Znów teściowie

IP: *.* 09.05.02, 08:21
Jak postąpić z taką teściową (no i teściem też), która na informację, że mój mąż (ich syn) będzie uczestniczył w porodzie, starają się go zniechęcić mówiąc o krwi, wysiłku, obrzydzeniu!!!! Bez krępacji przy mnie!!! Jak wasi teściowie reagowali na taką wiadomość?WkórzonaUlka
    • Gość edziecko: tygrys Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 08:28
      Ulciu, jedyne co mogę powiedzieć to, że bardzo Ci współczuję takich teściów :(. Nie wiem skąd się to w ludziach bierze :what: ...Myślę, że nie ma co z nimi walczyć tylko zaaranżować mężowi kilka spotkań z ludźmi, którzy go do porodu rodzinnego zachęcą. Najlepsi byliby jacyś jego dobrzy kumple. Życzę powodzenia i trzymam kciukiKasia B., która poród rodzinny ma za sobą, a jej mąż nie wyobraża sobie innego :)
    • Gość edziecko: Olka Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 08:54
      1. Starać się nie poruszać tego tematu przy teściach2. Spotykać się z ludźmi, którzy mają rodzinny poród za sobą i są z niego zadowoleni (większość jest zadowolona)3. Przypomnieć, że mąż może w każdej chwili wyjść na moment z sali porodowej i "odetchnąć" i że nie musi patrzeć w centrum akcji ;-), często wystarczy, gdy będzie stał obok, trzymał za rękę, wspierał dobrym słowem4. Jeśli teściowie sami sprowokują temat - zapytać, czy teść widział jakikolwiek poród, oraz czy teściowa też widziała (przecież kobieta niewiele widzi na własnym porodzie, no nie?), czy czerpią wiedzę wyłącznie z wenezuelskich telenowel5. Wyluzować się.Poród rodzinny jest super.Rijke
    • Gość edziecko: Pysia Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 08:57
      Oj znamy to, znamy... ale posłuchajcie - w czasach gdy nasze teściowe rodziły, o porodach rodzinnych (o ile się nie mylę) nie było mowy. Same przecież wiecie jak było - przymusowe leżenie podczas skurczy, zero obecności bliskich osób itp. Do mojej mamy też to kompletnie nie przemawia, i też delikatnie próbuje mnie zniechęcić do porodu rodzinnego, tłumacząc że "on może nabrać do Ciebie obrzydzenia jak to będzie widział, wiesz, faceci niezwyczajni takich widoków, potem może być różnie ze współżyciem..." ale wiem że nie mówi tego ze złej woli, po prostu nie doświadczyła porodu rodzinnego i jak ma sobie go wyobrazić? Nawet na szkołę rodzenia kręci nosem. Ale szanuje nasz wybór, słucha relacji ze szkoły rodzenia, i z niedowierzaniem kręci głową, robiąc jakieś dziwne miny :-) Ale to naprawdę nie ze złej woli. Nie obwiniajcie o to teściów czy rodziców, bo ja o to żalu do mamy nie mam.
      • Gość edziecko: asia.d.d Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 09:04
        Po pierwsze generalnie faceT sToi przy głowie kobiety wiec widzi niewiele- nie po To też tam jesT żeby się naoglądaćPo drugie proponuję nie poruszać tematu przy teściach, bo oni pewnie i Tak zdania nie zmienią, a Ty będziesz siporzebnie denerwowaćpozdrawiamAsia
    • Gość edziecko: Kasia_M Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 09:15
      witamsmileU mnie było tak samo - teściowa zaczynała opowieści o tym jakie to obrzydliwe, krew, krzyk, ba nawet mówiła mężowi, że to ... nie za ładnie pachnie (sic!).... i faktycznie synek mamusi się zaczął wahać....i 4 miesiące przed porodem rodzili razem nasi znajomi - kolega po wszystkim był tak dumny z siebie i tego wyczynu, że mój zaczął na sprawę innaczej patrzećsmile poza tym miałam sporo kłopotów z ciążą i wprawdzie go nie namawiałam - ale dawałam do zrozumienia że w razie czego on przypilnuje wszystkiego, że może mi pomóc w "obyciu" z pielęgniarkami i lekarzami etc etc.... w końcu zdecydowaliśmy, że będzie ze mną przez całą 1 fazę porodu - na samo wyjście dziecka na świat - wyjdzie jeśli nei będzie się czuł na siłach - a potem wróci..:)i tak się to odbyło - zresztą na moją prośbę - kiedy odczułam pierwsze skurcze parte wiedziałam, że on już mi w niczym nie pomoże- teraz była moja "działka" do zrobienia - wyszedł na te 10 minut i zaraz wrócił jak tylko Marta oznajmiła że jest i wszyscy zadowoleni a teściowa... hihi chwaliła się po rodzinie i znajomych jakiego to ma odważnego syna.... :) nic dodać nic ująćpozdrawiam życząc szybkiego porodusmile))
      • Gość edziecko: mamula Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 09:44
        a swoja droga tacy tesciowie lub ich rodzice tez mieli na pewno porod rodzinny (tak sie kiedys rodzilo-w domu z pomoca meża)moze nie rozmawiaj z nimi po prostu o tym. niestety beda mieli jeszcze nie raz sie okazje przekonac, ze swiat przez ostatnie kilkadziesiat lat NAPRAWDE sie zmienil. i choc oni o tym najwyrazniej nie wiedza, to nie niesty musza sie z tym pogodzic.akurat wpsolne rodzenie nie jest czyms nowym ale pielegnacja niemowlaka na pewno jest inna niz kiedys.:)głowa do gory!!
    • Gość edziecko: wiesia Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 09:50
      Tak się zastanawiam ,czy ten tytuł to nie prowokacja wymierzona we mnie ;-), bo równie dobrze możnaby napisać "starsze pokolenie a poród rodzinny", albo "uprzedzenia wobec porodu rodzinnego", po co to o tych teściowych w tytule?Moja najlepsza koleżanka z takich samych powodów (tfu, zmęczona i brzydka będę, po co mu to oglądać, to krępujące itp.) nie życzyła sobie obecności męża przy porodach, choć niczyją teęsiową przez najbliższe 20 lat raczej nie będzie.Z kolei mój szwagier był pierwszym facetem w Kielcach (a jakże!), który oficjalnie uczestniczył w porodzie rodzinnym (sala była dopiero wykańczana) i nawet wśród personelu szpitalnego wzbudził spore emocje. Co tam ,że siostra rodziła, jak wyszedł z sali, to pod drzwiami spotkała go grupka salowych wpatrzonych w niego jak w obraz , a jedna wydusiła z niekłamanym zachwytem: "jaki pan dzielny, jak pana widzę, to aż słońce jaśniej świeci (!)"
      • Gość edziecko: monikap Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 10:36
        Wiesia - duza buźkamonikap
    • Gość edziecko: martusek Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 10:25
      Kurczę, jak ludzie są ze sobą jakiś czas, to co ich może obrzydzić??? A jakby tak facetowi zrobiłby się czyrak na nodze, to też by nie za ładnie wyglądało, ba, nawet pachniało, ale jakby żona się od niego wyprowadziła, żeby nie nabrać obrzydzena i wróciła po wszystkim, zamiast pielęgnować i pomagać, to co by jej teściowa na to powiedziała?...
      • Gość edziecko: addria Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 10:54
        Nie przejmować się zupełnie! Niech sobie mówią, a Wy róbcie swoje! Moi teściowie twierdzili, że mój mąż "tego nie zniesie", "zemdleje", itp. Zniósł, nie zemdlał i chce być przy następnym porodzie, jeśli taki w przyszłości się zdarzy. Tak jak pisały moje poprzedniczki, teściowie żyli w innych czasach i to dla nich nie do pojęcia. A jak ich syn opowie im jak było cudownie witać swoje dzieciątko, to na pewno zmienią zdanie.
    • Gość edziecko: Paka Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 11:24
      Moja Teściówka też była zdziwiona tym, że chcemy być razem przy narodzinach Zosi (tak samo jak nie mogła zrozumieć mojej determinacji w naturalnym karmieniu, skoro było tyle trudności), ale nie robiła nam żadnych uwag, ani nie zniechęcała Bartka. W ogóle mam z nią bardzo dobre układy. Ale o penych rzeczach nie należy rozmawiać ani z Rodzicami, ani z Teściami, bo to nie to samo pokolenie. Ustalajcie je razem, po cichutku. Najważniejsze żebyście się wspierali we dwójkę. To Wasze dziecko i Wasza decyzja. A jak Teściowie znów zaczną rozmowę przy Was, niech mąż powie, że "się jeszcze zastanawia"... :)Pozdrawiam.Paka z Wrocławia
    • Gość edziecko: zula Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 20:15
      Mój teść był bardzo przeciwny - o czym dowiedziałam się od teściowej- ale tak zawstydzają go wszelkie tematy stricte kobiece że w ogóle nie wypowiadał się na ten temat. Teściowa za to uznała że ludzie z wyższym wykształceniem mają inne myślenie "na te rzeczy" i nie oponowała. Powiedziałam jej że nie wyobrażam sobie porodu bez męża. Bardzo się bałam. Po porodzie setki razy powtarzałam że gdyby nie mąż.... I teraz chwali się że rodziliśmy razem. Porozmawiaj z mężem o tym jak bardzo go tam potrzebujesz. Jeżeli się boi że nie wytrzyma to przecież na ten ostatni "krwawy moment" może wyjść. A teściowie są przedpotopowi. Kto w ich czasach przejmował się rodzącą kobietą? Zobaczysz że po fakcie będą znawcami rodzinnych porodów. Powodzenia. Niech Ci tam dobrze kręgi masuje w trakcie...
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 21:14
      W ich czasach to było przecież nie do pomyślenia. Można ich zrozumieć. Nie przejmuj się. Odwórć kota ogonem - tak podczas porodu kobieta krwawi i cierpi, nie jest wówczas piękna jak panna młoda na ślubnym zdjęciu. Ale nie po to mąż chce z nią być podczas porodu. Chce jej pomóc w tej jednej z najtrudniejszych i najpiękniejszych chwil w życiu. Szkoda kochani teściowie, że wam nie było dane wspólnie rodzić mojego kochanego męża.Madzia
    • Gość edziecko: madzia22 Re: Znów teściowie IP: *.* 09.05.02, 21:15
      W ich czasach to było przecież nie do pomyślenia. Można ich zrozumieć. Nie przejmuj się. Odwórć kota ogonem - tak podczas porodu kobieta krwawi i cierpi, nie jest wówczas piękna jak panna młoda na ślubnym zdjęciu. Ale nie po to mąż chce z nią być podczas porodu. Chce jej pomóc w tej jednej z najtrudniejszych i najpiękniejszych chwil w życiu. Szkoda kochani teściowie, że wam nie było dane wspólnie rodzić mojego kochanego męża.Madzia
Pełna wersja