Gość: Kakarzynka
IP: *.*
22.04.02, 11:38
Żeby to zrozumieć?Może z waszą pomocą mi się uda.Moja dobra koleżanka(nie lubię używać słowa przyjaciel) pracuje od kilku lat w firmie z obcokrajowcami.Są to ludzie o zupełnie innej kulturze(muzułmanie),ale niektórzy z nich sa zupełnie normalni maja żony Polki dzieci chodza do normalnych szkół mówia po polsku obchodzą polskie święta , bądź podwójne.Ona zna te klimaty od zawsze zna ich język od dzieciństwa jeżdziła tam na wakacje i WIE jak żyją również ci ORTODOKSYJNI.Wczoraj przyjechała do mnie po radę .Od paru lat nie układały jej się związki z facetami.Była wciąż sama, my wszyscy braliśmy śluby,rodziliśmy dzieci, a ona wciąż trafiałą na palantów , ktorzy ją wykorzystywali i zostawiali.Jakiś rok temu związała się z kolegą z pracy.Miły , dobry , opiekuńczy, tylko izoluje ją od jej towarzystwa.Spotyka się z nią wyłacznie w kawiarni albo w parku, nie chce nas poznać(tłumaczy się barierą językową)Oświadczył się! Ona nie chce być sama, ale on do cholery jest ortodoksem!Modli się pięć razy dziennie bo żyje z nią w grzechu!Każe jej zmienić religię!!!!!Tłumaczę jej , że rok po ślubie zapomni co to fryzjer, kosmetyki,on juz nie pozwala jej nosić bluzek na ramiączkach!!!Założy jej chustkę na łeb i wywiezie , ludzie ona była najbardziej niezależną osobą jaką znałam jak mam ją uratować on ją tak omotał, ze ona myśli, że CHCE!przyjąć islam, ze on ją tak kocha bo jest dla niej dobry.Naprawdę zachowuje siię jak po praniu mózgu .Wymyślcie może jak jej pomóc zajrzę dopiero wieczorem,przepraszam, za taki temat, ale jestem w desperacji, a wiem ,że są wśród was osoby które w ogromnie dyplomatyczny sposób potrafią wyłożyć swoje argumenty,a ja podchodzę do tego bardzo emocjonalnie i nie umiem jej nic konkretnie powiedzieć, wiem, że tylko ja mogę ją przekonać.Pomóżcie,dzięki.K.