestem po ekonomii - prawie przekreśla moja karierę ( tak nawiasem wcale nie pałam miłością do zawodu).Bardzo chciałabym być w domu z dzidziulkiem przez trzy lata, no i...... chciałabym mieć jeszcze jednego potomka.I tu zaczyna sie dylemacik. Nie wiem na co sie zdecydowac-czy teraz tak od razy za jednym zamachem i brzydko mówiąc mieć to z głowy-czy po jakiś kilku, kilkunastu latachPo pierwsze nie wiem czy jak teraz to poradzimy sobie finansowoA po drugie - wazniejsze CO DALEJ Z PRACĄ!!!!Wiem ze może moje problemy sa błache jak na dzisiejsze trudne czasy - innych tez nam nie brakuje, ale staram sie o nich nie myslecJakie macie doświadczenia w tych kwestiachPodzielcie siePozdrawiam Aga :hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: Siunia Re: Mały - niemały dylemacik IP: *.* 07.04.02, 21:31
      Jestem w podobnej sytuacji jak Ty.Ale jutro skrobne Ci maila na priv.Dziś tu jestem na moment ;)Ale [powiem teraz tak ogólnie: warto jest mieć dzieci , gdzie będzie nie duża róznica wieku. I wcale nie odczujesz tego tak bardzo finansowo. Poczekaj tylko z poczęciem drugiego bąbla az pierwsze skończy rok i cos. Najłatwiej - chyba, tak mi sie przynajmniej wydaje - mieć róznice 2 lat.Masz ciuchy, wózek, łózeczko itd. W tym czasie pierwsze bęzie juz jadło wszystko to, co dorośli i raczej nauczy się siusiac do nocnika. Więc zamiast na pampersy dla pierwszego, to będziecie kupowac dla drugiego dzidziusia :)A razem dzieci fajnie się chowaja, natomiast przy róznicy juz dwóch lat i Tobie z drugim będzie łatwiej.Ale może "za" przedstawie Ci jutro.To do przeczytania :0pa- Siunia
    • Gość: AnitaP Re: Mały - niemały dylemacik IP: *.* 07.04.02, 22:01
      Mój synek skończył właśnie 2 latka, ja jestem na urlopie wychowawczym. Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad drugim dzieckiem i niestety głównym powodem na "nie" jest nasza sytuacja finansowa. Powoli się poprawia, więc może... Ale wtedy między dziećmi byłyby już ok. 3 lata różnicy, to chyba już dużo?Myślę jeszcze o jednym. Poszłam do pracy 7 lat temu, od 2 lat jestem na urlopie, jeśli teraz urodzę następne dziecko, to w stażu pracy będę mieć więcej urlopu niż rzeczywistej pracy! A co z emeryturą?! No i znowu pieniądze!Ten dylemacik wcale nie jest taki mały!Anita.
    • Gość: akasia Re: Mały - niemały dylemacik IP: *.* 07.04.02, 22:27
      Między moimi dziewczynami jest 8 i pół roku różnicy. I tak naprawdę mam dwie jedynaczki. I to jest jedna strona medalu. A z drugiej strony po tych kilku czy kilkunstu latach przerwy macierzyństwo smakuje inaczej - jak dojrzałe wino.
    • Gość: Alexia Re: Mały - niemały dylemacik IP: *.* 07.04.02, 23:46
      Ja odpowiem tak: dla mnie też było ważne mieć co najmniej dwoje dzieci ale Mikołaj się urodził w czasach kiedy prawie nie było nic tzn. w naszym kraju... my z mężem nie mieliśmy nawet swoich pieniędzy...oboje studiowaliśmy...(ale za to jakie fajne chwile teraz wspominamy :) ). W związku z tym decyzja została podjęta, na tę chwilę: nie da rady drugie dziecko...Poradziliśmy sobie z Mikołajem wspaniale...(może jeszcze za szybko wyrokować ma 14 lat) ale jest super chłopakiem na dzień dzisiejszy... a żeby nie był samolubnym jedynakiem to tak go wychowywałam... aż wychowałam... do tej pory rozdziela wszystko co ma (sic!)kolegom i koleżankom... :) cierpi na tym tylko moja strona finansowa...hehe... mam co chciałam...Niedawno pojawił sie długo oczekiwany Wiktor... bałam się "jak diabli", po pierwsze już nie te lata, po drugie jak to będzie?... Jest wspaniale... puk puk, żeby nie zapeszyć... Mały jest fantastyczny a dla mnie to czysta przyjemność, macierzyństwo smakuje jak najbardziej dojrzałe wino...zgadzam sie zupełnie z akasią (!)...i smakuję ten okres, że jestem kurą domową ... to do innego postu powinnam napisać...zachwytu nad maleństwem nikomu nie dość, nawet brat jest nim zachwycony, chociaż bardzo sie obawiał konkurencji... hihi ale łatwiej starszemu rodzeństwu wytłumaczyć, żeby nie był zazdrosny, okazując mu miłość taką jak zawsze...bez zbędnego ulegania...poza tym ja teraz odpoczywam...przy małym Wiktorze...:) , mam dużo więcej cierpliwości, a ona może zostać nadwyrężona przy dwóch małych brzdącach...(a poza tym nie muszę prać pieluch w pralce "frani" bo taką dysponowaliśmy w akademiku...a to był koszmar... ale Ciebie to nie dotyczy). Generalnie jest naprawdę bardzo fajnie...Chociaż Siunia przekazała bardzo istotną rzecz...teraz jest "taniej" mieć dzieci, które nie różnią się wiekiem tak bardzo...ze względów finansowych, a to nie bagatela!Pozdrawiam Ola...Ps. Zpomniałam dodać pracowałam między "dziećmi" intensywnie...dogadzałam sobie towarzysko również... jak miło się teraz odpoczywa... wierz mi... :) !
    • Gość: KachaOb Re: Mały - niemały dylemacik IP: *.* 08.04.02, 07:15
      Aga!U mnie było tak:synka urodziłam na studiach (ekonomia), miałam 24 lata, potem 1,5 roku studia, obrona i do pracy. Bardzo wtedy chciałam drugie ale argumenty racjonalne: brak kasy, start zawodowy (czytaj tzw. doświadczenie zawodowe wymagane oczywiście wszędzie) przeważyły. Popracowałam sobie 4 lata, sytuacja finansowa się poprawiła, w pracy też ok. i dopiero wtedy urodziłam córeczkę. Ubranka po starszym zostały, z przyjemnością kupuję sukieneczki i cieszę się tym macierzyństwem na full. Do pracy wróciłam po macierzyńskim również z rozsądku,co by za 3 lata nie martwić się: kto mnie teraz zechce. Odnalazłam w takim układzie "złoty środek" dla siebie i mojej rodzinki.
    • Gość: Agachod Re: Mały - niemały dylemacik IP: *.* 08.04.02, 18:04
      Dzięki za odzewMusze tera wszystko przemyslećpapatki aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka