Właśnie dostałam następującego maila:Szanowni Państwo! Zwracamy się do wszystkich Ludzi Dobrego Serca z gorącą prośbą o pomoc w ratowaniu życia naszego synka. Jesteśmy rodzicami piętnastomiesięcznego Kubusia, który urodził się z guzem zatok przynosowych i oczodołu. Nasz synek jest pogodnym, uśmiechniętym i pełnym życia dzieckiem. Niestety, z każdym dniem nasz niepokój o jego życie jest większy, gdyż nowotwór powiększa się uciskając coraz bardziej na mięśnie oka, przez co gałka oczna jest nieruchoma powodując kłopoty z oddychaniem przez nos i częste zachłystywanie się. Kubuś był leczony w Centrum Zdrowia Dziecka na oddziale neurochirurgii i onkologii. Jednak jedynym ratunkiem dla niego jest wykonanie bardzo skomplikowanej i kosztownej operacji, której podjęli się lekarze ze szpitala w Nowym Jorku. Koszt operacji wynosi 270 tys. złoty. Sami nie jesteśmy w stanie jej sfinansować. Każdemu z nas jest bardzo ciężko, ale w obliczu ryzyka życia naszego ukochanego synka, każda złotówka przekazana na Fundację może pomóc w odzyskaniu jego zdrowia. Wysłaliśmy ten e-mail do 16500 osób. Wystarczy, że każdy z Państwa przekaże około 15 a nasze dziecko będzie żyło. Za wszelkie wsparcie z głębi serca dziękujemy. Marta i Krzysztof CzekałaAdres strony o Kubusiu -
http://www.teta.com.pl/kubus/kubus.aspKochane mamy!Nie pozwólmy, żeby Kubuś umarł z powodu braku pieniędzy na leczenie

Pozdrawiam,Ania (zdołowana kolejnym przypadkiem, gdy rodzice nie mogą pomóc swojemu maluszkowi, bo ich na to nie stać

)