Dodaj do ulubionych

Dziecko w zamrażarce

25.11.06, 14:22
W Kanadzie postawiono przed sądem 21- letniego mężczyznę, który nie wiedząc,
jak poradzić sobie z gorączką u 10-miesięcznej dziewczynki, włożył ją do
zamrażarki - podały w piątek kanadyjskie media.

Mężczyzna zauważył, że córeczka jego dziewczyny ma bardzo wysoką gorączkę.
Podjął więc próbę ulżenia dziecku za pomocą zimnych okładów. Gdy to nie
pomogło, sfrustrowany wyszedł z dzieckiem na chłodne, wieczorne powietrze, co
również okazało się nieskuteczne. Wówczas, obawiając się, że położenie
dziewczynki w wannie z zimną wodą może być niebezpieczne, zdecydował się na
umieszczenie jej w zamrażarce.

Dziecko przybywało w zamrażarce bardzo krótko. Niebawem zostało uratowane z
opresji przez matkę, która w porę wróciła do domu. Mimo to, dziewczynka
doznała odmrożeń i musiała spędzić kilka dni w szpitalu.

Mężczyźnie postawiono zarzuty karalnego zaniedbania oraz poturbowania
dziecka. Oskarżony nie przyznał się do winy, tłumacząc swój postępek brakiem
odpowiednich zdolności rodzicielskich.







wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=299378



On chyba jakieś psychiczny był!!!!!!
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: Dziecko w zamrażarce 25.11.06, 14:23
      dziwne, ze sie nie udusiło
    • asia0212 Re: Dziecko w zamrażarce 25.11.06, 14:27
      Psychiczny to on jest napewno,bez najmniejszej wyobrażni.Mamy XXI wiek i takie
      zacofanie.Ciekawe jak jego mama radziła sobie z gorączkującym synkiem?
      • dragon_fruit Re: Dziecko w zamrażarce 25.11.06, 14:28
        po zachowaniu sadze, ze sposobem z piecem chlebowym
        • inia1984 Re: Dziecko w zamrażarce 25.11.06, 17:06
          Idiota!!! mieszkam w Kanadzie i wiecie jakie tu są zimy???? on wyszedł z
          dzieckiem na dwór??? chore!!! tu w dzien temperatura siega ok -25 stopni. brak
          słów!!!!
    • figrut Re: Dziecko w zamrażarce 25.11.06, 22:14
      Hmm, w podobny sposób wujek mojego niemęża uratował swojego syna. Co prawda nie
      wsadził ,go do zamrażarki, ale wyniósł w środku zimy na taras i położył go
      nagiego na cementowej posadzce. Nie pomagały dziecku żadne środki
      przeciwgorączkowe, a po podaniu pyramidonu dziecko dostało drgawek gorączkowych.
      Jak przyjechało pogotowie, to małemu gorączka zdążyła już spaść i było po
      drgawkach. Gdyby nie ta desperacja, to chłopak zdaniem lekarza by nie przeżył, a
      więc coś, co innym mogło by się wydawać sadyzmem i nieodpowiedzialnością,
      okazało się ratunkiem życia. Chłopak żyje i ma się dobrze. W tej chwili ma 14 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka